Okłamałam moją miłość. ; ( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Okłamałam moją miłość. ; (

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Okłamałam moją miłość. ; (

Hej. Chciałam się wygadać, a przy okazji poradzić. Mam mały problem. No chociaż nie wiem czy jest on aż taki mały jak mi się to wydaje. Jestem z chłopakiem od 9 miesięcy. Początki nie były złe ale nie za dobre. Później było super. Od 5 miesiąca zaczęło się układać. Alee.. Od jakiegoś czasu jest inaczej. Wydaje mi się, że nie zależy mu już tak bardzo na mnie jak mi na nim. On pracuje, ja się uczę. Jest ode mnie starszy o 10 lat. I ma dziecko.
W zeszłym tygodniu on musiał iść do lekarza. Załatwiłam mu wizytę i nawet z nim z rana pojechałam żeby zająć kolejkę. Około godziny 7 byliśmy na miejscu. Niedaleko jest moja szkoła więc poszłam na lekcje. Na 2 pierwszych przerwach przyszedł do mnie, ale na trzeciej jak przyszedł to powiedziałam mu, że muszę donieść usprawiedliwienie, bo mam nieobecność. Zdenerwował się o to i stwierdził, że byłam na pewno z innym chłopakiem. I wtedy się zaczęło..
Poszłam z nim i moją przyjaciółką do tego lekarza żeby zobaczyć jak kolejka się posuwa. I zaczął mieć do mnie wyrzuty, że nic mu nie powiedziałam, że nic sobie z niego nie robię. Tylko tak naprawdę byłam w ten dzień w szkole a skąd ta nieobecność to nie mam pojęcia. I zaczął mnie szarpać. Zrobiło mi się głupio że moja najlepsza przyjaciółka musiała na to patrzeć. W pewnym momencie podszedł jakiś gościu i zapytał dlaczego on tak się zachowuje wobec mnie. A mój chłopak odpowiedział że nie ma się wtrącać bo on też w jego sprawy nie wtyka nosa. I wtedy ten pan zwrócił się do mnie. Czy wszystko dobrze.? Może w czymś pomóc.? Powiedziałam, że nie i dziękuję. I poszłam do szkoły. Cały dzień po powrocie do domu płakałam. Poszłam do niego żeby to wszystko wyjaśnić. No i pod wieczór już było ,,okey". Obiecał mi, że już nigdy mnie nie wyzwie, na mnie nie krzyknie i na pewno nie podniesie na mnie ręki i nie będzie mnie popychał.
Wczoraj  bolał mnie kręgosłup i napisałam sobie zwolnienie z wf. Nic mu o tym nie mówiłam, bo dla niego moja edukacja jest ważna i na pewno by się zdenerwował, ale i na długiej przerwie nic mu nie napisałam. Zagadałam się z dziewczynami i nawet nie pomyślałam, żeby do niego pisać. ; ( Powiedziałam mu, że ćwiczyłam i że tel. zostawiłam w szatni. Uwierzył.
Złościł się na mnie cały dzień o to że nic nie pisałam i cały dzień naprawiał samochód. Wieczorem poszliśmy do mnie i pytał mnie jeszcze raz dlaczego nic nie napisałam. Powiedziałam to co wcześniej. Napisał do swojego kolegi, którego dziewczyna chodzi ze mną do klasy. No i prawda wyszła na jaw. Ja cały czas miałam tel. przy sobie a w ogóle do niego nie napisałam. ; / Powiedział , że zawiódł się na mnie i stracił do mnie zaufanie.. Że ma tego dość i jeszcze jedna taka akcja a z nami koniec. Zabrał mi telefon. Stwierdził, że nie pisałam, bo w tym czasie byłam zajęta innym kolesiem. ; (
Dzisiaj nie poszłam do szkoły. Wczoraj wzięłam jakieś śmieszne tabletki i brzuch mnie boli.

Proszę, napiszcie mi co mogę zrobić, żeby wszystko odwrócić.? Bardzo mi na nim zależy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-28 10:53:12)

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

Odwrócić? Ja wulgaryzm, dziewczyno, nie bądź głupia i spadaj od tego pajaca. Nie widzisz jakie rządy terroru na Tobie wprowadza? Co to wulgaryzm ma być, żeby kontrolował jakieś Twoje nieobecności w szkole, żeby wulgaryzm o to, że sesemesa nie napisałaś? O SZARPANIU Cię już nie wspomnę! On chce Cię kontrolować, abyś była jego własnością, chce wiedzieć co się dzieje z Tobą z każdą sekundą Twojego życia- to jest C.H.O.R.E. !!!! I to na pewno NIE JEST miłość. Z taką wulgaryzm nie zaznasz tego uczucia, a będziesz do końca życia gnębiona, zastraszana, bita, kontrolowana. Tak ma wyglądać życie? Nie, to jest jakieś durne uzależnienie od siebie. I albo z tym drastycznie skończysz, albo rujnuj sobie życie w tak młodym wieku.

