Rozbijam jego małżeństwo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozbijam jego małżeństwo

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 468 ]

Temat: Rozbijam jego małżeństwo

Niedawno poznałam miłość mojego życia.  Faceta na którym na prawdę mi zależy. Jest tylko jeden problem on ma żonę, która za kilka miesięcy urodzi mu synka (dlatego tylko poprosił ją o rękę) Nie potrafię z niego zrezygnować chociaż od wielu osób słyszę przykre słowa, że chcę rozbić małżeństwo. Dlaczego nikt nie liczy się z moimi uczuciami ? Czy nie mam prawa walczyć o moją miłość ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

trudna sytuacja, rozumiem Cię bo  byłam w podobnej, ja go kochałam a on był z inną głównie dlatego bo mieli dziecko, niefortunna wpadka, al ebył bardzo dobrym człowiekiem jego kobieta nie byłą w stanie utrzymac rodziny i on się zobowiązął,że jej pomoże i będa razem. rozmawiałam z nim i to ja podjęłam decyzję ,że odchodzę bo nie umiałąbym żyć z myślą ,że pozbawiłam jakieś dziecko ojca i jakąś kobietę wsparcia...odrzuciłam egoizm, bo sama nie chciałabym sie znaleźć na miejscu tamtej dziewczyny, więc nie było sensu, zresztąnie chcialam być też tą drugą, bo i tak dziecko jego nawet z tamtego związku byłoby na pierwszym miejscu...Tobie nie umiem doradzić, bo widzę,że masz inne podejście, przemyśl to dobrze...

3

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

hm... ja w takich sytuacjach zastanawiam sie jak by sie czuła na miejscu tej kobiety... to chyba mowi wszystko.
Nie buduje sie swojego szczescia na nieszczesciu innych.

4

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Hej byłam kiedys w podobnej sytuacji poznalam faceta którego pokochałam nad zycie i byl w trakcie rozstawania sie z zona tez mieli dziecko... rozeszli sie i zamieszkalam bylo fajnie jakis czas ale on i tak zaczol o n iej myslec i szukac powrotu i wtedy zrozumialam ze z zona nie wygram i zaczelam sie zastanawiac jak bym sie czula na jej miejscu i napewno nie byloby to fajne wiec lepiej sobie odpusc... dla własnego dobra pozdrawiam

5

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Witam!Nie można walczyć o miłość!Miłość pojawia się nagle i nie spodziewanie,w ten sam sposób odchodzi!Nie neguje tego co robisz-co robicie...lecz,czy to jest miłość?!Czy o to co walczysz,jest sensem!Skoro był z inną,skoro mają mieć dziecko...ono nie powstało od tak!Musieli się kochać...Pomyśl i postaw się w sytuacji jego kobiety,gdybyś to Ty z mężczyzną,którego kochasz masz mieć dziecko,a dowiadujesz się,że on jest z Tobą wyłącznie dla tego,że macie razem dziecko!Mało tego spotyka się z inną!Kiedyś role i los mogą się odwrócić-życie!Odbierasz dziecku ojca,bo ona może mieć innego,związała się i pokochała nie odpowiedzialnego człowieka!

6

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

"Nie można walczyć o miłość!Miłość pojawia się nagle i niespodziewanie,w ten sam sposób odchodzi!"
Czy znaczy to, ze uwazasz, ze kazdy zwiazek, w tym malzenstwo, mimo, ze bardzo udane w chwili kryzysu powinno sie rozstac (kryzys: kiedy oboje nie sa zadowoleni z siebie, byc moze z szeregu powodow, ich milosc przygasa...). Milosc, ktora "nagle" sie pojawia jest tylko zakochaniem,zauroczeniem, ktore faktycznie przemija, bo moze miec postac szczeniackiego uczucia, ktore zdarza sie nam po raz pierwszy nawet w przedszkolu...;-)

7

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Masz prawo walczyć. Ale czy na pewno ?
Skąd wiesz, że naprawdę było tak, że jest ze swoją żoną dla dziecka ?
Często mężczyźni tak mówią, żeby kochankom było łatwiej 'czekać' na rozwód ...
A ja bym nie wierzyła, nie zaufała.

A Ty - wiedziałaś o tym, że ma żonę kiedy się poznaliście ?

8

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Masz prawo walczyć  o swoją miłość choć masz przeciwnika większego niż Ci się zdaje. Nie chodzi mi o żonę ale o nowe życie,  które Twój wybranek zapoczątkował.
Oj, ale Ty już dawno pisałaś o swoim problemie, a my nadal próbujemy Ci doradzić, choć być może sprawa już się rozstrzygnęła. Napisz co się teraz z Wami dzieje. Pozdrawiam:)

9

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

znam ta sytuacje bardzo dobrze sama jastem w takim zwiazku i tez nie wiem co zrobic ..on twierdzi ze mnie kocha ale czasem przeraza mnie to ze jest z nia a nie ze mna co zrobic?? blagam pomozcie doprowadza mnie to do obłedu a zyc tez bez niego nie potrafie

10

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

prosze pomozcie mi spotykam sie z kims od 14 miesiecy na poczatku było super a po ok pol roku wyznal mi ze ma nazeczona....bylo mi ciezko ale moja miłosc do niego była silniejsza..nadal jestesmy razem..jest mi ciezko czasem jak mysle ze jest teraz z nia to odechciewa mi sie wszystkiego ale ja nadal go kocham nie potrafie zyc bez niego on tez chce byc ze mna  mimo to ze ona jest juz jego zona...prosze niech ktos mi pomoze wpadam w depresje..

