Witam jestem tu nowa mam na imie Agnieszka mam 41 lat.Może od poczatku.Pozanałam obecnego partnera (nie mamy slubu) 13 lat temu.Mamy 2 je dzieci dwie córeczki 12 i 6 lat.Na poczatku było bardzo dobrze.Było nam ze sobą dobrze.Gdy pojawiła sie pierwsza córeczka wszystko spadło na mnie.Ja mała si zajmowałam 24 godziny na dobe.On nic nie robił przy niej.Ale ok przebrnełam to.któregos razu powidział mi ze go juz tak nie pociagam jak przed tem.To zabolało.To fakt przytyłam (nie należe wogle do chudych),troche byłam taka przyczłapana hihi.Ale jak sie ma tyle pracy o to wcale nie trudno.Potem poszłam do pracy i było ok.Ale zauwazyłam wtedy ze moj partner "karze mnie " brakiem sexu np po jakiejś kłutni.Zawsze myslałam ze to kobieta kzre tak faceta a tu------prosze na mnie to padło.Aha dodam ze moj partner jest 14 lat starszy odemnie ale mi to nieprzeszkadza.Ale do rzeczy,teraz mam dwoje dzieci ,pracuje i co jest coraz gorzej.Ja pracuje,zajmuje sie dziecmi ,piore gotuje,sprzatam ,odrabiam lekcje itd.lista jest długa.On tez pracuje, nie powiem w domu robi typow mskei rzeczy(naprawy).niestety od juz dłuzeszgo czasu nie chce sie kochać nawet przytulać .Powiedziała mi ze jstem za gruba na sex???????owszem nie jsetm modelką.Nasze pozycie intymne juz od paru lat jest ubogie wiecie 5 min i już.jak ja chce - odcep sie nie mam ochoty.I wiecie tak od 2 lat odkryłam ze on sie nanizuje albo przy filmach alebo ot tak.Poczułam sie starszanie.Wiem ze faceci to robia i to mi nie przeszkadza ale czy to normalne ja pokazuje że bym chciała ,on niezwraca uwagi na to a potem w srodku nocy lub nad ranem budze sie i czuje ze to robi.Nie rozumiem ma przy sobi zywa kobiete a woli to sam robic???Chyba ze juz mnie nie kocha.mi np. nie rzekaszadza ze jest juz starszy coraza barzdiej ,ma zmarszczki,nie takie ciało,nie przeszkadza mi bo go kocham taki jaki jest.Niestety ostatnio powidzaiał mi ale nie wiem czy to miał byc zart czy nie ze jest ze mna tylko dlatego że mamy dzieci.To zabolało bardzo.Jak każda kobieta potzrebuje czułości,zwykłego pzrytulenia.Nistety tego nie mam .Zamknełam sie w sobie.Zajełam sie sobą i dziecmi.Wmowiłam sobie że tak jest to niech tak bedzie ale ja juz nie okazuje mu swojeje miłości juz niepotrafie .Przepraszam pisze troche chaotycznie.
Pozdarawiam Wszyskich,poradzcie jak sobie z tym poradzić?
Witaj Agnieszko:=)
Wygląda na to, że rzeczywiście Twój mąż zmienił swoje nastawienie do Ciebie. Potrzeba tutaj poważnej rozmowy. Szczerze musicie sobie powiedzieć, co do siebie czujecie. Co jesteście w stanie naprawić. Jest z Tobą cały czas, a więc tego chce i na pewno nie tylko ze względu na dzieci. Może sam na razie nie potrafi wyrazić o co mu chodzi. Może z czymś się przed Tobą wstydzi??
Dla mnie to on ma mozg chory.Nawet jesli jestes otyla,nie slicznotka.A co,on jest Belmondo?Co o n soba w ogole reprezentuje?
A niech sie onanizuje ,jak jemu jest z tym dobrze.A ty zyj swoim zyciem.Moze jego to cieszy ,ze Ty za nim chodzisz i prosisz o sex.Dlatego on tak postepuje.
Dla mnie to on jest chory.
