Zadość uczynienie partnera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zadość uczynienie partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Zadość uczynienie partnera

Wiem, że miłość nie jest pamiętliwa, nie zazdrości i nie chowa urazy, jednak, gdy partner zrobi nam jakieś świństwo jest nam okrutnie przykro.

Czasem każdemu zdarzy się wypowiedzieć coś złego w gniewie, czego potem żałujemy, albo celowo sprawić przykrość kochanej osoby
wychodząc w trakcie kłótni czy strzelając focha i milcząc kilka dni.
Co wtedy? Co możemy zrobić, żeby to odpokutować ? Jak mamy "stanąć na głowie"?
Co Was partner ma zrobić, aby ból jaki nam sprawił, poszedł w nie pamięć ?

Czasem wystarczy szczerze przeprosić.. ale gdy takie sytuacje zdarzają się często, zwykłe przepraszam nie wystarczy..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zadość uczynienie partnera
Słoneczna86 napisał/a:

Czasem wystarczy szczerze przeprosić.. ale gdy takie sytuacje zdarzają się często, zwykłe przepraszam nie wystarczy..

W normalnym związku takie sytuacje nie mają prawa zdarzać się często. Jeśli osoba którą kocham celowo sprawia mi przykrość to gdzie tu jest miejsce na miłość?

3

Odp: Zadość uczynienie partnera

Moja żona nie sprawia mi przykrości celowo, tylko pod wpływem emocji nad którymi nie panuje. Każde takie zachowanie, to cegiełka w murze pomiędzy partnerami.

Co wtedy? Co możemy zrobić, żeby to odpokutować ? Jak mamy "stanąć na głowie"?

Nie ma pokuty. Pomaleńku wyniszczasz Wasz związek. Przestań wyniszczać.

4

Odp: Zadość uczynienie partnera

nie rozumiem twojego postu
'chcesz zadoścuczynienia ? za emocje?
to listę zrób..
za emocje w rodzaju złości - trzy dni k.eczenia na grochu
za twoją każdą łzę - jeden raz młoteczkiemw głowę

to nie tak działa
to nic nie daje

chcesz stosowac kary??
nawet wobec dzieci nie stosujue się kar - stosuje się zasade konsekwencji

a zasada konsekwencji mówi - jak sobie pościelesz tak się wyspisz.. ty, a nie kto inny
więc jeśli twój facet cię rani, krzywdzi i ma gdzieś to w konsekwencji cię traci i ty odchodzisz
proste jak barszcz

5

Odp: Zadość uczynienie partnera

Czyli nie ma złotego środka ??
Jak więc zachować się będąc zranionym ??
Nie oczekiwać zadość uczynienia, nie chować urazy, wiecznie wybaczać, zapominać ??

Czy związek, w którym dochodzi do którym dochodzi do kłótni jest skazany tylko na rozstanie ??
Przecież ludzie często się kłócą, chęć postawienia na swoim mamy we krwi..

6

Odp: Zadość uczynienie partnera

Opisz przypadkowa sytuacje?

7

Odp: Zadość uczynienie partnera

Strasznie ogólnie piszesz.
Nie ma czegoś takiego jak pokuta,czy zadośćuczynienie.
Czekaj,idąc dalej tym tropem.
Jakby facet Cię zdradził,chciałabyś od niego jakiejś pokuty?
A On by powiedział : "okej, w takim razie dzisiaj się z tobą prześpię i odpokutuję"
Odmówiłby sobie dziesiątkę różańca ( bo niestety pokuta,mi się  w ten sposób kojarzy) i wszystko zapomniane.

Otóż, napisz nam jaka zaistniała sytuacja.
Wtedy będzie łatwiej coś powiedzieć.

8

Odp: Zadość uczynienie partnera

Chodziło mi o zwykłe kłótnie, kiedy w gniewie mówimy ukochanej osobie coś przykrego..
Oboje w związku jesteśmy wybuchowi i nie liczymy się ze słowami. Na ogół to ja stawiam na swoim, a jego nagły sprzeciw wprowadza mnie w furie.
I gdy już puszczą mu hamulce potrafi być naprawdę raniący dla mnie. Ostatnio wykrzyczał mi, że "ma już dość mojego zrzędzenia i skąpstwa"
Strasznie mnie to dotknęło.

W poście pytam, o Wasze sposoby na przeprosiny ?
Gdy już emocje opadną i żałujemy kłótni, czy jest coś co możemy zrobić, aby udowodnić partnerowi, jak bardzo go kochamy?

Np.W naszym małżeństwie zawsze się przepraszamy za wszystko, więc do przepraszam już wiele nie znaczy..