11

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

dziewczyno co ty robisz.Zgadzam się z opiniami,że nie wolno budowac swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu.Zastanawiam się tak jak inne osobyskąd wiesz,że jest z nia tylko ze względu na dziecko? ja na chwile obecną jestem w takiej samej sytuacji jak żona tego faceta.I nie pochwalam tego co robisz.Nie powinno się rozbijać cudzych rodzin.Pisze rodzin bo oni są już rodziną.A ty wchodzisz tam z butami i rujnujesz życie całej trójki.Może chwilowo im się nie układa bo kobieta w ciąży ma swoje kaprysy.Pozwól im wszystko sobie po układać.

12

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

witaj Agnieszka rozumie Cie nawet bardzo tez czasem mysle o tym co czuje zona mojego faceta albo co poczuje gdy jej o tym powiem...mam 23 lata i jakis czas na ulozenie sobie jakiegos zycia..myslisz ze dobrze zrobie jesli powiem o wszystkim tej  jego żonie? ten facet naprawde nie jest jej wierny a ja nie byłam pierwsza kobieta z która ja zdradził!! mam ochote wszystko postawic na ostrzu noza a wtedy zobaczymy co bedzie dalej..napisz mi prosze w jakiej sytuacji wolałabys sie znalesc
pozdrawiam Ola

13

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

tak trudo mi czasem gdy musze sama siedziec i mysle o nich razem ale co zrobic?

14

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Nie rób tego. Nigdy nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu. Nie wirz też facetowi. A co ma Ci powiedzieć skoro chce za przeproszeniem posówać Ciebie i swą żonę. Opamiętaj sięi i inie daj się nabrać. Zniszczysz cudze życie ,a Ciebie i tak wcześniej czy też póżnie koppnie w d.... Pozdrawiam -Grzesiek.

15

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

sory ze znowu pisze ale uwazam ze On naprawde sie stara.. cała "trojka" mieszkamy a U.K bardzo duzo mi pomaga a poza tym jestesmy juz dlugo razem ok14 miesiecy ten czas zobowiazuje do czegos chyba? Ja naprawde nie dam rady zyc sama... gdybym była tylko jego kochanka nie przejmowałby sie tak moja osoba i problemami przez pewien czas były one bardzo powazne a to własnie on mnie z tego wyciagnal inny zajety facet ktoremu zalezy tylko na tym by mnie posuwac dawno by sie odsunał nie wytrzymałby bo za duzo ryzykował...
zrozpaczona ola

16

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

ja olu wolałabym się dowiedzieć o tym,że mój facet mnie zdradza

17

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Witaj Magdo Z prosze przeczytaj moje wczesniejsze posty i prosze poradz mi coś napiszjak widzisz moja sytuacje oczami pedagoga...pozdrawiam Ola

18

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

OLU, Ty ciągle wiśisz na tym facecie? Co ma się stać byś się opamiętała?On to ma radochę - dwie baby w łóżku.

19

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Olu, jeśli pasuje Ci bycie ciągle Tą drugą, to żadne nasze rady na nic się zdadzą. Gdyby mu zależało na Tobie jako kobiecie to nie ożeniłby się z Tą drugą która już jest jego żoną. On dokonał wyboru, a Ciebie traktuje jako...  odskocznię? rozrywkę? Są ludzie, którzy świetnie czują się w trójkątach, ale widać Ty przeżywając samotne wieczory do nich nie należysz. Wasza sytuacja jest nie w porządku w  stosunku do każdej ze stron. A najbardziej nie w porządku jest facet, który nie potrafi się określić.
A czy jego żona wie o Tobie? Jak myślisz co ona czuje - w końcu też jest tą oszukiwaną.
Piszesz że 14 miesięcy do czegoś zobowiązuje - a ja pytam do czego? Widocznie ten Facet nie czuł tego zobowiązania skoro poślubił drugą.
Myślę że powinnaś przede wszystkim walczyć o Siebie, o swoją godność i jasność sytuacji. Może porozmawiaj z nim o tym, jak On widzi przyszłość Waszej znajomości, bo jeśli miałabyś być całe życie tą drugą to czy na pewno warto? Pomyśl o latach które tracisz i których nikt Ci nie odda. Nie da się żyć złudzeniem i kosztem czyjegoś szczęścia. Powiedz Mu o tym co czujesz i jakie są Twoje oczekiwania i to jak najszybciej bo chyba ta niepewność Cię wykańcza.  Pozdrawiam /MZ/

20

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Droga Magdo oczywiscie nie pasuje mi bycie "ta druga" marze o tym ze kiedys to wszystko sie zmieni ze bedziemy tylko razem../wiele razy mówiłam mu o tym co czuje jak mi zle ukrywajac uczucia i to ze nie moge miec męża (a barzdo tego pragnę) czesto tez chciałam sie z nim rozstac ale to zazwyczaj przez telefon ajak przeszło co do czego to przy spotkaniu nie potrafiłam mu tego powiedziec...tak bardzo go kocham ze jestem w stanie zrobic wszstko by byc z nim...ostatnio myślałam nawet zeby powiedziec o wszystkim jego zonie mysle ze zostawilaby go ale czy to mi da gwarancje ze ja z nim bede??myślalam tez o zajsciu w ciaze dziecko moze zblizyłoby nas troche ale on nie chce o tym słyszec sytuacja jest o tyle prostrza ze sie nie zabiezpieczamy wiec zawsze moze byc ten "przypadek"....przepraszam ze pisze takie rzeczy ale ja naprawde jestem zdesperowana i chce zrobic tak zeby cał trójka miała dobrze... Mysle  ze lepiej dla jego zony jesli teraz sie o tym dowie niz ktos za kilka lat jej powie ze juz przed slubem byla zdradzana... z powazaniem OLA

