Problemy w związku - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-06-18 11:45:56

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Problemy w związku

Witam jestem tu nowa mam na imie Agnieszka mam 41 lat.Może od poczatku.Pozanałam obecnego partnera (nie mamy slubu) 13 lat temu.Mamy 2 je dzieci dwie córeczki 12 i 6 lat.Na poczatku było bardzo dobrze.Było nam ze sobą dobrze.Gdy pojawiła sie pierwsza córeczka wszystko spadło na mnie.Ja mała si zajmowałam 24 godziny na dobe.On nic nie robił przy niej.Ale ok przebrnełam to.któregos razu powidział mi ze go juz tak nie pociagam jak przed tem.To zabolało.To fakt przytyłam (nie należe wogle do chudych),troche byłam taka przyczłapana hihi.Ale jak sie ma tyle pracy o to wcale nie trudno.Potem poszłam do pracy i było ok.Ale zauwazyłam wtedy ze moj partner "karze mnie " brakiem sexu np po jakiejś kłutni.Zawsze myslałam ze to kobieta kzre tak faceta a tu------prosze na mnie to padło.Aha dodam ze moj partner jest 14 lat starszy odemnie ale mi to nieprzeszkadza.Ale do rzeczy,teraz mam dwoje dzieci ,pracuje i co jest coraz gorzej.Ja pracuje,zajmuje sie dziecmi ,piore gotuje,sprzatam ,odrabiam lekcje itd.lista jest długa.On tez pracuje, nie powiem w domu robi typow mskei rzeczy(naprawy).niestety od juz dłuzeszgo czasu nie chce sie kochać nawet przytulać .Powiedziała mi ze jstem za gruba na sex???????owszem nie jsetm modelką.Nasze pozycie intymne juz od paru lat jest ubogie wiecie 5 min i już.jak ja chce - odcep sie nie mam ochoty.I wiecie tak od 2 lat odkryłam ze on sie nanizuje albo przy filmach alebo ot tak.Poczułam sie starszanie.Wiem ze faceci to robia i to mi nie przeszkadza ale czy to normalne ja pokazuje że bym chciała ,on niezwraca uwagi na to a potem w srodku nocy lub nad ranem budze sie i czuje ze to robi.Nie rozumiem ma przy sobi zywa kobiete a woli to sam robic???Chyba ze juz mnie nie kocha.mi np. nie rzekaszadza ze jest juz starszy coraza barzdiej ,ma zmarszczki,nie takie ciało,nie przeszkadza mi bo go kocham taki jaki jest.Niestety ostatnio powidzaiał mi ale nie wiem czy to miał byc zart czy nie ze jest ze mna tylko dlatego że mamy dzieci.To zabolało bardzo.Jak każda kobieta potzrebuje czułości,zwykłego pzrytulenia.Nistety tego nie mam .Zamknełam sie w sobie.Zajełam sie sobą i dziecmi.Wmowiłam sobie że tak jest to niech tak bedzie ale ja juz nie okazuje mu swojeje miłości juz niepotrafie .Przepraszam pisze troche chaotycznie.
Pozdarawiam Wszyskich,poradzcie jak sobie z tym poradzić?

Offline

 

#2 2009-06-18 12:44:13

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Problemy w związku

Witaj Agnieszko:smile
Wygląda na to, że rzeczywiście Twój mąż zmienił swoje nastawienie do Ciebie. Potrzeba tutaj poważnej rozmowy. Szczerze musicie sobie powiedzieć, co do siebie czujecie. Co jesteście w stanie naprawić. Jest z Tobą cały czas, a więc tego chce i na pewno nie tylko ze względu na dzieci. Może sam na razie nie potrafi wyrazić o co mu chodzi. Może z czymś się przed Tobą wstydzi??

Offline

 

#3 2009-06-18 12:54:16

mon61
Przyjaciółka Forum
Wiek: 40 i jeszcze troche
Zarejestrowany: 2009-04-26
Posty: 1559

Re: Problemy w związku

Dla mnie to on ma mozg chory.Nawet jesli jestes otyla,nie slicznotka.A co,on jest Belmondo?Co o n soba w ogole reprezentuje?
A niech sie onanizuje ,jak jemu jest z tym dobrze.A ty zyj swoim zyciem.Moze jego to cieszy ,ze Ty za nim chodzisz i prosisz o sex.Dlatego on tak postepuje.
Dla mnie to on jest chory.

