Nie mam ochoty na sex... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie mam ochoty na sex...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Nie mam ochoty na sex...

Jestem ze swoim partnerem ponad rok. Mielismy wzloty i upadki, ale nadal bardzo sie kochamy.
Od paru miesiecy biore antydepresanty i mniej wiecej od tego czasu kompletnie nie mam ochoty na sex. Zblizenie nasze sa rzadkie i nigdy nie sa inicjowane przeze mnie. Cy to mozliwe, ze tabletki wygasily we mnie pozadanie, czy to cos innego?v do tej pory nie mialam z tym zadnych problemow.
Dzis chcialam zrobic romantyczny wieczor i cos zaaranzowac, ale nie wiem czy bede w stanie "cos z siebie wykrzesic". To okropne uczucie. Widze tez, ze moj partner powoli cos zauwaza... Zalezy mi na nim i chce mu sprawiac przykrosci, nie chce, zeby myslal, ze to z jego winy...
Moze macie dla mnie jakas rade? Albo afrodyzjak na dzisiejszy wieczor?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Kurcze jakie to wszystko pomieszane, ja dzisiaj pisałam, że mój facet nie chce a ja chcę a u Ciebie zupełnie odwrotnie. We mnie hormony grają pierwsze skrzypce ale co z tego jak on nie chce sad A u Ciebie pewnie leki działają tak, że negatywnie wpływaja na Twoją sexualność. Może warto wybrać się do lekarza, który zmieni leki?

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Tak, antydepresanty bardzo często zabijają libido skutecznie. Warto zmienić tabletki choć może to nic nie dać, jeżeli tylko jest możliwość to najlepiej to odstawić i po czasie wszystko powinno wrócić do normy

4

Odp: Nie mam ochoty na sex...

To prawda. Sporo leków antydepresyjnych ma działania uboczne w postaci obniżenia libido. Tak jest np. z lekami trzeciej generacji jak np. Fluoksetyna czy inne popularne leki z tej grupy np. Prozac.

5

Odp: Nie mam ochoty na sex...
CzarnyTulipan napisał/a:

Od paru miesiecy biore antydepresanty i mniej wiecej od tego czasu kompletnie nie mam ochoty na sex

Sama sobie odpowiedziałaś. Tak, bardzo prawdopodobne jest, że to antydepresanty odbierają Ci chęć na seks - sama depresja zresztą obniża popęd. Porozmawiaj ze swoim partnerem, powiedz mu jak jest (dzięki temu unikniesz sprawiania mu przykrości i wywoływania w nim poczucia winy) i np. ustalcie, że dopóki bierzesz leki, nie będziesz się zmuszała do współżycia kiedy nie masz na to ochoty, a on będzie bardziej wyrozumiały i uzbroi się w cierpliwość.

6

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Anemonne- Fajnie piszesz ale ochota na sex u faceta to nie katar który sam przechodzi po kilku dniach. Skoro Ona nie ma ochoty to jednocześnie skazuje swojego faceta na długi post. Oczywiście nie twierdze że ma się zmuszać dola świętego spokoju i dobra związku ale tu mówimy albo o "zerze albo o jedynce" nie ma nic pomiędzy...
A może trzeba poszukać razem

7

Odp: Nie mam ochoty na sex...
Przemo77 napisał/a:

Oczywiście nie twierdze że ma się zmuszać dola świętego spokoju i dobra związku ale tu mówimy albo o "zerze albo o jedynce" nie ma nic pomiędzy...

No właśnie - tutaj nie ma kompromisu. Udzieliłam takiej rady, bo osobiście uważam, że zmuszanie się do seksu jest koszmarem, sama przechodziłam depresję i były momenty, kiedy seks był ostatnią rzeczą, o której myślałam. Długa abstynencja też jest koszmarem - ale jeśli stanęłabym przed wyborem, czy zmuszać mojego partnera do seksu i czuć, że on robi to tylko dla mnie, a nie z wewnętrznej potrzeby, czy też pościć przez kilka tygodni/miesięcy, wybrałabym to drugie. To przejściowe, więc da się wytrzymać, a zawsze zostaje jeszcze masturbacja, więc jajka chłopakowi na pewno nie wybuchną wink

8

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Jak kocha Ją to poczeka. Jak kocha bardziej siebie to może nie wytrzymać.
Faceci  sporo się różnią od kobiet pod względem psychosexualnych zachowań.

