witam
mam takie pytanie do Was, otóż chodzi o to ze bylam pól roku temu z facetem. rozstalismy sie po 2 miesiacach bo niby wszystko za szybko sie dzialo, ale decyzje o rozstaniu podja on.
No i teraz półtora tyg temu spotkalismy sie na spacer i porozmawiac. Zapytal mnie czy moglibysmy sprobowac od nowa i ze on by chcial, ja powiedzialam mu ze na pewno nie teraz, ze musze to przemyslec itd, a on ze rozumie i w ogole.
Po spotkaniu tzn 3 dni po napisal do mnie sms co slychac itp, wymienilismy po jakies 5 smsow
no i juz minal prawie tydzien i cisza... nie wiem czy odezwac sie do niego czy czekac az znowu sam sie odezwie? bo nie chce mu sie narzucac... jak myslicie?
Może czeka aż Ty się odezwiesz a Ty czekasz aż on się odezwie, jeżeli Ci na nim zależy to napisz do niego w czym widzisz problem ![]()
no tak zależy mi...
jakbym wiedziała ze czeka az ja sie odezwe to juz dawno bym napisala
tylko ze moze juz zmienil zdanie i dlatego milczy ![]()
Karolciu, tak czekać można w nieskończoność. Ty na niego, on na Ciebie. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Pewności nie mamy nigdy...
Hej,
Napisz do niego co ci zależy.
Pozdrawiam
Skoro dał Ci do zrozumienia i powiedział wprost, że chciałby to naprawić, to na pewno mu zależy. Ty z kolei poprosiłaś go o czas, by to przemyśleć - w związku z czym on nie chce się Tobie narzucać i czeka na Twój ruch.
Jeśli Ci naprawdę zależy - odezwij się do niego.
pewnie czeka teraz aż Ty się odezwiesz, bo nie chce on się narzucać tylko daje Ci czas na przemyślenie tego. napisz, napewno się ucieszy:)
Sprawa wydaje się być prosta. Przecież to Ty powiedzialaś, że musisz to przemysleć, a co za tym idzie podjąć decyzję, którą powinnaś mu przekazać. Chlopak nie narzucając się przypomnial o sobie, robiąc tym samym pierwszy krok i potwierdzając swe intencje, moim zdaniem kolej na Ciebie.
Napisz do niego.
Zanim, z dziewczyna zaczęliśmy związek (tego dowiedziałem się już później od niej), mieliśmy podobne "podchody". Jeśli Ci zależy i wiesz, że i mu też to nie czekaj. Pisz, nie marnuj okazji, nie będzie przecież czekać w nieskończoność. ![]()
Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi
dzięki Wam zdecydowałam się i napiszę jutro do niego
pozdrawiam :* :*
Powiem Ci że jeśli Ci zależy to odezwij się. Faceci teraz czekają na pierwszy krok dziewczyny. mój mi wypomniał ze ja nic nie inicjowałam a dziewczyny teraz są inne.I gdyby nie on to może nic by się nie rozwinęło. Bo jeśli ten Twój myśli podobnie to czeka na Twój krok i nie chce Ci się narzucać.
Witam ponownie
Ogólnie to wyszła taka sytuacja, że wczoraj chcialam do niego napisac wieczorem po pracy, ale nie zdążyłam bo on rano napisal mi smsa czy chcialabym sie z nim spotkac i ze beda tez jego znajomi- taki mily wieczorek
hehe
No i oczywiscie zgodzilam sie. przyjechal po mnie jego kolega ktorego znam bo jest chlopakiem mojej kolezanki i to ze byl po nia to wzial odrazu mnie.
Na poczatku bylo ok cos tam niby pogadalismy jak to w towarzystwie ale pozniej w ogole to
tak jakby mnie nie bylo... rozmawial tylko z kolegami a ze mna nic... czulam sie strasznie glupio, dobrze ze byla moja kolezanka. Na koncu tylko powiedzial ze moze juz mnie odwiezc do domu tak jak sie umawialismy. W aucie cos tam rozmawialismy ale chyba tylko dlatego ze wypadalo bo bylismy sami... Nie wiem co o tym myslec, po co chcial zebym tam byla... nie rozumie tego...
.
witam
mam takie pytanie do Was, otóż chodzi o to ze bylam pól roku temu z facetem. rozstalismy sie po 2 miesiacach bo niby wszystko za szybko sie dzialo, ale decyzje o rozstaniu podja on.
No i teraz półtora tyg temu spotkalismy sie na spacer i porozmawiac. Zapytal mnie czy moglibysmy sprobowac od nowa i ze on by chcial, ja powiedzialam mu ze na pewno nie teraz, ze musze to przemyslec itd, a on ze rozumie i w ogole.
Po spotkaniu tzn 3 dni po napisal do mnie sms co slychac itp, wymienilismy po jakies 5 smsow
no i juz minal prawie tydzien i cisza... nie wiem czy odezwac sie do niego czy czekac az znowu sam sie odezwie? bo nie chce mu sie narzucac... jak myslicie?
sam fakt że po spotkaniu odezwał się do Ciebie pierwszy .. więc pewnie teraz czeka na Twój krok , jakby nie było to Ty chciałaś to wszystko sobie przemyśleć. Skoro nie pisze to może dał Ci czas na przemyślenia... My kobiety już tak mamy , że skoro facet nie się nie odzywa to wymyślamy najgorsze scenariusze , a nawet chodź przez chwilę nie przeleci nam myśl , że On szanuje Twoje zdanie i czeka na to aż będziesz gotowa dać mu drugą szanse ... przemyśl to. Ale skoro zależy Ci , to dlaczego miałabyś się nie odezwać do niego ??
.
Karolcia1992, bardzo proszę, nie odświeżaj wątków w taki sposób. Regulamin forum mówi jasno, że posty powinny być sensowne i merytoryczne - dlatego dodawaj je wtedy, kiedy faktycznie masz coś do powiedzenia.
Witam.
O co chodzi facetowi z ktorym byłam pół roku temu- rozstalismy sie bo wszystko za szybko sie działo- tak stwierdził On.
Jakies dwa tygodnie temu spotkalismy się- On zapytał mnie czy chcialabym z nim spróbowac jeszcze raz, ja powiedziałam, że na pewno nie teraz, że nie myslałam o tym i w ogóle, On że ok, że zobaczymy co z tego wyjdzie.
Po trzech dniach napisał do mnie co słychać itp.
No dwa dni temu zaproponował spotkanie- zgodziłam się. Problem jest w tym, ze kiedy sie spotkalismy (byli tez
tam jego znajomi, takie spotkanie w towarzystwie to było) Przez cały wieczor prawie nie odzywal sie do mnie, rozmawial z kolegami, a mnie tak jakby nie bylo. Po wszystkim odwiózł mnie do domu bo tak sie umawialismy.
W aucie niby rozmawialismy bo chyba tak wypadalo bo bylismy sami, ale rozmowa sie nie kleiła, był jakis dziwny...
Pytanie czy mogl nagle zmienic zdanie tak w ciagu chwili? ze jednak nie chce nic ze mna zaczynac? po tym spotkaniu nic sie nie odezwal. Nie rozumie o co chodzi... Wiem, że moglabym zapytac Go o to, ale niestety jestem juz taka, że nie zapytam bo mysle ze skoro chce wrocic i w dodatku to on zerwał to niech stara sie On... zalezy mi na nim, ale nie chce tez mu sie narzucac. Jak myslicie, co moze byc powodem takiego zachowania?