Offline

 

#4 2009-06-18 13:03:05

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Witaj dziekuje za odpowiedz.Moj partner ma zawsze do mnie pretensje a to ze nie posprzatane,cos nie umte nie połozone na tym miejscu itd.Ja czasem nei mam siły na nic.Czy to normalne jak jestem chora mam wysoka temp. to on mówi ze sie wymiguje chorobą przed gotowaniem ,sprzataniem itd.Czy to normalne? kiedys miałam grypę i młodsz córeczka miała pare miesiecy miałam 39 stponi aon kazał mija przewijac bo on tego nie zrobi,więc zwlkałam sie z łuzka przewijałam mała nie chucajac na nia,tak tez jakarmiłam (z butelki).Czasem zastanawim sie czy wogle cos do mnie czuje?A może ma kogoś innego ?Jak w ubiegłym roku bylismy nad możem to o mało bysie przwrocił tak sie ogladał za prawie każda bebeczką w stroju.To jeszcze zrozumiem bo nie jestem może zbyt atrakcyjna.Teraz tak sobie mysle że my zyjemy razem ale osobno

Offline

 

#5 2009-06-18 14:40:27

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Problemy w związku

Z tego, co piszesz można wywnioskować, że Wasz kryzys trwa już długie lata. Twój partner rzeczywiście zachowuje się, jakby ży swoim życiem, osobno. Pogadaj z nim, dlaczego z Tobą jeszcze jest, skoro tak się męczy? Czy naprawdę tylko dla dzieci??

Offline

 

#6 2009-06-18 16:12:25

Roxana
Przyjaciółka Forum
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 1754

Re: Problemy w związku

Cześć agag1968 ! Nie możesz pisać o sobie że nie jesteś atrakcyjna , każda kobieta jest atrakcyjna i ty też . To że jesteś przy kości nie przeszkadza być piękną i seksowną . Twój partner ma spory problem  ze sobą, który facet przy zdrowych zmysłach się onanizuje mając obok siebie kobietę ?  A może on nie ma erekcji  i wstydzi się tego ,jak sam to robi to może mu to się udaje? Kto wie może masz rację że ma kochankę ,rozmowa by wszystko wyjaśniła ale który facet chce rozmawiać ?  Postrasz go może ,że znajdziesz sobie kogoś jak będzie się tak dalej zachowywał, jesteś dużo młodsza powinien dbać o ciebie ,powiedz mu że wiesz co on robi i że sobie tego nie życzysz a jak znów zacznie zrób to samo co on . Walcz jego bronią!!!


Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

Offline

 

#7 2009-06-18 22:50:29

syla26
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 3

Re: Problemy w związku

Czesc jestem tu nowa i chcialabym z kims pogadac.mam na imie Sylwia z obecnym partnerem jestem 9 lat jest nam ze soba dobrze.ale ciagle pojawiaja sie problemy ja bym chciala zalozyc rodzine miec dzieci a on jak by nie byl pewny czego chce mieszka u rodzicow bo narazie nie mamy warunkow zeby razem zamieszkacwidujemy sie w weekendy ale mnie to juz meczy probowalam rozmawiac z nim ale ciagle nic.zalezy mi na nim ale ja nie moge ciagle podejmowac decyzji.duzo tez przez kase bo gdybysmy mieli swoj kat byloby inaczej a tak lipa.

