Pomocy - mam żonę, ale chcę innej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

Temat jest dla mnie osobiście bardzo istotny.
Moja sytuacja wygląda tak: Z żoną jestem 4 lata po ślubie, razem jesteśmy 8. mam 33 lata Mamy 2 dzieci. Ostatnimi czasy poznałem dziewczynę, jest ode mnie młodsza o 9 lat, znamy się od 2 lat. Pierwsze póltorej roku nawet nie rozmawialiśmy ze sobą, zdawkowa wymiana uprzejmości i takie tam. Jakieś pół roku temu spotkaliśmy się w pubie, rozmawialiśmy było bardzo przyjemnie, zaproponowałem coś więcej. W odpowiedzi usłyszałem że mam żone i dzieci. Jakoś to przetrawiłem ale kontakt się nie urwał, rozmawialiśmy więcej i więcej, nawet o naszych osobistych problemach. Wytworzyła się więź, przynajmniej z mojej strony. Myślę o niej cały czas, powiedziałem jej co czuję a ona po pewnym zawahaniu że nawet jakbym zostawił żone to nic z tego nie będzie. Jakby powiedziała zdecydowanie to spoko, ale to zawahanie sprawiło że uwierzyłem że jest szansa, że może jest to osoba na którą czekałem całe życie? w gruncie rzeczy wiem o niej tylko tyle ile mi powiedziała, nie ma żadnej pewności że coś by z tego było. Chce się ogarnąć a nie mogę, Kocham żonę ale tą drugą jestem tak zafascynowany że moje zachowanie staje się irracjonalne. Chciałbym z tą drugą utrzymywać kontakt, być przyjaciółmi. wiem że tak nie powinno być, że powinienem dać sobie spokoj. Z tego wszystkiego zaczałem zaglądać do kieliszka, nie chce wszystkiego zniszczyć. Moja żona wie o niej, wie również że wina jest po mojej stronie. Nie wie jednak co czuję nie che jej tego mówić bo się załamie. Chociaż ktoś musi być silny w tej sytuacji. Staram się robić dobrą minę do złej gry. z Końcem czerwca nasze kontakty się prawdopodobnie zakończą, zostaną sprowadzone do życzeń na święta a później pewnie też to zniknie. Gdybym wiedział że jest szansa to nie wiem co bym zrobił, może wybrałbym ją a nie żone.
Help!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

nie kochasz żony, jesteś podły, po co brałeś ślub skoro nadal szukałeś osoby "na całe życie"?

3

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

nie szukałem, samo przyszło. zaczeliśmy rozmawiać, nie myslałem o tym jako więcej niż przelotnej znajomości. wszystko rozwieło się później. dla mnie to kastastrofa

4

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

zostaw zonę, daj kobiecie szansę na spotkanie normalnego, dojrzałego faceta, który na nią zasługuje
przeboleje stratę twojej osoby, z czasem zrozumie, że jesteś nic nie wartym łapserdakiem

a propos - szacun dla dziewczyny - 9 lat młodsza, sto razy mądrzejsza, dziewczyna z zasadami

dziewczyno, nie czytasz tego pewnie - ale TAK TRZYMAJ!
jestes warta czegoś więcej niż latającego z pełnym pęcherzem kocura, który chce mieć to, czego nie może tak bardzo, że staje się to jego irracjonalną obsesją
trzymaj się z daleka od takich chujoplątów.

5

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

Piszesz, że kochasz żone ale chcesz zniszczyć rodzine bo jesteś zafascynowany jakąś dziewczyna. Ta fascynacja może minąć, a zony już nie odzyskasz. Zastanów się poważnie.

6

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej
tepych napisał/a:

Temat jest dla mnie osobiście bardzo istotny.
Moja sytuacja wygląda tak: Z żoną jestem 4lata poślubie, razem jesteśmy 8. mam 33 lata Mamy 2 dzieci. Ostatnimi czay poznałem dziewczynę, jest odemnie młodsza o 9 lat, znamy się od 2 lat. Pierwsze póltorej roku nawet nie rozmawialiśmy ze sobą, zdawkowa wymiana uprzejmości i takie tam. Jakieś pół roku temu spotkaliśmy się w pubie, rozmawialiśmy było bardzo przyjemnie, zaproponowałem coś więcej. W odpowiedzi usłyszałem że mam żone i dzieci. Jakoś to przetrawiłem ale kontakt się nie urwał, rozmawialiśmy więcej i więcej, nawet o naszych osobistych problemach. Wytwożyła się więź, przyajmniej z mojej strony. Myślę o niej cały czas, powiedziałem jej co czuję a ona po pewnym zawachaniu że nawet jakbym zostawił żone to nic z tego nie będzie. Jakby powiedziała zdecydowanie to spoko, ale to zawachanie sprawiło że uwieżyłem że jest szansa, że może jest to osoba na którą czekałem całe życie? w gruncie rzeczy iem o niej tylko tyle ile mi powiedziała, nie ma żadnej pewności że coś by z tego było. Chce się ogarnąć a nie mogę, Kocham żonę ale tą drugą jestem tak zafascynowany że moje zachowanie staje się irracjonalne. Chciałbym z tą drugą utrzymywać kontakt, być przyjaciółmi. wiem że tak nie powinno być, że powinienem dać sobie spokuj. Z tego wszystkiego zaczołem zaglądać do kieliszka, nie chce wszystkiego zniszczyć. Moja żona wie o niej, wie również że wina jest po mojej stronie. Nie wie jednak co czuję nie che jej tego mówić bo się załamie. Chociaż ktoś musi być silny w tej sytuacji. Staram się robić dobrą minę do złej gry. z Końcem czerwca nasze kontakty się prawdopodobnie zakończą, zostaną sprowadzone do życzeń na święta a później pewnie też to zniknie. Gdybym wiedział że jest szansa to nie wiem co bym zrobił, może wybrał bym ją a nie żone.
Help!!

Toż to znowu Malwina85 tylko jakby w męskim wydaniu big_smile

7

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

Wydaje mi się, że to jest właśnie to co się nazywa "myślenie penisem"

8

Odp: Pomocy - mam żonę, ale chcę innej
Izolda74 napisał/a:
tepych napisał/a:

Temat jest dla mnie osobiście bardzo istotny.
Moja sytuacja wygląda tak: Z żoną jestem 4lata poślubie, razem jesteśmy 8. mam 33 lata Mamy 2 dzieci. Ostatnimi czay poznałem dziewczynę, jest odemnie młodsza o 9 lat, znamy się od 2 lat. Pierwsze póltorej roku nawet nie rozmawialiśmy ze sobą, zdawkowa wymiana uprzejmości i takie tam. Jakieś pół roku temu spotkaliśmy się w pubie, rozmawialiśmy było bardzo przyjemnie, zaproponowałem coś więcej. W odpowiedzi usłyszałem że mam żone i dzieci. Jakoś to przetrawiłem ale kontakt się nie urwał, rozmawialiśmy więcej i więcej, nawet o naszych osobistych problemach. Wytwożyła się więź, przyajmniej z mojej strony. Myślę o niej cały czas, powiedziałem jej co czuję a ona po pewnym zawachaniu że nawet jakbym zostawił żone to nic z tego nie będzie. Jakby powiedziała zdecydowanie to spoko, ale to zawachanie sprawiło że uwieżyłem że jest szansa, że może jest to osoba na którą czekałem całe życie? w gruncie rzeczy iem o niej tylko tyle ile mi powiedziała, nie ma żadnej pewności że coś by z tego było. Chce się ogarnąć a nie mogę, Kocham żonę ale tą drugą jestem tak zafascynowany że moje zachowanie staje się irracjonalne. Chciałbym z tą drugą utrzymywać kontakt, być przyjaciółmi. wiem że tak nie powinno być, że powinienem dać sobie spokuj. Z tego wszystkiego zaczołem zaglądać do kieliszka, nie chce wszystkiego zniszczyć. Moja żona wie o niej, wie również że wina jest po mojej stronie. Nie wie jednak co czuję nie che jej tego mówić bo się załamie. Chociaż ktoś musi być silny w tej sytuacji. Staram się robić dobrą minę do złej gry. z Końcem czerwca nasze kontakty się prawdopodobnie zakończą, zostaną sprowadzone do życzeń na święta a później pewnie też to zniknie. Gdybym wiedział że jest szansa to nie wiem co bym zrobił, może wybrał bym ją a nie żone.
Help!!

Toż to znowu Malwina85 tylko jakby w męskim wydaniu big_smile

własnie...
zgłosimy moderacji??
\

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Pomocy - mam żonę, ale chcę innej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024