Witam. Piszę, bo nie znalazłam na innych forach odpowiedzi na podobną sytuację do mojej. Mianowicie- implant założony miałam w listopadzie 2012. wszystko było ok, żadnych krwawień itd, miesiączki były skąpe, regularne, trwające ok 5 dni. Aż do końca marca. Pod koniec marca dostałam miesiączkę i tak została ze mną aż po dziś dzień. Krwawienie jest skąpe, aczkolwiek męczące. Zaczyna się lato a ja muszę chodzić dzień w dzień z wkładką... Czy któraś z Was miała podobnie? co zrobiła? Czy to w końcu się ustabilizuje, czy nie warto czekać i lepiej wyjąć?
Nie lepiej udać się z tym problemem do lekarza?
implant 'wkładali" mi w Anglii, aktualnie jestem w PL, a tu ginekolog kazał jeszcze poczekać...
Nic się nie przejmuj, inplant z czasem wytraca silę dzialania i te objawy o których piszesz są jak najbardziej prawidlowe.
5 2013-06-17 23:28:17 Ostatnio edytowany przez Villemoo (2013-06-17 23:30:41)
emi1214 ja mam implant już od lutego, zakładany w Anglii, i mam właśnie takie delikatne krwawienia co miesiąc a Pani która mi implant zakładała mówiła, że każda kobieta może zareagować inaczej. Jedne mają miesiączke, inne nie
tak samo obfitość jest zróżnicowana.
I powiedziała, że jeżeli u mnie miesiączka wystąpi i będzie uciążliwa to dostane tabletki, które wszystko ustabilizują (miesiączka po nich powinna zaniknąć).
Także moja rada: idź do lekarza po właśnie tabletki które ustabilizują burze hormonów w Twoim organizmie
albo tak jak pisali Ci wcześniej; poczekaj cierpliwie.
hej mam pytanko tez miałam implanta nie długo bo od pazdziernika do teraz w sumie nie miałam wogóle miesiaczki ani razu od załozenia go wyciagłam go tydzień temu i nadal nie dostałam zadnych krwawien po5 dniach pobolewał mnie brzuch ale tylko tyle możecie mi napisac po jakim czasie wy dostałyscie miesiaczke od wyciagniecia implanta? czy to tez kazdy różnie:)