21

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Dziecko nie może  być kartą przetargową, choć bardzo często jest tak właśnie traktowane.  Jeśli Twój pan N. (tak Go sobie nazwijmy) nie chce słyszeć o dziecku z Tobą to ewidentnie nie ma zamiaru zostawić żony. W waszej sytuacji nie ma dobrego wyjścia, czyli takiego żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Największą ofiarą  jest teraz żona pana N, żyjąca w pozornie szczęśliwym małżeństwie, nie świadoma świństwa jakie jej funduje mąż. Czy powinna się o wszystkim dowiedzieć - na pewno. Lepiej teraz niż jak będą mieli dziecko, które również zostanie skrzywdzone.
Myślę, że powinnaś się zebrać w sobie i porozmawiać z panem N. Ale porozmawiać a nie wygłosić monolog. Niech powie kim Ty jesteś dla niego i jak widzi waszą przyszłość. Jeśli nie zna odpowiedzi na te pytania to przyzwyczaj się do takiego stanu rzeczy jaki jest teraz bo z Jego inicjatywy nic się nie wydarzy lub zrezygnuj.
Na twoim miejscu zostawiłabym Go w chwili gdy się zorientowałaś, że Ich ślub dojdzie do skutku. Bo teraz to Ty walczysz o faceta, który postawił Cię na spalonej pozycji. Otrząśnij się i zacznij dostrzegać innych mężczyzn wokół Ciebie.

22

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

dziekuje Magdo tak wlasnie zrobie mi tez sie cos nalezy od zycia prawda? pozdrawiam Ciepło- ola smile

23

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Witam wszystkich !Sorry ze sie wtracam ale Magda ma racje.Zostalas ta przegrana w momencie kiedy facet wzial slub z narzeczona.Sama swoim zachowaniem dalas mu do zrozumienia ze co by sie nie dzialo zawsze przywitasz go z otwartymi ramionami.Dla mezczyzny jest to poprostu wymarzona sytuacja dwie kobiety .Z tym ze jedna jest zupelnie nieswiadoma calej tej sytuacji.Moj ojciec przyznal mi sie pare lat temu ze popelnil najwiekszy blad swego zycia a mianowicie zdradzal moja mame przez pare lat z kobieta ktora nigdy nie mial zamiaru poslubic.Przez ten caly czas dawal jej nadzieje poil ja historyjkami ze nie kocha zony i jest mu bardzo zle w malzenstwie ,ze jest dziecko itd itd a tak naprawde nigdy nie mial zamiaru nas dla niej zostawic.Moja Mama zrobila ten krok jest ona kobieta bardzo ambitna i odwazna.Wyjechala za granice usunela sie z jego zycia kompletnie bo ile mozna walczyc?I zgadnij co ?Kochanka mojego ojca nigdy nawet nie zostala przedstawiona naszej rodzinie jako narzeczona czy przyszla zona .Odstawil ja w kat jak stara zabawke i po 2 latach poslubil kogos zupelnie innego.Czy napewno tego chcesz?A jesli nawet to ty wygrasz ta batalie to czy wygrasz bitwe?Zawsze bedzie ta odrobinka watpliwosci czy ciebie nie zdradza z kims innym.Jestes tak mloda zastanow sie i zbuduj swoja rodzine od fundamentow a nie z zuzytych resztek czegos co sie nazywa Twoim mezczyzna .Pozdrawiam M

24

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

wiecie co ? nie mogę już słuchać tekstów typu: on jest z nią z powodu dziecka - albo: ożenił sie z nią bo wpadli, ale jej nie kocha, ale jest taki dobry ze jej nie zostawił - on jest taki biedny, małżeństwo mu sie nie układa itd
Ludzie!!!! to są tandetne teksty, na które faceci nabierają naiwne panienki.  nie układa mu sie z żona to szuka pocieszenia u kochanki tak? zamiast  probować ratować związek, tym bardziej jeśli są dzieci
i nie potrafię zrozumieć panienek, które  rozbijają rodziny - tak! inaczej tego nazwać nie można. tylko ciekawa jestem, czy gdyby jej męża, i ojca jej dzieci próbowała odbić inna laska, bo go powiedzmy kocha. to co? zastanowiliście sie dziewczyny co musi czuć ta  zona????? dziecko?   nie można tłumaczyć wszystkiego miłością, bo poza uczuciami na  szczęście mamy tez rozum, tylko ze niestety nie każdy z niego korzysta

25

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

witam  was wszyskie i Ciebie Mon opowiedzialas mi swoja historie i daje mi duzo do myślenie czesto mysle o tym samym bedac z nim w zwiazku nie czuje sie dokonca spełniona ale oodejsc tez nie potrafie. Masz racje jestem mloda kobietka  i do tego podobno berzo ladna i zgrabna jest wiele innych facetow ktorzy sie za mna ogladaja  czsem nawet poflirtuje chwile ale to nic powaznego bo za kazdym razem uswiadamiam sobie ze kocham naprawde jego tego wyzej wymienionego pana N..czesto miedzy nami dochodzi do sprzeczek ale zwykle trwaja dlugo za to kazda z nich opiera sie o zwiazek z Ta druga.. Kiedys postawilam go w kluczowej styuacji i powiedzialam ze musi dokonac wyboru i wiecie co mi powiedzial?? ze jeszcze nie wie jak potoczy sie jego zycie i ze bardzo kocha nas obydwie...moje serce jest rozerwane czsem tak bardzo boli..Mysle ze moje zycie zawsze musi byc taka wewnetrzna wolka o byt..a jak w pewnym momencie cos we mnie peknie i bedzie za pozno na cokolwiek..moje zycie jest naprawde jedna wielka komplikaja...myslicie ze w takiej sytuacj pomoze mi szczera rozmowa z ksiedzem? szukam juz ratunku wszedzie...                                                                                                                                                                                                                                    pozdrawiam OLA