3

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

Zdecydowanie nie powinnaś sobie pozwalać na takie zachowanie z jego strony. Obawiam się jednak, że już pokazałaś mu, że może sobie na coś takiego pozwolić. Skoro obca osoba zareagowała na jego nienormalne zachowanie, to już o czymś świadczy. To nie on Tobie powinien wygrażać zakończeniem waszego związku, ale Ty powinnaś wyznaczyć mu granicę. To co obecnie jest to chora zazdrość. Jesteś jeszcze młoda i masz prawo do tego by być gdzie chcesz i nie musisz się z tego w cale tłumaczyć. Związku nie buduje się  na fikcyjnym zaufaniu.

4

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

To jest Twój partner, czy ojciec? Stawiam na to drugie, z tym, że nawet ojcem byłby raczej patologicznym.

5

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

On się nie nadaje na chłopaka.... nigdy bym nie chciał mieć takiej drugiej polówki hmm

6

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

Wezcie dziewczyny dajcie na luz, jak bylam w jej wieku i zakochalam w starszym facecie, mogl robic ze mna co chcial, sama musialam sie przekonac na wlasnej skorze i uciekac pozniej , ukrywac sie, zmieniac numer telefonu 3 razy. Ona jest zakochana a gosc jej imponuje, a ja nie zazdroszcze takiej sytuacji, ale powinnas dac juz sobie spokoj, bo bedzie co raz gorzej..

7

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

Uderzył raz, uderzy i drugi, wyzywał raz, będzie robił tak dalej. Uciekaj dziewczyno od niego i nie przeżywaj, że go okłamałaś, bo przy takim zachowaniu z jego strony to jesteś ostatnią osobą, która mogłaby mieć wyrzuty sumienia.

To nie jest kwestia tego, że jest od niej starszy. Wiek o niczym nie świadczy, po prostu facet nie dojrzał do związku, albo Ciebie nie traktuje poważnie. Zauważył, że może mieć nad Tobą kontrolę, to to wykorzystuje. A Ty mu na to pozwalasz.
Bo w związku chodzi o to, żeby nawet mimo różnicy wieku, traktować partnerkę na równi, nie patrzeć na nią "z góry", nie traktować jak dziecko.

8

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

maaasaaaakraa!!! radze jak najszybciej przejrzec na oczy i uciekac jak najdalej od tego czlowieka. przezywalam dokladnie to samo!!!!! ;((( do tej pory boje sie tego czlowieka, na sama mysl mnie mdli ;(( ja tez zmienialam 3 razy numer, pozniej nachodzil mnie pod szkola i grozil ze zrobi mi krzywde...wspolczuje...

9 Ostatnio edytowany przez dzika róża (2013-05-29 05:51:54)

Odp: Okłamałam moją miłość. ; (

Niewątpliwie jest to toksyczny związek i chora sytuacja. To dobrze gdy partner troszczy się o rozwój i edukację swojej partnerki ale pod warunkiem, że jest to troska a nie kontrola! Zabieranie telefonu, kontrolowanie obecności w szkole wychodzi już daleko poza dopuszczalną granicę! Nie mówiąc już o szarpaniu, biciu, robieniu wyrzutów w miejscu publicznym czy angażowaniu osób trzecich w swój związek (w tym przypadku koleżanek partnerki) poprzez wydzwanianie i wypytywanie. Nie wspomnę już o chorobliwej zazdrości i mistyfikacjąch, że partnerka "napewno musiała już zaczynać interesować się innym mężczyzną bo nie odpisała na sms". Autorko to nie są normalne zachowania. Nie wolno Ci pozwalać sobie na takie anomalia bo Twój partner będzie się coraz bardziej nakręcał i coraz bardziej Cię ograniczał i kontrolował. Ja na Twoim miejscu uciekałabym gdzie pieprz rośnie od tego gościa, ale to twoje życie i twoja decyzja, więc jeśli zdecydujesz się z Nim zostać to przynajmniej ustal granicę Jego wtrącania się z Twoje sprawy i nie pozwól Mu kontrolować każdego Twojego kroku. Każdy ma prawo do własnej przestrzeni - tylko wtedy związek ma szansę być trwały i szczęśliwy. Życzę Ci wszystkiego najlepszego :-).

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Okłamałam moją miłość. ; (

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024