związek z brzydką kobietą...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek z brzydką kobietą...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: związek z brzydką kobietą...?

Witam. Jestem w związku z mężczyzną od roku, wspaniałym i ciepłym, atrakcyjnym facetem. Kocham go bardzo, ale cała sytuacja miedzy nami nie daje mi żyć. Jestem nieatrakcyjną kobietą, niską i trochę przy kości,bardzo zadbaną i potrafiącą sie dobrze ubrac, nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Moja pewność siebie też byla na normalnym poziomie, dopoki nie poznałam jego. Wiele razy słyszałam, że nie jestem jego ideałem i mogłabym się trochę zmienić,bardziej wyzywająco ubrać( w lateksy ) i zrobić mocny makijaż, byc bardziej wysportowana i pewna siebie. I zmieniałam się... ale nadal problem istnieje, bo nie jestem zbyt atrakcyjna, nie jestem miss tak jak on chce. Sam przyznał, że jest z tym problem, że ma pewne zboczenia co do kobiet, ogląda masę pornosów i ogląda się za laskami. A ze mna jest, bo "jestem dobra, inteligentna i mam prawdziwe wartości, jestem świetnym materiałem na żonę..." tylko, czy ja jestem tylko tym... ja chcę byc jego jedyną, PIĘKNĄ kobietą. Ubieram się jak on chce, chociaż ja wolę bardziej elegancko, dużo cwiczę, ale nie oszukujmy się nigdy nie będę taka jak te dziewczyny z okładek... w łózku jest nam cudownie, wiem, że jest swietnie dla niego (z przez przypadek przeczytanej wiadomosci z kolega), ale ja nie umiem już byc kobietą... atrakcyjną i nie bać się kazdej atrakcyjnej dziewczyny w naszym otoczeniu!! Czy to wszystko ma szanse na piękną przyszlosc?! bo ja już mam ochotę z niej zrezygnować, a zachować jeszcze resztki pewności siebie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Wspaniały, ciepły facet mówi do swej partnerki, że nie jest zbyt atrakcyjną, że nie odpowiada mu jej styl ubierania się, że jest świetnym materiałem na żonę?
Przy tym wspaniałym i ciepłym facecie coraz bardziej tracisz pewność siebie?

Takich tekstów nie mówi wspaniały, ciepły facet.
Wspaniały, ciepły facet nie dopuści do sytuacji, w której jego partnerka coraz gorzej myśli o sobie.

3

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Mon, uwidocznię obraz Twojego mężczyzny:
-ma pewne zboczenie co do kobiet,
-ogląda masę pornosów,
-ogląda się za laskami,
i cały czas próbuje Cię zmieniac na swój własny sposób.

Wybacz, ale czy Ty jesteś tylko marionetką, którą można stroic według czyjegoś gustu?
Czy masz swoje zdanie, czy poczucie swej własnej osoby?
Kochasz, więc co pan powie to Ty jako sługa zrobisz, aby jemu było fajnie.
A co z Tobą? Skoro się godzisz, to o co chodzi?

4

Odp: związek z brzydką kobietą...?

nie jesteś brzydka, tylko zaślepiona uczuciem do jakiegoś kretyna i to jest problem. Żaden normalny człowiek, nie wiąże się z kimś tylko dlatego, ze ów ktoś jest dobrym materiałem na żonę/ męża a resztę chce w nim zmieniać. Z człowiekiem nie zaczynamy tworzyć związku po to żeby go zmieniać, ale po to bo jest dla nas "idealny pod większością względów". Zerwij z tym kretynem bo przy nim nie będzie Ci dobrze, ani tym bardziej z nim. Jakby facet chciałby mnie zmieniać to bym mu się roześmiała w twarz i powiedziała żeby sobie poszedł do jakiejś plastikowej dup*odajki o jakiej śni, a nie zawracał głowę normalnym i wartościowym dziewczynom .

5

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Dziewczyny mają rację. Poza tym, gdyby Cię prawdziwie kochał, zaakceptował by Cię w stu procentach. Niską, lekko przy kości, nie ubierającą lateksów. Proste. Dla niego byłabyś najpiękniejsza.
Wydaje mi się, że próbuje Cię przerobić na swój ideał, a nie o to chodzi przecież w związku, prawda?

