zero zalotów - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: zero zalotów

Witam was dziewczyny nie wiem gdzie się z tym zwrócić więc zalogowałem się tutaj.
Mój problem polega na braku całkowitego zainteresowania przez żonę w moją stronę. Zdarzyło się to już nie raz, mianowicie moja żona siedząc w domu lub kiedy tylko wraca skądkolwiek odrazu zmienia się w kogoś innego. Dziś np wróciłem do domu a moja żona oświadczyła że nie ma umytych zębów ponieważ z nikim nie będzie rozmawiać. Kilka już razy to się zdarzyło ale to nie tylko to. Zauważyłem raz że jej nogi wołały o kontakt z maszynką do golenia, kiedy spytałem czemu ich nie ogoli powiedziała, że przecież nigdzie nie idzie i nikt jej nie widzi więc po co ma się golić. Ja rozumiem jeszcze to golenie ale jej higiena jamy ustnej jest obca a kiedy powiedziałem że mi by było milej ją całować to powiedziała że wymyślam i jestem nienormalny bo się ona chce czuć swobodnie w domu. Kiedy chcę się z nią pokochać to mogę tylko rano kiedy jej śię coś przyśni bo na wieczorny seks mogę liczyć raz na pół roku.
wiecie ja ją kocham jest moim ideałem ale jeśli tak jest 2 lata po ślubie to co będzie za następne dwa, czy wtedy będę mógł się z nią pokochać raz na pół roku?
czemu ona uważa że ja jestem nikim dla niej?
Kiedy spytałem o to wszystko to mówi że jestem nienormalny i przesadzam. Ja rozumiem wszystko i teraz zaczynam rozumieć zdrady i czemu faceci korzystają z usług prostytutek.
Jeśli tak będzie dalej to i ja tak zacznę robić. Może to was urazi ale ja się żeniłem z piękną szaloną dziewczyną a teraz mam żonę która dla innych jest sexowna zadbana i umyta a dla mnie to "przecież mnie nikt nie widzi"
Proszę o pomoc!!! Dajcie mi radę bo kiedy mówię żeby iść do poradni to słyszę, że wymyślam problemy...

2

Odp: zero zalotów

Może to was urazi ale ja się żeniłem z piękną szaloną dziewczyną a teraz mam żonę która dla innych jest sexowna zadbana i umyta a dla mnie to "przecież mnie nikt nie widzi"

No i dlatego trzeba zdradzić. Od razu będzie Ci lepiej. Żona ma być seksowna i zadbana przede wszystkim dla męża. Mąż ma być seksowny i zadbany przede wszsytkim dla żony.

3

Odp: zero zalotów

Moze po prostu ja zapytaj czy Ty w takim razie masz byc atrakcyjy dla kolezanek z pracy a w domu pic piwo, ogladajac mecz i bekac glosno wycierajac brudne od frytek rece w stary dres? A jak jej to wisi to moze jej wprost powiedz, ze Ty w zwiazku potrzebujesz tez seksu i atrakcyjnosci i jesli ona nie ma ochoty to moze sie bedziesz musial rozejrzec za kims innym.
Kobieta ma straszne podejscie i albo ja wychowasz albo rzeczywiscie wymien na inny model.

4

Odp: zero zalotów
kenobi napisał/a:

No i dlatego trzeba zdradzić.

Przecież to jego żona, obiecał jej wierność. Honorowy mężczyzna dotrzymuje obietnic. Sam przed sobą straciłby do siebie szacunek gdyby to zrobił.

5

Odp: zero zalotów

Dokladnie. Nie zdradzac tylko wytlumaczyc, ze jesli nic sie nie zmieni to moze byc koniec zwiazku.

6 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2013-06-15 21:34:35)

Odp: zero zalotów

Coś jest na rzeczy, ale o tym zapewne dowiedzieli byśmy się z relacji drugiej strony, czyli malżonki autora tematu. Ja widzę tu pewne rozwiązanie, skoro malżonka autora tematu robi się na bustwo tylko wówczas gdy wychodzi z domu, to zabieral bym ją codziennie na spacer, do kawiarni, teatru itp. itd, a w miedzy czasie zastanawial bym się co jest faktycznym powodem takiego obrotu sprawy.

7

Odp: zero zalotów

"Dziś np wróciłem do domu a moja żona oświadczyła że nie ma umytych zębów ponieważ z nikim nie będzie rozmawiać. "
No nie wiem, wychodzi, ze jej facet zwraca uwage wprost, ze moglaby o siebie zadbac a ona to olewa. Tekst powyzej uznalabym wrecz za obrazliwy (nie wiem czy miala to na mysli, ale brzmi jakby maz byl nikim). Nie wiem czy przyczyna tego sa jakies problemy w zwiazku, ale jesli tak to laska sobie wybrala najgorszy mozliwy sposob, zeby to mezowi zasugerowac.

