Święte słowa . Macie wszyscy racje oleje go niech nie mysli ze po tym jak mnie oszukiwał to jeszcze polece do niego i bd robiła za kochanke puki mu sie nie znudze . Troche sie łudziłam że moze zatesknił .. Dzieki za rady
Tak tez zrobie
A jeszcze mam inna historie juz rozwiazana tylko nie wiem czy dobrze zrobiłam .
Po tym jak rozstałam sie z tamtym poznałam innego kolege i spotykalismy sie . On twierdził ze chce mnie poznac a tak naprawde odzywał sie tylko jak chciał sie spotkac . A na spotkaniu rece mu chodziły troche, wiecie o co chodzi . Oczywiscie zdenerwowałam sie na niego bo nie wiem czemu ale kazdego kogo poznam to od razu albo chciał mnie obmacywac albo sex .. Oczywiscie nic na sile nie robił i powiedział ze nie chodzi mu o nic tylko bardzo mu sie podobam . Od tego momentu traktowałam go z dystansem , byłam bardziej wredna niz miła. On jednak chciał sie spotykac , twierdził ze mu zalezy .. nie zbyt mu wierzyłam ale w sumie miał duzo cierpliwosci bo ciagle mu wypominałam ze chodzi mu tylko o sex a on na to ze dla niego sie nie liczy mimo iz by chciał ale nic na sile .. Spotykalismy sie rzadko , raz na msc . On chciał sie czesciej spotykac i zaprosic mnie na wesele a ja ciagle podejrzewałam ze on chce mnie wykorzystac , ale zaprzeczał , .. Mówił ze chce zebym była kims wiecej niz tylko kolezanka , ale przeciez jakby chciał to chyba by inaczej sie troche zachowywał i czesciej do mnie odzywał .. I nie wiem czy on sie zachowywał tak poniewaz byłam dla niego wredna i wolał ze mna nie pisac czy poprostu tez mu tylko o sex chodziło?? Wczoraj przeprowadzilismy rozmowe chciał zebym zdecydowała czy sie dalej spotykamy czesciej czy to koniec . Powiedziałam ze to koniec poniewaz bałam sie ze ja sie zaangazuje a on mnie oleje dla innej bo wiem ze ma sporo kolezanek i wczoraj nawet do niego była dwoniła ze chce wrócic . On oczywiscie powiedział ze nie wroci .
Zakonczyłam nasza znajomosc a on powiedział ze sie nie odezwiw . Dobrze zrobiłam czy powinnam dac mu szanse ??