6

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Dziękuję dziewczyny, rozmawiałam z nim o tym, popłakał się, powiedział, że nie wiedział, że tak to odbieram. Twierdzi, ze jestem dla niego atrakcyjna, ale na swój sposób,akceptuje mnie w 100 % ,moja osobowosc i całokształt jest najważniejszy, niekoniecznie muszę go przyciągać swietnym ciałem,tylko, że ja nie chce być cale zycie jakąs ciepła i dobrą kluchą domową, a on będzie podziwiał inne kobiety. Nie jestem akurat w jego typie, ale twierdzi, ze mnie kocha i pracuje nad swoimi słabościami, widzę dużą poprawę, ale to wszystko we mnie siedzi i nie umiem nie robić, co jakiś czasu z tego powodu dramatu, co pewnie wyniszczy w końcu naszą miłość, bo kto chciałby kobietę czującą się wiecznie beznadziejnie?

7

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Mon ja też jestem niska i bardzo pulchna, chociaż wolę po prostu nazywać to po imieniu- gruba. I wiem jak się czujesz bo ja tak się czułam z wcześniejszym chłopakiem. Miałam wrażenie, że jest ze mną tylko dlatego bo byłam dziewica i nadawałam się na żonę i matkę, która by ogarnęła dom i mu nadskakiwała, a i tak zdradzałby mnie z tymi dla niego atrakcyjniejszymi. Tak to jest, ze na żone wybiera sie brzydką ogarniętą, brzydką, żeby nikt jej nie wyobracał na boku, a zdradza się ją z tymi ładniejszymi. Ja z tamtym chłopakiem zerwałam, po czasie napisał mi, ze go nie podniecałam, czyli tak naprawde był ze mną tylko dlatego bo wygodnie się u mnie mieszkało.
Ja na Twoim miejscu bym zerwała z tym facetem, bo on nie zmieni swoich zachowań, fetyszy nie da się zmienić, sa rzeczy które nas podniecają i od tego się nie ucieknie. miłość jedno, a popęd drugie.

8

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Własnie napisał mi, że kocha mnie tak bardzo, jak jeszcze nigdy nie odczuwał... (chyba czuje, że się oddalam)
Ja pozwoliłam sobie być zimna i skopiować fragmenty Waszych komentarzy... zobaczymy co on na to smile

9

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Widzisz z tym kochaniem to różnie bywa, znowu odwołam się do swoich doświadczeń. Pierwszy chłopak od samego poczatku mi ćwierkał "kocham Cię", a ja byłam przeszczęśliwa bo nikt mi tego wcześniej nie mówił, chciałam być kochana. Tylko, że za tymi słowami nie szły czyny. No dobra na początku szły, do czasu rozdziewiczenia, a potem to już tylko było same ćwierkanie "kocham Cię" i oglądanie jakichś zupełnych moich przeciwności wyglądowych w necie, a potem romansowanie z nimi.

A obecny chłopak powiedział mi, że mnie kocha "dopiero" po pół roku, mówi mi to rzadziej niż były, ale to jest nieistotne, bo czuję jego miłość i wiem, że mu się podobam, chociaż sobie, nie aż tak bardzo;)

10

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Mon - nie pracuj nad tym, jak ON widzi Ciebie, tylko nad tym jak TY widzisz siebie.
Nie wierze, ze jestes brzydka, bo nie jestes.
Nie dajmy sie zwariowac - faceci, ktorych rajcuja laski rodem z photoshopa, to biedne zakompleksione misie. Bidulek musi sie dowartosciowac laska, ktorej ,jak sadzi wszyscy mu zazdroszcza.
Jezeli szuka tzw materialu na zone - to niech wraca do mamuski, a w kacie postawi manekin przyodziany w lateks.
Ty masz byc miloscia i szalenstwem faceta, a nie obiadem dwudaniowym z deserem.
Po cholere Ci sie zastanawiac cale zycie czy dorastasz do jego wyobrazen, a jeszcze nie daj Bog, znielubiec ladniejsze kobitki, bo zagrozenie...