Odp: Zadość uczynienie partnera
Słoneczna86 napisał/a:

Chodziło mi o zwykłe kłótnie, kiedy w gniewie mówimy ukochanej osobie coś przykrego..
Oboje w związku jesteśmy wybuchowi i nie liczymy się ze słowami. Na ogół to ja stawiam na swoim, a jego nagły sprzeciw wprowadza mnie w furie.
I gdy już puszczą mu hamulce potrafi być naprawdę raniący dla mnie. Ostatnio wykrzyczał mi, że "ma już dość mojego zrzędzenia i skąpstwa"
Strasznie mnie to dotknęło.

W poście pytam, o Wasze sposoby na przeprosiny ?
Gdy już emocje opadną i żałujemy kłótni, czy jest coś co możemy zrobić, aby udowodnić partnerowi, jak bardzo go kochamy?

Np.W naszym małżeństwie zawsze się przepraszamy za wszystko, więc do przepraszam już wiele nie znaczy..

Wyjaśnijmy sobie jedno: nie ma zwykłych kłótni, nie ma zwykłych przeprosin. Tu nie ma niczego zwykłego. Każdy "zwykły" konflikt to operacja na otwartej psychice gdyż reagujesz zgodnie ze swoimi odczuciami ukształtowanymi głównie przez twoje "wewnętrzne demony".

Nie wystarczy żałować, że kłotnia miała miejsce. To jest najmniej ważne. Przynajmniej jedno z was powinno zastanowić się od czego to się zaczęło, co spowodowało kłótnię, konflikt. Możemy oceniać tylko po tym co druga strona zrobiła, powiedziała a nie po jej intencjach. Tak samo jesteśmy i my oceniani. Ważne aby ujawnić prawdziwe intencje, powiedzieć je na głos, nie zostawiać niedomówień nawet w kwestiach czywistych i takich których "mógł/mogła się domyśleć". Kawa na ławę. Jeśli mówisz coś w złości to musisz uświadomić sobie czym twoja złość jest wywołana, zwykle wtedy mówi się coś co jest źle odbierane przez drugą stronę. Dalej analizujesz jak to co powiedziałaś zostało odebrane. Gdy będziesz chciała załatwić sprawę to musisz powiedzieć czym była wywołana twoja reakcja na słowa drugiej strony:
np "Powiedziałam coś co mogłeś odebrać jako atak. Chciałam ciebie bardzo przeprosić ale zdenerwowały nie twoje słowa, gdyż odebrałam je jako krytykę a nie radzę sobie jeszcze z tym. Nie zastanowiłam się nad tym co mówie, czułam się od presją i byłam zła na to, że masz do mnie pretensje za coś czego nie jestem w stanie odwrócić. Nie rozumiałam dlaczego mnie krytykujesz i stąd moja reakcja"
Generalnie, to ty musisz dokładnie wiedzieć jaki był przebieg kłótni, znać przyczynę swojej reakcji i mówić do drugiej o tym co zrobiła z nie o osobie jako takiej. Każde "ty" może być źle przyjęte, szczególnie na początkowym etapie rozwiązywania problemu(to jest rozwiązywanie problemy a nie zwykła przeprosimy, te nigdy nie działają na długo). Po tym wstępie następuje reakcja drugiej strony i od tego jak na nią zareagujesz zależy czy pójdzie na noże czy kwiaty.

To co napisałem to tylko przykład, i możesz mieć większe problemy jeśli tylko wydaje ci się , że wiesz i rozumiesz co napisałem. Jeśli mogę coś zasugerować to lepiej napisz tekst przeprosin na forum i poddaj go ocenie. To wbrew pozorom to trudna sztuka i kosztuje wiele bezsennych nocy.

10

Odp: Zadość uczynienie partnera
Słoneczna86 napisał/a:

Czyli nie ma złotego środka ??

Nie ma. Na cokolwiek.

Słoneczna86 napisał/a:

Jak więc zachować się będąc zranionym ??
Nie oczekiwać zadość uczynienia, nie chować urazy, wiecznie wybaczać, zapominać ??

Nijak się nie zachowywać. Wyrzucić to uczucie jak najszybciej.

Słoneczna86 napisał/a:

Czy związek, w którym dochodzi do którym dochodzi do kłótni jest skazany tylko na rozstanie ??
Przecież ludzie często się kłócą, chęć postawienia na swoim mamy we krwi..

To dziwne, bo ja nie mam chęci postawienia na swoim w relacji z wybranym partnerem.
Mam natomiast chęć wspólnego przeanalizowania zagadnienia i wybrania optymalnego rozwiązania.
Niekoniecznie optymalnego dla mnie.
Optymalnego dla NAS.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zadość uczynienie partnera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024