Witaj dziekuje za odpowiedz.Moj partner ma zawsze do mnie pretensje a to ze nie posprzatane,cos nie umte nie połozone na tym miejscu itd.Ja czasem nei mam siły na nic.Czy to normalne jak jestem chora mam wysoka temp. to on mówi ze sie wymiguje chorobą przed gotowaniem ,sprzataniem itd.Czy to normalne? kiedys miałam grypę i młodsz córeczka miała pare miesiecy miałam 39 stponi aon kazał mija przewijac bo on tego nie zrobi,więc zwlkałam sie z łuzka przewijałam mała nie chucajac na nia,tak tez jakarmiłam (z butelki).Czasem zastanawim sie czy wogle cos do mnie czuje?A może ma kogoś innego ?Jak w ubiegłym roku bylismy nad możem to o mało bysie przwrocił tak sie ogladał za prawie każda bebeczką w stroju.To jeszcze zrozumiem bo nie jestem może zbyt atrakcyjna.Teraz tak sobie mysle że my zyjemy razem ale osobno
Z tego, co piszesz można wywnioskować, że Wasz kryzys trwa już długie lata. Twój partner rzeczywiście zachowuje się, jakby ży swoim życiem, osobno. Pogadaj z nim, dlaczego z Tobą jeszcze jest, skoro tak się męczy? Czy naprawdę tylko dla dzieci??
Cześć agag1968 ! Nie możesz pisać o sobie że nie jesteś atrakcyjna , każda kobieta jest atrakcyjna i ty też . To że jesteś przy kości nie przeszkadza być piękną i seksowną . Twój partner ma spory problem ze sobą, który facet przy zdrowych zmysłach się onanizuje mając obok siebie kobietę ? A może on nie ma erekcji i wstydzi się tego ,jak sam to robi to może mu to się udaje? Kto wie może masz rację że ma kochankę ,rozmowa by wszystko wyjaśniła ale który facet chce rozmawiać ? Postrasz go może ,że znajdziesz sobie kogoś jak będzie się tak dalej zachowywał, jesteś dużo młodsza powinien dbać o ciebie ,powiedz mu że wiesz co on robi i że sobie tego nie życzysz a jak znów zacznie zrób to samo co on . Walcz jego bronią!!!
Czesc jestem tu nowa i chcialabym z kims pogadac.mam na imie Sylwia z obecnym partnerem jestem 9 lat jest nam ze soba dobrze.ale ciagle pojawiaja sie problemy ja bym chciala zalozyc rodzine miec dzieci a on jak by nie byl pewny czego chce mieszka u rodzicow bo narazie nie mamy warunkow zeby razem zamieszkacwidujemy sie w weekendy ale mnie to juz meczy probowalam rozmawiac z nim ale ciagle nic.zalezy mi na nim ale ja nie moge ciagle podejmowac decyzji.duzo tez przez kase bo gdybysmy mieli swoj kat byloby inaczej a tak lipa.
Syla26, a ile on ma lat ze nie chce pojsc do przodu z Waszym zwiazkiem?
domyslam sie ze chcialabys jzu sie z nim jakos bardziej ustabilizowac, jestescie ze soba juz tak długo
no jedynie rozmowa Ci pozostaje, ja bym powiedziala szczerze ze taka sytuacja jzu Cie meczy
Roxana dzieki za słowa otuchy.Masz racje gdzies po drodze zagubiłam swoją kobiecość .Myśle że własnie moj partner tez jest tu winny bo ciagle mi mówi ze jestem do bani,zobacz jak wygladasz itd,słuchając tego przez pare lat mozna niezłych kompleksów sie nabawić!
Wydaje mi się,że żle sie dobraliscie lub poprostu w tych ciagu kilku lat zmieniliście podejście do siebie.Zabrakło rozmowy i powstała monotonia życia codziennego.On zajęty pracą,a Ty obowiązkami związanymi z dziećmi.Tak żyjecie razem pod jednym dachem,ale każdy żyje swoim życiem,a przecież nie na tym polega życie rodzinne.Ja agag na początek spróbowałabym odszukać w swoim ciele kobiete.Zadbac o siebie i wydobyć to,co masz atrakcyjne.Nie mówię o odchudzaniu, bo jeżeli Tobie nie przeszkadzają Twoje wymiary to tak to zostaw.Chodzi mi o to,żebyś kupiła sobie coś fajnego,zrobiła fajną fryzurke i delikatny makijaz.Do tego dodaj piekny uśmiech i nastaw się pozytywnie.Niech mąż widzi,że jesteś atrakcyjna.Siedząc w domu nieraz zapominamy o tym ,że jesteśmy kobietami.Nawet gotując obiad powinnyśmy być zadbane.Powinnyśmy to robić dla siebie.Jesteś młoda kobietą i rozumiem,że boli Cie to jak Twój facet się zachowuje.Spróbuj z nim szczerze porozmawiać.Wyjaśnij mu,co Ci się nie podoba w związku i że nie podoba Ci się to jak Cię traktuje,bo Tobie też należy się szacunek, a nie tylko wymagania i poniżanie w jakiś sposób.A jeżeli agag on się nie zmieni to chyba szkoda marnować czas na taki związek.Wiem,że wiele par tkwi w takich związkach ze względu na dzieci.Ale czy to dobrze bo ja sądze,że dzieci i tak widzą,że jest coś nie tak.Nie marnuj sobie życia jezeli ktoś Cię odrzuca i krytykuje.Wyjdż do ludzi ,spotkaj się ze znajomymi i napewno nie zamykaj się w sobie.Nie pozwól sobą pomiatać.Uwierz jesteś dobrą osobą i wspaniałą mamą.Spróbuj coś zrobić dla siebie.Niech widzi,że i bez niego dasz radę.Nie raz warto postawić wszystko na jedną karte i zacząć żyć od nowa.Życzę Ci naprawdę, abyś poczuła się w swoim życiu piękna i spełniona.