Na  poprawienie humoru - moja kolezanka, grubszawa, niska, ale za to z takim powerem, ze na kazdej imprezie po 5 inutach wszyscy faceci przy niej. I uwierz, nikt nie smial powiedziec, ze brzydka, kazdy zabiega o jej towarzystwo,  bo wiadomo, ze z nia nudy nie bedzie.
Ona umie podkreslic co jest w niej wyjatkowo ladne, ukryc co nie bardzo i daje do zrozumienia, ze jej z tym dobrze - i wszyscy sie z tym zgadzaja. Jej maz- jeden z przystojniejszyc facetow jakich znam- tylko oczami za nia wodzi.........

Wszystko zalezy od tego jak swiatu zaprezentujemy, a jak ktos ma wyobrazenia rodem z Hollywood - to jego problem, niech szuka..., a watpie czy znajdzie. A nawet jak znajdzie, to czy bedzie szczesliwy?

11

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Nie staraj się zmienić dla niego, w związku chyba chodzi o wzajemną akceptacje swoich wad i zalet, a poza tym jeżeli się zmienisz według sugestii twojego chłopaka to tylko jemu to przyniesie szczęście a nie tobie. Wydaje mi się że nie należy się zmieniać wbrew sobie, gdyż na dłuższą metę nie przyniesie Ci to szczęścia.

12

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Miłość przede wszystkim polega na wzajemnej akceptacji. Jeśli kogoś kochamy to z jego zaletami a także wadami. Więc nie rozumie uporczywych chęci zmiany Ciebie w kogoś kim nie jesteś. Wiec on pokochał Ciebie czy stworzony przez siebie ideał z Twojej osoby?
A jeśli zrobisz dla niego już wszystko co tylko on sobie wymyśli i nagle skończą mu się pomysły,wyobrażenia co mógłby jeszcze w Tobie zmienić i stwierdzi że jednak nie jesteś tą której szuka co wtedy???
Jeszcze trochę i dam sobie rękę uciąć że popadniesz w kompleksy z ciągłej obawy czy sprostałaś wymaganiom swojego faceta. Jeśli już tak się nie stało...

13 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-04-24 11:59:51)

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Jesteś niska i pulchna. No i co z tego?
Jesteś zadbaną i elegancką kobietą, mądrą i dobrą kobietą, dobrą kochanką.
Nie jestes nieatrakcyjna.Chętnie sama bym się z Tobą związała smile
Elegancka kobieta to złoto, uwielbiam eleganckie kobiety, pracuje z takimi kobietami.
Pulchnymi i niskimi, a jakże pięknie ubranymi i delikatnie umalowanymi. Zawsze myślę sobie 'co za kobieta, taką mogłabym mieć żone gdybym była facetem'
A on, naoglądał się koleś porno, chce z Ciebie zrobić kogoś kim nie jesteś.
Przestań się ubierać jak on chce i malować. Bez przesady, jesteś sobą. Jesteś kobietą atrakcyjną i tak powinnaś być traktowana. A nie jak jakaś klucha.

14

Odp: związek z brzydką kobietą...?

No i jeszcze jedno: jesli myślisz, że on doceni Twoje starania o przypodobanie mu się, to jesteś w błędzie. Po jakims czasie przestanie Cię szanować, bo mężczyzna to łowca, zdobywca, ceni trud zdobywania, a nie to, co łatwe i nudnawe. Już tak to jest na tym świecie, że im trudniej coś zdobyć, tym bardziej się tego chce, tym bardziej się to ceni. Facet zabija w Tobie niezależność i podporządkowuje ją całkowicie sobie. Szybko sie znudzi. Poszuka tej, co go będzie rajcowac swoją dumą, niezależnością i pokazywaniem pazurków. Poza tym facet ma jakiś problem z sobą, skoro potrzebne mu pornosy i lateksy do bycia z kobietą. Uciekaj od takiego. Nie wierz w te jego zapewnienia, że Cię kocha. Jest niedojrzałym,  egoistycznym chłoptasiem, a nie prawdziwym facetem. To Ty jestes w tym związku silniejsza, tylko się boisz, że on Cię opuści. A może nie byłoby szkody ? No raczej nie. Wiem, że trudno Ci zaakceptować to, co piszemy, bo czujesz sie wyróżniona jego zainteresowaniem, ale  ten facet  szuka pomocy domowej, a nie kobiety swojego życia. I wpycha Cię w coraz większe kompleksy. I jeszcze na dodatek potem płacze z tak błachego powodu, że usłyszał trochę prawdy ? A co wobec tego będzie robił jak go - nie daj bóg- spotka w życiu prawdziwe nieszczęście ?  Jakim bedzie oparciem w życiu dla Ciebie i innych ?  Życzę opamiętania i rozsądku.

