Hej kobietki!
Prosze was o pomoc.
Jestem w zwiazku prawie 5 lat , Kocham mojego chłopaka całym sercem ale nie jestem szczęśliwa w tym związku co robić ? Nie chce z nim zerwac ale nie moge trwać w takim związku jak do tej poru.
nie chodzi o to że mój chłopak mnie zdradza bo tak nie jest . Problem tkwi w czymś innym, a konkretnie w padu szczegłóach:
1. Czesto on odmawia mi seksu -tłumaczy tym że jest zmęczony , jest to dość duży problem , ponieważ jest to bardzo przykre, czuje sie wtedy odrzucona i mało atrakcyjna.
2. Często czuje że on usiłuje robić mi na przekór np. jeśli ja chce gdzieś iść to on nie chce mówi że jest zmęczony (jeśli chodzi o spacer) albo ze nie ma kasy (jeśli chodzi o wypad co kina na przykład) . Mieszkamy razem i czesto nasze wieczoru to siedzenie i oglądanie seriali na laptopie., Z drugiej strony jeśli już gdzieś jesteśmy i pojawi się alkohol i po pewnym czasie ja chce iść do domu to on nie chce i często jest tak że wracam sama a on zostaje. Bardzo czesto dzieje się tak jeśli jesteśmy u moich rodziców . On pije z moim tatą a ja moge stac na głowie a i tak nie mam siły przebicia . wkurza mnie to że on tobi wszystko pod mojego tate nie licząc się często ze mną. Z jednej strony się ciesze że maja dobry kontakt ale przeginają odsuwajac mnie .
co robić. Nie chce być w związku w którym nic nie mam do powiedzenia a seks jest mi odmawiany ![]()
Mieszkamy razem i czesto nasze wieczoru to siedzenie i oglądanie seriali na laptopie.,
Zgrywajcie seriale na pendrajwa i podłączajcie go do telewizora. Lepiej się ogląda. I wzrok się tak nie psuje.
chyba nie zrozumiałeś mojego problemu , bo nie jest to wzrok.
wychodzi na to ze popadliscie w rutyne. Spraw żeby poczul się zazdrosny, obudź w nim chęc np. umow sie gdzies z kolezanka i przed spotkaniem zrob sie na bostwo tzn umaluj sie ladnie, ubierz jakos wyzywająco, mozesz nawet stanąc przed nim i spytać ktora kiecka ładniejsza itp, a gdy spyta gdzie sie wybierasz to odpowiedz jakos dyplomatycznie, alebo po prostu "umówiłam się" (pod zadnym pozorem nie mow ze z koleżanką)
to powinno dac mu do myslenia ![]()
wychodzi na to ze popadliscie w rutyne.
Pewnie masz racje. zrobie tak i powiem czy coś poskutkowało dzieki za pomoc.
chyba nie zrozumiałeś mojego problemu , bo nie jest to wzrok.
Wiem, twoim problemem jest to, że zainwestowałaś bardzo dużo, bo aż pięć lat, w związek z oziębłym seksualnie nudziarzem, który nie stroni od alkoholu.
Chcesz prostej rady? Porozmawiaj z nim o tym i jeśli nie będzie poprawy przestań inwestować w to dalej.