8

Odp: zero zalotów

Przecież to jego żona, obiecał jej wierność. Honorowy mężczyzna dotrzymuje obietnic. Sam przed sobą straciłby do siebie szacunek gdyby to zrobił.

Skoro to jego żona, to niech dba o siebie dla swojego mężczyzny, a nie robi takich cyrków. Nie z taką cholerą się żenił. Oszukała go.

9 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-06-16 00:03:37)

Odp: zero zalotów

Chyba waćpan trollujesz wink

Pytanie, czy tak widzisz rozwiązywanie problemów w związku. Partnerka robi coś negatywnego, raniącego, to ty jej oddajesz robiąc coś co zrani ją.
Nawet gdybyś chciał postępować w ten sposób, logicznie rzecz biorąc, to będzie zdrada kontra niemycie zębów...
Waga jednego czynu nieadekwatna do drugiego.
Może niech spróbuje w ten sposób? http://www.youtube.com/watch?v=w0yApx3KZ3s
Dziecinada.

Załóżmy, że potem jego żona napisze na tym forum "Miałam trudny okres w życiu, trochę się zaniedbywałam, mąż mnie zdradził". Ciekawe jak wyglądałyby reakcje forumowiczek...

10

Odp: zero zalotów

"Skoro to jego żona, to niech dba o siebie dla swojego mężczyzny, a nie robi takich cyrków. Nie z taką cholerą się żenił. Oszukała go."
To niech sie rozwiedzie, a nie zdradza. A przede wszystkim niech z nia pogada szczerze i sie zapyta czemu ona sie zaniedbuje i czy mysli, ze to jest ok etc.

11 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-06-16 00:43:52)

Odp: zero zalotów

Tak, macie rację. Niech z nią porozmawia, raz, drugi, trzeci, setny. Spotkajmy się w tej sprawie za rok, dwa, dziesięć. Nie dbać o siebie dla męża to jest objaw braku miłości i szacunku.

Tak, wiem że to wygląda "zdrada za nieumycie zębów". Ale ja patrzę głębiej -- ta żona zupełnie straciła szacunek dla męża, już go nie kocha, a rozwód może być druzgocący dla wielu osób. Zdrada poprawi poczucie szczęścia u męża. Traktowanie męża przez żonę tak jak opisał autor jest wg mnie gorsze niż zdrada, bo zdrada nie jest wycelowana przeciwko żonie.

Zresztą autor sam to mówi:

czemu ona uważa że ja jestem nikim dla niej?
Kiedy spytałem o to wszystko to mówi że jestem nienormalny i przesadzam. Ja rozumiem wszystko i teraz zaczynam rozumieć zdrady i czemu faceci korzystają z usług prostytutek.

i ja uważam to samo co autor powiedział. Żona uważa, że on jest nikim dla niej. I rozwód albo zdrada są rozwiązaniem.


Miałam trudny okres w życiu, trochę się zaniedbywałam, mąż mnie zdradził

Nie, nie. Ona świadomie go gnoi. Ona nazywa go "nikim". Nie jest problemem jej zaniedbanie, ale to w jaki sposób traktuje męża.

12 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-06-16 00:51:33)

Odp: zero zalotów

"Ale ja patrzę głębiej -- ta żona zupełnie straciła szacunek dla męża, już go nie kocha, a rozwód może być druzgocący dla wielu osób. Zdrada poprawi poczucie szczęścia u męża. Traktowanie męża przez żonę tak jak opisał autor jest wg mnie gorsze niż zdrada, bo zdrada nie jest wycelowana przeciwko żonie."
Twoim zdaniem zdrada jest lepsza od rozwodu? Ja nie sugeruje, ze ma z nia rozmawiac do skutku, ale powiedziec jej konkretnie, ze mu taka sytaucja absolutnie nie odpowiada i dlaczego i laska albo zrozumie, albo facet sie rozwodzi. Myslisz, ze rozwod bedzie dla niej bardziej druzgocacy niz zdrada? Naprawde? Poza tym istnieje tez instytucja separacji. Zdrada jest swinstwem i nieuczciwoscia. A jak juz mowisz, ze zona go oszukala - w przysiedze malzenskiej nie ma nic o myciu zebow a jest nieco o wiernosci. Dajesz facetowi idiotyczna rade kenobi. I o jakim szczesciu ty mowisz przepraszam. Facet sie poczuje szczesliwy, bo sie zonie zrewanzuje? Czy bo w koncu sie z kims przespi? Po cholere byc w zwiazku, ktory Ci nie daje szacunku, seksu niczego. Niech sie od razu rozwiedzie i poszuka kogos innego a nie chodzi na panienki.