26

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

kyla tez zawsze tak uwazalam  dopoki nie znalazlam sie wtakiej sytuacj...wiec nie wypowiadaj sie jesli chcesz nas wysmiewac dobrze a poza tym moj facet nie ma dziecka ani sie nie spodziewa i nie ma nic takiego w planach.. pozdrawiam OLA

27

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

milosc to milosc-kocha sie tylkojedna osobe. jemu jest po prostu wygodnie- idzie do domku, czeka zonka. a potem spotkania z oba. facet super sie urzadzil. Dwie kobiety. wedlug mnie ot chora sytuacja i nie powinnas sie na takie cos godzic. a pozatym, co to da ze powiesz o wszytskim jego zonie? zastanow sie. gdyba chcial byc tylko z toba to by od niej odszedl, a przede wszystkim nei żenił by się z nią!!
trzeba mniec szacunek do samej siebie, cenic sie. nie pozwol zeby cie wykorzystywal, bo to wlasnie rohi. pomysl o sobie, jak dlugo bedziesz tkwila w ty /?

Ola napisał/a:

kyla tez zawsze tak uwazalam  dopoki nie znalazlam sie wtakiej sytuacj...wiec nie wypowiadaj sie jesli chcesz nas wysmiewac dobrze a poza tym moj facet nie ma dziecka ani sie nie spodziewa i nie ma nic takiego w planach.. pozdrawiam OLA

nie wysmiewam sie!! a wypowiadac sie moge- po to jest forum.
ale sa pewne zasady, pewne wrtosci, ktorych kazdy powinien przestzregac. pomysl.....jesli rzeczywiscie kochalby cie- to czy nie chcial by  byc tylkoz toba??? przeciez on napewno sypia ze swoja zona... powiedz, jak ty sie czujesz , kiedy przytulasz go i wiesz ze za chwile bedzie w ramionach innej??

28

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Dobre pytanie tylko jak narazie nikt na  nie  nie zna odpowiedzi...moze kiedys nadejdzie taki dzien ze znajde tego jedynego na ulicy i bedzie to milosc od pierwszego wejrzenia ( szczerze mowiac to nie wierze w nic takiego) czyli Twoim zdaniem sie nie szanuje..ja jestem odmiennego zdania i z checia porozmawialabym z toba na temat szacunku co Ty rozumiesz przez ten termin?

Tu masz racje czesto o tym mysle nawet podczas sexu...ale skad pewnosc ze inni faceci tez nie beda zdradzac mnie i nie trafie w ramionaq jeszcze gorszego faceta i czy potrafie zapomniec o tym?chyba nie..

29

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

posluchaj, chodzi mi o to ze kazda z nas zasluguje na to by byc ta jedyna, by miec pewnosc ze jestesmy kochane, by móc zaufac... pomysl. gdybys miala faceta i okazaloby sie ze cie zdradza, sypia z inna - to co bys zrobia?? pewnei bys go zostawila,  chyba ze bardzo bys go kochala,  wiec moze bys mu wybaczyla. ale napewno bys cierpiala parwda?? to jest taka sam sytuacja tylko, ze tak powiem, troche w innej formie. masz facet, i wierze ze go kochasz. i on sypia z inna. mowi ze ją tez kocha?? napewno cierpisz .. i tu wlasnie mowie o szacunku!! szanuj siebie, swoje uczucua, pragnienia, marzenia, potrezby!!! o taki szacunek mi chodzi.. bedziesz chciala wyjsc za maz.. tkwiac przy nim nie masz takiejmozliwosci, on nie daje ci takiej mozliwosc. zastanow sie nad swoim zyciem, dokad zmierzasz, i dokoąd zajdziesz pozostajac w tej sytuacji.
rozumiem ze go kochasz ale milosc , jak juz pisalam to nie wszystko!! jest tz rozum, i w tej sytuacji tez nim powinnas sie kierowac.... jestes szczesliwa??

ale nie mozna z góry zakładac ze kazdy facet zdradza bo tak nie jest. jest wiel parzadnych chlopakow . ale mi chodzi o to ze ty wiesz o tym ze on sypia z inna, masz tego swiadomosc, wiec napewno , tak jak napisalas myslisz o tym podczas seksu. wiec pomysl, tak szczerze- czy mozesz przy nim osiągnac pełnie szczescia??

30

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Tak jestem szczesliwa ze jestem z Nim ale czuje sie okropnie myślac ze jest tez ona..a wiesz czego pragne? miec dziecka z nim i do tego zeby sie opamietal i w tedy jak zobaczy dziecko  moze uswiadomi sobie ze jednak naprawde mnie kocha i to malenstwo owoc naszej milości

31

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

a co jesli rzeczywiscie pojawi sie dziecko i on mimo wszystko nie zostawi tamtej? alboe , chcac byc w porzadku wobec ciebie, zostawi ją, ale bedzie o  niej myla..spotykal sie  znia. w koncu napisalas ze kocha was obie. nei masz zadnej gwarancji na to ze po pojawieniu sie dziecka przestanie kochac tamta. mam pytania jesli nie chcesz nie odpowiadaj.. ile masz tak wogole lat, i co zrobisz jesli pojawi sie dziecko - lae jego o jego żony.. myslalas nad tym?

32

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

mam 23 lata a co zrobiejesli jej nie zostawi niewiem wychowam dziecko i napewno bede je bardzo kochac  "lae jego o jego żony.. myslalas nad tym?" przepraszam ale dalszej czesci nierozumie to chyba jakis blad co?

