Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chcialabym, zeby wypoiedzialy sie zony, ktore zdradzily swoich mezow. Czy to prawda, ze kobieta, ktora zdradzila raz zdradzi ponownie? jak to u Was bylo kobietki?
wszystko zalezy od sytuacji. Jesli ktos zaluje to nigdy juz tego nie zrobi. Inne beda ciagnely na dwa fronty a inne kobiety po prostu odejda i uloza sobie zycie z kochankiem...
Jak masz charakter i wiesz co to uczciwość oraz kochasz partnera/męźa to nigdy nie zdradzisz.
Jak masz charakter i wiesz co to uczciwość oraz kochasz partnera/męźa to nigdy nie zdradzisz.
Swiete slowa tylko w praktyce z tym bardzo ciezko. Czasami chwila slabosci potrafii zniszczyc cale zycie a niestety czasu nie mozna cofnac
Zagubiona Ola, znowu masz zamiar zdradzić swojego męża?
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chcialabym, zeby wypoiedzialy sie zony, ktore zdradzily swoich mezow. Czy to prawda, ze kobieta, ktora zdradzila raz zdradzi ponownie? jak to u Was bylo kobietki?
Tak, zdradzilam swego meza ......
I tak mi to sie spodobalo, ze co rusz chce mi sie zdradzac...........
I zdradzac bede poki sil starczy i poki beda chetni...............
Alterego1 napisał/a:Jak masz charakter i wiesz co to uczciwość oraz kochasz partnera/męźa to nigdy nie zdradzisz.
Swiete slowa tylko w praktyce z tym bardzo ciezko. Czasami chwila slabosci potrafii zniszczyc cale zycie a niestety czasu nie mozna cofnac
"i ślubuję Ci miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci", boo marzy mi się jak pewnej dziewczynce, by spotkać go kiedyś przelotem w gabinecie/korytarzu/łazience... i by przelotem... przemiło... przelecieć.
Mieli być na zawsze ale doczekali końca...
To, że masz w tym względzie złudzenia, co do istoty sprawy wedle słów przysięgi to normalka, ale tym razem taki tok myslenia Ola, to już skrajny odpał, umysłowa padaczka, a co za tym idzie jest mi niezmiernie przykro, na prawdę... bardziej niż myślisz.
Bo coś mi się widzi, że tym tematem szukasz u Nas poklasku do swych niecnych zamiarów i opowieści z krypty alkowy łóżkowej tych, co zdradzili i czynią to dalej z uśmiechem na ustach... Niedoczekanie Twoje, bo to nie ten dział tematyczny i nie to forum.
Alterego1 napisał/a:Jak masz charakter i wiesz co to uczciwość oraz kochasz partnera/męźa to nigdy nie zdradzisz.
Swiete slowa tylko w praktyce z tym bardzo ciezko. Czasami chwila slabosci potrafii zniszczyc cale zycie a niestety czasu nie mozna cofnac
Chwila słabości.... Jakie to delikatne. Jakie wrażliwe. Jakie miękkie. Jakie niewinne. Chwila słabości.
Och och. Byłam słaba. Zdjelam gacie...
To nie chwila słabości Natalka. To zdrada. Oszustwo. Kooorestwo.
Chwila słabości jest wtedy jak w upał loda sobie kupie i zjem a na diecie jestem....
Chwila słabości to niepomalowanie paznokci bo mi sie nie chce.
Zdrada to ....
natalka2013 napisał/a:Alterego1 napisał/a:Jak masz charakter i wiesz co to uczciwość oraz kochasz partnera/męźa to nigdy nie zdradzisz.
Swiete slowa tylko w praktyce z tym bardzo ciezko. Czasami chwila slabosci potrafii zniszczyc cale zycie a niestety czasu nie mozna cofnac
Chwila słabości.... Jakie to delikatne. Jakie wrażliwe. Jakie miękkie. Jakie niewinne. Chwila słabości.
Och och. Byłam słaba. Zdjelam gacie...To nie chwila słabości Natalka. To zdrada. Oszustwo. Kooorestwo.
Chwila słabości jest wtedy jak w upał loda sobie kupie i zjem a na diecie jestem....
Chwila słabości to niepomalowanie paznokci bo mi sie nie chce.
Zdrada to ....
Moze dla Natalki uczciwe zycie z jednym mezczyzna to taka swoista dieta ![]()
Co u ciebie Egf?
Chwila słabości.... Jakie to delikatne. Jakie wrażliwe. Jakie miękkie. Jakie niewinne. Chwila słabości.
Och och. Byłam słaba. Zdjelam gacie...To nie chwila słabości Natalka. To zdrada. Oszustwo. Kooorestwo.
Chwila słabości jest wtedy jak w upał loda sobie kupie i zjem a na diecie jestem....
Chwila słabości to niepomalowanie paznokci bo mi sie nie chce.
Zdrada to ....
Bardzo mądre slowa, jakże trafnie ukazujące sedno problemu. Wlaśnie takie wypowiedzi podtrzymują w przekonaniu, że żyć uczciwie na pewno jest warto! Twoje posty znacznie podnoszą wartość merytoryczną tego forum, notabene dzięki nim postanowilem się tu zarejestrować. Dziękuję Ci za to.
Co u ciebie Egf?
Enda, chyba idzie wiosna ![]()
bucze i sie smieje
do niedawna tylko buczalam
to dobrze kochana, dobrze;)
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chcialabym, zeby wypoiedzialy sie zony, ktore zdradzily swoich mezow. Czy to prawda, ze kobieta, ktora zdradzila raz zdradzi ponownie? jak to u Was bylo kobietki?
