Witam.MAm 26lat, Znalazłam się tutaj na tym forum przez przypadek,zaglądajac kolejna strone na temat depresj...Chyba po prostu szukając ludzi podobnych do siebie. Cięzka sprawa, choruje na depresje z zaburzeniami lękowymi (fobia społeczna).Praktycznie z domu nie wychodzę, tylko z psem blisko do sklepu i wsumie tyle,chyba ze jade samochodem z kims to wyrwe się dalej. Ostatnio cały dzień bylam z kolezanka na działce i myślałam ze tam umre,drgawki mnie lapały myśli jak wróce do domu itp...leki nic nie pomagały,znalazłam prace która dawała mi satysfakcjie i przeszło samo leki zaczęłam odstawiać z lekarzem pol roku było ok...a tu nagle zwalniają mnie z pracy i BUM..powróciło z wieksza siłą...czuje się jak w zawieszonym czasie jakbym była ja w innym swiecie i ludzie którzy mnie otaczają w innym, ja mam dolegliwości Somatyczne tu mnie boli tam kłuje tu wydaje mi się ze oddechu zlapac nie mogę..wiecie co jest naj śmieszniejsze w tym wszystkim ze ja to wiem ze mi się to wydaje i tak zwalczyć tego nie mogę ... mam już dość.mój 5 letni synek oczekuje pełnej zycia mamy a ja nawet nie umiem z nim wyjść na spacer.:( piszcie na meila jeśli chcecie pogadać chętnie wymienie się relacjami... POZDRAWIAM ...
Witam, nie jestem w stanie Ci bezgranicznie pomóc ale chociaż trochę spróbuje. Lęk Twój jest spowodowany obawą ośmieszenia przed innymi, musisz zacząć myśleć racjonalnie, zmierzyć się z tym lękiem. Sama nie będziesz umiała sobie z tym poradzić, musisz udać się po pomoc do lekarza lub zastosować terapię poznawczo-behawioralną, nie wiem w jak bardzo zaawansowanym stanie choroby jesteś więc nie jestem w stanie określić Ci pomocy. Masz synka, który potrzebuje mamy, i to on powinien być Twoją wiarą w życie. Zrób to dla niego, i zacznij od lekarza. Praca była Twoim oderwaniem od tego co Cie męczyło dlatego jak najszybciej powinnaś poszukać innej. Wierze w to że jesteś silną kobietą i sobie poradzisz.
Pozdrawiam