Trafiłem na to forum całkowicie przypadkiem podczas jednej z wielu chwil kiedy czuję się samotny. Czasem odrobina spokoju i wyciszenia jest nawet wskazana ale nie przez lata. Co prawda zdrowie mnie nie rozpieszcza ale wyglądam i zachowuję się jak przeciętny zjadacz chleba który ma pracę. W przeszłości byłem w związkach ale nic z tego nie wychodziło. Czy brak instynktu tacierzyńskiego jest czymś co mnie skreśla na samym początku? To, że nie pragnę mieć dzieci nie jest równoznaczne z tym że jestem gorszy. Po prostu czasem przydałaby się chwila na spotkanie, spacer. Jakoś nie mam najlepszych wspomnień przy poznawaniu płci pięknej przez internet ale wiem też, że żadna obca dziewczyna nie zaczepi mnie na ulicy i "nie wprosi się w moje życie". Najgorzej jest latem i w moje imieniny połączone z Nowym rokiem. I jak to jest w tym życiu, że niektórzy mają tuziny znajomych a innym pozostaje tylko rozwijanie swoich zaintresowań w wolnym czasie. Fajnie by było mieć z kim jechać do San Giovanni Rotondo. Jestem dobrym kierowcą ale z kimś to zawsze raźniej. Jedyne czego oczekuję to merytorycznych komentarzy do powyższego (pierwszego wpisu) Jeśli mogę zapytać czy jest tu gdzieś na Forum miejsce dla szukających drugiej połowy, przecież nie zamierzam siedzieć i nic nie robić. Chcę sobie pomóc - tzn. dostać wędkę a nie rybe ![]()
Pozdrawiam wszystkich ciepło,