Facet Agi przez te pare lat tak zdolowal dziewczyne ,ze ta stracila wiare w siebie i niewie ze jest nadal kobieta.Moze nieatrakcyjna dla partnera ,ale moze byc atrakcyjna dla innego faceta i przede wszystkim wartosciowa.Aga,musisz wpoic w siebie,ze jestes kims waznym.Spojrz ile spraw potrafisz sama zalatwic,dziecmi sie wspaniale potrafisz zajac,i dbasz o dom.Wiesz ile facetow chcialoby miec takie zony?Zaradne i dbajace o dom?
Nie chce Cie namawiac do rozwodu,bo do tego musisz dojrzec sama,ale pomysl o sobie,o tym ,ze mozesz komus innemu dac szczescie.
Zadbaj o siebie,nie mowie ,ze masz sie odchudzac.Ale zadbaj o makijaz,ubior,sposob bycia.I nie pros ojca Twoich corek o wspolzycie i rozmowy.On ma do tego swoja reke i czaty ![]()
Doprowadz do tego,ze to on bedzie za Toba chodzil.Miej swoja dume.
Aga,pamietaj,ze jestes wspaniala kobieta i ze mialas pecha trafiajac na takiego d....
Powodzenia
Witaj agag.Na twoim miejscu,wzieła bym się w garść i to jak najszybciej.Mam dużo otyłych koleżanek,i są to super dziewczyny.
Moje koleżanki uczestniczą w zajęciach aerobiku,z tego co się orientuje nie są to zbyt duże koszta.
Niechcę,żebys mnie zle zrozumiała,ale twój mąż chyba czuje się zbyt pewnie utwierdzając,cię w przekonaniu,że nie jesteś atrakcyjna itp.itd.
ja na twoim miejscu zapisałabym się na aerobik,jest on organizowany o różnych porach.Skorzystała z solarium ,zrobiła coś w końcu dla siebie.A mężowi napewno nic by się nie stało gdyby trochę więcej zajmował się dziećmi i domem.
Z aerobiku skorzystałabym na twoim miejscu,tylko i wyłącznie dla samej siebie,nawiążesz nowe kontakty z dziewczynami,jakieś małe wypady na kawę i po sklepach.Myślę że to go trochę otrząśnie.Spróbuj nie masz nic do stracenia.
A jeśli będzie sprzeciwiał się i dawał ci do zrozumienia,że i tak ci się nie uda,wtedy postraszyłabym go rozwodem i tym bardziej bym mu pokazała na co mnie stać.
Napewno jest trudno zrobić ten pierwszy krok,ale uwierz w siebie.Wiara potrafi czynić cuda.
Powodzenia.....
Syla, Twojemu facetowi najwyraźniej odpowiada "ciepełko" rodziców i nie chce mu się zawracać głowy myśleniem, jak tu dalej żyć samodzielnie, założyć rodzinę itd. Trochę to maminsynkowate...Pogadaj z nim, czego on oczekuje od życia, od Ciebie. 9 lat w związku to już długo i on jeszcze nie jest pewny???:/
Agag Twój parter przez lata zabił w Tobie poczucie własnej wartości,traktował Cię jak sprzataczkę,pomywaczkę i niańkę Waszych dzieci.
Czas to zmienić,najlepiej od siebie pokaż mu że jesteś piękną zadbana kobietą.Zacznij więcej dbać o siebie,nowe ciuszki,fryzurka,makijaż a przede wszystkim wiecej pewności siebie facet od razu to zauważy.To że jesteś troszeczkę przy kości myślę że nie ma tu najmniejszego znaczenia.On sie przez tyle lat przyzwyczaił że mu ulegasz i to on rozdaje karty w Waszym związku.