9

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Jeśli kocha bardziej siebie to krzyżyk mu na drogę, żadna strata dla autorki tego tematu wink

10

Odp: Nie mam ochoty na sex...

U facetów jak już mówiłem jest z tym inaczej a Ty wciąż rozpatrujesz to jak kobieta.
Cóż. Jesteś Nią ale próbuj zobaczyć sprawę z innej strony ; nawet nie mówię że jak facet ale gdzieś pośrodku .
Kompromis.

11

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Jestem prawie pewna, że to leki (choć też depresja) mogły spowodować obniżenie popędu seksualnego u Ciebie, ale to są skutki uboczne. Przeczytaj ulotkę tam na pewno jest to napisane. W zależności od organizmu od 3 tyg do 2-3 miesięcy skutki uboczne powinny zniknąć, depresja zmaleć a ochota na seks powrócić więc pogadaj szczerze z chłopakiem, pokaż mu tą ulotkę i myślę, że przez ten czas jakoś wytrzyma a potem myślę, że i Tobie wróci ochota. Przyjemność będzie tym większa, bo dłużej wyczekiwana wink

12

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Przemo, doskonale zdaję sobie sprawę z różnic, jakie dzielą mężczyzn i kobiety. Zapewniam Cię, że jestem kobietą o wysokim libido i niemałych potrzebach seksualnych (większych niż u mojego faceta), wiem jak trudno jest wytrzymać jakiś czas bez seksu. Wiem też, że jest znacząca różnica pomiędzy wytrzymywaniem bez seksu przez określony czas, a wytrzymywaniem bez seksu bez perspektywy rychłej zmiany swojej sytuacji.

I tak jak już wcześniej w sumie oboje napisaliśmy - w tej sytuacji nie ma miejsca na kompromis, jest ona zero-jedynkowa: albo autorka będzie się męczyć uprawiając seks wbrew swoim potrzebom, albo jej facet będzie się męczył bez seksu.

13

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Przykro mi sie upewnic, ze to antydepresanty... Nie jestem jeszcze gotowa przestac ich brac i moja sytuacja zyciowa jest jeszcze stresujaca wiec chyba wybiore brak sexu... Ale to ja wybiore, a nie moj partner...
Kiedys bralam inne antydepresanty i lekarz mi powiedzial otwarcie, ze libido na pewno mi sie obnizy i wtedy powiedzialam o tym chlopakowii byl bardzo wyrozumialy. Ale teraz trwa to juz tak dlugo... Strasznie miprzed nim glupio. Moze rzeczywiscie czas zmienic leki.

14

Odp: Nie mam ochoty na sex...
Anemonne napisał/a:
CzarnyTulipan napisał/a:

Od paru miesiecy biore antydepresanty i mniej wiecej od tego czasu kompletnie nie mam ochoty na sex

Sama sobie odpowiedziałaś. Tak, bardzo prawdopodobne jest, że to antydepresanty odbierają Ci chęć na seks - sama depresja zresztą obniża popęd. Porozmawiaj ze swoim partnerem, powiedz mu jak jest (dzięki temu unikniesz sprawiania mu przykrości i wywoływania w nim poczucia winy) i np. ustalcie, że dopóki bierzesz leki, nie będziesz się zmuszała do współżycia kiedy nie masz na to ochoty, a on będzie bardziej wyrozumiały i uzbroi się w cierpliwość.

To jest bardzo mlody zwiazek, krotko trwajacy i zapewne tez mlodych ludzi. Watpie tu o wyrozumialosc i oznaki jakiejs dluzszej cierpliwosci. To trwa od kilku miesiecy, on juz zauwaza ze jest cos nie tak. Wyjasnienie dlaczego tak jest moze byc pomocne, powstrzyymywanie sie od wspolzycia, bo ona nie ma ochoty to nonsens. Bo ona nie ma juz wogole ochot. Czyli zwiazek emocjonalnoseksualny juz w zasadzi umarl. Reszta poleci lawinowo i nie beezdie wogole zwiazku. A leki antydepresyjne beda tym bardziej potrzebne, gdy on ja zostawi i kuracjia predko sie nie skonczy. Paradox! Leki ktore maja jej pomoc moga ja wpedzic jeszcze bardziej w chorobe. Zwiazek wystawiany na zbyt dluga probe dlugo sie nie ostoi. Warto ryzykowac? Jezeli obojgu zalezy na dalszym podtrzymaniu zwiazku, musza sie jakos dogadac bez presji na ktorejkolwiek ze stron. Masturbacja bywa pomocna wtedy i ocalila wiele zwiazkow. Jezeli normalny sex stanowi tak bardzo powazny problem i zamiest jej sprawiac przyjemnosc, to sprawia ... nic, albo jest nieprzyjemny wrecz. Mialbym wiecej sugestii, ale nie wiem do konca w ktorym kierunku dazyc. Bo sytuacja jest trudna, ale do rozwiazania, tylko kwestia wzajemnych kompromisow i pojscie sobie na reke, okazujac zarazem prawdziwa milosc. Bo odsuniecie sie od partnera powoduje sie odsuniecie tego drugiego, o ile nie wywola to wczesniej agresji, i to po obu stronach.