33

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

chodzilo mi o to ze co jesli miedzy nimi pojawi sie dziecko??? przeciez nie masz pewnosci ze tak nie bedzie

34

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

mam nadzieje ze tak nie bedziemy a pozatym cona bierze tabletki i o tym nie mysla pod tym wzgledem on jest troche mysli bo chce dac utrzymanie dziecku zreszta mi tez obiecal kidys dziecko

35

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

kurcze co ja pisze.. ona bierze tabletki i nie mysla o dziecku

36

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

tobie tez obiecał dziecko???
kurcze szczerze to naporawde nie potrafie zrozumiec ze tkwisz w tym.... on nie jest jedynym facetem na swieci znajdz kogos przy kim sie poczujesz jako ktos wyjątkowy i jedyny.  bo przy m= nim chyba tak sie nie czujesz?

37

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

tak powiedzial kiedys ze jak bardzo chce to da mi dziecko ale nie w tej chwili wierze mu...poza tym kochamy sie bez zadnego zabezpieczenia wiec moze kiedys przez "przypadek" bedziemy miec malego bobaska ucieszyłabym sie z tego powodu...a powiesz mi ile Ty masz lat i jakiego stanu cywilnego jestes?

38

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

tak mam 21 lat a mój stan cywilny wydajemi sie ze nie ma nic do rzeczy. copewnie myslisz ze jestm mezatka,i dlatego krytykuje to co robisz?? wiesz co ... powinnas naprawde zastanowic sie. rozważasz wogole mozliwosc odejscia od niego?

39

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

tak czasem jak mam tego naprawde dosc tak wlasnie mysle ale zaraz po rozmowie z nim a dokladniej jak na niego patrze nie potrafie tego zrobic...nie wcale nie myśle ze jestes mezatka ale nie zycze Ci zebys znalazla sie w takij sytuacji bo z niej nie ma dobrego wyjscia

40

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Olu, jeśli jesteś osobą wierzącą i sama czujesz, że taka rozmowa Ci pomoże, to się na nią zdecyduj. Jednak zależy to od Ciebie. Mogę się domyślać, że ksiądz z perspektywy katolickiej, będzie stał na stanowisku, że Twój związek jest grzechem i będzie starał się odwieść Cię od tego związku. Dlatego, nie wiem jakich słów spodziewasz się usłyszeć, ale pewnie nie będzie to łatwa rozmowa. Zastanów się.

41

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

dokładnie.mysle ze powinnas porozmawiac o ty przede wszystkim z kim zaufanym.. kims na kogo mozesz liczyc. domyslam sie ze nie jest to latwa sytuacja... ale powinnas zrobic ten krok i odejsc....

42

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

i jak twoja sytuacja? zmieniło sie cos?

43

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

hej jak narazie jest bez zmiam.Czasem sa rewelacyjne dni a czasem ma go dosc..ale ja naprawde nie potrafie zyc bez niego..teraz mam dylemat bo musze zmienic adrez i nie wiem czy kierowac sie praca czy uczuciami...cokolwiek bym nie zrobila zawsze bedzie zle mam tego dosc..

44

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Polecam wszysztkim, ktorzy chca udzielic  sie spolecznie serwis spolecznosciowy www . tak-nie .pl  jest to strona na ktorej mozecie przedstawiac inicjatywy dzialan w sprawie ktora was nurtuje i potrzebuje uwagi.

45

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

ciężko jest zakończyć jeśli w czymś trwamy, ale zastanów się nad tym. To nie daje Ci żadnej przyszłości. Póki nie myślisz i się nie zastanawiasz jest dobrze, ale zaraz potem zostajesz sama - czy tak chcesz przez całe życie? Chyba nie. Spróbuj coś zmienić, poświęcić się czemuś innemu, dać spokój tym smutkom i zacząć żyć. Jesteś kobietą - znaj swoją siłę! smile

46

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

tak masz racje czuje sie okropnie caly dzien placze ale kocham Go! dzis mam poprostu straszny dzien i prubuje go zmienic ale nie wychodzi:(

47

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

A może boisz się coś zmienić? Nie chcę Cię oceniać, ale czasem jest tak, że boimy się zmian, tego, że nie będziemy umieli się odnaleźć się w nowej sytuacji. Też tak kiedyś miałam (ale wyglądało to inaczej). Było bardzo trudno. Naprawdę czym więcej miałam kontaktu z tą toksyczną osobą tym czułam się gorzej. To się w końcu skończyło, ale bolało bardzo obie strony. Lepiej było to skończyć wcześniej. Baliśmy się chyba jednak tego, jak poradzimy sobie bez siebie. Na początku było pusto, smutno, ale potem się zmieniło. Trzymam za Ciebie kciuki.

48

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Dziekuje skarlet za te slowa sa takie prawdziwe tak pasujace do mnie ale co zrobic  jak ja sobie z tym nie radze.. wolalabym zeby to on mnie zostawil wtedy wiedzialabym ze to koniec..napewno byloby mi bardzo ciezko ale zaczelabym inaczej myslec mialabym swiadomosc ze zrobilam wszystko zeby z nim byc nie przegapilam szansy tylko to on uznal ze tak bedzie lepiej.. mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi bo trudno ubrac mi to w slowa..to tak ciezka sytuacja..........Dziekuje rowniez wszystkim net-przyjaciolka bo to dzieki nim czuje sie lepiej moc o tym z kims porozmawiac...wyrzucic to z siebie.
pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuje OLA

49

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

powinnas zostawic go napewno nie bedzie to łatwe..ale sama piszesz ze zle czujesz sie w tym zawiazku..wydaje mi sie ze lepiej nie bedzie-jedynym rozwiazaniem jest koniec.... przepraszam ze tak pisze, zycze ci jak najlepiej-ale naprawde powinnas skonczyc to.zrob to dla siebie

50

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Kyla tylko powiedz jak?? to jest takie trudne tak bardzo go kocham.. nie potrafie patrzec na swiat sama...boje sie tez ze nikt nie pokocha mnie w przyszlosci ze wzgledu na moja przeszlosc.
ludze zle postrzegaja kobiety ktore rozbijaja malzenstwa..bede wytykana pacami " co ona robila i po co?" ale ja sie poprostu zakochalam po uszy..nic nie wiedzialam o jego planach na przyszlosc..
a teraz jest zapozno na wszystko a juz napewno na to by sie odkochac...Zycie jest okropne i trudne..

