Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Co sądzicie o przelewaniu życia na portale społecznościowe, typu facebook? Nie mówię tu o podawaniu informacji w pewnym sensie lakonicznych, typu wyjście z koleżankami, wrzucenie jakiegoś zdjęcia itd., tylko traktowanie FB jak osobistego pamiętnika.

Kilka przykładów:

- szczegółowe opisywanie bólu po rozstaniu z facetem, oznaczanie go w smutnych piosenkach o miłości, wrzucanych demotywatorach, 'wzruszających' sentencjach itd. prze kobietę 35+, więc już nie małolatę, która nie potrafi się ogarnąć
- cała tablica zawalona w dialogach z ukochanym/ą o treści: - :***** - :**** - mój skarbek ukochany <3 <3 - moje serduszko przez parę 19/22 lata
- historie typu "byliśmy z misiem moim tu i tu, on mnie całował... bla bla bla, KC KC KC :********" bądź "to już koniec... chcę umrzeć... jak mam żyć bez niego... był wszystkim... nie pozbieram się po tym..."

Oczywiście pod każdym z nich mnóstwo lajków i "słit komciuf" w podobnym stylu.

Dopóki te historie dotyczą związków, to patrzę jeszcze z rozbawieniem i swoistym przymrużeniem oka - że są w euforii, cieszą się sobą, przesadzają, ale okej, może minie. Gorzej, jak nie mija po np. ponad 2 latach związku. O czym takie osoby myślą?

Z kolei jak widzę takie wywnętrzanie się po rozstaniu na FB, to jestem hm... zniesmaczona, ale przede wszystkim zażenowana takim okazywaniem bólu całemu światu. I jeśli dotyczy to już nie nastolatków, ale naprawdę dorosłych osób, to kompletnie tego nie rozumiem. Dla mnie to jest po prostu żałosne. Co innego wypłakać się przyjaciółce czy wypisać anonimowo na forum, a co innego setkom bliższym i dalszym znajomym. No i samemu facetowi, niech wie, jak zranił!

A jakie wy macie podejście do tego? smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Zdecydowanie poleciłabym takim osobom pisanie pamiętnika- działa terapeutycznie.
Osobiście nie jestem entuzjastką uzewnętrzniania się, zwłaszcza jeżeli chodzi o negatywne emocje. Nie zostawiam zatem nigdy notek typu:
sad
smutno....
sad...
angry hmm      itede.  Podobnie z :   smile   happy    zadowolona:)   itd.  - bo to mówi niby wszystko, a tak naprawdę nic i nijako zmusza Czytelnika/Odbiorcę do zareagowania. A ja nie potrzebuję, by ktoś pytał.

Nie uważam może tego za niesmaczne, bo człowiek przeróżnie reaguje na swoje problemy oraz szczęście, jednak jest to pewien smutny znak naszych czasów.... Bo czy ten sam człowiek, który mocno przeżywa rozstanie, ma bliskiego przyjaciela, który zastąpiłby mu cały wirtualny świat - który i tak raczej się nie odezwie?

Wśród znajomych mam osobę, która niesamowicie przeżywała rozwód. Człowiek ponad 35 lat, facet, rozklejał się na FB kompletnie i bardzo personalnie. Niefajnie.

Mam też w znajomych "małolaty" które widocznie nie pamiętają, że w swoich znajomych mają np. nauczycieli, którzy ich uczą i jak widzę krótkie komentarze typu: "I znów k*** poniedziałek" lub "J***y pomysł z tą imprezą" -BEZ GWIAZDEK w miejscach, gdzie ja je dałam, to .... wstyd mi (choć to irracjonalne, bo to nie moje wpisy) że dają o sobie takie świadectwo.

3 Ostatnio edytowany przez Eileen (2013-04-11 15:10:12)

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Te wpisy typu 'sad' czy 'happy'... mam przyjaciółkę, która może nie opisuje wszystkiego ze zbyt wieloma szczegółami, ale nowe wpisy dodaje praktycznie co chwilę. Po prostu cały dzień w pigułce, że wstała, że do pracy, że na piwo, że siedzi sama, że obiad, że impreza, że idzie spać, że dobranoc, a od rana znów to samo, ale to mnie akurat śmieszy. Zresztą, jesteśmy na tyle blisko, że podśmiewam się trochę z tego nawet u niej w komentarzach i ona też się śmieje, ale mówi, że tak już ma i trudno.

Jakieś wulgaryzmy niespecjalnie mnie ruszają, bardziej może małolaty, które za ich pomocą pokazują, jakie są dorosłe i oburzone na cały świat, natomiast same w sobie... mi też od czasu do czasu zdarza się ich użyć, ale raczej jak pasują do kontekstu zdania, nie że są celem same w sobie.

edit

Catwoman napisał/a:

Bo czy ten sam człowiek, który mocno przeżywa rozstanie, ma bliskiego przyjaciela, który zastąpiłby mu cały wirtualny świat - który i tak raczej się nie odezwie?

