in vitro - całkowity zakaz - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » in vitro - całkowity zakaz

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: in vitro - całkowity zakaz

W związku z nieustającą dyskusją zwolenników jak i przeciwników zabiegów sztucznego zapładniania jestem ciekawa Drogie Panie waszego zdania i opinii na temat zabiegów in vitro i ich dopuszczalności czy też nie smile
Osobiście uważam iż niejednokrotnie natura bywa na tyle przewrotna że pary które tak bardzo pragną dziecka  nie mogą go mieć, wtedy zapłodnienie in vitro staje się pewna alternatywą.
Jestem ciekawa waszych opinii smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: in vitro - całkowity zakaz

osobiście nie widzę w in vitro nic złego :]

3

Odp: in vitro - całkowity zakaz

ja podobnie nie widzę w tym nic złego, tym bardziej dziwi mnie stanowczy sprzeciw części społeczeństwa

4

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Też jestem za,
gdy nie ma innych mozliwości, a warunki do przyjęcia dziecka są dobre.

Znam wiele par, które walczą o dziecko i dzieci urodzonych w "normalnych"domach, ktorych nikt nie kocha...

5

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jestem za i denerwuje mnie 'filozofia' zarowno Kosciola jak i innych instytucji i ludzi ze to zabijanie. Bardzo bym chciala, zeby ci wszyscy agitujacy przeciwnicy wreszcie troche spuscili z tonu. Wiekszosci agitujacych i tak temat nie dotyczy bo albo to duchowni albo osoby poza wiekiem reprodukcyjnym. Poza tym ta metoda DAJE zycie, wiec nie rozumiem krzyku o kilka komorek.

6

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jestem jak najbardziej za. Większość ludzi przeciw nawet nie wie na czym polega in vitro. A kościół sobie robi z tego kolejne narzędzie manipulacji. Smutne to,czasem krew mnie zalewa jak widzę te debaty.

7

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Ja jestem za smile
Ci którzy są Katolikami i sa przeciwni mogą poprostu nie skorzystać z tej metody w imie swej ideologie smile ale nie mają podstaw zamykać tej drogi osoba które nie widzą w tym nic złego i nie są przedstawicielami środowisk kościelnych smile

Ja katoliczką nie jestem (nie specjalna) uważam iż metoda powinna być dostępna, lecz sama bym gdybym miała probloem z zajsciem bądz urodzeniem dziecka nie skorzystała smile
Wolałabym adoptować smile
Wkońcu adopcja naśladuje nature smile

Poza tym in vitro ma tylko ku mojemu zdziwieniu 49 proc skuteczności smile

8

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Ja estem jak najbardziej za in vitro... Oczywiście można adoptować dziecko, ale chyba większość kobiet chciałaby ponosić maleństwo w swoim ciele... wtedy czuje się, że jest ono takie bardziej nasze... W końcu nosi się Je w swoim ciel, pod swoim sercem... Nie powinno być zakazu in vitro... każdy powinien mieć możliwość urodzena dziecka, nawet Ci którym nie jest dane zajść w ciąże naturalnymi metodami smile Gdybym Ja nie mogła zajść w ciążę to pewni spróbowałabym in vitro, jeśli to nie dałoby rezultatów to wtedy pewni zaczełabym zastanawiać się nad adoptowaniem... W końcu to tzreba pokochać czyjeś dziecko...

9

Odp: in vitro - całkowity zakaz

jestem za tym żeby in vitro było dozwolone. przecież każda ma para ma prawo do posiadania potomstwa, a nie każda niestety może je mieć... to powinno być absolutnie możliwe dla tych którzy mają problemy!

10

Odp: in vitro - całkowity zakaz
Kennedy napisał/a:

Ja również jestem za i popieram Wasze zdanie.
Ale czy gdyby przyszło do takiej sytuacji, że Wasz mężczyzna miałby możliwość oddania swojego nasienia w celu zapłodnienia in vitro, to zgodzilibyście się na to?

Jeśli masz na myśli, że oddania dla jakiejś pary, to pewnie nie. Może i jestem samolubna, ale jakoś źle bym się z tym czuła.