Przeczytałem twój post w tym drugim wątku. Wg mnie będziesz już zdradzać... ciągle i ciągle -- tak jak napisała betina.
Kenobi ja juz nie chce zdradzac. Chcialam tylko dowiedziec sie od osob doswiadczonych jak to bylo u nich po zdradzie. Od 2 miesiecy nie mam kontaktu z kochankiem. Mysle o nim kazdego dnia i tesknie ale juz nigdy nie wroce do tego co bylo. Teraz inaczej na to patrze. Ostatnio czesto przebywal u mnie moj kolega, poniewaz zakladal u nas instalacje elektryczna i czesto z nim rozmawialam. Pewnego dnia powiedzial mi ze bardzo mu sie podobam i mysli ze taki romans napewno nam nie zaszkodzi. Po jego slowach przypomnialo mi sie co zrobilam i zrobilo mi sie niedobrze. Od tamtego czasu nie mam z nim kontaktu. Dla wszystkich Pań, ktore myslaly zeby zdradzic meza. Powiem Wam tylko tyle ze wcale nie jest tak fajnie jak w naszej wyobrazni. NIE WARTO. Teraz jestem bogatsza w nowe doswiadczenia i nigdy bym juz nie popelnila tego samego bledu mimo, ze go bardzo kochalam i nadal cos do niego czuje...
A jakie znaczenie mają doświadczenia innych zdradzających? Skoro nie chcesz zdradzać męża, to po prostu NIE ZDRADZAJ GO!
A tak na marginesie, jeśli mogę zapytać: jak wygląda sprawa z dzieckiem? Staracie się?
17 2013-06-21 13:21:40 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-06-21 13:26:54)
Bardzo rzadko jest tak, że zdradzacz zdradza tylko raz.
Zdradził raz zdradzi i drugi.
To jest jak narkotyk.
To uzależnia
A tak na marginesie to bardzo się cieszę, że nie jesteś moją żoną.
Kenobi ja juz nie chce zdradzac. Chcialam tylko dowiedziec sie od osob doswiadczonych jak to bylo u nich po zdradzie. Od 2 miesiecy nie mam kontaktu z kochankiem. Mysle o nim kazdego dnia i tesknie ale juz nigdy nie wroce do tego co bylo. Teraz inaczej na to patrze. Ostatnio czesto przebywal u mnie moj kolega, poniewaz zakladal u nas instalacje elektryczna i czesto z nim rozmawialam. Pewnego dnia powiedzial mi ze bardzo mu sie podobam i mysli ze taki romans napewno nam nie zaszkodzi. Po jego slowach przypomnialo mi sie co zrobilam i zrobilo mi sie niedobrze. Od tamtego czasu nie mam z nim kontaktu. Dla wszystkich Pań, ktore myslaly zeby zdradzic meza. Powiem Wam tylko tyle ze wcale nie jest tak fajnie jak w naszej wyobrazni. NIE WARTO. Teraz jestem bogatsza w nowe doswiadczenia i nigdy bym juz nie popelnila tego samego bledu mimo, ze go bardzo kochalam i nadal cos do niego czuje...
Olu - z kochankiem kontaktu nie masz, bo wyjechal w sina dal.
Myslisz o nim codzien i tesknisz - nie sadzisz, ze to tez jest zdrada.
Chcialabys, zeby Twoj maz tak bladzil myslami do swojej kochaneczki?
Podejrzewam, ze gdyby kochas pojawil sie w polu razenia pewnie padlabys w ramiona stesknione.
Albo zamykasz pewien rozdzial definitywnie i pracujedz nad nowym, albo bedziesz sie napawac tematem zdrady - a tylko po to ,aby powspominac.
Wybacz,ale tak to odebralam.
betina on juz dawno wrocil. dzwonil ale nie odbieralam i dal sobie spokoj. wiem ze to zdrada ale to jest silniejsze i wierze ze z czasem bedzie tylko lepiej. Czuje ze to nowe zycie juz nadchodzi malymi kroczkami
No to fajnie Ola, że tak postanowiłaś, że już nie bedziesz zdradzać, że masz doświadczenia, że teraz cenisz męża. O kochanku pewnie nigdy nie zapomnisz, więc trzeba te myśli gdzieś schować w kącie serca i dalej z tym żyć.
Dla wszystkich Pań, ktore myslaly zeby zdradzic meza. Powiem Wam tylko tyle ze wcale nie jest tak fajnie jak w naszej wyobrazni.
Nieźle to napisałaś. Ale pewnie takiej rady byś sama nie posłuchała, gdybyś ją dawno temu przed romansem przeczytała.
kenobi fajne te Twoje odpowiedzi. Masz racje. Nie zapomne o nim bo za duzo miejsc mi go przypomina ale wiem ze moge nauczyc sie bez niego zyc. Niestety wczesniej nie wchodzilam na takie portale ale moze ktos to przeczyta i mi uwierzy zanim zrobi taka glupote. Szkoda ze nie zawsze milosc i rozum ida w parze...
Ja zdradziłam męża raz przez swoją głupotę i nigdy więcej tego nie zrobię.Załuję tego bardzo.Pozostawiłam to tajemnicą.
23 2013-06-23 01:10:41 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-06-23 01:11:52)
No i świetnie mycha28 i ZgubionaOla! Widzicie, że zdradzać nie jest super, macie teraz doświadczenie, więc małżeńśtwo o ironio będzie lepsze.
Życzę Wam, abyście się tymi myślami nie katowały przez resztę życia. Można się nie męczyć z tym...