Czasem modlę się do taty - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-06-03 19:50:29

Puma
Słodka Czarodziejka
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2007-07-23
Posty: 163

Czasem modlę się do taty

Właściwie to trudno mi o tym pisać, ale mam taką dość istotną kwestię i chciałam się zapytać co o ty myślicie. Mam taką fajną przyjaciółkę, bardzo bliską zresztą. Dziewczyna ostatnio miała ciężki czas, po dwóch latach niesamowitego cierpienia zmarł jej tata. Bardzo dobry zresztą człowiek. Minęło kilka miesięcy. Wiadomo -ból po stracie ojca jest i będzie. Może z czasem, będzie go trochę mniej. Jednak gdy ostatnio rozmawiałyśmy tak bardzo długo i od serca powiedziała mi coś co mną trochę wstrząsnęło - mimo całej sympatii do niej i jej ojca. Ona jest bardzo dobrą katoliczką, ale to na prawdę wydaje mi się trochę przesadzone. Powiedziała, ze czasem jak ma trudne momenty, jakieś sprawy itd to modli się do taty, żeby jej pomógł. Powiedziałam jej no wiesz, ale twój tata nie jest świętym itd. Na to ona- tak cierpiał, że myślę ,że jest ... No i usta mi zamknęła w sumie. Jejku nie wiem. To taka delikatna sprawa,ale coś mi jednak nie pasuje. Co o tym sadzicie ? Bo ja już sama nie wiem ... ale tak mi się wydaje, ze w religii nie powinno się jednak modlić do osób jakby nie było świeckich , że nawet to w sumie bluźnierstwo ?

Offline

 

#2 2009-06-03 20:39:51

Leoshidia
Wróżka Bajuszka
Wiek: Nieśmiertelna :)
Zarejestrowany: 2009-05-31
Posty: 214

Re: Czasem modlę się do taty

Po śmierci mojego taty często w trudnych sytuacjach mówiłam do niego, może to dziwne ale czułam jego obecność i również prosiłam go o pomoc. Moze to nie jest modlitwa tylko rozmowa, takie coś pomaga. Śmierć rodzica jest czymś bardzo bolesnym, szczególnie dla osób mieszkających z rodzicami, takich którzy nie opuścili jeszcze gniazda. Myślę ze jej to przejdzie z czasem, okaz trochę zrozumienia, to naprawdę jest szok, a takie myśli może jej pojmają. Jej tata strasznie cierpiał a ona razem z nim, potrzebuje czasu... żeby się z tym pogodzić, poukładać sobie wszystko od nowa. To raczej normalne ze ma się takie myśli. Ja przez rok ciągle myślałam ze tata za chwile wróci z pracy... I codziennie na niego czekałam.  Wydaje mi się ze nie masz czym sie bulwersować, każdy to przezywa na swój sposób, daj jej to przecierpieć, a jedyne co możesz to jej wysłuchać i dać się wygadać, być przy niej.


Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
Cieszyć się bez powodu, Być ciągle czymś zajętym i Domagać się - ze wszystkich sił - Tego, czego Pragnie.

Offline

 

#3 2009-06-03 22:25:51

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Czasem modlę się do taty

Ja czułam to samo co ona i dalej czuje. Gdy jest mi źle ide do taty na cmentarz zapalam świeczki i opowiadam co mi leży na sercu chociaż nie żyje od 15 lat a ja nawet go nie pamiętam. Nie mów że się myli i tak nie jest tylko przytakuj i bądź ciągle przy niej


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#4 2009-06-05 09:23:11

marta_t
Słodka Czarodziejka
Wiek: 20 + niewielki Vat
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 199

Re: Czasem modlę się do taty

ja też proszę ojca żeby mi pomógł- ZAWSZE jak mam ciężkie dni i wszystko mi się sypie... co prawda nie wygląda to jak modlitwa...


Chciałabym aby reszta moich dni była w kolorze Twoich oczu.

Offline

 

#5 2009-06-05 10:11:45

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Czasem modlę się do taty

Ja zawsze siadam przed grobem i rozmawiam z nim, to bardzo pomaga taki wewnętrzny monolog chociaż czasem tak bardzo pragnę aby się do mnie odezwał


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#6 2009-06-05 10:31:50

marta_t
Słodka Czarodziejka
Wiek: 20 + niewielki Vat
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 199

Re: Czasem modlę się do taty

Sarenka napisał:

Ja zawsze siadam przed grobem i rozmawiam z nim, to bardzo pomaga taki wewnętrzny monolog chociaż czasem tak bardzo pragnę aby się do mnie odezwał

ja ze względu na odległość mam z tym problem... ale jak już jestem to robię tak jak Ty.


Chciałabym aby reszta moich dni była w kolorze Twoich oczu.

Offline

 

#7 2009-06-05 11:01:02

suzz
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 450

Re: Czasem modlę się do taty

Mój Tata nie żyje od 13 lat... Mówią, że niby czas leczy rany, ale w takich kwestiach to się zupełnie nie sprawdza.. Do dziś często płaczę z powodu Jego śmierci,a mówię do niego rownież bardzo często.. nawet siedząc w domu.. Piszę o nim wiersze.. w ten sposób czuję Jego obecność. Pomaga mi to.

Offline

 

#8 2009-06-05 14:37:42

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Czasem modlę się do taty

Nie, czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do bólu


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#9 2009-06-06 11:42:21

suzz
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 450

Re: Czasem modlę się do taty

To fakt, czas tylko przyzwyczaja do bólu...
Kilka dni temu mój Tata miałby urodziny.. to był dla mnie straszny dzień.. miałam ochotę się upić i o wszystkim zapomnieć sadsadsad Pewnie by tak było, gdyby nie obecność mojego chłopaka ...
Utrata bliskich bardzo boli, a kiedy do nich mówimy jest nam lżej.
Ja na przykład wierzę, że niektóre dobre sprawy w moim życiu to zasługa mojego Ojca, że to właśnie on spraawił, że jest jak jest...

Offline

 

#10 2009-06-23 08:56:07

marta_t
Słodka Czarodziejka
Wiek: 20 + niewielki Vat
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 199

Re: Czasem modlę się do taty

Ta sama wiara jest we mnie... od 14 lat...


Chciałabym aby reszta moich dni była w kolorze Twoich oczu.

Offline

 

#11 2009-07-03 23:03:23

kasku84
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-07-01
Posty: 127

Re: Czasem modlę się do taty

mój Tata umarł 3 lata temu w Dzień Ojca...
byłam i widziałam jak odchodził.... coś strasznego
wtedy żałowałam, że jestem takim złym człowiekiem i wszystkich krzywd jakie mu wyrządziałam...
dziś, dziś wiem że On czuwa nade mną i modlę się do Niego/....
jestem dumna że byłam jego córką.... i wszystkie cele w mym życiu stawiam pod kątem- żeby mój Tata był ze mnie dumny...
<TATO- KOCHAM>


[...] miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009