11

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Ale nasienie się marnuje a pomyśl, że może dać życie człowiekowi wink Ja zgodziłabym i nie miałabym nic przeciwko temu

12

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Ja bym się nie zgodzila ze wzzględów prawnych- potem taka parka ściagała by dawce spermy o alimenty smile rózni to ludzie moga być smile

13

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Ja też jestem za in vitro.
Wiecie, że najstarsze dziecko poczęte w ten sposób w Polsce ma już 17 lat? Nie pamiętam gdzie czytałam ten artykuł, ale nastolatek z in vitro na lekcji religii usłyszał, że nie jest człowiekiem, bo nie powstał drogą naturalną! Dyskryminacja kościoła to jeszcze pikuś, ale państwo? W innych krajach metoda ta jest chociaż częściowo refundowana, albo darmowe są pierwsze zabiegi, a u nas? Biedna para, która pragnie maleństwa, nie może pozwolić sobie na luksus zwany macierzyństwem! Znam małżeństwo, które zapożyczało się na te zabiegi, w końcu się udało smile Chyba 4 m-c smile

14

Odp: in vitro - całkowity zakaz
Sarenka napisał/a:

Ale nasienie się marnuje a pomyśl, że może dać życie człowiekowi wink Ja zgodziłabym i nie miałabym nic przeciwko temu

Może i się marnuje ^^ Mi by to po prostu przeszkadzało. Jest wiele osób, którym to różnicy nie robi i nie mówię, że to, co oni uważają jest "złe" czy coś w tym stylu. Jednak ja bym się nie zgodziła i już ^^

15

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Uwazam, że zapłodnienia metodą in vitro powinny byc ! Bo to jest osobista decyzja czy ludzie wybieraja taka alternatywe smile

16

Odp: in vitro - całkowity zakaz

każdy powinien mieć wybór, głupotą jest zamykanie drogi do in vitro ludziom którzy nie są katolikami i popieram ludzi którzy walcza o to aby ta metoda była stosowana w PL, a walczą nawet katolicy. Żyjemy niestety w państwie kościelnym, a pan Gowin stworzył ustawę która udaje, że in vitro w PL będzie, a tak naprawdę nie będzie.
w takich sytuacjach chcę uciekać z Polski, bo " demokracja kończy się tam, gdzie zaczyna się sprzeciw Episkopatu".
współczuję wszystkim którzy nie mogą mieć dzieci i nie będą mogli zapłodnić się w naszym kraju.

a czy chłopakowi pozwoliłabym oddać nasienie ? - tak, jeżeli zrobiłby to absolutnie anonimowo smile

17

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Skoro tak wszyscy są za in vitro to skąd ten absurdalny zakaz?

18

Odp: in vitro - całkowity zakaz

a najgorsze jest to że giną zarodki

19

Odp: in vitro - całkowity zakaz

A o jakim zakazie mowa?

Z tego co wiem to prawnie nie jest uregulowane w polsce in vitro bo nie podpisaliśmy międzynarodowej ustawy bioetycznej:)
Także co zakazane nie jest - jest dozwolone:)

20

Odp: in vitro - całkowity zakaz
Sarenka napisał/a:

Skoro tak wszyscy są za in vitro to skąd ten absurdalny zakaz?

Ponieważ nie wszystkie zapłodnione komórki zostają umieszczone w macicy. Jest to więc "mordowanie dzieci", które dziećmi nie są, no ale. Poza tym to ingerencja w wole bożą i inne takie brednie. A tak naprawdę to wciąż chodzi o to samo- chęć manipulacji i posiadania wpływu na wszystkie aspekty życia społecznego...

21

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Nokia - póki co można w PL zapłodnic się in vitro tylko jest to potwornie drogie, ktoś rzucił więc hasło o refundację no a potem wtrącił się kościół. teraz mają zostać złożone dwa projekty ustawy dot. in vitro. projekt Gowina został poparty przez hierarchów (bo znacznie utrudni ludziom życie), pani Błońska stworzyła trochę leszy projekt. ciekawe co przejdzie ....

22

Odp: in vitro - całkowity zakaz

"Projekt Gowina wprowadza prawną ochronę embrionów ludzkich, zakaz handlu i nieodpłatnego przekazywania innym osobom zarodków i gamet, zapłodnienia in vitro mają być dostępne wyłącznie dla małżeństw, a w szczególnych przypadkach także dla samotnych kobiet. Gowin proponuje, by istniała możliwość utworzenia tylko dwóch zarodków, które muszą być implantowane matce; wyklucza pobieranie komórek rozrodczych od osób trzecich. Sąd może zgodzić się na implantację embrionu ludzkiego innej kobiecie w przypadku: śmierci matki genetycznej, wycofania zgody na implantację, upływu dwóch lat od daty utworzenia embrionu ludzkiego.