51

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Olu, tak czytam Twoje posty i  ... fakt, odkochać się nie da. Ale da się przekonać na mężczyźnie. Nie zostawiaj go, nie musisz. Po prostu nie odzywaj się przez jakiś czas, jak będzie się chciał spotkać, powiedz, że nie możesz, że męczy Cię ta zaistniała sytuacja, musisz odpocząć na jakiś czas. Mówisz, że rozstanie jest dla Ciebie zbyt trudne... więc daj sobie kilka dni "wolnego" od niego i sprawdź jego zachowanie. Jeśli naprawdę mu na Tobie zależy, będzie się starał z Tobą spotkać. Niech poczuje, że mu Ciebie brakuje. Wtedy to Ty przejmiesz w tym wszystkim inicjatywę i to może doprowadzić do tego, że zostawi żonę. Wiem, że szczęścia nie buduje się na cudzym nieszczęściu, ale ta kobieta, jego żona, tak naprawdę nie jest szczęśliwa teraz, choć prawdopodobnie sama o tym nie wie. Na Twoim miejscu powiedziałabym jej o wszystkim. Ponownie sprawdziłabyś reakcję tego mężczyzny. O kogo by bardziej zabiegał. O żonę, czy Ciebie.
Można kochać dwie osoby, ten mężczyzna może kochać was obie, TO JEST MOŻLIWE! Ale człowiek nie jest przystosowany do życia w "trójkątach". On kocha którąś z was bardziej i to bez którejś z was nie może żyć. Tylko musi w końcu wybrać i przestać się zachowywać jak dziecko. Powiedz jego żonie o swoim istnieniu. To nie będzie dla niej miłe, ale w końcu i tak się dowie. Im szybciej tym lepiej dla niej. I wtedy on będzie musiał zostawić albo ją albo Ciebie. A sama napisałaś, że wolałabyś żeby to on Ciebie zostawił. Rozumiem, że bardzo kochasz go i nawet taka sytuacja jaka jest teraz, jest dla Ciebie wygodna, bo GO masz. Ale to nie jest dla Ciebie dobre. Może on w jakiś sposób zmądrzeje i będziecie razem tylko dla siebie. Ale musisz zrobić coś by zmądrzał. Powiedz jego żonie, zostaw go na kilka dni, nie spotykajcie się przez jakiś czas, po prostu musisz coś zrobić.
Pozdrawiam

52

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Witam myslisz ze nie musze Go zostawiac i naprawde uwazasz ze jest to mozliwe ze kocha nas obie? ja nie wiem czy to mozliwe on twierdzi ze tak...mowi tez ze nie wie jeszcze jak bedzie wygladalo jego zycie w przyszlosci moze nasze drogi sie kiedys zejda...nie wiem na ile moge w to wierzyc moze poprostu mydli mi oczy w ten sposob. temat "naszej a w zasadzie mojej" przydzlosci jrst glownym powodem klotni...sa coraz czestrze..a co do jego zony zony nie moglabym jej tego powiedziec zbyt duzo moge stracic a juz chyba napewno Jego...mysle ze chcialby wszystko naprawic w malzenstwie i takie tam a nawet jesli by sie rozstali mysle ze nie bylby szzesliwy z tego powodu ze to ja "pomoglam" i tu jest pies pogrzebany...Mowisz zebysmy sie nie spotykali jakis czas... tak wlasnie teraz bedzie poniewaz wyprowadzam sie do innego miasta oddalonego o 40 mil, wiec widziec sie bedziemy tylko w sobotnie noce az do rana..do tej pory widywalismy sie ok 3do 4 razy w tyg..on oczywiscie jest bardzo zly na mnie o ta odleglosc ale podjelam ta decyzje dla swojego dobra poprostu mam bardzo blisko do pracy..Jesli on mnie naprawde kocha to znajdzie jakis sposob zebysmy mogli spedzac z soba wiecej czasu a jesli jest inaczej jesli jego uczucia sa nie szcere to szybko to sie wyjasni...musze dodac ze bardzo sie boje tego wyjazdu tej samotnosci mimo to ze mam tam kilku przyjaciol i brata
Pozdrawiam Ola :]

53

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Dobrze, że wyjeżdżasz, może to coś pokaże. Odległość rozdziela ludzi ale również ich zbliża. Wiem, że to trudne, ale myślę, że powinnaś powiedzieć. On musi ponosić jakieś konsekwencje za to, co robi. Może wtedy mu się rozjaśni w łepetynce.  Choć możesz z tym poczekać. Poznasz w nowym miejscu nowych ludzi, może ktoś Ci wpadnie w oko:) i będzie Ci łatwiej.
Wydaje mi się, że to jest możliwe, że kocha was obie. Po prostu obie was w jakiś sposób potrzebuje, ale musowo mu jakoś uświadomić, że jeśli chodzi o bycie z kimś to może to być tylko jedna osoba. Wudaje mi się, że gdyby się rozstał z żoną, to lepiej byłoby dla niej, dla niego i przede wszystkim dla Ciebie. Jeżeli jest sytuacja bez wyjścia, to najlepiej wszystko zacząć od nowa. Nie możesz się od niego uzależniać emocjonalnie.

