Samotny z Łodzi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny z Łodzi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez kotsylwester (2013-06-06 19:39:18)

Temat: Samotny z Łodzi

Trafiłem na to forum całkowicie przypadkiem podczas jednej z wielu chwil kiedy czuję się samotny. Czasem odrobina spokoju i wyciszenia jest nawet wskazana ale nie przez lata. Co prawda zdrowie mnie nie rozpieszcza ale wyglądam i zachowuję się jak przeciętny zjadacz chleba który ma pracę. W przeszłości byłem w związkach ale nic z tego nie wychodziło. Czy brak instynktu tacierzyńskiego jest czymś co mnie skreśla na samym początku? To, że nie pragnę mieć dzieci nie jest równoznaczne z tym że jestem gorszy. Po prostu czasem przydałaby się chwila na spotkanie, spacer. Jakoś nie mam najlepszych wspomnień przy poznawaniu płci pięknej przez internet ale wiem też, że żadna obca dziewczyna nie zaczepi mnie na ulicy i "nie wprosi się w moje życie". Najgorzej jest latem i w moje imieniny połączone z Nowym rokiem. I jak to jest w tym życiu, że niektórzy mają tuziny znajomych a innym pozostaje tylko rozwijanie swoich zaintresowań w wolnym czasie. Fajnie by było mieć z kim jechać do San Giovanni Rotondo. Jestem dobrym kierowcą ale z kimś to zawsze raźniej. Jedyne czego oczekuję to merytorycznych komentarzy do powyższego (pierwszego wpisu) Jeśli mogę zapytać czy jest tu gdzieś na Forum miejsce dla szukających drugiej połowy, przecież nie zamierzam siedzieć i nic nie robić. Chcę sobie pomóc - tzn. dostać wędkę a nie rybe smile

Pozdrawiam wszystkich ciepło,

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotny z Łodzi

Witaj...troche nie rozumiem. Przez internet nie, ona pierwszy krok ...nie, czyli Twoj ruch ;-)
Ja z perspektywy czasu wiem, ze bycie  dla siebie jest najwazniejsze a nie prokreacja...ale wiesz 'madrze' sie gdyz mam juz potomka...i sporo doswiadczenia w zwiazkach.
Moze 'poszukaj' kobiety ,ktora sie jeszcze nie spieszy do 'mamusiowania'. Wowczas mozecie dac sobie czas...

3

Odp: Samotny z Łodzi
np.1234 napisał/a:

Witaj...troche nie rozumiem. Przez internet nie, ona pierwszy krok ...nie, czyli Twoj ruch ;-)

Masz rację. Czytając to co piszę można odnieść wrażenie, że to ja mam wykonać pierwszy krok do bycia szczęśliwszym. Uważam jednak, że gdzieś w nas, istnieje podświadome myślenie by to nas ktoś znalazł a nie odwrotnie. W zasadzie to z samotnością nauczyłem się żyć, ale czasem brakuje takiej zwykłej bliskości pod postacią, przytulenia czy spaceru. Maryla Rodowicz śpiewa w jednej ze swoich piosenek:"Nikt z nas nie powinien być sam  (...)" Te słowa są związane ze Świętami Bożego Narodzenia ale równie dobrze są aktualne każdego dnia w życiu tych którzy szukają szczerego uczucia.

4

Odp: Samotny z Łodzi

A nie myślisz czasem o sobie w ten sposób, że "co ja zrobiłem z własnym życiem""zrobiłem sobie krzywdę decydując się na samotność"? Wybacz, ale ja też najprawdopodbniej będę mieć kiedyś te 30 lat(teraz mam 21) i też będę sam, co już wiem. I czasami takie myśli mi przychodzą do głowy.
Ogólnie to żyję w wielu sprzecznościach, ktoś tutaj kiedyś na forum napisał, że ten świat jest już tak urządzony, że to facet musi się najpierw postarać o kobietę, 'zdobywać ją', a ona łaskawie okaże swoje zaintersowanie bądź nie... Dla mnie to jest tylko powielanie stereotypów.