Tak jak napisała Dekada zacznij więcej wychodzić do ludzi,robic coś dla siebie,jesteś jeszcze młodą i na pewno atrakcyjną kobietką,tylko nie dowartościowaną w życiu a jak twój facet się nie zmieni no to trudno,niech żyje sobie sam Ty jesteś na tyle dzielna że sobie w życiu poradzisz.Powodzenia i głowa do góry.:)
Witajcie dziekuje za rady rzeczywiscie jestem niedowartosciowana i zakompleksiona ale wiecie juz pare waszych rad wprowadzilam w zycie zmienilam fryzure robie makijaz codz?ennie nie tylko do pracy pare ciuchow kupilam hm czuje sie lepiej i postanowilam zadbac o s?ebie zobaczymy co z tego wyniknie wczoraj jak zobaczyl moja fryzure powiedzial po co to robie szkoda kasy wkurzylam s?e
Witaj agag.
Cieszę się,że zaczynasz wprowadzać zmiany w swoim wyglądzie.Twój mąż napewno odrazu nie zaakceptuje twoich zmian zewnętrznych.Nawet zacznie się zastanawiać,czy nie robisz tego dla kogoś innego.Ale tu potrzymałabym go w nie pewności.Niech sobie tak przez jakiś czas myśli,a ty to przemilcz.
A co do aerobiku nie miałam namyśli,żebyś się odchudzała bo na takie spotkania nie musisz chodzić codziennie ale możesz korzystać 2 razy lub raz w tygodniu.To spewnością poprawi ci samopoczucie no i mięśnie będą napewno bardziej napięte.A co do ubioru,od czasu do czasu wchodzę do sklepów z odzieżą używaną.I tu nie raz trafiłam na fajny ciuch za nie duże pieniądze,moje zdumienie jest zawsze gdy mi się coś podoba,oczywiście nie jest w moim rozmiasze.A wręcz przeciwnie.Są to ładne sukienki,lub bluzeczki z dekoltem.A myślę że tu masz co pokazać.My kobiety zawsze musimy pokazać to co jest naszym atrybutem.Jeśli mój post cię nie przekona,idąc ulicą zwróć uwagę na inne kobitki w jaki sposób to uwydatniają.Oczywiście mężowi nie mów gdzie to kupiłaś i za ile.A naprawdę mozesz trafić na fajne ciuchy.Mąż niech sobie myśli,że wydajesz na to krocie.
No i solarium,spróbuj skorzystać.
Oczywiście jeśli twój mąż nadal będzie dla ciebie niemiły,również to przemilcz.Ewentualnie możesz mu zaproponować wspólny niedzielny spacer razem z córeczka.Postaw go przed faktem,stań z córką przed nim i powiedz mu że chciałybyście go zaprosić naprzykład na lody.Myslę że przy dziecku będzie mu głupio odmówić,a jeśli odmówi wtedy idzcie same.Oczywiście ten spacer niech się trochę przeciągnie.Jak posiedzi pół dnia w domu sam,to zmieni zdanie.Ta sytuacja niech się powtórzy.
A wracając do dekoltów korzystałabym z tych walorów nawet przy obowiązkach domowych.A ty zwróć uwagę w jaki on sposób,to odbiera.No i jeszcze perfumy,kup sobie o intensywnym zapachu,i tu sobie nie żałuj.Mężczyżni lubią gdy kobiety ładnie pachną i to ich tez w pewien sposób podnieca.Więc idż do drogerii i tam skorzystaj z rad pań sprzedających,napewno coś wybierzesz dla siebie.
Mam nadzieję,że skorzystarz z moich po części rad.No i jeszcze jedno przedewszystkim,uśmiech.Dużo się uśmiechaj.
Dzieki troche podnioslas mnie na duchu mam juz pewne postanowienia choc juz dzisiaj znowu awantura byla ale bylam poza domem dzisiaj i mialam czas na przemyslenia oj sporo tego bylo dzisiaj rano dal popis jak nigdy nie bede tego opisywac bo jest zbyt ponizajace
Nie daj sobą pomiatać....do góry głowa!!!!!
Witajcie swoje przemyslenia i wasze rady pomalu wprowadzam w zycie dzisiaj w nocy powiedzial m? ze mam schudnac lub cos wymyslec bo on n?e ma sily sie kochac a jemu chce sie powiedzialam mu ze co czuje jak to mowi ze mi przykro a on ze sobie znajdzie kogos do tego zyczylam mu powodzenia
Agag nic nie piszesz co tak na prawdę czujesz do swojego partnera,czy go kochasz?
