niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Mam 21 lat. Jestem mama 1,5 rocznej coreczki i w 30 tygodniu ciazy. Nie wiem co zrobic bo czuje sie sama z tym wszystkim. Mieszkam z tata i narzeczonym. Mame stracilam na poczatku tego roku, chorowala na depresje i lekarze w szpitalu doprowadzili ja do takiego stanu ze odebrala sobie zycie. Wyszla z domu na spacer i zaginela. Poszukiwania trwaly 3 tygodnie, znaleziono ja zamarznieta. Mam wrazenie ze zostalam ze wszystkim sama. Byla jedyna osoba ktora rozumiala mnie w 100% izawsze widziala jakies rozwiazanie. Z tata nie o wszystkim da sie porozmawiac, natomiast moj narzeczony bardzo sie zmienil. Podczas pierwszej ciazy bylam jego oczkiem w glowie. Pomagal mi, pytal o samopoczucie, kupowal drobiazgi, ktore potrafily podniesc na duchu. Teraz jakby zapomnial o tym ze potrzeba mi uczucia i wsparcia. Wraca do domu i poprostu wymysla preteksty zeby wyjsc z domu, a to rower, a to ze jedzie do sklepu, czy do kolegi. Najczesciej jak mowi ze wychodzi na 5 minut nie ma go 2 godziny, czasem wiecej. Najbardziej daje mi w kosc to ze siedze calymi dniami sama i nie mam do kogo buzi otworzyc. Mam na glowie sprzatanie, gotowanie, opieke nad dzieckiem i fakt ze jestem w ciazy nikogo nie interesuje. Czasami nie mam juz sil, a oprocz tego kiedy staram sie porozmawiac z narzeczonym o tych problemach, twierdzi ze przesadzam.. chcialabym zeby to sie zmienilo i zeby w koncu mnie zrozumial. Co robic?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez małgosia1989 (2013-05-24 16:51:43)

Odp: niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Roxa chyba wiem co czujesz   i powiem ci że nic nie da nam użalanie się nad sobą wiem co mówię naprawde choć i mi jest dośc cięzko nieraz że mam dośc tego wszytskiego
ja mam 24 lata i dwójkę dzieci(3,5 i rok czasu)  tez jestem sama jak palec a na dodatek mieszkam z teściowa która niszczy mi życie nie cierpie jej mąż  do pracy a potem nieraz gdzies jedzie a to koledzy do niego przychodza a ja sama wiecznie 
też mam na głowie dom a to wcale nie lekka praca zajmowanie się domem i dziećmi i teściową jeszcze a mąż potrafi mieć pretensje że coś jest niezrobione lub jest zle zrobione
moim lekarstwem sa dzieci tłumaczę sobie  że muszę miec siłe dla nich żyć dla nich i cieszyć się z ich postępów np mój synek zaczął niedawno chodzić i jestemz nidgo mega dumna a córka to mała artystka
nie jesteś sama jakby co pisz smile

3

Odp: niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Dziewczyny, ale to nie jest przypadkiem tak, że zarzynacie się na własne życzenie? Świat się zawali jak chałupa nie będzie sprzątnięta na błysk? Rączek pan mąż nie ma i obiadu sam nie może zrobić? Po co nadskakujecie tak tym księciom od siedmiu boleści? Skoro same siebie nie szanujecie, to jakże ktoś inny ma Was szanować?

4

Odp: niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

nocnalampko ja mam świadomość tego że jestem pod duzym wpływem męża ale chyba nie  umiem z tym walczyć  a może nie chce sama nie wiem nie jestem dość silna

5

Odp: niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Nie do konca tak jest ze obiad moze zrobic sam. Tzn moze by zrobil ale nie moge na niego czekac do 17-18, bo musze czyms nakarmic corke. A co do porzadku to robie go zeby czuc sie dobrze w wlasnym domu.. nie wierze ze ktos moze czuc sie dobrze zyjac w syfie i burdelu..
Liczylam tylko na jakies zainteresowanie i wsparcie, wdziecznosc a tego brak..

6 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-06-04 21:09:36)

Odp: niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Powody mogą być dwa:
1. Narzeczony uważa, że skoro on zarabia, to opieka nad dzieckiem i dbanie o dom należą do Ciebie. Nie rozmawialiście na samym początku związku o podziale obowiązków?
2. Przyzwyczaiłaś narzeczonego do tego, że w domu jest czysto, dziecko jest zadbane, a obiad czeka. Tak już jest, że nie doceniamy tego, co dostajemy podane na tacy, i nie zdajemy sobie sprawy, ile wysiłku to kosztuje.

Rozwiązania:
1. Jeśli ustaliliście ten podział obowiązków tak a nie inaczej, to pozostaje Ci tylko wywalczyć czas dla siebie w weekendy. Mąż zostanie z dzieckiem, a Ty pójdziesz do koleżanki/kina/fryzjera.
2. Pokaż mężowi, że to wszystko, do czego jest przyzwyczajony, nie robi się samo. Zostaw go na jeden dzień z dzieckiem, sprzątaniem, zakupami, praniem, prasowaniem i gotowaniem.


roxa3000 napisał/a:

Nie do konca tak jest ze obiad moze zrobic sam. Tzn moze by zrobil ale nie moge na niego czekac do 17-18, bo musze czyms nakarmic corke.

To niech zrobi ten obiad wieczorem, a Ty następnego dnia odgrzejesz.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » niedoceniana i zmeczona, w dodatku w ciazy..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024