54

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

witaj to chyba byl dobry pomysl z tym wyjazdem mieszkam w innym miescie od tyg
a juz tyle sie zmienilo teskni za mna caly czas dzwoni
w jakis sposob sie mna interesuje..milo   zaproponowalam mu to zebysmy zostali tylko razem zeby bylo lepiej powiedzial ze jeszcze niee teraz wiec moze jest jakas wieksza szansa na to ze zostawi zone i bedziemy razem...no chyba ze ja kogos poznam tyle osob daje mi do zrozumienia to ze jestem sliczna i madra slysze to na okraglo..ale i tak moja milosc jest silniejsza i w moim serduszku miesci sie tylko ON..
Pozdrawiam goraco ola
trzymam kciuki za wszystkie kobiety nieszczesliwie zakochane:)

55

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Jeśli twoje serduszko bije jak oszalałe, to czekaj, duża szansa, że będziecie ze sobą TYLKO razem we DWOJE.  Jeśli poznasz kogoś, nie bój się z tym kimś być bliżej.
Buziaki:)

56 Ostatnio edytowany przez Ola (2008-09-01 00:15:21)

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

witam ponownie troszke mnie nie bylo ale powracam..duzo sie zmienilo on coraz czesciej sobie uswiadamia ze mnie kocha dopiero po tym jak ja mam dosc czekania na jego wolnosc...My chyba naprawde sie kochamy..ja napewno nie potrafie zyc bez niego..a co u ciebie Xibalbaa?                     pozdrawiam Ola

57

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

witam przeczytałam wszystkie posty i nie moge uwierzyć, że Ty jeszcze mu wierzysz i czekasz na Niego. moim zdaniem on nigdy nie zostawi swojej zony. A teksty z jego strony typu " jeszcze nie teraz", " to nie jest dobry moment" i tp. to standard, tak zawsze tłumaczy sie facet swojej kochance.!!!!! Może byłoby inaczej gdybyś była jego pierwszą kochanką, ale jak sama napisałaś już wczesniej zdradzał, tylko pewnie tamte dziewczyny były madrzejsze i go olały, wiec znalazł sobie nastepną "Ciebie" a jakbys ty go rzuciła to pewnie byłaby kolejna. A gdyby jednak zostawił dla ciebie zone mysle, że pojakims czasie to Ty byłabys tą zdradzaną żoną. To poprostu taki wredny TYP. Dziewczyno przejrzyj na oczy, przeciez gdyby cie kochał to nie żenił by sie z tamtą!!!! Wtedy miał łatwiejszy wybór (rozstanie byłoby łatwiejsze), bo byli tylko narzeczeństwem a mimo to wybrał ją. I pewnie był cholernie dumny z siebie, że Ty tak o niego zabiegasz i nie zostawiłas go nawet po ślubie. Szkoda, że nie powiedziałaś o wszystkim jego żonie przed slubem, nalezała jej się prawda!!!!!
Dziewczyno jest tylu fajnych facetów!!!!

PS. wiem że to stary temat ale mam nadzieje ze tu jeszcze zagladasz i napiszesz co dzieje sie w twoim zyciu.

58

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Olu pomyśl o tym że gdy wraca do domu to idzie do żony , sypia z nią całuje a potem robi to z tobą.
powiem ci tak od żony nie odejdzie nie licz na to !
Gdyby nie chciał z nią byc to by nie brał ślubu a dziecko to wymówka , w dzisiejszych czasach to żąden powód. Wcale mnie nie zdziwi jak za rok zostanie ponownie ojcem i co wtedy kolejne święta samotnie , sylwester, wielkanoc jak długo aż się zestarzejesz i zostaniesz sama.

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Moja wypowiedz bedzie dosc dosadna, no ale... Dla mnie kobiety, ktore rozbijaja czyjas rodzine sa nic niewarte...Nie chodzi mi o takie, ktore sa, ze tak powiem-na boku, tzn.ze facet ma rodzine a one sa tzw.kochankami ( co prawda taka sytuacja jest tez dla mnie chora, ale do zniesienia),mowie o takich, ktore domagaja sie od faceta wyboru miedzy nia a rodzina. Przez taka osobę rozpadla sie rodzina mojego faceta i wiem, co czuje rzucona zona, rzucone dzieci. To jest okropne!!! Skoro wiecie, ze oni sa zajeci to po co sie z nimi wiazecie?! Kazda 'normalna' kobieta po dowiedzeniu sie, ze facet ktory wpadl jej w oko jest zajety, daje sobie z nim poprostu spokuj !!! Co innego, gdy planuje rozwod z zona (ale nie z Waszego powodu), tylko wtedy nalezaloby porozmawiac wlasnie z zona, czy to prawda.
Nikt mi nie wmowi, ze np. po miesiacu spotykania (powiedzmy, ze po takim czasie mogla dowiedziec sie o tym, ze jej luby ma juz rodzine) tak sie strasznie czlowiek zakochuje, ze nie moze juz zostawic "ukochanej" osoby. Pomyslcie moze o tym ja Wy czulybyscie sie na miejscy tych kobiet...
Np. taka kobieta jak w wypadku zony lubego Puk Puk. Dziewczyna lada chwila ma urodzic dziecko,pomyslcie co by przezyla jakby w tym momencie odszedl od niej jej maz...koszmar!!!
Nigdy nie zrozumiem takich bab....