15

Odp: związek z brzydką kobietą...?
mon9 napisał/a:

Twierdzi, ze jestem dla niego atrakcyjna, ale na swój sposób

niekoniecznie muszę go przyciągać swietnym ciałem

Nie jestem akurat w jego typie, ale twierdzi, ze mnie kocha i pracuje nad swoimi słabościami,

mon,, to katastrofa jest, a nie problem

ty nie jestes słabością...

16

Odp: związek z brzydką kobietą...?
strzała napisał/a:

Mon, uwidocznię obraz Twojego mężczyzny:
-ma pewne zboczenie co do kobiet,
-ogląda masę pornosów,
-ogląda się za laskami,
i cały czas próbuje Cię zmieniac na swój własny sposób.

Wybacz, ale czy Ty jesteś tylko marionetką, którą można stroic według czyjegoś gustu?
Czy masz swoje zdanie, czy poczucie swej własnej osoby?
Kochasz, więc co pan powie to Ty jako sługa zrobisz, aby jemu było fajnie.
A co z Tobą? Skoro się godzisz, to o co chodzi?

Prawda, prawda, prawda - chciałam dosłownie to samo napisać w temacie.

17

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Jestem w szoku. Ja w żadnym wypadku nie jestem miss. Przeciętna ze mnie dziewczyna, dla niektórych ładna, dla niektórych mogę być brzydka. Ale dla mojego chłopaka jestem cudowna i podkreśla to na każdym kroku, nieważne jak jestem ubrana (nawet po domowemu), sama czasem się dziwię, że ciągle mu się podobam... Ale to jest facet kochający. A jak można być z chłopakiem, który Ci jakby nie patrzeć UBLIŻA? Jak masz się czuć atrakcyjna, skoro chłopak Ci mówi, że jest z Tobą coś nie tak?
TKWISZ W CHORYM ZWIĄZKU.

18 Ostatnio edytowany przez terrora (2013-09-23 17:37:49)

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Mówi Ci, że jesteś dobrym materiałem na żonę. Mi to się od razu skojarzyło z praniem, sprzątaniem, gotowaniem itp. Jakby Cię wybrał, bo tak sobie wykalkulował, że będzie miał z tobą ustawioną przyszłość na całe życie.

Poza tym kobieta kochana przez faceta nie może czuć się beznadziejnie. Każda chce być tą jedyną, kochaną, podziwianą. To nie są jakieś nadzwyczajne wymagania. Każdy ma prawo do miłości. Dla mnie facet, który sprawia, że kobieta czuje się beznadziejnie to nie facet. Niech da Ci spokój, jak mu coś nie pasuje. A może z niego taka ciapa, że boi się poderwać jakąś dziunię w lateksach i dlatego zawraca Ci głowę. Jak dla mnie to on jest z Tobą dla swojej wygody, a Twoje uczucia go tak średnio interesują.

19

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Piszesz, że jesteś brzydka, gruba, a zaraz dodajesz że nie narzekasz na powodzenie. Więc chyba jednak nie jest tak źle z Tobą. To raczej Twoj partner stwarza w Tobie kompleksy smile

Co to znaczy "ubieram się jak on chce", no chyba żartujesz... Jak można tak dopasowywać się do faceta? Lateks? Haha, może jeszcze chodz w lateksie na codzień, bo Twój facet zobaczył lateks w pornolach i ma "pewne zboczenia"? Nie rozśmieszaj mnie. Ogarnij się dziewczyno. Jeżeli Twój facet nie kocha Cię taką jaką jesteś to widocznie nie jesteście dla siebie stworzeni.

20

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Niektórzy faceci skaczący z kwiatka na kwiatek, szukają materiału na żonę. Wiem jak to brzmi, ale ...
ale kiedyś opowiadał i znajomy o swoim koledze, który to żadnej nie przepuścił.
Wszyscy wyobrażali sobie, że za żonę weźmie kogoś na kształt miss. Zdziwienie wszystkich było przeogromne, bo jego żona - taka szara myszka, ani urody, ani figury.
Co odpowiedział na docinki kolegów?
A po cholerę mam się zastanawiać czy ktoś mi nie bzyka żony.
Facet autorki wypisz wymaluj, prawie kalka tego opisanego przeze mnie.
Są tacy , takie motylki co to na każdym kwiatku przysiądą, więc swój wolą mało atrakcyjny.