Czy to co was łączy to tylko wspólne dzieci i jego ciągłe pretensje?Ja nie wyobrażam sobie trwać w takim związku gdzie partner w łóżku powie mi ,że muszę schudnąć........Oczywiście nie zaprzestawaj dbać o siebie,należy Ci się to żebyś w końcu poczuła się atrakcyjną kobietką,żeby inni mężczyźni to zauważali,bo nie wiem czy to coś w waszym związku zmieni nawet jak byś schudła i Twój partner byłby zadowolony,myslę że zawsze będziesz pamiętać o tym w jaki sposób Cię traktował.
Wałsnie nie wiem co czuje.sama sie zastanawiam,z jednej strony nic już a z drugiej cos się tli ale to chyba bardziej przyzwyczajenie niestety
agag1968, ten facet zachowuje sie, jak jakis gbur.
Zadbaj o siebie, poczuj sie atrakcyjna, zrzuc pare kilo, jak przejdziesz na diete, to od razu poczujesz sie lepiej i nie bedziesz taka zakompleksiona, od razu zobaczysz, ze poczujesz sie lepiej. Zrob to dla siebie, nie dla niego!
Własnie tak robię.Zaczynam myslec o sobie a nie tylko o domu o nim.Robie makijaż nawet w niedziele w domu.Coraz częsciej mysle czy bycie razem ma sens?Tak sie zatanawiałam wczoraj czy ja go kocham?kiedyś chyba tak ale teraz ,juz tyle od iego usłyszalam róznych nieprzyjemnych rzeczy.nawet nie przeraża mnie juz teraz jakbym została sama.Miałabym spokoj,bez narzekania,krzyków.I to mi sie podoba.Potrzebuje troche czasu zey dobrze to przemyslec aw miedzyczasie bede realizowac swój plan
Ten twój mężuś, to ma chyba duży problem z samym sobą. W tym co napisałaś wyłania się obraz starzejącego się człowieka z dużymi kompleksami.
Wystarczy obejrzeć program - tvn style ,, jak dobrze wyglądać nago,,-
aby zobaczyć jak super wyglądają kobitki mające trochę ciałka.
Pewnie jesteś fajną babką i chłopina nie może się pogodzić że Ty możesz się jeszcze podobać. Głowa do góry, rób to co Tobie sprawia frajdę, jego- brzydko mówiąc- olej. Pozdrawiam
Właśnie. Alex29 ma rację - może on widzi, że możesz się podobać, że jesteś młodsza, i z obawy że może Cię stracić próbuje zniszczyć Twoją pewność siebie i podkopać Twoją samoocenę na tyle, abyś przestała dbać o siebie, załamała się i już na zawsze była jego służącą?? Mówiąc Ci, że powinnaś schudnąć, wie, że tylko Cię tym zasmuci - i może o to mu chodzi? Abyś pogodziła się z losem i niczego nie zmieniała?
Jestem dużo młodsza od Ciebie, ale wydaje mi się, że mogę domyślić się, jak się czujesz. Do boju, nie przestawaj być piękną, umalowaną, atrakcyjną kobitką! Kto wie, może przejrzy na oczy... a jak nie, to cóż - będziesz wiedziała, że pora odejść. Powodzenia.
26 2009-06-22 13:37:53 Ostatnio edytowany przez blacrose (2009-06-22 13:40:19)
matko kochana co za tyran! Może hedeluxe ma racje - chce Cię tak zdołować, żebys tylko jego widziała, tylko jego zachcianki itp. Straszne to jest i nie wyobrażam sobie takiego zycia. A swoją droga to ile ty ważysz? 300 kg, że bidulek nie ma siły sie kochać? Może to jego trzeba wysłac na jakieś ćwiczenia, zmęczy się chłopina to mu idiotyzmy z glowy wylecą.
ps. nie macie ślubu więc masz drogę wolna, jestes zaradna kobieta dasz sobie świetnie radę i bez niego. Co Cię przy nim trzyma? Nie pisz mi, że dzieci bo jak dzieci patrza i słuchaja jak tatuś mamusię poniża i jak się z nią kłóci to nic dobrego z tego nie będzie.
