7 latka ciągle na nie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » 7 latka ciągle na nie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: 7 latka ciągle na nie

Witam
Mamy problem z naszą starszą córką, o cokolwiek poprosimy,ciągle jest nie, nie umiem,nie chce mi się, przecież wiecie że nie lubię. Obowiązkami córki jest utrzymanie porządku w pokoju co niestety wygląda tak,że musiałabym ciągle stac nad nią i mówić co gdzie ma położyć, że ubrania do szafy,zabawki do pudeł itp. Kilka razy w tygodniu wynosi śmieci i wiaderko na kompostownik, poza tym zostaje odrabianie lekcji i przebieranie się po przyjściu ze szkoły.
Za każdym razem schemat jest ten sam, najpierw miło się nam rozmawia,mówię raz czekam powiedzmy 10 minut,wchodzę znów do pokoju przypominam co miała zrobić i tak może być cały dzień,ostatnio wytrzymała nawet dwa dni,które spędziła w swoim nieposprzątanym pokoju i zrobiła jeszcze większy bałagan. no i zaczęła się awantura, skoro nie potrafi posprzątać zabawek to nie będzie miała.Efekt jest taki, ze dobrowolnie jednak(ale po wielkiej awanturze) oddala wszystkie zabawki i zostały tylko książki,kredki i radio, które może słuchać.i oczywiscie sterta ubrań na podłodze.no i co? w pokoju nadal jest bałagan,na stole kredki,na podłodze ubrania,kartki,ksiązki.
To nie jest też tak, że nie potrafimy być konsekwentni,bo bywało tak że miała szlaban na tydzień na koleżanki,tablet,komputer,bajki i po tym czasie było ok kilka dni i od nowa jazda. Już nawet umówiliśmy się z nią,że ja będę sprzątała jej pokój (poza ubraniami) a ona w zamian będzie wieszała pranie i co?przychodzi pora kąpieli,ona nie będzie się kąpać bo nie lubi i dyskutuje tonem "bo Wy mi wszystko każecie i muszę wszystko robić".

Zaczyna brakować mi pomysłów, najchętniej to wstyd się przyznać"zdzieliłabym przez łeb"  no ale przecież nie tędy droga. Tylko właśnie którędy?

Argumenty typu, że każdy ma obowiązki,najpierw praca potem przyjemność, że powinnismy dbać wszyscy o dobrą atmosferę w domu,że przecież mama i tata pracują. Rozpisaliśmy każdego obowiązki na kartce i każdy miał plan co robi, wszystko z czynnym udziałem córki,każdy punkt był omawiany,na wszystko się zgodziła i przychodzi co do czego to jest opór, i awantura.

Już nawet teściowa,która zawsze uważała że maltretujemy dziecko bo cokolwiek od niej wymagamy,stanęła w mojej obronie,bo była świadkiem dyskusji,która w sumie do niczego nie doprowadziła.

I jeszcze jedno,gdzie jest granica? tzn konsekwencja konsekwencją,oboje uważamy że każdy zasługuje na drugą szansę,i tak robimy, a może właśnie tu jest haczyk? że trzeba być surowym aż do uzyskania całkowitego efektu i nie doceniać u dziecka małych dobrych rzeczy?

Ciekawa jestem Waszej opinii i z góry dziękuję za rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 7 latka ciągle na nie

Od kiedy córka ma nałożony obowiązek sprzątania w swoim pokoju? Czy kiedykolwiek sprzątałyście razem?

3

Odp: 7 latka ciągle na nie

hmm w zasadzie to ciągle są walki o to odkąd ma swój pokój, czyli od około 3 roku życia. owszem nie raz i nie dwa sprzątałysmy razem, segregowałysmy zabawki,czasami sprzątała z tatą.ale niestety częściej wspólne sprzątanie kończyło się moim zdenerwowaniem bo ja sprzątam a ona coś rysuje zamiast zbierać kredki,to mówię żeby się zabrała się do pracy a ona na to zaraz albo poczekaj, albo robi plan co będzie po kolei sprzątać.
zaznaczę jeszcze że często jej powtarzamy że mimo złego zachowania jest dobrą dziewczynką,że ją kochamy i zalezy nam na niej, nie wyzywamy jej od głupków czy nierobów, prędzej w formie żartu że "jest swądek bo śmierdzi leniem" .

biję się w pierś bo może powinnam mieć do niej więcej cierpliwości,ale ile można prosić,upominać,tłumaczyć. złapałam się na tym,że w rozmowie z nią czekam tylko na to kiedy będzie coś na nie,albo zacznie marudzić że się jej nudzi.staram się jak mogę podchodzić pozytywnie ale dosłownie brak mi juz sił i chce mi się ryczeć nad moją/naszą bezsilnością.
chwalimy ją jak tylko jest za co,że dokładnie napisała literki,ze równo poukładała książki, że pomogła w opiece nad siostrą, że przyszla od koleżanki na czas, że odniosła talerz do zlewu.

za chwilę wróci ze szkoły, na dzisiaj jestesmy umówieni na dzień bez dyskusji niepotrzebnych,rano było ok, wstała i ubrała się bez problemu(zwykle jest problem).

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » 7 latka ciągle na nie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024