60 Ostatnio edytowany przez lil_bit_devilish (2008-11-04 17:04:49)

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Przeczytalam teraz dokladnie wszystko posty i nie moge sie powstrzymac od stwierdzenia,ze Ty Olu jestes poprostu glupia.Jak mozesz wierzyc w jego slowa? Przeciez to jest proste, ze on nie zostawi swojej zony!!! Po co sie z nia zenil skoro ma ja niby zostawic? I te teksty typu 'jeszcze nie teraz' no prosze Cie? Ty naprawde w to wierzysz???No a poza tym dla niego takie 'zwiazki' sa wygodne-ma dwie kobiety, Ty godzisz sie jakby na wszystko...niejeden facet marzy o takiej sytuacji a Twoj z pewnasci z niej nie zrezygnuje.
I jeszcze te slowa : "no chyba ze ja kogos poznam tyle osob daje mi do zrozumienia to ze jestem sliczna i madra slysze to na okraglo" , "on coraz czesciej sobie uswiadamia ze mnie kocha dopiero po tym jak ja mam dosc czekania na jego wolnosc..." no wybacz, ale moim zdaniem  nikt madry by tego nie napisal...Ty nie masz 15 lat i naprawde, ze tak powiem 'rozbawilo' mnie to, ze dorosla osoba wierzy w takie brednie i historie niczym z telenoweli.

61

Odp: Rozbijam jego małżeństwo
Ola napisał/a:

witaj to chyba byl dobry pomysl z tym wyjazdem mieszkam w innym miescie od tyg
a juz tyle sie zmienilo teskni za mna caly czas dzwoni
w jakis sposob sie mna interesuje..milo   zaproponowalam mu to zebysmy zostali tylko razem zeby bylo lepiej powiedzial ze jeszcze niee teraz wiec moze jest jakas wieksza szansa na to ze zostawi zone i bedziemy razem...no chyba ze ja kogos poznam tyle osob daje mi do zrozumienia to ze jestem sliczna i madra slysze to na okraglo..ale i tak moja milosc jest silniejsza i w moim serduszku miesci sie tylko ON..
Pozdrawiam goraco ola
trzymam kciuki za wszystkie kobiety nieszczesliwie zakochane:)

czasami naiwność kobiet wydaje się niewiarygodna, a jednak...

"w jakiś sposób się Tobą interesuje" - hmmm czyli tak naprawdę ten jakiś sposób jest dla Ciebie wystarczający? Nie wymagasz czegoś więcej?"wieksza szansa na to, że zostawi żonę" - jeśli to "jakoś" Ci wystarcza, to po co on ma zostawiać?

Masz w główce nastolatkę, której powiedzenie, że jest śliczna i mądra od ludzi dookoła daje siłę, no cóż przemyśl to, bo to marny filar na szczęście w życiu.

"głupiutkie dziewczątko" zakochane w żonatym, któremu jest wygodnie mieć na boku gąskę, której "jakieś" zaintersowanie daje zadowolenie.
Przykre, ale prawdziwe...

Nie odejdzie od żony, bo gdyby dla niego to "uczucie" byłoby tak porażające jak dla Ciebie to grałby fair wobec Ciebie i wobec niej.
Zastanów się nad tym... jesteś przecież śliczna, a co najważniejsze mądra:)

62

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

witam dla waszej wiadomosci ostatnio  moj niby zonaty partner oswiadczyl mi ze chce spedzic reszte zycia ze mna nie wyobraza sobie dalszego zycia z obecna zona..
jego slowa sa naprawde szczere i widzie jak bardzo sie stara aby nasz zwiazek wygladal lepiej...tylko ja nie jestem pewna czy dam rade znosic te wszystkie sprawy rozwodowe i takie tam .W glebi serca boje sie ze moze nam nie wyjsc odczuwam wielki strach naprawde nie wiem co zrobic, rozmawialam z nim o tym ale on zapewnia mnie ze w styczniu da mi wszzystko czego od niego oczekuje nie przyjmuje do wiadomosci ze moglibysmy nie byc razem mowi ze nasza milosc przetrwala najgorsze chwile a teraz czeka nas szczesliwe zycie we dwoje..naprawde boje sie tego wszystkigo i nie wiem co mam robic..on mnie chyba naprawde kocha i powaznie mysli o naszej przyszlosci
pozdrawiam ola

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Tak, tak cos Ci musial powidziec przeciez wink Ale moze sie mylimy (choc watpie)

64

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

Jestem właśnie taką odstawioną na bok żoną. Najgorszemu wrogowi nie życzę tego, co przeżywam. Świat zawalił mi się w chwili, gdy sie o tym dowiedziałam, bo byłam pewna że mam twardy grunt pod nogami. Wiedziałam, że mogą się zdarzyć różne kataklizmy, ale ON będzie zawsze, bo się kochamy. I tak mówiliśmy sobie jeszcze na miesiąc przed dniem kiedy się dowiedziałam. Jeśli facet ma żonę to po cholerę się nim interesujecie? Jak można niszczyć cudze szczęście i rowalalać całą rodzinę? Później cierpią wszycy, ta nowa kochanka też. Pamiętajcie o tym.Są ludzie samotni, nimi się zajmijcie. Nie mogę już słuchać, tekstów "zakochałam się". To tylko namiętność, chemia, która potrafi zrobić sieczkę z mózgu. A później przychodzi proza życia - katary, lekcje z dziećmi, niepowodzenia w pracy, gorsze dni.... i to jest życie. które na codzień mają żony, bo kochanki są od święta..

65

Odp: Rozbijam jego małżeństwo

mysle jednk ze sie mylisz wiesz
i chyba zbyt  ostro mnie ocenilas,ale trudno wyrazic opinie kazdemu wolno.. tylko przykro mi ze widzicie mnie w tylko zlym swietle

Posty [ 1 do 65 z 468 ]

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozbijam jego małżeństwo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024