Do in vitro nie będą kwalifikowane kobiety, które ukończyły 40. rok życia. W szczególnie uzasadnionych wypadkach od warunku tego będzie można odstąpić, jeżeli kobieta nie ukończyła 45. roku życia i nie sprzeciwia się to dobru dziecka.

Z kolei w projekcie Kidawy-Błońskiej dopuszczono tworzenie zarodków nadliczbowych, ich mrożenie i selekcję przed implantacją do organizmu kobiety. In vitro ma być dostępne także dla par żyjących w konkubinacie."

23

Odp: in vitro - całkowity zakaz

To może zamiast ingerować w sprawy in vitro, które dają życie Kościół zająłby się zwalczaniem biedy aby nam żyło się lepiej. Teraz tylko się ośmiesza i szuka dziury w całym

24 Ostatnio edytowany przez nokia (2009-07-08 18:53:43)

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Ogolie jesli chodzi o in vitro to uważam że powinna być to ostatnia droga- bo ostatnie wyjście:)
Bo jest przecież metoda procentowo bardziej skuteczna niż in vitro której kościół się nie sprzeciwia...a zwie sie NaProTechnology- lecz jest jedna klinika w Polsce która zajmuje się tym:) dlatego pewnie wielkie kolejki...


Gdzieś kiedyś przeczytałam że na 100 par z tej metody moze skorzystać z dobrym rezultatem (dzieckiem) od 60 do 80 par smile
A in vitro ma tylko 48 proc. skuteczności smile

Ja bym bardziej stawiała na promocje i uświadamianie o tej metodzie (gdyż ona jest jeszcze mało znana) no i powstanie klinik które by sie w niej specjalizowały smile

25

Odp: in vitro - całkowity zakaz
nokia napisał/a:

Ja bym bardziej stawiała na promocje i uświadamianie o tej metodzie (gdyż ona jest jeszcze mało znana) no i powstanie klinik które by sie w niej specjalizowały smile

Tylko dlaczego Kościół nie stawia na poglądy Nokii ?

26

Odp: in vitro - całkowity zakaz

jestem jak najbardziej za in vitro.
niektore pary pragna dziecka lecz po dlugim czasie staran nic z tego nie wychodzi. i co, maja zrezygnowac i cieszyc sie zyciem tylo we dwoje? 
jezeli komus tak przeszkadza, ze kobieta bedzie zapladniana nasieniem obcego mezczyzny to przeciez jest mozliwosc zaplodnienia nasieniem swojego meza. wtedy dziecko jest jak najbardziech ICH.

27

Odp: in vitro - całkowity zakaz

hej dziewczyny wink ja uważam w ze ta metoda powinna być jak najbardziej dostępna ... jeśli kobieta która pragnie a nie moze mieć dziecka ze swoim mężczyzną to takie rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne ... a wiec ja osobiście popieram bardzo to metodę i uważam ze nie ma nic w niej złego

28 Ostatnio edytowany przez Liwia75 (2010-01-28 15:53:20)

Odp: in vitro - całkowity zakaz
nokia napisał/a:

Ogolie jesli chodzi o in vitro to uważam że powinna być to ostatnia droga- bo ostatnie wyjście:)

nokia zapewniam Ciebie, że takową ona właśnie jest.
Każda para podejmująca się zapłodnienia IVF ma za sobą długie lata bezskutecznego leczenia i długie miesiące rozważań, które wiążą się chociażby z ogromnymi kosztami zapłodnienia pozaustrojowego rzędu 10-15 tyś.zł.
Są to kolosalne pieniądze zważywszy na to, że mało której parze udaje się za pierwszym podejściem.
Jestem jak najbardziej za in vitro i uważam, że przynajmniej pierwsze podejście powinno być refundowane  przez państwo. W końcu niepłodność jest chorobą, nie wspomnę już o psychice kobiety jak i jej partnera, która choruje bardzo mocno w trakcie leczenia niepłodności!!!
Dlaczego alkoholik czy narkoman ma zapewnione leczenie, skoro choruje na własne życzenie? Większość naszego społeczeństwa nie ma pojęcia o co chodzi w IVF, a przekonana jestem, że gdyby każdy z przeciwników tej metody miał problemy z naturalnym zajściem w ciążę, a in vitro miałoby być  jedyną jego szansą na własne maleństwo miałby inne zdanie na ten temat.
Bzdurą jest również to, że zarodki ludzkie są niszczone lub też poddawane eksperymentom.
Osoby niepłodne to ostatnie osoby, które pozwoliłyby sobie na eksperymenty na własnych dzieciach czy handel nimi. Zbyt cenny jest dla nich każdy zarodek.
Nadliczbowe zarodki są mrożone, a nie niszczone. Jest wiele mrozaczkowych dzieci.