W wielu przypadkach, które znam, wirtualny świat odzywa się bardzo energicznie. Są więc wirtualne buziaki, uściski, wklejanie pocieszających obrazków i sentencji itd. A to wszystko okraszone milionem wykrzykników lub kropek (bo 3 to za mało, nie oddadzą całej rozpaczy! wink ).

4

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Tego też nie praktykuję: informowania całego świata moich znajomych na bieżąco, co robię.
Nie zamieszczam też fotek ślubnych, nie mam nawet w informacjach, z kim jestem "w związku" smile

5

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Ja bym tam może i dodała nawet status związku, ale nie robię tego, bo:
a) jakby mi ktoś napisał "zakochańce", to chyba bym dostała chlustających wymiotów
b) kiedy związek się rozpadnie, wypadałoby zmienić ten status, a jakby się pojawiła fala wirtualnego współczucia, to... jak wyżej.

6 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-04-11 15:15:48)

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Status związku mam! Ale imienia i nazwiska absztyfikanta (męża) nie big_smile

Ale masz rację z tym rozpadem związków! Ja u tych "małolat" średnio co tydzień widzę znów innego loverboy'a big_smile

7

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

ja powiem tak, sama tego nie robię co autorka opisała, ale na litość boską przecież po to jest w opcjach nie subskrybuj danego użytkownika czyli nie pokazuj wiadomości, żeby opisane ww. sytuacje nie drażniły nikogo.
Nie chcesz czytać i oglądać to zaznacz sobie tą opcje a juz w skrajnym przypadku usuń ze znajomych. To każdego tablica wiec ma prawo zamieszczać tam co chce (oczywiście za wyjątkiem rzeczy które naruszają prawo/ regulamin). Jest mnóstwo funkcji takich jak bliżsi znajomi, dalsi kurcze a tutaj wywód i ocenianie kogos kto poprzez zdjecie, piosenkę czy cokolwiek innego pokazuje co czuje. A wiesz ze może byc sytuacja że ktos Ci pomoże, zapyta bo właśnie przez takie cos zauważy, ze jest nie w porządku. Troche zrozumienia i szacunku dla innych. Nikt CIę nie zmusza ani nie karze oglądać i czytać postów innych. A to co dla Ciebie jest ok w sensie zamieszczania dla kogoś innego nie.

8

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Chanell_11 no nie jest to karalne! I tak jak piszesz: każdy ma prawo umieszczać, co mu się żywnie podoba. Tylko to dużo mówi o człowieku.

9

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Chanell_11, ja nie oceniam ludzi, tylko zachowanie. Uwielbiam np. moją przyszywaną ciocię, ale kiedy jej mąż zachował się jak, za przeproszeniem, dupek i wniósł pozew o rozwód pod jej nieobecność - pojechała do pracy za granicę, bo poznał jakąś panienkę, to ja bym jednak wolała przełknąć taką "porażkę" z godnością, a nie dedykować mu milion piosenek i generalnie podporządkować wszystkie wpisy jemu przez jakiś miesiąc, pokazując wszem i wobec swoją rozpacz. 
A co do subskrypcji - nikt nie rozstaje się codziennie, raz jeden, raz drugi, więc miałabym wyłączyć wszystkich? Sposoby radzenia sobie z tym są, mnie bardziej interesuje opinia na ten temat. 

Catwoman, ja cały status mam ukryty, nie wiem, jakoś nie lubię pytań dot. życia osobistego. Chociaż może gdybym miała męża czyli jakieś podstawy do uważania, że to ten do końca życia i nie będę za chwilę zmieniać statusu, to  może... może...

I z lekką nutką ironii:

http://m.ak.fbcdn.net/sphotos-f.ak/hphotos-ak-prn1/p480x480/549297_502743906430035_1897004524_n.jpg

10

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Eileen obrazek extra big_smile big_smile

A ja napisałam w statusie "zamężna" bo nie lubię dostawać zaproszeń czy propozycji od nieznajomych mężczyzn, czasem z całej Europy i poza.

11

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Dlatego ja praktycznie wcale nie wchodzę na swój profil na FB, ponieważ to strata czasu, a i nie mam potrzeby informować każdego i czytać, że ktoś- "akurat lecę do ubikacyjki, muszę pipi... Poczekajcie, loffciam was <3."

Już dawno nasza klasę opanowała fala małolatów, którzy albo przesadnie używali słów powszechnie uznanych za obraźliwe, albo właśnie zakochanych młodziaków, którzy byli tacy "słitaśni".