5 Ostatnio edytowany przez kotsylwester (2013-06-10 17:37:44)

Odp: Samotny z Łodzi
nienahalny1234 napisał/a:

A nie myślisz czasem o sobie w ten sposób, że "co ja zrobiłem z własnym życiem""zrobiłem sobie krzywdę decydując się na samotność"? Wybacz, ale ja też najprawdopodbniej będę mieć kiedyś te 30 lat(teraz mam 21) i też będę sam, co już wiem. I czasami takie myśli mi przychodzą do głowy.
Ogólnie to żyję w wielu sprzecznościach, ktoś tutaj kiedyś na forum napisał, że ten świat jest już tak urządzony, że to facet musi się najpierw postarać o kobietę, 'zdobywać ją', a ona łaskawie okaże swoje zaintersowanie bądź nie... Dla mnie to jest tylko powielanie stereotypów.

To co za chwilę przeczytasz nie wynika z tego że jestem starszy od Ciebie i to dwucyfrowo.

Jakim prawem, oceniasz moje życie skoro go nie znasz?
Na jakiej podstawie piszesz cyt."co ja zrobiłem z własnym życiem"

Masz 21 lat i może będziesz miał okazję przekonać się jak bardzo człowiek w pewnych sytuacjach nie ma wpływu na swoje życie. Oczywiście nie życzę Ci tego, ale nigdy nie wiadomo czy w życiu nagle nie pojawi się dzień, który będzie miał wpływ na całe pozostałe życie...

Jeśli tak oceniasz to życzę zmiany sposobu myślenia.

6

Odp: Samotny z Łodzi

Po pierwsze, proszę, nie denerwuj się na mnie. Błędnie odebrałeś mój post i jeśli Cię nim uraziłem, to przepraszam. Szczerze przepraszam. Daleki jestem od jakiegokolwiek oceniania. Każdy ma swoje życie i może żyć jak chce. Masz rację pisząc, że tak naprawdę nic nie wiem o Twoim życiu, tak samo jak Ty o moim. No to skoro sobie to wyjaśniliśmy(mam nadzieję, że przyjąłeś przeprosiny? smile), to chcę wyjaśnić, że te dwa zdania wziąłem w cytat, bo wiele osób tak mówiło o mojej znajomej, która miała ponad trzydzieści lat i była sama. To naprawdę nie odnosiło się bezpośrednio do Ciebie. I przykro mi, że tak to odebrałeś.

Może i jestem gówniarzem, bo mam te 21 lat, ale uwierz mi, że wiem, jak życie potrafi dać po dupie. Wiem, co to znaczy leżeć na podłodze godzinami i płakać z bezsilności. Wiem, co to znaczy skręcać się z emocjonalnego bólu i nie móc w nocy zasnąć. Wiem, jak ciężko ogarnąć niektóre rzeczy, więc to, co napisałeś w sopwim poście powyżej już się u mnie 'sprawdziło'. Akurat teraz jestem na takim etapie mojego zycia.

Mój post naprawdę nie miał na celu atakować Cię. Zauważ, że ja tam napisałem "żyję" a nie "żyjesz". Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśniłem i nie jesteś na mnie zły.

7

Odp: Samotny z Łodzi
nienahalny1234 napisał/a:

... wiele osób tak mówiło o mojej znajomej, która miała ponad trzydzieści lat i była sama. To naprawdę nie odnosiło się bezpośrednio do Ciebie. I przykro mi, że tak to odebrałeś.

Przeprosiny przyjęte tylko nie sprowadzaj przykładu Twojej znajomej do innych trzydziestolatków bo życie każdego singla/singielki przed trzydziestką wyglądało inaczej. Każdy ma swoją historię.
Pozdrawiam

8

Odp: Samotny z Łodzi

WIem wiem:) Dziękuję. Pozdrawiam;)

9 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-06-10 19:24:47)

Odp: Samotny z Łodzi

Co do samotności to najgłupszą rzeczą na świecie jest zakładanie z góry, że tak już będzie zawsze. Nigdy nie wiemy co nas czeka w życiu. Jedna decyzja i .... zmienia się wszystko w jednej minucie. Fajne jest to, że wszystko co najlepsze macie przed sobą. nienahalny1234 przynajmniej teoretycznie ma więcej czasu, kotsylwester niby mniej ale tak naprawdę niekoniecznie smile

Dlaczego akurat San Giovanni ?  Ojciec Pio? smile

10

Odp: Samotny z Łodzi
Joga napisał/a:

No chłopaki, proponuję wakacje razem big_smile macie wiele wspólnego jak się okazuje. Bez podtekstów oczywiście.