A co się tyczy naprotechnologii. Nie jest ona żadną alternatywą dla in vitro.
Nie jest, a przynajmniej nie dla wszystkich.
Naprotechnologia nie zaradzi na wiele rodzajów niepłodności - np. nie udrożni czy nie odbuduje jajowodów, nie zaradzi słabemu nasieniu mężczyzny. Naprotechnologia jest dobra dla zdrowych osób z regularnym cyklem, polega na obserwacji  cyklu, a każdy, kto decyduje się na in vitro najpierw latami pod opieką ginekologów obserwuje swój cykl... bezskutecznie.

29 Ostatnio edytowany przez różyczka (2010-01-28 17:32:10)

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Cóż niemam dzieci i jestem zdania ze widac Bóg tak chciał ze nie moge ich miec. Ludzie mogą robić sobie in-vitro ich wola jednak zarówno cały proces poprzedzajacy i w trakcie jest akurat dla mnie nie do przyjecia. Sztuczny odarty  z tajemnicy tworzenia , jakis zwierzecy. Powtarzam to moje zdanie.
Nikt nie mówi głośno że kobieta bioraca ogromne dawki hormonów przed in vitro musi już do końca życia być pod opieką lekarza.
Do tego procent szans 1 próba 15% 2 próba 18% a dopiero czasem 3próba 30%. Dlaczego się nie mówi że z 50% nieudanych zapłodnien in vitro 30% rodziców nie medycznych wyjasnien nieudanedgo zajścia. Jak dla mnie nie, jestem dla mnie na nie. A inni mogą sami robić co chcą nie bronie.
do tego koszt 13 tysięcy na jedną próbe a zrób trzy to nie realne. Tyle cudownych dzieci czeka na adopcje a tu  cóż metoda robienia nowych.

30 Ostatnio edytowany przez Liwia75 (2010-01-29 21:55:36)

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Adopcja jest czymś pięknym i wspaniale, że istnieje. Na całe szczęście nie jest  jedynym wyjściem dla par, które nie mogą począć własnego dziecka. Zwłaszcza, że no nie oszukujmy się, ale nie każdy jest gotowy wychowywać "cudze" dziecko. Najczęściej decyzje o adopcji ludzie podejmują w ostateczności, gdy zawiodą wszystkie inne środki do tego, aby mieć własne.
Tyle teorii, teraz napiszę jak to wygląda od strony praktycznej ponieważ temat nie jest mi obcy.
Domy dziecka owszem są pełne dzieci, ale wiele z tych dzieci nie ma uregulowanej sytuacji prawnej i nie można ich adoptować.
Poza tym na dziecko czeka się latami, każdy chce mieć jak najmłodsze dziecko, a takich (na szczęście dla tych dzieci) jest niewiele. 
Przechodzi się wiele trudnych procedur, trzeba spełnić wiele warunków (np. staż małżeński, wiek, mieszkanie, dochody) i tak na prawdę w efekcie końcowym niewiele par ma szanse na adopcje, przede wszystkim właśnie ze względu na kryteria mieszkaniowe i zbyt niskie dochody.
Poza tym pary które trafiają do ośrodków adopcyjnych, mają zwykle za sobą kilka - kilkanaście lat leczenia, a więc nie są to już osoby młode, a w wielu ośrodkach para, która przekroczyła wiek 35 lat, na adopcję nie ma już szans.
Poza tym trzeba mieć wiele psychicznej siły, by przejść przez tą całą procedurę adopcyjną która jest niczym innym jak wchodzeniem "z butami" w szczegóły małżeństwa (to są godziny rozmów z psychologami, pracownikami socjalnymi, ogląda się kąty w domu, pyta o intymne sprawy, wywiady środowiskowe itp.) by niejako "udowodnić" czy dana para nadaje się na rodziców, czy też nie.

różyczka napisał/a:

cały proces poprzedzajacy i w trakcie jest akurat dla mnie nie do przyjęcia. Sztuczny odarty  z tajemnicy tworzenia , jakis zwierzecy

