Jestem z facetem troche starszym odemnie..Widujemy sie raz w tygodniu znamy sie od pol roku i jestesmy ze soba 5 miesiecy..Martwię sie o Niego poniewaz jestesmy pod komorka 24h/24h Otstanio stracil prawko i za wszelka cene chcial sie zemna zoabczyc..Powiedzial ze poklocil sie z mama i jak bedzie dzwonic to cos mam jej powiedziec ale nie dzwonila pisal ze juz jedzie i w ogole nie byl sam z kumplami...Napisalam ostatniego smsa ze sie o niego martwie itp. A on napisal ze to jest jego zywiol i ze nie mam sie amrtwici i mnie kocha i już jedzie.Mial przyjechać jakos w nocy..w tym czasie napisalam smsa do jego mamy aby sie nie martwila ja tez sie martwie i jak sie znim zoabcze to go sporowadze na zieme.Wlaczony mial telefon napisalm smsm w nocy co sie z nim dzieje bo sie martwie i nie mgoe spac nie odzywwa sie..wstalam na rano srawdzilam cyz ma wlacozny kom.ma na dodatek mielismy sie w ten sam dizen 2 raz zobaczyc ..napisalam ze bardoz mu dziekuje za takie zachowanie ze mnie rani a mowiles ze nie mozesz bezemnie zyc itp,Nie odp probowalam sie dodzwonic nie odbieral...po pewnym czasie albo mu telefon siadl lub go wylaczyl.I co ja mam myslec..Przeciez On mnie kocha ta mu zalezy na mnie przynajmniej to pokazywal przez te 5MIESIECY!!Gdyby był mi obojetny to bym zlala tą sytuacje ale jednak tak nie jest...POMOCY
1 2009-06-14 09:11:32 Ostatnio edytowany przez Ona6916 (2009-06-14 09:57:19)
Spokojnie, napisałaś tak chaotycznie, że trudno Ci cokolwiek doradzić.
Ile macie lat?
24-16 tylko nie mow ze nie mozna kochac w takim przedziale wiekowym..jednak mozna..;/ bo duzo przeszlismy..chorobe itp.
Ja też prawie nic nie rozumiem z tego posta
przcezytalam kilka razy i mniej wiecej zaczailam ![]()
no wiec skoro wiesz ze byl z kolegami to moze gdzies zabalowal. no coz, zdarza sie. i dlatego sie nei odezwal, moze jeszcze nie wrocil do domu, telefon mu padl, dlatego sie nie odzywa
jak wroci do domu i naladuje tel to pewnie sie odezwie
a tak poza tym to on chyba rozrywkowy jest skoro zabrali mu prawko, matka sie o niego martwi itd.
zastanow sie czy napewno chcesz miec takiego faceta
Ja z tego postu zrozumiałam tyle, że chłopak stracił prawko, a mimo to jeździ. No, no, pogratulować czy współczuć takiego faceta?