Offline

 

#8 2009-06-18 22:54:11

ikaa
100% Netkobieta
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-02
Posty: 4187

Re: Problemy w związku

Syla26, a ile on ma lat ze nie chce pojsc do przodu z Waszym zwiazkiem?
domyslam sie ze chcialabys jzu sie z nim jakos bardziej ustabilizowac, jestescie ze soba juz tak długo
no jedynie rozmowa Ci pozostaje, ja bym powiedziala szczerze ze taka sytuacja jzu Cie meczy


porąbana jak łajno w tartaku

Offline

 

#9 2009-06-19 07:33:49

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Roxana dzieki za słowa otuchy.Masz racje gdzies po drodze zagubiłam swoją kobiecość .Myśle że własnie moj partner tez jest tu winny bo ciagle mi mówi ze jestem do bani,zobacz jak wygladasz itd,słuchając tego przez pare lat mozna niezłych kompleksów sie nabawić!

Offline

 

#10 2009-06-19 08:45:45

oliwka
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-03-01
Posty: 1340

Re: Problemy w związku

Wydaje mi się,że żle sie dobraliscie lub poprostu w tych ciagu kilku lat zmieniliście podejście do siebie.Zabrakło rozmowy i powstała monotonia życia codziennego.On zajęty pracą,a Ty obowiązkami związanymi z dziećmi.Tak żyjecie razem pod jednym dachem,ale każdy żyje swoim życiem,a przecież nie na tym polega życie rodzinne.Ja agag na początek spróbowałabym odszukać w swoim ciele kobiete.Zadbac o siebie i wydobyć to,co masz atrakcyjne.Nie mówię o odchudzaniu, bo jeżeli Tobie nie przeszkadzają Twoje wymiary to tak to zostaw.Chodzi mi o to,żebyś kupiła sobie coś fajnego,zrobiła fajną fryzurke i delikatny makijaz.Do tego dodaj piekny uśmiech i nastaw się pozytywnie.Niech mąż widzi,że jesteś atrakcyjna.Siedząc w domu nieraz zapominamy o tym ,że jesteśmy kobietami.Nawet gotując obiad powinnyśmy być zadbane.Powinnyśmy to robić dla siebie.Jesteś młoda kobietą i rozumiem,że boli Cie to jak Twój facet się zachowuje.Spróbuj z nim szczerze porozmawiać.Wyjaśnij mu,co Ci się nie podoba w związku i że nie podoba Ci się to jak Cię traktuje,bo Tobie też należy się szacunek, a nie tylko wymagania i poniżanie w jakiś sposób.A jeżeli agag on się nie zmieni to chyba szkoda marnować czas na taki związek.Wiem,że wiele par tkwi w takich związkach ze względu na dzieci.Ale czy to dobrze bo ja sądze,że dzieci i tak widzą,że jest coś nie tak.Nie marnuj sobie życia jezeli ktoś Cię odrzuca i krytykuje.Wyjdż do ludzi ,spotkaj się ze znajomymi i napewno nie zamykaj się w sobie.Nie pozwól sobą pomiatać.Uwierz jesteś dobrą osobą i wspaniałą mamą.Spróbuj coś zrobić dla siebie.Niech widzi,że i bez niego dasz radę.Nie raz warto postawić wszystko na jedną karte i zacząć żyć od nowa.Życzę Ci naprawdę, abyś poczuła się w swoim życiu piękna i spełniona.


"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

Offline

 

#11 2009-06-19 09:20:05

mon61
Przyjaciółka Forum
Wiek: 40 i jeszcze troche
Zarejestrowany: 2009-04-26
Posty: 1559

Re: Problemy w związku

Facet Agi przez te pare lat tak zdolowal dziewczyne ,ze ta stracila wiare w siebie i niewie ze jest nadal kobieta.Moze nieatrakcyjna  dla partnera ,ale moze byc atrakcyjna dla innego faceta i przede wszystkim wartosciowa.Aga,musisz wpoic w siebie,ze jestes kims waznym.Spojrz ile spraw potrafisz sama zalatwic,dziecmi sie wspaniale potrafisz zajac,i dbasz o dom.Wiesz ile facetow chcialoby miec takie zony?Zaradne i dbajace o dom?
Nie chce Cie namawiac do rozwodu,bo do tego musisz dojrzec sama,ale pomysl o sobie,o tym ,ze mozesz komus innemu dac szczescie.
Zadbaj o siebie,nie mowie ,ze masz sie odchudzac.Ale zadbaj o makijaz,ubior,sposob bycia.I nie pros ojca Twoich corek o wspolzycie i rozmowy.On ma do tego swoja reke i czaty smile
Doprowadz do tego,ze to on bedzie za Toba chodzil.Miej swoja dume.
Aga,pamietaj,ze jestes wspaniala kobieta i ze mialas pecha trafiajac na takiego d....
Powodzenia