21

Odp: związek z brzydką kobietą...?

najpierw też jak większość pomyślałam gdzie ta jego fajnosć i czułość ale..
myślę, że fajnie zareagował na szczerą rozmowę - możliwe, że nie zdawał sobie sprawy z tego co cię boli. faceci są mniej domyślni niż kobiety. rozumiem też, że ma swoje fantazje.. wiele osób coś bardziej lub mniej podnieca. szkoda tylko, że tak na siłę chce cię zmienić. bo to na pewno nie jest miłe. tak nie powinno być. od miłości oczekujemy także akceptacji tego kim jesteśmy.
ale jeśli to ci BARDZO nie przeszkadza można isć na jakiś kompromis i czasem ubierać się jak ty chcesz a czasem jak on by chciał (gorzej jakby chciał cię schować przed całym światem i oczekiwał, że będziesz się ubierać we "worki" - nie uważasz??)

ty mu nigdy nie mówiłaś, że wolisz go w jakiejś koszuli a w innej nie??

problem największy niestety widzę w jego nałogu(tak-nałogu)oglądania pornografii i rozglądania się za innymi kobietami - masz pełne prawo tego nie tolerować.ty robisz coś dla niego - starasz mu sie podobac bo na tym mu zależy - ale czy on zrobi coś dla ciebie i zrezygnuje z oglądania pornografii bo cię to boli?? niestety pornografia jest silnym nałogiem, z którym łatwiej walczyć ze specjalistą(może warto zaproponować mu). no bo jeśli w imię miłości do ciebie nie będzie chciał nawet spróbować  zrezygnować z pornoli to..sorry.. w miłości zawsze jest jakieś poświecenie - z obu stron, nie tylko z twojej!
powodzenia:)

22

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Zgadzam się z dziewczynami: jeśli facet powoduje, że czujesz się nieatrakcyjna i musisz się ubierać i zachowywać inaczej niż to wychodzi "z Ciebie" to coś jest nie tak ze związkiem. Jeszcze jakbyś była niezadbana, z zepsutymi zębami i nie myła włosów częsciej niż raz na 2 tygodnie to może, ale z tego co piszesz to przesadnie się przejmujesz tym jak wyglądasz. Jak się kogoś kocha to przynajmniej na początku akceptuje się tę osobę a nie próbuje ją zmienić i poprawić. A niska i pulchna nie znaczy brzydka a juz na pewno nieatrakcyjna. Piękno jest subiektywne, są faceci, ktorzy lubia chude wieszaki i tacy, którzy laski poniżej 100kg nie zaakceptują. Owszem nalezy o siebie dbać, ale to musi wychodzić z Ciebie, a nie z chorej obawy, że nie jesteś dostatecznie dobra dla jakiegos kolesia. Piszesz o sobie, że jesteś brzydka a o nim, że taki super atrakcyjny - założę się, że to jest tylko w Twojej głowie. Zastanawiam się czy masz sama z siebie takie komplesky, czy on Ciebie w nie nie wpędza świadomie lub nie.

23

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Dziewczyny , co by tu nie mówić dla faceta wygląd to podstawa.I ktoś może być połączeniem anioła i super kochanki, jeśli nie pociąga fizycznie nic z tego nie będzie.
Facetowi jest dobrze, ma obok siebie ideał charakterologiczny, wie to, niestety zawsze będzie tęsknił za laskami z pornoli.I wybrzydzał.
Dobra rada?Zostawić estetę jak najprędzej.Wykończy Cię, zniszczy poczucie atrakcyjności i tak na prawdę nie zasługuje na Ciebie.

24

Odp: związek z brzydką kobietą...?
Asterka10 napisał/a:

Dziewczyny , co by tu nie mówić dla faceta wygląd to podstawa.I ktoś może być połączeniem anioła i super kochanki, jeśli nie pociąga fizycznie nic z tego nie będzie.
Facetowi jest dobrze, ma obok siebie ideał charakterologiczny, wie to, niestety zawsze będzie tęsknił za laskami z pornoli.I wybrzydzał.
Dobra rada?Zostawić estetę jak najprędzej.Wykończy Cię, zniszczy poczucie atrakcyjności i tak na prawdę nie zasługuje na Ciebie.