Nie wiem na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski. Ponieważ sama procedura nie ma w sobie nic takiego co mogłoby uwłaczać godności kobiety. Odbywa się w przyjaznych warunkach, kliniki je wykonujące to ośrodki na bardzo wysokim poziomie, o których my w państwowych ZOZ-ach możemy tylko pomarzyć.
Kobiety owszem skarżą się, ale na to jak były traktowane zanim trafiły do ośrodków zajmujących się niepłodnością (poczytaj fora).
Zgadza się że kobiety przyjmują ogromne dawki hormonów, ale tylko przez bardzo krótki okres czasu do ok. 2 w skrajnych przypadkach 3 tygodni i jest to nic w porównaniu ze zdrowymi kobietami, które hormony stosują jako środek antykoncepcyjny nie rzadko przez wiele, wiele lat.
Koszta faktycznie ogromne, to nie podlega dyskusji dlatego in vitro jest tylko dla "wybranych" czyli tych którzy mają pieniądze, a tak być nie powinno.
Niejednokrotnie pary te zaciągają kredyty, ale w ostatecznym rozrachunku jak piszą na forach i tak to się opłaca.
Na szczęście tak jak napisałaś każdy ma prawo wyboru, na nieszczęście nie każdy z tego prawa mimo wszystko może skorzystać, bo nie każdego po prostu na to stać.
IVF jest drogie, natomiast kryteria ekonomiczne jakie stawiają ośrodki adopcyjne są dla wielu małżeństw nie do przeskoczenia ( w 2008r w ośrodku który ja znam dochód na osobę określony był na 1008zł, a zatem, jeżeli para chciała adoptować jedno dziecko, musiała wykazać się dochodami w kwocie min. 3024zł).
Nie ukrywam, że gdybym to ja stanęła przed dylematem in vitro, czy adopcja nie zastanawiałabym się nawet przez moment i wybrałabym in vitro, jeśli chodzi o adopcję już takiej pewności nie mam, bo do takiej decyzji trzeba po prostu dojrzeć.
Niemniej jednak mam ogromny szacunek dla tych wszystkich którzy na adopcję się zdecydowali.
Pozdrawiam serdecznie.

31

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Nie widzę nic złego w in vitro. A wręcz przeciwnie. Parom, które nie mogą mieć dzieci a bardzo chcą mieć SWOJE bardzo jest potrzebne.

32

Odp: in vitro - całkowity zakaz
nokia napisał/a:

Ci którzy są Katolikami i sa przeciwni mogą poprostu nie skorzystać z tej metody w imie swej ideologie smile ale nie mają podstaw zamykać tej drogi osoba które nie widzą w tym nic złego i nie są przedstawicielami środowisk kościelnych smile

Tak wlasnie powinno byc. Amen-T !!! big_smile

33

Odp: in vitro - całkowity zakaz
blanche napisał/a:

Wiecie, że najstarsze dziecko poczęte w ten sposób w Polsce ma już 17 lat? Nie pamiętam gdzie czytałam ten artykuł, ale nastolatek z in vitro na lekcji religii usłyszał, że nie jest człowiekiem, bo nie powstał drogą naturalną!

Jak to ktos kiedys powiedzial: Glupota (w tym wypadku to juz debilizm chyba) jest jak milosierdzie boze-nie zna granic big_smile

blanche napisał/a:

Dyskryminacja kościoła to jeszcze pikuś, ale państwo?

Bo w Polsce Kosciol i Panstwo to jedno, niestety sad

34

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Dziewczyny, bardzo Was proszę, żebyśmy trzymały się tematu smile Mówimy o in vitro, a nie o rozdzielaniu Państwa od Kościoła wink
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette

35

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jak najbardziej ZA....Zgaśnie mój promyk nadziei jeśli zakażą in vitro....Jeszcze 2 tygodnie temu myślałam że ten wątek nie będzie nas dotyczył...1,5 roku po ślubie tyle samo czasu starań, każdy powtarzał nam że za bardzo chcemy i dlatego sie nie udaje...2 tygodnie temu odebraliśmy wyniki i ....załamanie...brak plemników w nasieniu u męża...0,00% szans na własne dziecko naturalną drogą zapłodnienia. Pragniemy dziecka jak niczego innego w świecie i dla nas in vitro bądz ICSI to jedyna szansa na potomstwo jesli okaże się że plemniki odnajdziemy w najądrze. Procedury bardzo kosztowne ale...Wierzymy że nam się uda

36

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jestem za. Moj manager i jego zona probowali 3 razy, teraz Christopher ma 2 latka i jest slodkim dzieckiem. Jest prawdziwym szczesciem swoich rodzicow. Gabi608 zycze Wam powodzenia ,trzymam kciuki.