Offline

 

#12 2009-06-19 13:12:15

DEKADA
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-16
Posty: 4

Re: Problemy w związku

Witaj agag.Na twoim miejscu,wzieła bym się w garść i to jak najszybciej.Mam dużo otyłych koleżanek,i są to super dziewczyny.
Moje koleżanki uczestniczą w zajęciach aerobiku,z tego co się orientuje nie są to zbyt duże koszta.
Niechcę,żebys mnie zle  zrozumiała,ale twój mąż chyba czuje się zbyt pewnie utwierdzając,cię w przekonaniu,że nie jesteś atrakcyjna itp.itd.
ja na twoim miejscu zapisałabym się na aerobik,jest on organizowany o różnych porach.Skorzystała z solarium ,zrobiła coś w końcu dla siebie.A mężowi napewno nic by się nie stało gdyby trochę więcej zajmował się dziećmi i domem.
Z aerobiku skorzystałabym na twoim miejscu,tylko i wyłącznie dla samej siebie,nawiążesz nowe kontakty z dziewczynami,jakieś małe wypady na kawę i po sklepach.Myślę że to go trochę otrząśnie.Spróbuj nie masz nic do stracenia.
A jeśli będzie sprzeciwiał się i dawał ci do zrozumienia,że i tak ci się nie uda,wtedy postraszyłabym go rozwodem i tym bardziej bym mu pokazała na co mnie stać.
Napewno jest trudno zrobić ten pierwszy krok,ale uwierz w siebie.Wiara potrafi czynić cuda.

Powodzenia.....

Offline

 

#13 2009-06-19 15:54:07

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Problemy w związku

Syla, Twojemu facetowi najwyraźniej odpowiada "ciepełko" rodziców i nie chce mu się zawracać głowy myśleniem, jak tu dalej żyć samodzielnie, założyć rodzinę itd. Trochę to maminsynkowate...Pogadaj z nim, czego on oczekuje od życia, od Ciebie. 9 lat w związku to już długo i on jeszcze nie jest pewny???hmm

Offline

 

#14 2009-06-19 21:03:14

atina
Zbanowany
Zarejestrowany: 2008-09-04
Posty: 3158

Re: Problemy w związku

Agag Twój parter przez lata zabił w Tobie poczucie własnej wartości,traktował Cię jak sprzataczkę,pomywaczkę i niańkę Waszych dzieci.
Czas to zmienić,najlepiej od siebie pokaż mu że jesteś piękną zadbana kobietą.Zacznij więcej dbać o siebie,nowe ciuszki,fryzurka,makijaż a przede wszystkim wiecej pewności siebie facet od razu to zauważy.To że jesteś troszeczkę przy kości myślę że nie ma tu najmniejszego znaczenia.On sie przez tyle lat przyzwyczaił że mu ulegasz i to on rozdaje karty w Waszym związku.
Tak jak napisała Dekada zacznij więcej wychodzić do ludzi,robic coś dla siebie,jesteś jeszcze młodą i na pewno atrakcyjną kobietką,tylko nie dowartościowaną w życiu a jak twój facet się nie zmieni no to trudno,niech żyje sobie sam Ty jesteś na tyle dzielna że sobie w życiu poradzisz.Powodzenia i głowa do góry.smile


  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

Offline

 

#15 2009-06-20 07:17:50

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Witajcie dziekuje za rady rzeczywiscie jestem niedowartosciowana i zakompleksiona ale wiecie juz pare waszych rad wprowadzilam w zycie zmienilam fryzure robie makijaz codz?ennie nie tylko do pracy pare ciuchow kupilam hm czuje sie lepiej i postanowilam zadbac o s?ebie zobaczymy co z tego wyniknie wczoraj jak zobaczyl moja fryzure powiedzial po co to robie szkoda kasy wkurzylam s?e