dzieki za rady.moze wszystko wygladalo by inaczej ale w tamtym roku mielismy maly konflikt rozstalismy sie.ale po 4 miesiacach zadz i znowu jestesmy razem.to nie jest tak ze jest maminsynkiem.bylismy 2 lata w anglii ale po rozstaniu wrocilismy do polski.ja pracuje a moj facet narazie mieszka u rodzicow pomaga w gospodarce.bardzo chcemy zamieszkac razem ale narazie nie mamy warunkow.mysle ze on boi sie tego ze znowu bedzie zle bo juz mieszkalismy ze soba 2 lata.ale oboje sie zmienilismy i tu jest potrzebna szczera rozmowa
Syla, masz rację, szczera rozmowa zawsze daje najwięcej odpowiedzi.
tak bo w zwiazku najwazniejsze jest zaufanie i szczerosc.u nas to moze juz i przyzwyczajenie jednak to juz 9 lat.kocham go on mnie tez czas pokaze co dalej
Moze tak byc choc on twierdzi ze jest przystojny i nie jedna by go chciala
Moze tak byc choc on twierdzi ze jest przystojny i nie jedna by go chciala
32 2009-06-22 23:11:06 Ostatnio edytowany przez blacrose (2009-06-22 23:11:29)
Moze tak byc choc on twierdzi ze jest przystojny i nie jedna by go chciala
ooo następny Belmondo, motyla noga co Ci faceci maja w głowach mówiąc, takie rzeczy? Wiesz co to podziękuj mu nastepnym razem za to, że taki atrakcyjny jest a jednak siedzi z Tobą grubasem okrutnym, anioł normalnie nie człowiek......
Hi hi tak masz racje faceci to narcyze
Moze tak byc choc on twierdzi ze jest przystojny i nie jedna by go chciala
Jeśli sam o sobie tak mówi, to kompleksy ma większe niż myślałam:)) Oj chyba jesteś za fajną babeczką dla niego i on sobie zdaje z tego sprawę:)) Pozdrowienia
On ma swoja f?lozofie na temat traktowania kobiety kochanej kobiety twierdzi ze jak ja za bardzo sie rozpieszcza to obrasta w piorka juz nieraz z nim rozmawialam na ten temat ze moglby od czasu do czasu przytulic powiedz?ec kochanie bo do tej pory to tylko ja to robilam tak sobie to wszystko uKladam to mi wychodzi ze coraz bardziej staje dla mnie sie obcy - to boli
Witam, moim zdaniem to powinnas mu pokazać ze teraz to ty przejmujesz wodze w zwiazku. Idz dziewczyno do fryzjera odmien sie troche, kup sobie cos fajnego i nie dajwaj mu do zrozumienia ze to dla niego ta odmiana.Jak powiedzialas jak cie poznal nie mialas figury modelki wiec taka mu sie podobasz. Poświecaj mu mniej zainteresowania, mozesz tez kupic sobie jakas seksowna koszulke do spania a jak go ruszy to teraz ty go przetrzymaj i powiedz ze nie masz ochoty na seks. Zobaczysz napewno zauwazy ze sie zmienilas a to samiec i nawet jesli nie ma ochoty na figle to zainteresuje sie co wywolalo w tobie taka zmniane ( poczuje sie zagrożony ) a wtedy ty bedziesz jego zwodzic i laskawie zgadzac sie na seks. Ja to przerobilam z moim partnerem ktory z jakichs powodow widzial tylko siebie i swoje potrzeby. A tobie tez to dobre wyjdzie.
To jeszcze raz ja agnieszko, nie chce cie buntowac ale jak on ci mowi o twojej wadze zawsze mozesz mu przypomiec ile ma lat, jak go kochasz to zafunduj mu terapie szokowa jak ci napislam wczesniej i nie daj sie dolowac facet powinien byc szczesliwy ze ma kobiete tyle lat mlodsza, mowie ci zadbaj o siebie niech to zauwazy ale niech nie wie z jakiego powodu, mezczyzni nie lubia czuc sie zagrozeni a napewno tak sie poczuje twoj partner, zaufaj mi to metoda mojej mamy ktora ja tez mialam okazje wyprobowac jak zobaczy ze promieniejesz i ze w cale do szczescia nie sa ci potrzebne jego pieszczoty czy komplemnty od razu zmieknie. A jak ci powie jeszcze raz ze czegos nie zrobilas w domu to mu przypomnij ze tak samo pracujesz jak on i tez masz prawo byc zmeczona a on chyba tez ma rece wiec jak mu sie cos nie podoba to moze to zrobic a nie czekac na ciebie. Przeciez nie jestes jego sluzaca zbuntuj sie troche. Pozdrawiam
Postaram sie to wcielic w zycie zobaczymy co z tego wydzie juz bylam u fryzjera staram sie dobierac ciuchy makijaz codzienn?e widze ze na razie mi sie przyglada co sie dzieje
Dzisiaj rano zrobil to samo czyli sam i poczulam ze mnie to teraz malo obchodzi rano bylam mila usmiechnieta ubralam sie ladnie makijaz fryzura pol flakonu perfum zapytal sie gdzie ide a ja na to z slodkim usmiechem ze do pracy byl zdziwiony nieco nie zwazalam na niego wogle zobaczymy co bedzie dalej?
