Witam,
od jakiegoś czasu podkochuję się w koledze z pracy, ostatnio udało nam się załapać lepszy kontakt, sporo mówi mi o sobie, a ja staram się okazywać mu swoje zainteresowanie, dla niego zaczęłam nawet chodzić z nim na mecze piłkarskie, żeby widział, że chcę dzielić z nim jego pasje. Wiem, że w przeszłości został zraniony, bo mi o tym mówił i teraz boi się zaufać kobiecie. Mówi mi, że za bardzo mnie lubi i nie chce mnie zranić, że nie jestem dziewczyną na jedną noc, że jestem za dobra. W zeszłą sobotę temu zaprosiłam go do siebie na piwo, była też moja współlokatorka i siostra z chłopakiem (naszym wspólnym kolegą z pracy). kiedy pozostała trójka stwierdziła, że idzie już spać i zostaliśmy sami zaczął mi puszczać piosenki o miłości, a potem stwierdziliśmy, że obejrzymy film i szczerze mówiąc niewiele pamiętam z filmu, bo... zaczęliśmy się całować i o mały włos poszlibyśmy dalej, ale powiedziałam mu, że wolałabym zaczekać, ale mimo to nie mogliśmy się od siebie oderwać, aż w pewnym momencie stwierdził, że lepiej będzie jeśli już pójdzie. I tak zrobił, jeszcze w drzwiach namiętnie mnie pocałował. Nie rozmawialiśmy o tym co się stało, poza tym, że pytał mnie czy nie jestem zła. Od tamtego czasu widzieliśmy się dwa razy, raz wpadł po okulary (których chyba z wrażenia zapomniał), a przedwczoraj wpadł na kawę i oglądaliśmy film. Nic specjalnego się nie wydarzyło, tylko kiedy się z nim droczyłam i zabrałam mu telefon chwycił mnie za biodra i miałam wrażenie, że chce mnie pocałować ale tego nie zrobił, dopiero kiedy oddałam mu telefon dał mi szybkiego całusa w policzek mówiąc "kochana jesteś' i prawie wybiegł z mieszkania. Nie wiem co mam robić, bardzo mi na nim zależy. Nie chcę na niego naciskać ani ograniczać go. Boję się tez poruszyć temat moich uczuć do niego i tego co się wydarzyło w sobotę, bo może się wycofać, a tego bym nie zniosła. Proszę poradźcie co robić?
Doskonale go rozumiem,przejechał się na kimś, teraz boi się , że jeżeli się wkręci i znowu nie wyjdzie to co wtedy...Nie za wiele mogę Ci doradzić,daj mu czas i nie narzucaj się sam w końcu przekona się że warto dać sobie szanse.
sAmOtnA ma rację - nie naciskaj, ale dalej ukazuj mu zainteresowanie
nawet takie zwykłe, koleżeńskie - chodź z nim na mecze, do kawiarni itd. I flirtuj - przecież jesteś kobietą, potrafisz:D Myślę, że prędzej czy później coś z tego wyniknie ![]()
Mój obecny chłopak, też się wahał. Był nawet moment, że chwilowo cofneliśmy się w tył, ale ja nie naciskałam ( chociaż mi bardzo na nim zależało ) on sobie wszystko przemyślał i wszystko wróciło do normy. Teraz jesteśmy szczęśliwi i nie potrafimy bez siebie żyć.
Daj mu czas. Pokaż mu, że rozumiesz jego obawy i że nigdzie Ci się nie śpieszy.
Życzę powodzenia :-)
Nie naciskaj. rób tak jak do tej pory. Widać że z jego strony też jest zainteresowanie. więc wszystko powoli ![]()