Offline

 

#16 2009-06-20 14:10:30

DEKADA
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-16
Posty: 4

Re: Problemy w związku

Witaj agag.
Cieszę się,że zaczynasz wprowadzać zmiany w swoim wyglądzie.Twój mąż napewno odrazu nie zaakceptuje twoich zmian zewnętrznych.Nawet zacznie się zastanawiać,czy nie robisz tego dla kogoś innego.Ale tu potrzymałabym go w nie pewności.Niech sobie tak przez jakiś czas myśli,a ty to przemilcz.
A co do aerobiku nie miałam namyśli,żebyś się odchudzała bo na takie spotkania nie musisz chodzić codziennie ale możesz korzystać 2 razy lub raz w tygodniu.To spewnością poprawi ci samopoczucie no i mięśnie będą napewno bardziej napięte.A co do ubioru,od czasu do czasu wchodzę do sklepów z odzieżą używaną.I tu nie raz trafiłam na fajny ciuch za nie duże pieniądze,moje zdumienie jest zawsze gdy mi się coś podoba,oczywiście nie jest w moim rozmiasze.A wręcz przeciwnie.Są to ładne sukienki,lub bluzeczki z dekoltem.A myślę że tu masz co pokazać.My kobiety zawsze musimy pokazać to co jest naszym atrybutem.Jeśli mój post cię nie przekona,idąc ulicą zwróć uwagę na inne kobitki w jaki sposób to uwydatniają.Oczywiście mężowi nie mów gdzie to kupiłaś i za ile.A naprawdę mozesz trafić na fajne ciuchy.Mąż niech sobie myśli,że wydajesz na to krocie.
No i solarium,spróbuj skorzystać.
Oczywiście jeśli twój mąż nadal będzie dla ciebie niemiły,również to przemilcz.Ewentualnie możesz mu zaproponować wspólny niedzielny spacer razem z córeczka.Postaw go przed faktem,stań z córką przed nim i powiedz mu że chciałybyście go zaprosić naprzykład na lody.Myslę że przy dziecku będzie mu głupio odmówić,a jeśli odmówi wtedy idzcie same.Oczywiście ten spacer niech się trochę przeciągnie.Jak posiedzi pół dnia w domu sam,to zmieni zdanie.Ta sytuacja niech się powtórzy.
A wracając do dekoltów korzystałabym z tych walorów nawet przy obowiązkach domowych.A ty zwróć uwagę w jaki on sposób,to odbiera.No i jeszcze perfumy,kup sobie o  intensywnym zapachu,i tu sobie nie żałuj.Mężczyżni lubią gdy kobiety ładnie pachną i to ich tez w pewien sposób podnieca.Więc idż do drogerii i tam skorzystaj z rad pań sprzedających,napewno coś wybierzesz dla siebie.
Mam nadzieję,że skorzystarz z moich po części rad.No i jeszcze jedno przedewszystkim,uśmiech.Dużo się uśmiechaj.

Offline

 

#17 2009-06-20 22:16:23

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Dzieki troche podnioslas mnie na duchu mam juz pewne postanowienia choc juz dzisiaj znowu awantura byla ale bylam poza domem dzisiaj i mialam czas na przemyslenia oj sporo tego bylo dzisiaj rano dal popis jak nigdy nie bede tego opisywac bo jest zbyt ponizajace

Offline

 

#18 2009-06-20 22:22:28

salomea
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-06-14
Posty: 956

Re: Problemy w związku

Nie daj sobą pomiatać....do góry głowa!!!!!


„Czasami świat ma tyle wad….”