Ten sarkazm był zbędny (ale to tak na marginesie)

Joga napisał/a:

Dlaczego akurat San Giovanni ?  Ojciec Pio? smile

Tak

11

Odp: Samotny z Łodzi
kotsylwester napisał/a:
Joga napisał/a:

No chłopaki, proponuję wakacje razem big_smile macie wiele wspólnego jak się okazuje. Bez podtekstów oczywiście.

Ten sarkazm był zbędny (ale to tak na marginesie)

Joga napisał/a:

Dlaczego akurat San Giovanni ?  Ojciec Pio? smile

Tak

to nie sarkazm, napisałam że bez podtekstów smile czasem warto wybrać się w podróż życia samotnie albo z kimś innym, bo może w trakcie spotkasz tego "kogoś".
Co do Ojca Pio ... na forum to może śmieszyć ale zawdzięczam mu wszystko, choć  kiepska ze mnie "córka" smile

12

Odp: Samotny z Łodzi
Joga napisał/a:
kotsylwester napisał/a:
Joga napisał/a:

No chłopaki, proponuję wakacje razem big_smile macie wiele wspólnego jak się okazuje. Bez podtekstów oczywiście.

Ten sarkazm był zbędny (ale to tak na marginesie)

Joga napisał/a:

Dlaczego akurat San Giovanni ?  Ojciec Pio? smile

Tak

to nie sarkazm, napisałam że bez podtekstów smile czasem warto wybrać się w podróż życia samotnie albo z kimś innym, bo może w trakcie spotkasz tego "kogoś".
Co do Ojca Pio ... na forum to może śmieszyć ale zawdzięczam mu wszystko, choć  kiepska ze mnie "córka" smile

Nie wiem jaka z Ciebie "duchowa córka Ojca Pio"-nie mi to oceniać.
Nie czepiam się pytania o pielgrzymkę do Włoch ale komentarz do mojej poprzedniej dyskusji był naprawdę zbędny. Więcej miłości dla bliźniego, życzę

13 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-06-10 19:12:34)

Odp: Samotny z Łodzi
kotsylwester napisał/a:

Nie czepiam się pytania o pielgrzymkę do Włoch ale komentarz do mojej poprzedniej dyskusji był naprawdę zbędny. Więcej miłości dla bliźniego, życzę

Powtórzę po raz kolejny nie chciałam cię urazić i nie był to sarkazm. Może nietrafiony pomysł, odebrałeś mnie źle zupełnie. Znikam bo widzę, że zamiast cię rozchmurać wywołałam burzę z piorunami big_smile
Przepraszam i trzymam kciuki smile

14

Odp: Samotny z Łodzi
Joga napisał/a:

(...) Może nietrafiony pomysł, odebrałeś mnie źle zupełnie. (...)

Nietrafiony pomysł -  Nic dodać, nic ująć smile
Pozdrawiam,

15

Odp: Samotny z Łodzi
kotsylwester napisał/a:
np.1234 napisał/a:

Witaj...troche nie rozumiem. Przez internet nie, ona pierwszy krok ...nie, czyli Twoj ruch ;-)

Masz rację. Czytając to co piszę można odnieść wrażenie, że to ja mam wykonać pierwszy krok do bycia szczęśliwszym. Uważam jednak, że gdzieś w nas, istnieje podświadome myślenie by to nas ktoś znalazł a nie odwrotnie. W zasadzie to z samotnością nauczyłem się żyć, ale czasem brakuje takiej zwykłej bliskości pod postacią, przytulenia czy spaceru. Maryla Rodowicz śpiewa w jednej ze swoich piosenek:"Nikt z nas nie powinien być sam  (...)" Te słowa są związane ze Świętami Bożego Narodzenia ale równie dobrze są aktualne każdego dnia w życiu tych którzy szukają szczerego uczucia.

16

Odp: Samotny z Łodzi

Witaj ponownie...przeczytalam "Twoje dyskusje"...Jestes dosyc drazliwy. Dlaczego? Przeciez 21 latek wcale Cie nie ocenil...tylko zadal Ci pytanie. Zastanawiam sie dlaczego tak to Cie zirytowalo? Fakt powtarzam zawsze, ze mozemy wydawac opinie o ludziach mlodszych gdyz sami juz bylismu w 'tamtym' miejscu....ale do przodu nikt nie wie co bedzie. A nasze plany ,los moze w ciagu jednej chwili polozyc na lopatki. Oczywiscie, ze warto miec marzenia. Ale czy samotnosc moze byc marzeniem ?