13

Odp: zero zalotów

Kenobi, popieram pomysł postawienia związku pod znakiem zapytania w otwartej rozmowie z żoną. Skoro normalne argumenty nie przynoszą skutku.
Natomiast zdrada? Hańba? Utrata honoru? Powinieneś mieć Anakina w awatarze.

Istnieje również możliwość, że żona zachowuje się w ten sposób specjalnie.

14

Odp: zero zalotów

Hey ja tez nie popieram zdrady, ale tak dluzej nie mozesz dac soba pomiatac. Zacznij gdzies wychodzic, fajnie sie ubierac, wlewac na siebie tony perfum, oczywiscie nie zdradz jej, az sie zrobi zazdrosna.A jesli tonie p[omoze to zaszantazuj ja rozwodem, to sie wszystko zmieni w moim odczuciu.


Sorry za bledy nie uzywam polskich znakow.

15

Odp: zero zalotów

Musisz wzbudzić u żony emocje. Ona jest po prostu znudzona Tobą. Tak jak piszą poprzednicy. Zajmij się sobą. Zapisz się na jakiś sport,  znajdź nowych znajomych, wychodź z domu. Niech kocmouch siedzi sam i się domyśla co, gdzie i z kim robisz. Nie mów jej nigdy o higienie bo ona wie co zrobić by wyglądać dobrze.
Zastanów się też co sprawiło,  że zmieniła się w takiego brudasa. Może to Ty ją wpędziłeś w ten stan wciąż powtarzając umyj zęby, ogol nogi itp. W takim przypadku ona zachowuje się obronnie nie robiąc tego co jej każesz.

16

Odp: zero zalotów

Weź żonkę na tzw. przetrzymanie. Czyli - jak już wyżej pisano - stań się bożkiem. Fajne ciuchy, perfumki, wychodzenie z domu i nie tłumaczenie się z niczego. Zacznij myśleć głównie o sobie, lecz nie po to, by zwabić łanie z ulicy, a by to żona zauważyła, jakiego przystojniaka ma i musi się postarać, by nie "odebrała" go jej inna. Pod tym względem kobiety są podobne do mężczyzn - gdy wietrzą jakiekolwiek niebezpieczeństwo, zaczynają nagle o sobie bardzo dbać i zwracać na siebie uwagę partnera.

Fakt faktem, iż żona nie darzy Cię szacunkiem, zachowując się w ten sposób.

Nic nie mów, po prostu zacznij być "tajemniczym przystojniakiem". Podziałało to na wiele kobiet, na Twoją żonę także powinno.

17

Odp: zero zalotów

Mili koledzy i koleżanki! Uważam, że lepiej aby zdrady nie było. Podobnie jak wolałbym być bogaty, zdrowy i ładny niż brzydki, chory i biedny. Macie rację.

18

Odp: zero zalotów

eej wydaje mi się, że lekko przesadzacie z tymi złotymi radami...

To normalne, że Twoja żona nie będzie wiecznie wyglądała jak bogini seksu..
Chyba wszystkie kobiety chodzą w domu bez makijażu, w spranym dresie?
Nie wyobrażam sobie, że miałabym codziennie chodzić odpicowana.

Oczywiście co innego starania, bo starać się powinniście o siebie całe życie, ale nie koniecznie one muszą dotyczyć
dbania o seksowny wygląd.
Każdy w związku chce być sobą, a nie sex lalką, poza tym wszyscy się starzejemy i Twoja żona z biegiem lat będzie wyglądała coraz gorzej...

19

Odp: zero zalotów

Słoneczna86, ale autorowi raczej nie chodzi o seksowny wygląd i "odpicowanie" jak z okładki czasopisma, tylko o podstawową dbałość o siebie, dbałość o higienę. Niemycie zębów i niegolenie się to raczej nie jest coś, na co powinien sobie pozwalać ktoś, kto na co dzień mieszka i żyje z partnerem. Takie zaniedbanie może strasznie odstręczać i zniechęcać. Uważam, że obowiązkiem partnerów wobec siebie nawzajem jest takie dbanie o siebie, by tej drugiej osoby przynajmniej nie odpychać wizualnie i... zapachowo.

20

Odp: zero zalotów

Anemonne może masz rację.. nie do końca pisałam na temat.. ale chciałam uświadomić Autora postu, że to, iż jego żona nie ogoliła raz nóg to jeszcze nie tragedia;)

21

Odp: zero zalotów

Oczywiście, że to nie tragedia, nie jestem zwolenniczką "wyglądania zawsze perfect". Ale gorzej, że małżonka autora argumentuje swoje "włochate nóżki" tym, że NIKT JEJ NIE WIDZI. Czyli mąż nie jest w ogóle ważny, nie jest kimś, dla kogo ona chciałaby wyglądać dobrze.