No i tak trzeba!!!!Gratuluję tego co rano zrobiłaś! Teraz przez cały dzień będzie się zastanawiał o co chodzi:-) Niestety wiem, jak to jest, kiedy ktoś cię cały czas dołuje. Dawno temu było, ale zmieniłam sie nie do poznania i dobrze mi z tym. Tylko u mnie było odwrotnie, byłam zachuda (całkowity brak tyłka, piersi i wystające rzeberka;-P)Musisz pokochać siebie i wtedy inni też będą Cię kochali. Trzymaj się cieplutko!!!
Tak trzymaj , badz usmiechnieta, zadbana i tajemnicza jeszcze pare dni i peknie zainteresowanie twoim wygladem i powodem trj odmiany to pierwszy krok, potem zacznie mieknoc i byc milszy, a potem go obleci strach ze kogos masz i zacznie o ciebie zabiegac, tylko nie przestawaj o siebie dbac . Trzymaj tak dalej a teraz too ty bedziesz go wodzic za nos i ustalac warunki w waszych relacjach i dawkowac mu mile slowka i czulosci tylko nie odpusc bo faceci maja krotka pamiec i on moze wrocic do dawnych przyzwyczajen. Czekam na relacje co dalej. Pozdrawiam.
Dzieki za wsparcie jestem teraz pelna energi niestety dzis moja mlodsza corcia dostala anginy i musze w domu siedziec ale w domu tez taka bede
A pewnie że tak! Nie trać wiary w siebie. A jak następnym razem Ci powie, że nie chce bo jesteś gruba, czy, że znajdzie sobie inną, to powiedz, że znajdziesz młodszego i takiego, co będzie chciał i mógł ;-)
Dzisiaj nic nowego sie nie dzialo
Ja bylam obojetna mila usmiechnieta ale obojetna mysle ze mnie obserwuje
Witajcie dzisiaj moj luby chcial igraszek a ja odwrocilam sie i powiedzialam ze nie mam ochoty on probowal ale bylam nieugieta i po prostu wstalam mial taka mine hi hi a to dopiero poczatek mojej nowej drogi
Aha wstalam umylam sie umalowalam ubralam sie ladnie i bylam -jestem milutka jak nigdy
Witajcie dzisiaj moj luby chcial igraszek a ja odwrocilam sie i powiedzialam ze nie mam ochoty on probowal ale bylam nieugieta i po prostu wstalam mial taka mine hi hi a to dopiero poczatek mojej nowej drogi
No to ma chłop o czym myśleć:)) Ale fajnie.
Powodzenia w dalszej ,,walce,,!!!
Tym bardziej ze dotad nigdy mu nie odmowilam wiec to da mu do myslenia
Super!!!!:-D Cieszę się bardzo!!!! Oby tak dalej!Hehe, ciekawe, o czym teraz sobie chłopina myśli? Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!
Gratuluje , widze ze przejelas dowodzenie i tak trzymaj. Poczkej jeszcze z tymi igraszkami az bedzie milutki nie tylko wtedy jak mu sie chce, ale zaly czas jak zacznie uwazac na kazde slowo zeby cie nie urazic. Widzisz to najlepsza kobieca bron jak bedziesz umiejetnie z niej kozystac to bedzie tanczyl tak jak mu zagarasz. \nastepnym razem jak bedzie mu sie chcialo mozesz mu delikatnie powiedziec ze jestes zmeczona bo po pracy musialas ugotowac obiad, posprzatac itp. ale moze gdyby ci pomogl jutro to zachowasz jakies sily dla niego. Zobaczysz to dziala. Najwazniejsze ze polknal chaczyk. powodzenia i napisz jak ci idzie.
