Wiele osób narzeka, wiele osób popiera - chciałabym poznać Waszą opinię dotyczącą przywilejów rolników.
Głównie interesuje mnie KRUS. Normalnie za działalność płaci się chyba ok. 1200 zł miesięcznie na wszystkie składki: zdrowotną, chorobową, emerytalną i rentową do ZUS, co powoduje, że przy niskim zysku z działalności nawet nie opłaca się jej zakładać. Efekt - pracujący na czarno ludzie (poruszane w którymś wątku dot. korepetycji).
Rolnicy, mając też przecież działalność, ale w innej branży, płacą 400 zł... kwartalnie. Ta kwota zapewnia im dokładnie to, co pozostałym ludziom z działalnością gosp. Na emeryturę odkładają niewielkie sumy, a później jest narzekanie w mediach, że emerytura mała.
Inna sprawa - ludzie pracujący na etacie, nierzadko nie tylko na jednym. W sumie wczoraj rozmawiałam o tym z mamą, więc niech posłuży mi za przykład: ma dwie umowy o pracę + dwie/trzy umowy zlecenie (na uczelniach, ilość się zmienia). Z każdej z tych prac ma pobieraną składkę zdrowotną. Ludzi, którzy pracują w różnych miejscach, jest wielu. Jak to porównać do 400 zł na kwartał za całość opłat?
Z jakich powodów są tak wielkie różnice?
Czy są jakieś szanse, żeby to się zmieniło?
Uważacie, że to sprawiedliwe, że z jakichś powodów rolnicy powinni mieć łatwiej? Z jakich?
Może też są osoby na tym forum, które właśnie w KRUS-ie płacą wszystkie składki i mogłyby rzucić nieco światła na to ze swojej strony, bo ja tak naprawdę znam tylko jedną taką osobę, więc ciężko mi się dowiedzieć czegoś u źródła.