Wiesz, z tego co mi wiadomo to facetom na myśl o dobrym charakterze nie staje. Jeśli z nią jest to znaczy, że go pociąga fizycznie. Co nie znaczy, że ją kocha, a jak nie kocha to może mieć ochotę ją sobie ulepszać i poprawiać, żeby było bardziej jak w pornolu. albo zdradzac na boku z innymi atrakcyjnymi, tak dla różnorodności. Zdrowy związek to to nie jest.

25

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Ale może przestać jak to kolokwialnie nazwałaś "stawać".Przerobiłam taki przypadek.

26

Odp: związek z brzydką kobietą...?
Asterka10 napisał/a:

Ale może przestać jak to kolokwialnie nazwałaś "stawać".Przerobiłam taki przypadek.

Przestać tak, ale facet zwykle nie zaczyna związku z kobietą, która jest dla niego nieatrakcyjna fizycznie. Co, worek na twarz i za Anglię? Znudzenie to jedno, ale z tego co dziewucha pisze to oni az takiego stażu nie mają.

27

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Dla faceta to ważne jak ona wygląda i odwrotnie. Jeśli jednak nie akceptuje się kogoś to zmienianie nic nie da...:(

28

Odp: związek z brzydką kobietą...?
Remi napisał/a:

Dla faceta to ważne jak ona wygląda i odwrotnie. Jeśli jednak nie akceptuje się kogoś to zmienianie nic nie da...:(

Doprawdy ważne odwrotnie?Jakoś sobie nie przypominam bym w wyborze faceta kierowała się wyglądem.


Krokodyl666 to jestem wyjątkiem.3 panów zaczęło ze mną związek i na koniec powiedziało, że zostawiają mnie bo się im nie podobam.I znudzenie nie wchodziło w rachubę.Można więc wybrać kogoś kto nas pociąga charakterologicznie i intelektualnie, ale nie fizycznie.I wygląd w końcu pokona inne zalety.

29

Odp: związek z brzydką kobietą...?
Asterka10 napisał/a:
Remi napisał/a:

Dla faceta to ważne jak ona wygląda i odwrotnie. Jeśli jednak nie akceptuje się kogoś to zmienianie nic nie da...:(

Doprawdy ważne odwrotnie?Jakoś sobie nie przypominam bym w wyborze faceta kierowała się wyglądem.

Krokodyl666 to jestem wyjątkiem.3 panów zaczęło ze mną związek i na koniec powiedziało, że zostawiają mnie bo się im nie podobam.I znudzenie nie wchodziło w rachubę.Można więc wybrać kogoś kto nas pociąga charakterologicznie i intelektualnie, ale nie fizycznie.I wygląd w końcu pokona inne zalety.

1. Wygląd nie równa się atrakcyjność. Przypuszczam, że facet był dla Ciebie atrakcyjny, wiec nie ma znaczenia czy wygląda jak model czy nie. "Beauty is in the eye of the beholder"
2. To sobie jakiś dziwnych facetów znajdujesz. Z mojego i moich znajomych doświadczenia wynika, że facetom zdarza się strzelić takim tekstem na koniec znajomości, ale nie widzialam jeszcze, żeby to miało coś wspólnego z prawdą. Jak facet nie może przestać się na Ciebie gapić przez kilka miesięcy, tak w łózku jak i poza a potem nagle dochodzi do wniosku, że jesteś nieatrakcyjna, bo sie znudził albo poznal nową niunię to jest najlepszy dowód, że jest tchórzliwym draniem.

30

Odp: związek z brzydką kobietą...?
Asterka10 napisał/a:
Remi napisał/a:

Dla faceta to ważne jak ona wygląda i odwrotnie. Jeśli jednak nie akceptuje się kogoś to zmienianie nic nie da...:(

Doprawdy ważne odwrotnie?Jakoś sobie nie przypominam bym w wyborze faceta kierowała się wyglądem.
....

