Witajcie
Mam taki problem. Otóż chodzi o mojego chłopaka.
Jesteśmy ze sobą od 2.5 roku i na początku było okey.Ale poźniej to się nasiliło.
Zawsze gdy się spotykamy u niego to lądujemy w łóżku ,a ja czasami nie chcę ,ale bardzo go kocham i nie umiem mu odmówić.Oczywiście nie obraziłby się ale poprostu nie umiem i myślę ze mu to weszło w nałóg i zmienił się ,bo teraz mu chyba bardziej zalezy na seksie niż na czymś innym, pomocy! co mam zrobić
Trwać w tym dalej.
Chyba najlepszym rozwiązaniem byłaby rozmowa z chłopakiem i wytłumaczenie mu wszystkiego.Ja miałam podobny problem,aż w końcu zdecydowałam się na szczerą rozmowę i wytłumaczyłam mojemu M,że ja nie zawsze mam ochotę na sex i dla mnie to nie jest najważniejsza rzecz na świecie.Najpierw było zdziwienie,bo przecież nigdy nie odmawiałam,ale uszanował moje zdanie i teraz już nie mam takiego dyskomfortu,że gdy położymy się do łóżka to znowu będziemy się kochać.Wiadomo każdy ma lepsze i gorsze dni,a miłość to nie tylko sex.
4 2009-06-11 23:36:38 Ostatnio edytowany przez mojmalyumysl (2009-06-11 23:37:56)
też tak mam i bardzo czekam na odpowiedzi w twojej sprawie ... mi tez sie przydadza...
a i jeszcze czy jezeli powiem mu ze nie chce a on powie ze no to chociaz pieszczoty typu lod to co wtedy ?? bo tak zazwyczaj jest ...
Powinnaś nadal stanowczo obstawać na swoim,że skoro mówisz że nie masz ochoty na sex to masz również na myśli jakiekolwiek zbliżenia fizyczne.I czy będzie mu to sprawiało satysfakcję,że jemu zrobisz dobrze ale jakby to było wymuszone na tobie,i czy on lubi jak się go zmusza do czegoś.Po prostu nie to nie.
a i jeszcze czy jezeli powiem mu ze nie chce a on powie ze no to chociaz pieszczoty typu lod to co wtedy ?? bo tak zazwyczaj jest ...
no to chociaż mu "zrobisz"????? koszmar!!!!!!!! moja droga nie można byc do niczego zmuszoną, musisz sama sobie to postanowić i zaprzeć się i nauczyć mówić nie.
dziewczyny!!!!!!!!!!!! tak nie można, po co zmuszać się do czegoś czego nie chcecie? seks jest ważny ale nie najważniejszy!!!!! nie można do niego zmuszać swojego partnera! musicie koniecznie porozmawiać i im to uświadomić. i nie ma że "ja nie umiem" "ja się wstydzę" "boję się że się pogniewa" bo w efekcie końcowym chłopak będzie oczekiwał od Was tylko seksu a nie uczucia i jedyne co sam będzie miał do zaoferowania to swojego penisa!
Trwać w tym dalej.
w tym ze ciągle robi się to co chłopak każe?
Mogłabyś to rozwinąć? Czy stać Cię jedynie na tak krótkie wypowiedzi?
Jak sie nie umie innym doradzać to się tego nie robi
(ironia)
Witajcie
Mam taki problem. Otóż chodzi o mojego chłopaka.
Jesteśmy ze sobą od 2.5 roku i na początku było okey.Ale poźniej to się nasiliło.
Zawsze gdy się spotykamy u niego to lądujemy w łóżku ,a ja czasami nie chcę ,ale bardzo go kocham i nie umiem mu odmówić.Oczywiście nie obraziłby się ale poprostu nie umiem i myślę ze mu to weszło w nałóg i zmienił się ,bo teraz mu chyba bardziej zalezy na seksie niż na czymś innym, pomocy! co mam zrobić
powinnaś mu odmawiać, gdy ni9e amsz ochoty.
bo myślę, że skoro on nie słyszy Twojego protestu to uważa, że wszystko jest ok i Ty tez chcesz tego tak samo jak on.