17

Odp: Samotny z Łodzi
np.1234 napisał/a:

Witaj ponownie...przeczytalam "Twoje dyskusje"...Jestes dosyc drazliwy. (...) Oczywiscie, ze warto miec marzenia. Ale czy samotnosc moze byc marzeniem ?

Co do pierwszej części cytowanego postu to wszystko sobie wyjaśniłem z moim poprzednim rozmówcą. Gdyby wszyscy tak rozwiązywali nieporozumienia to by nie było wojen.
Odnośnie drugiej części to zupełnie nie mam pojęcia skąd Ty wzięłaś marzenie o samotności? Czy ja gdzieś o Tym wspomniałem?

18

Odp: Samotny z Łodzi
kotsylwester napisał/a:
np.1234 napisał/a:

Witaj ponownie...przeczytalam "Twoje dyskusje"...Jestes dosyc drazliwy. (...) Oczywiscie, ze warto miec marzenia. Ale czy samotnosc moze byc marzeniem ?

Co do pierwszej części cytowanego postu to wszystko sobie wyjaśniłem z moim poprzednim rozmówcą. Gdyby wszyscy tak rozwiązywali nieporozumienia to by nie było wojen.
Odnośnie drugiej części to zupełnie nie mam pojęcia skąd Ty wzięłaś marzenie o samotności? Czy ja gdzieś o Tym wspomniałem?

Witaj...masz racje. Troche sie zkrecilam. Uzylam swojego skrotu myslowego i dostalam od Ciebie 'po uszach'...i slusznie. Marzenie i samotosc to  przeciez jakas abstrakcja ...bynajmniej w 98 % populacji.
Przeczytalam jeszcze raz  'Tu Twoje poczatki'...jestes bardzo konkretny i 'merytoryczny'...a moze wedka jest usmiech, szlenstwo romantyzmu (cokolwiek to znaczy), zaufanie 'blondynce' bez koniecznosci zrozumienia myslenia (bo tu sie nie uda;-)..kino, teatr,koncert, mecz koszykowki....faktem jest niestety, ze jest nas cale mnostwo  szukajacych tej drugiej osoby ...a tak nam trudno...to tez jakas porazka 'nowych czasow'. A czy wiesz Lodzianinie ,gdzie najczesciej ludzie zawieraja znajomosci (wg przeprowadzonych badan spolecznych) ? Uswiadomilam sobie, ze ja wiem i....nigdy nie skorzystalam z tej wiedzy ;-(...moze my wlasnie tak dzialamy...mimo, ze wiemy to i tak czekamy...tylko na co?!!! na manne?!!!

19

Odp: Samotny z Łodzi
np.1234 napisał/a:

(...) gdzie najczesciej ludzie zawieraja znajomosci (wg przeprowadzonych badan spolecznych) ? Uswiadomilam sobie, ze ja wiem i....nigdy nie skorzystalam z tej wiedzy ;-(...moze my wlasnie tak dzialamy...mimo, ze wiemy to i tak czekamy...tylko na co?!!! na manne?!!!

Nie wiem co mówią na ten temat statystyki ale najlepiej wspominam poznanie mojej exgirlfriend na kursie prawa jazdy. To było dawno temu(druga połowa lat 90-tych). Wtedy panowała większa życzliwość między ludźmi i nie było takiego poziomu demoralizacji. Nie jestem wrogiem internetu (bo przecież z niego korzystam w celach edukacyjno informacyjnych) ale myślę że wprowadził wiele zła w ludzkich umysłach ale to tylko moja opinia i nie chcę nikogo do tego przekonywać.
Pozdrawiam,

20

Odp: Samotny z Łodzi

...zyczliwosc i demoralizacje mamy 'w sobie'. To co sie dzieje wokol...na pewno ma znaczenie ale nie jest decydujace. Albo sie ma kregoslup albo nie ;-( Trudne ale i piekne na przkor wszystkim i wszystkiemu. A czy na kursie, czy na imprezie sportowej (hehe)...nie ma istotnego znaczenia, choc daje podpowiedz...a co do internetu. Cenie sobie kazde narzedzie 'blizej do wiedzy', telefon w innym wydaniu (tez potrzebny)....a ze narozrabial internet w naszym funkcjonowaniu ...calkowicie sie zgadzam ;-) brak wzorcow rozklada kazde pokolenie i kaze 'doswiadczac'...dzieje sie ;-))

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny z Łodzi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024