Odwrotnie również bywa ( choć to nie reguła) Są mężczyźni ,którzy zwracają uwagę na wizualność ,aparycje kobiety jako priorytet  ( nie wszyscy) a są tez takie kobiety ,ktore kierują się podobnymi wytycznymi ( nie wszystkie wink

31

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Wpędzi Cie w kompleksy i nic poza tym. Dla mnie taki facet jest toksyczny i uciekam gdzie pieprz rośnie. Jak potrzebuję Pani z pornola to niech sobie kupi dmuchana lalkę. Powiedz mu tez, że te Panie maja masę tapety, silikonu, są po operacjach plastycznych i nad ich wizerunkiem do każdego takiego "filmu" stoi sztab stylistów. To jakiś dzieciak emocjonalny. Aha i jeszcze jedno.. nie jesteś brzydka skoro jesteś atrakcyjna i podobasz się mężczyznom. Teraz są bardzo modne modelki XXL, a wiesz czemu? Bo jest na to zapotrzebowanie wśród mężczyzn. Chociaż sama jestem szczupła żyrafką to znudziły mi się te wieszaki na okładkach i miło popatrzeć na niską, pulchniejsza kobietkę. Znajdź sobie faceta dla którego twoje ciało, twój ubiór i styl będzie IDEALNY. Będzie zapatrzony w Ciebie jak w obrazek. Lateks tez mi coś... Jak można zmieniać elegancka zadbaną kobietę w za przeproszeniem kurviszcze w lateksie... Po prostu jak bym tego Twojego chłopa spotkała to bym na nim suchej nitki nie zostawiła, a mam gadane. Nie znoszę takich typków jak on. Zostaw go kobieto i bądź sobą bo sie zaczniesz za jakiś czas dusić w tych jego narzuconych kreacjach a i tak to nie pomoże i znów Cie będzie zmieniał pod siebie. Boski Alvaro się znalazł smile

32

Odp: związek z brzydką kobietą...?
mon9 napisał/a:

Witam. Jestem w związku z mężczyzną od roku, wspaniałym i ciepłym, atrakcyjnym facetem. Kocham go bardzo, ale cała sytuacja miedzy nami nie daje mi żyć. Jestem nieatrakcyjną kobietą, niską i trochę przy kości,bardzo zadbaną i potrafiącą sie dobrze ubrac, nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Moja pewność siebie też byla na normalnym poziomie, dopoki nie poznałam jego. Wiele razy słyszałam, że nie jestem jego ideałem i mogłabym się trochę zmienić,bardziej wyzywająco ubrać( w lateksy ) i zrobić mocny makijaż, byc bardziej wysportowana i pewna siebie. I zmieniałam się... ale nadal problem istnieje, bo nie jestem zbyt atrakcyjna, nie jestem miss tak jak on chce. Sam przyznał, że jest z tym problem, że ma pewne zboczenia co do kobiet, ogląda masę pornosów i ogląda się za laskami. A ze mna jest, bo "jestem dobra, inteligentna i mam prawdziwe wartości, jestem świetnym materiałem na żonę..." tylko, czy ja jestem tylko tym... ja chcę byc jego jedyną, PIĘKNĄ kobietą. Ubieram się jak on chce, chociaż ja wolę bardziej elegancko, dużo cwiczę, ale nie oszukujmy się nigdy nie będę taka jak te dziewczyny z okładek... w łózku jest nam cudownie, wiem, że jest swietnie dla niego (z przez przypadek przeczytanej wiadomosci z kolega), ale ja nie umiem już byc kobietą... atrakcyjną i nie bać się kazdej atrakcyjnej dziewczyny w naszym otoczeniu!! Czy to wszystko ma szanse na piękną przyszlosc?! bo ja już mam ochotę z niej zrezygnować, a zachować jeszcze resztki pewności siebie...