Witajcie niestety nie jest tak rozöwo jak bym chciala wczoraj byla awantura po ktorej moj luby spal w salonie nieodzywa sie
Uuuu....to niedobrze :-/ A o co poszło? Co mu znowu nie pasuje?:-(
Bo zepsul sie wieszak w kuchni
nic sie nie przejmuj wieszak olej, a ty nadal dabaj o siebie i pokaz mu ze jego fochy cie interesuja , jedyne co teraz mozesz zrobic to nadal dbaxc o siebie i ignorowac jego dziwne zachowania, nie odpuszczaj,
No tak....wieszak w kuchni to poważny problem ;-P Nie przejmuj się :-* W końcu to jemu się niewygodnie spało ;-P
Ciekawe jak dlugo wytrzyma na tej kanapie, moj chlopak tez kiedys demonstarcyjnie wzial poduszke i poszedl na kanape, ale chyba bylo mu nie wygodnie po dwoch nocach wrocil chociaz zadne za nas jeszcze nie przerwalo cichych dni.Zawsze bardzo mnie bawily takie demonstarcje a swoja droga to zabawne ze przez glupi wieszak spal na kanapie ale ty badz nieugieta, niech sie nauczy ze sa powazniejsze problemy niz jakis tam wieszak, nie pytaj czy w wraca do lozka ito, ignoruj jego glupkowate zachowanie, to moze zobaczy ze ta droga daleko nie zajdzie bo to nie robi na tobie wrazenia.
57 2009-07-07 14:38:28 Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-09 14:42:32)
Jestem facetem. podeslij mi zdjecie. ocenimy
pomozemy ![]()
"bo zepsul sie wieszak w kuchni"
BUAHAHAHA ![]()
patrz bardziej nie ze on sie wkurza z twojego powodu, nie nie nie. On ma swoje jakies h***stwo w glowie. To sa jego problemy. I tak to traktuj. Olej jego "poczucie winy" za wieszak w kuchni
. sorry, ale to jest tak absurdalne ze jak ktos mi teraz powie o wieszaku w kucvhni to pokladam sie ze smiechu.
nie wiedziec czemu? ![]()
Aga jak tam u ciebie
Jest nijak jestesmy nad morzem i jest tak samo klutnie glupie przytyki dzieci widze tez maja dosc takiej sytuacji mam duzo czasu do myslenia aha i dalej dbam o siebie
to dobrze ze nadal dbasz o siebie a co do twoje meza to moze on przezywa jakis trudy okres, nie wiem nie przejmuje sie tak bardzo moze , i nie pozwalaja sobei na glowe wejsc, milego urlopu. Ja za tydzien zaczynam urlop juz si8e doczekac nie moge.
Powiem ci ze jest nie do zniesienia ale pare spraw przemyslalam i wydaje mi sie ze wiem co mam robic
Całe szczęście, że możesz sobie wszystko przemyśleć na spokojnie. I już widać, że do jakichś wniosków dochodzisz... Napisz jak się sytuacja dalej rozwija... i życzę powodzenia...
Ps. Pamiętaj, że jesteś osobą wartościową, zasługujesz na wszystko co najlepsze, nikt nie ma prawa Cię źle traktować...
Przestalam sie czepiac staram sie byc usmiechnieta mila choc to nielatwe bo czasem az mnie skreca zeby cos odpowiedziec a on jak to kazdy samiec oglada sie za kazda babka teraz mi to w....,niedawno bylo mi smutno teraz juz n?e
nastepnym razem jak on sie obejrzy za jakas dziewczyna ty zrob to samo zacznij ogladac sie za facetmi , to twoj samiec zobaczy jak to jest jak ci cos powie to zawsze mozesz sie odciac ze jesli on nie widzi nic zlego w swoim zachowaniu to czemu czepia sie twojego,widzisz faceci to sa troszke inny niz my ty zanim cos zrobis zto sie zastanowisz czy twoje zachowanie nikogo nie urazi, jak tos ci zwroci uwage to to przemyslisz ale faceci tak nie maja , wiele spraw musza odczuc na wlasnej skurze zeby cos zrozumieli. Znajdz sobie jakies hobby moze cos tylko twojego, przeciez twoim swiatem nie moze byc tylko on , dzieci i praca, moze daj mu delikatnie do zrozumienia ( ale nie mow o tym raczej pokaz mu to ) ze cie powoli traci jak to nei pomoze , to juz nie wiem ten twoj facet jakis ciezki przypadek, zreszta sproboj go moze poszbawic choc odrobiny tej pwenosci siebie.
Wlasnie powoli krok po kroku zaczynam go odsuwac od siebie pokazac ze nie jest mi az tak potrzebny doszlam do wniosku ze im bardziej dawalam mu swoje uczucia tym bardziej on mnie ranil teraz role sie odwroca