22

Odp: zero zalotów

Może tylko mu tak dogryzła.. Osobiście ja przy swoim mężu nie chce zawsze wyglądać perfekcyjnie, chce, żeby widział, że też jestem człowiekiem;) że zdarzy mi się nie ogolić nóg czy nie pomalować paznokci. Chce, żeby mnie kochał, taką jaka jestem, a nie taką jaką się zrobię.. Żeby mnie pożądał bez makijażu, w potarganych, nieumytych włosach..
Jeśli teraz facet będzie leciał na nasz wygląd, szybko mu się znudzimy..
Zresztą mojemu mężowi też się zdarzy nie ogolić w weekend czy odwlec pójście na siłownię, a po domu chodzi w starej koszulce i dresie.

Myślę, że autor zamiast pochopnie oceniać intencje żony, powinien z nią szczerze porozmawiać.
Teks "ja się żeniłem z piękną szaloną dziewczyną a teraz mam żonę która dla innych jest sexowna zadbana i umyta a dla mnie to "przecież mnie nikt nie widzi" brzmi niedojrzale.

23

Odp: zero zalotów

Ma cię w "garści" więc przestała się stroić i o siebie dbać

24 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-06-20 23:11:11)

Odp: zero zalotów
Słoneczna86 napisał/a:

eej wydaje mi się, że lekko przesadzacie z tymi złotymi radami...

To normalne, że Twoja żona nie będzie wiecznie wyglądała jak bogini seksu..
Chyba wszystkie kobiety chodzą w domu bez makijażu, w spranym dresie?
Nie wyobrażam sobie, że miałabym codziennie chodzić odpicowana.

Oczywiście co innego starania, bo starać się powinniście o siebie całe życie, ale nie koniecznie one muszą dotyczyć
dbania o seksowny wygląd.
Każdy w związku chce być sobą, a nie sex lalką, poza tym wszyscy się starzejemy i Twoja żona z biegiem lat będzie wyglądała coraz gorzej...

Ja nie.
Sprany dres odpada. I w domu i poza domem wyglądam zawsze dobrze. Nie toleruje sytuacji w której ludzie wracają z pracy do domu i zakładają stare powyciagane i
Sprane lachy. A
Potem. Ojej. Ja juz go
Nie posniecam... O nie. Ona nie chce seksu...

25

Odp: zero zalotów
Słoneczna86 napisał/a:

Może tylko mu tak dogryzła.. Osobiście ja przy swoim mężu nie chce zawsze wyglądać perfekcyjnie, chce, żeby widział, że też jestem człowiekiem;) że zdarzy mi się nie ogolić nóg czy nie pomalować paznokci. Chce, żeby mnie kochał, taką jaka jestem, a nie taką jaką się zrobię.. Żeby mnie pożądał bez makijażu, w potarganych, nieumytych włosach..
Jeśli teraz facet będzie leciał na nasz wygląd, szybko mu się znudzimy..
Zresztą mojemu mężowi też się zdarzy nie ogolić w weekend czy odwlec pójście na siłownię, a po domu chodzi w starej koszulce i dresie.

Zgodzę się z Tobą w tym, że przesadą jest bycie idealnie "zrobionym" w każdej sytuacji (są ponoć kobiety, które śpią w makijażu, by się mąż rano nie przestraszył - to dopiero poświęcenie wink). Nie zgodzę się jednak, że logicznym jest pożądanie partnerki czy partnera w nieumytych włosach... Błagam, higiena to podstawa! Nie wyobrażam sobie pożądać partnera wtedy, kiedy śmierdzi i wygląda, jakby się z prysznicem pogniewał. Rozumiem nieogolenie się w weekend, ale nie rozumiem niegolenia się prawie nigdy. Rozumiem odwlekanie wizyty na siłowni, ale nie rozumiem całkowitej rezygnacji z aktywności fizycznej i dbania o zdrowie/sylwetkę. Rozumiem wygodny strój domowy, ale nie rozumiem leżenia przed tv w podartym podkoszulku, z okruszkami chipsów na klacie i bekania na cały głos tongue Mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli? smile

26

Odp: zero zalotów

Tak, rozumiem Cię doskonale i przyznaje, że masz rację.. nie wyobrażam sobie kobiety, która w 21 wieku jest w stanie się tak zapuścić, że aż jej mężczyzna narzeka na brak starania z jej strony.. wręcz przeciwnie, w moim otoczeniu mam znajome, które o siebie dbają, ciężko spotkać jakąś zaniedbaną, nieatrakcyjną kobietę..chyba, że akurat w dołku finansowym..

27

Odp: zero zalotów

Z mojego punktu widzenia wyglada to na jakiś głębszy problem. Skoro po 2 latach małżeństwa, zona potrafi powiedzieć, ze z nikim nie bedzie rozmawiać? Postawiłabym na grę w otwarte karty.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024