Dokładnie tak jak napisały dziewczyny. Kochający facet nie wprawia swojej kobiety w kompleksy. Cały czas daje odczuć, że jest dla niego idealna, analogicznie kochająca dziewczyna. Przy czym nie chodzi, żeby być pięknym, żeby przyciągać spojrzenia innych, tylko, by podobać się partnerowi. Może być tak, że tak ogólnie osoba ta nie jest zbyt ładna, ale partnerowi podoba się najbardziej na świecie, dla innych może być nieładna, dla niego będzie piękna. Myślę, że to rozumiesz, bo nie ma w tym żadnej filozofii. A Twój facet sprawia, że czujesz się źle, otwarcie mówi Ci, że nie jesteś jego ideałem. Dla mnie to jak policzek w twarz, i co niby masz po stopach całować, że jest z Tobą, mimo że nie jesteś dla niego idealna? Ubierasz się jak on chce? To chyba jakiś zart. Uwierz mi, nie warto. Jeśli dalej chcesz z nim być, to Twoja wola, choć lepiej, moim zdaniem, gdybyś z nim zerwała. No, ale przestań robić pod jego dyktando, ubierać się itp.. naprawdę szkoda Ciebie, byś ubierała się specjalnie np w lateksy, bo jemu się tak podoba!

33

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Autorko jak wygląda sytuacja?

34

Odp: związek z brzydką kobietą...?
Asterka10 napisał/a:
Remi napisał/a:

Dla faceta to ważne jak ona wygląda i odwrotnie. Jeśli jednak nie akceptuje się kogoś to zmienianie nic nie da...:(

Doprawdy ważne odwrotnie?Jakoś sobie nie przypominam bym w wyborze faceta kierowała się wyglądem.

Nie popadajmy w zaprzeczenia bo tak wypada.
Facet na dzień dobry zwraca uwagę na wygląd i zadbanie kobiety. Nie chciałbym spotykać się z taką co ma brudne paznokcie, nieumyte włosy i niemiło jej z ust pachnie!
Tak samo mają kobiety - nie chcą pana z brzuchem piwnym, bez połowy zębów, nie umiejącego sklecić 2 zdań, mało ciekawego.
Elegancki, zadbany facet i elokwentny zawsze będzie w cenie, tak samo jak uśmiechnięta, znająca swoją wartość i dobrze ubrana kobieta.

35

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Brawo. Nie dość że gość uporczywie wypomina swej kobiecie niedoskonałości, to jeszcze dzieli się intymnymi szczegółami waszego pożycia z kolegą. To ma być wspaniały i ciepły facet? Dziewczyno, lepiej daj sobie z nim spokój.

36

Odp: związek z brzydką kobietą...?

Eh a Wy nie rozmawiacie z przyjaciola o seksie z Waszym partnerem? To nic zlego.
Co do chlopaka to najechaliscie na niego jak na jakiegos zdracje. Mi sie wydaje, ze on nie zdaje sobie sprwy, co dokladnie takie slowa dla dziweczyny znacza. Moze nie jestes wysoka ale na pewno piekna kobieta i sie tego trzymaj. Nie zmieniaj sie dla niego, bo zatracisz siebie. Z tego, co piszesz to ogolnie jest dobrze wiec popracujcie nad tym, by sobie wyjasnic i juz. Zreszta chlopak dobrze zareagowal na Wasza rozmowe. Nie wmawial ci , ze przesadzasz i wymyslasz.

37

Odp: związek z brzydką kobietą...?

jestes masochistka? w zyciu nie znioslabym takich tekstow od swojego faceta.....

38

Odp: związek z brzydką kobietą...?

ten facet to jakis debil, sory za okreslenie, ale inaczej sie nie da, jest z Toba bo jestes dobra? przez tego palanta zmieniasz sie w kogos kim tak naprawde nie chcesz byc, ja mialam podobnie moj eks mial swoj wyegimowany ideal, do ktorego ja w 100% sie nie zaliczalam, mala drobnostka ktora chcialam w sobie zmienic byla komentowana ze jesli mu sie nie spodoba to mnie zostawi, wiec zadawalam sobie pytanie za co on mnie kocha? za to jaka jestem czy jak wygladam? nasunelo sie wiele watpliwosci, po przemyslanej decyzji rozstalam sie z nim, on teraz wie co stracil a ja zyskalam pewnosc siebie, nie bede z kims kto mnie zmienia, cce byc soba, i wiem wierze w to ze spotkam ossobe ktora mnie w pelni zaakceptuje. dlatego przemysl sobie czy chcesz dalej w ten zwiazek tkwic? on nie ma przyszlosci, mozesz tylko zmarnowac czas, i szanse od losu na spotkanie osoby ktora doceni Twoje wartosci.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek z brzydką kobietą...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024