Offline

 

#19 2009-06-21 08:44:19

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Witajcie swoje przemyslenia i wasze rady pomalu wprowadzam w zycie dzisiaj w nocy powiedzial m? ze mam schudnac lub cos wymyslec bo on n?e ma sily sie kochac a jemu chce sie powiedzialam mu ze co czuje jak to mowi ze mi przykro a on ze sobie znajdzie kogos do tego zyczylam mu powodzenia

Offline

 

#20 2009-06-22 08:13:44

atina
Zbanowany
Zarejestrowany: 2008-09-04
Posty: 3158

Re: Problemy w związku

Agag nic nie piszesz co tak na prawdę czujesz do swojego partnera,czy go kochasz?
Czy to co was łączy to tylko wspólne dzieci i jego ciągłe pretensje?Ja nie wyobrażam sobie trwać w takim związku gdzie partner w łóżku powie mi ,że muszę schudnąć........Oczywiście nie zaprzestawaj dbać o siebie,należy Ci się to żebyś w końcu poczuła się atrakcyjną kobietką,żeby inni mężczyźni to zauważali,bo nie wiem czy to coś w waszym związku zmieni nawet jak byś schudła i Twój partner byłby zadowolony,myslę że zawsze będziesz pamiętać o tym w jaki sposób Cię traktował.


  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

Offline

 

#21 2009-06-22 08:30:00

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Wałsnie nie wiem co czuje.sama sie zastanawiam,z jednej strony nic już a z drugiej cos się tli ale to chyba bardziej przyzwyczajenie niestety

Offline

 

#22 2009-06-22 08:35:38

Pegi23
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-06-11
Posty: 17

Re: Problemy w związku

agag1968, ten facet zachowuje sie, jak jakis gbur.
Zadbaj o siebie, poczuj sie atrakcyjna, zrzuc pare kilo, jak przejdziesz na diete, to od razu poczujesz sie lepiej i nie bedziesz taka zakompleksiona, od razu zobaczysz, ze poczujesz sie lepiej. Zrob to dla siebie, nie dla niego!

Offline

 

#23 2009-06-22 09:39:17

agag1968
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 46

Re: Problemy w związku

Własnie tak robię.Zaczynam myslec o sobie a nie tylko o domu o nim.Robie makijaż nawet w niedziele w domu.Coraz częsciej mysle czy bycie razem ma sens?Tak sie zatanawiałam wczoraj czy ja go kocham?kiedyś chyba tak ale teraz ,juz tyle od iego usłyszalam róznych nieprzyjemnych rzeczy.nawet nie przeraża mnie juz teraz jakbym została sama.Miałabym spokoj,bez narzekania,krzyków.I to mi sie podoba.Potrzebuje troche czasu zey dobrze to przemyslec aw miedzyczasie bede realizowac swój plan

Offline

 

#24 2009-06-22 11:34:19

alex29
O krok od uzależnienia
Wiek: 38:))
Zarejestrowany: 2009-05-18
Posty: 65

Re: Problemy w związku

Ten twój mężuś, to ma chyba duży problem z samym sobą. W tym co napisałaś wyłania się obraz starzejącego się człowieka z dużymi kompleksami.
Wystarczy obejrzeć program - tvn style ,, jak dobrze wyglądać nago,,-
aby zobaczyć jak super wyglądają kobitki mające trochę ciałka.
Pewnie jesteś fajną babką i chłopina nie może się pogodzić że Ty możesz się jeszcze podobać. Głowa do góry, rób to co Tobie sprawia frajdę, jego- brzydko mówiąc- olej. Pozdrawiam

Offline

 

#25 2009-06-22 12:05:32

hedeluxe
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 31

Re: Problemy w związku

Właśnie. Alex29 ma rację - może on widzi, że możesz się podobać, że jesteś młodsza, i z obawy że może Cię stracić próbuje zniszczyć Twoją pewność siebie i podkopać Twoją samoocenę na tyle, abyś przestała dbać o siebie, załamała się i już na zawsze była jego służącą?? Mówiąc Ci, że powinnaś schudnąć, wie, że tylko Cię tym zasmuci - i może o to mu chodzi? Abyś pogodziła się z losem i niczego nie zmieniała?
Jestem dużo młodsza od Ciebie, ale wydaje mi się, że mogę domyślić się, jak się czujesz. Do boju, nie przestawaj być piękną, umalowaną, atrakcyjną kobitką! Kto wie, może przejrzy na oczy... a jak nie, to cóż - będziesz wiedziała, że pora odejść. Powodzenia.


Zmarnowałam tyle czasu na żal - żałuję.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009