15

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Wiem co to jest zmuszanie sie do czegos i ajkie bywa to nieraz nieprzyjemne robienie czegos wbrew sobie. Wielu ludzie chodzi do pracy 5 razy w tygodniu i spedza przewaznie 8 godzin, jednoczesnie strasznie nie nawidzac tego robic. Trzeba z czegos zyc przeciez, dom, dzieci, niezarabiajaca zona.... Jestem mezczyzna i zdarzylo mi sie neraz uprawiac sex z kobietami wbrew wlasnej woli, gdyz ona byla tak bardzo podniecona, ze nie docieralo do niej, ze jestem zmeczony, albo po prostu nie mam ochoty. kategoryczna odmowa z mojej strony (jesli juz mi sie udalo postawic na swoim) byla bardzo negatywnie odbierana, wrecz z wsciekloscia lub rzucanym tekstem w stylu "Ty masz inna i bzykasz".....Wracajac do tematu....masturbacja jest pomocna, ale tez nie caly czas. Seksuolodzy pisza w ksiazkach rade dla takich par o sexie miedzyudowym. Pochwa jest bardzo wrazliwa i czasami nie akceptuje niczego wsrodku oprocz tamponu. Penis jest wprowadzany miedzy zacisniete uda w pozycji na boku lezac. Uprzednio oliwka lub inny lubrikant by nie obetrzec naskorka. Mozna w condomie lub bez. Jest tez pozycja pod pacha kobiety, ale to pewnie rozsmieszy niejednego i niejedna. Wydepilowana ciepla skora pod ramieniem jest niemal idelanym zastepnikiem. Nastepnie miedzy piersiami kobiety wrecz perfekcyjnie, ale ze kontakt jest zbyt emocjonalny dla kobiety, ona wszystko widzi, jest blisko twarzy, piersi sa tez wrazliwe, to ta pozycja sie nie sprawdzi przy niecheci do sexu. Ewentualnie ona moze od  czasu do czasu masturbowac partnera do finiszu. To jest tylko gora, dol, gora.... to tak jak nie ktore prace reczne w kuchni... Mozna tez... robilismy tak czasami razem z zona gdy ona z jakis powodow nie chciala sexu, to byla jej propozycja zawsze... Polegala na tym, ze lezac razem, ona zawsze to lubila, kto nie lubi przytulania? Ja wchodzilem w nia i staralem sie skupic i jak najszybcjej skonczyc, mozna doskonale robic tez to od tylu lezac, bo to nie angazuje wzrokowo i emocjonalnie partnerki. Ja byle bardzo wdzieczny chociaz za to..... On tez bedzie bardzo wdzieczny za te oznaki milosci do niego. W zamian na pewno bedzie tez bardiej wyrozumialym partnerem dla niej i pomocnym na kazdym kroku. Zwiazek z samej nazwy wynika, ze jest to zwiazek. A zwiazek naklada pewne zobowiazania i nie tylko bycie razem i ogladanie telewizji w tym samym domu, ale na osobnych telewizorach.

16

Odp: Nie mam ochoty na sex...

ja tez nie mialam ochoty na sex jak bralam tabletki anty... odstawilam i niby lepiej ale rzadko kiedy inicjuje sex bo mam taka ochote na maxa raz na tydzien moze.....

17

Odp: Nie mam ochoty na sex...

Czarny Tulipan a może ugryźć temat od drugiej strony? 
Już któryś raz bierzesz antydepresanty,  może popracować nad życiem,  nad sytuacją, nie myśleć nad skutkiem tylko zlikwidować przyczynę.  Iść do psychologa,  nie możesz co jakiś czas brać antydepresanty i  fundowac sobie i chłopakowi takie cos

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie mam ochoty na sex...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024