Demonizacja i doszukiwanie się -holizmów jest ostatnio dosyć modne. Co zaś widzę w tej sytuacji to zwykłe rozpasanie chłopaka. Pochodziliście ze sobą, poczuł się bezpiecznie i pozwala sobie brać ile może bez dawania. Podobnie dzieje się w związkach gdy mężczyźni i kobiety zaczynają zaniedbywać swój wygląd i rozwój intelektualny twierdząc, że jeśli już kogoś złapali to po co.
Druga interpretacja tej sytuacji to to, że chłopak pragnie bliskości a jedyną formą bliskości jaka pasuje do stereotypu macho jest seks. Może zaciągając Cię do łóżka zaraz jak przekroczysz próg chce Ci pokazać jak bardzo się stęsknił, jak bardzo go podniecasz.
Popieram szczerą rozmowę. Powiedz, na czym Ci zależy. Ale i wysłuchaj racji drugiej strony. Wzajemne rozumienie jest kluczem do rozwiązania konfliktu.
O seksoholizmie mówimy wtedy kiedy osoba jest uzależniona od seksu - to znaczy, że seks uniemożliwia jej/mu normalne funkcjonowanie. Staje się ucieczką. Tego w Twoim poście nie widzę, ale co można powiedzieć po raptem pięciu linijkach.
Zdecydowanie nie powinnaś zgadzać się na seks, na który zwyczajnie nie masz ochoty. I wcale Ci się nie dziwię - ja w ogóle straciłabym ochotę na kontakty z mężczyzną, który za każdym razem widzi tylko jedną formę wspólnego spędzania czasu.
Może patrzę na to z innej perspektywy, bo mieszkam sama, szkoły już pokończyłam, ale dla mnie w związku równie ważne jest to, czy mogę liczyć na partnera w codziennych sprawach. Jeśli facet da mi trzy orgazmy pod rząd, a zepsuty kran znów będę naprawiać sama czy problemy zapijać przed lustrem, to nie widzę przyszłości takiej relacji i po prostu ją kończę.
Dość ostro uświadomiłabym facetowi nalegającemu nieustannie na seks, że jedyną zawsze chętną posiadaczką pochwy jest dmuchana lala i że jeżeli nie potrafi zaspokoić moich potrzeb - bliskości, czułości, opieki, poczucia bezpieczeństwa itd - to ja tym bardziej nie zamierzam zaspokajać jego seksualnych zachcianek, bo seks jest dla mnie dopełnieniem miłości. Ja nie uważam miłości za dopełnienie seksu i nie chcę wcale zmieniać zdania.
W związku najczęściej masz to, na co pozwolisz - jeśli zamiast powiedzieć NIE jakiejkolwiek fizycznej bliskości, gdy jej nie chcesz, chodzisz z nim do łóżka albo zaspokajasz oralnie, to... Rzeczywiście lądujecie w sypialni bez względu na to, czego Ty pragniesz.
masala napisał/a:Trwać w tym dalej.
w tym ze ciągle robi się to co chłopak każe?
Mogłabyś to rozwinąć? Czy stać Cię jedynie na tak krótkie wypowiedzi?
Jak sie nie umie innym doradzać to się tego nie robi(ironia)
Laska nie gada z facetem więc pozostaje jej jedno uprawianie seksu i bycie w związku wg. jego reguł. Wszystko oczywiście w imię miłości.
Mam nadzieję, że rozwinięcie jest satysfakcjonujące. :-)
Na początku chciałabym wszystkim podziękować
Wiem że po5 linijkach nie da się nic opisac dokłądnie ,rozwinę to .
Otóż gdy umawiamy się u niego to jest na początku fajnie kawa ,ciastko i film
Jest przytulanie rozmawianie jak miną.ł dzień itd. Ale pozniej (nie zawsze)dochodzi do zbliiżeeeniaa ..
A ja nie zawsze tego chce. Zabieram jego ręce z moich piersi czy pośladków i mówie "NIE CHCE"ale pozniej jest chwila milczenia i jest mi jakoś dziwnie . Noi czasami dochodzi do stosunku ,a na początku nie chciałam.Pytałam Go czy mu tylko na tym zależy,odpowiedział,że NIE! że b. mnie kocha i to jest tylko dla niego przyjemnośc i nie będzie mnie zmuszac jeżeli nie chce
Pzdr ![]()