37

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jestem jak najbardziej za.

Mojej mamy koleżanka próbowała 3 razy in vitro w końcu za ostatnim razem sie udało i teraz ma trojaczki big_smile

38 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2010-11-10 12:59:36)

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jestem za. Kościół zakazuje, mówi o adopcji ale kobieta jest stworzona by rodzić dzieci i wiele z nas czeka bardzo na to wydarzenie. Próby zajścia w ciążę i brak efektu mogą sprawić, że kobieta psychicznie będzie wręcz zniszczona i nie będzie w stanie pokochać dziecka z adopcji. Nikt nie mowi, że jak ktoś nie może mieć dzieci musi poddać się tej metodzie. Jest to dobrowolna decyzja. A przecież tyle klepie się na religii, że Bóg dał nam wolną wolę. No właśnie, nasze sumienia, to nasza sprawa. A jakoś nie wierzę w to, że gdy kobieta urodzi już to dziecko będzie miała wyrzuty sumienia, wręcz odwrotnie.

Rozmawiałam o tej metodzie z koleżanką, która pochodzi z bardzo katolickiej rodziny. Jej zdaniem po piersze w ten sposób to się krowy zapładnia, po drugie mówi, że nie czułaby się dobrze wiedząc, że jest dzieckiem z probówki. Ponieważ krowa, jak i człowiek jest ssakiem, wiele badań i metod leczenia może być bardzo podobna. Skoro u zwierząt metoda daje dobre wyniki, czemu nie wykorzystać jej w pomaganiu ludziom? Co do dziecka z probówki. Moim zdaniem dzieci te są takie jak rodzone naturalnie. A miłość matki wynagradza wszystko. Wydaje mi się, że takie dzieci dorastają w dość dobrych domach, gdzie panuje miłość. Bo przecież czy matka alkoholiczka, narkomanka będzie starała się tak o dziecko? Tak więc istnieje większa szansa, że będą miały lepiej niż dzieci, że tak to nazwę rodzone "hurtowo" w biednych dysfunkcyjnych rodzinach.

39

Odp: in vitro - całkowity zakaz
CookieBitch napisał/a:

po drugie mówi, że nie czułaby się dobrze wiedząc, że jest dzieckiem z probówki.

A ja bym się chciała odnieść do tego zdania.
Nie rozumiem jak mozna w ten sposób myśleć, przecież to są plemniki ojca i jajeczko matki, nie są to sztuczne plemniki i jajeczka, wyprodukowane, stworzone czy coś w tym stylu, są tylko przeniesione, ale to są wciąż naturalne normalne plemniki! Rozumiem gdyby to było sztuczne stworzenie człowieka, ale to jest tylko pomoc w zapłodnieniu, ten proces nie jest sam w sobie sztuczny, nie są to sztucznie wytworzone plemniki ani jajeczka. Ja to odbieram jako pomoc plemnikowi w dotarciu do jajeczka i tyle.

40

Odp: in vitro - całkowity zakaz

Jestem za. Jak ktoś już wspominał wcześniej, kobieta jest stworzona do tego, by rodzić dzieci. Nie ma co się oszukiwać, takie jest prawo natury. Jednocześnie, całe nasze otoczenie od dziecka powtarza nam, słowem, bądź też czynami ( dawanie dziewczynce lalki, by się nią opiekowała ), że będziemy matkami. Niestety natura nie jest taka miła i potrafi nam zrobić niespodziankę. Przykrą... . I w tej sytuacji, nasze pragnienia i instynkty się załamują. I tu mamy alternatywę. A nuż się uda? Będziemy miały dzidzię. I nagle bach! Nie można! Kościół zabronił! Nie czułybyście się oszukane? Ja bym się czuła.

Adopcja wiąże się z wieloma problemami. I fakt jest taki, że do tego trzeba dojrzeć. In - vitro... - droga dla tych którzy chcieliby przekazać swoje geny dalej ( przepraszam, że uprościłam ). Powinien być nam pozostawiony wybór. Bo często to właśnie sprawa psychiczna u kobiety ( par ). Adopcja czy in - vitro? To powinny być opcje!

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » in vitro - całkowity zakaz

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024