12

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Ja niestety swego czasu bylam Facebookowym trollem i pisalam tam doslownie o wszystkim. Teraz bardziej wrzucam/share'uje jakies smieszne albo fajne obrazki, a status zmienie raz na kilka dni, jak akurat mam jakas gleboka refleksje ("tesknie za polskim morzem"), albo jesli np. czegos mi trzeba ("czy wie ktos.."). Czy to spamowanie.. wydaje mi sie, ze nie. smile ale i tak do dzis wszyscy sie ze mnie smieja, ze nie moge zyc bez Facebooka tongue

13

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Ja tam lubie FB tongue Tyle, że na FB jak w życiu - mam niewielkie grono, ale sprawdzonych i dobrze znanych znajomych. Początkowo faktycznie troche przyjmowałam zaproszenia jak leci i różne rzeczy widziałam, których nie chciałam, potem kilka razy zrobiłam porządki i teraz nie mam nikogo, z kim nie chciałabym mieć kontaktu w realu, albo kto by mnie irytował swoimi wynurzeniami.

No i takich wynurzeń okołozwiązkowych itp to raczej nie spotykałam. Może to kwestia średniej wieku moich znajomych? Ale za to szybcikiem poleciały ze znajomych dwie takie z którymi kiedyś pracowałam - jedna wstawiała co i rusz refleksje i wspomnienia ze swoich erotycznych przygód z Egiptu, druga najmniej raz w tygodniu wrzucała zdjęcie z USG i zaczęła na etapie ciąży, kiedy z trudem idzie rozpoznać co to w ogóle jest, dotrwałam jakoś do połowy jej ciąży i zaczęły pojawiać się filmiki z USG i juz tego nie wytrzymałam, bo fotografie kolejnych elementów wyprawki dodawane sukcesywnie, to akurat mnie bawiły tylko.

14

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Nocnalampka, elementy wyprawki to nic, ja znam osobę około 35+, która swojej kilkumiesięcznej córeczce założyła profil na nk i prowadziła go jako ona przez kilka lat z wpisami typu "lubię się bawić z moją siostrą" albo "a tu sobie jem". Nie wiem, co zrobiłabym mamie, jakbym dorosła i zobaczyła coś takiego.

15 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-04-12 09:14:31)

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Eileen, buhaha!

Swoja drogą zastanawia mnie jakie braki w realnym życiu zaspokaja w przypadku takich osób FB. Znam w realu osobę, która chlubi się wręcz posiadaniem na FB znajomych coś w liczbie koło 500. Facet 35+, zawodowo robiący dośc poważne rzeczy. Kiedyś, jak kolejny raz sie tym obnosił w rozmowie, zapytałam go - a do ilu z tych osób możesz zadzwonić wieczorem z prośba skorzystania z ich pralki, bo Twoja wysiadła? No i mina mu zrzedla. Bo wiem, że wysyła zaproszenia "na głupa", np współmałżonkom czy dzieciom swoich pracowników, których na oczy nie widział nigdy,albo wręcz znajomym swoich znajomych, też nieznanym sobie zupełnie. Ja w sumie też nie do każdego bym z taką prośbą zadzwoniła, ale to tylko dlatego, że trudno byłoby targać się z torbą brudnych gaci do Irlandii, Norwegii, czy na Alaskę wink

16

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Hm... ja też mam dużo znajomych na FB, ale to z racji tego, że obracam się w pewnym sensie w różnych środowiskach. Tyle że nie uważam tego za powód do chwalenia się. Kiedyś mój znajomy, jeszcze w czasach popularności nk, miał konto, w którym miał w opisie, że przyjmuje wszystkich znajomych, dąży do miliona. Po co? Udowodnić coś komuś? Nie wnikam.

17

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Eileen, ale Ty chyba tych ludzi znasz osobiście, co? Bo facet o którym mowie to najmniej polowy z tego na oczy nie widział.

18

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

NIENAWIDZĘ czegoś takiego. Zawsze blokuje takich uzewnętrzniaczy...

19

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście
nocnalampka napisał/a:

Eileen, ale Ty chyba tych ludzi znasz osobiście, co? Bo facet o którym mowie to najmniej polowy z tego na oczy nie widział.

Znam osobiście, chociaż nie wszystkich w sumie - jestem wolontariuszką w dwóch niemieckich projektach pewnej firmy i że z większością osób pracujących ze mną nie mam kontaktu poza internetem, to niektórych, tych bliższych, również mam dodanych na FB. Z tym że w sumie z nimi nawet częściej się kontaktuję tą drogą, bo z "normalnym" znajomymi mogę się umówić na kawę czy ciacho, a z nimi nie zawsze tongue. No i nie uznaję liczby znajomych za powód do dumy.

20

Odp: Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Ja FB nie mam i dobrze mi z tym wink Jak to wszystko działa to wiem, bo moi znajomi mają i czasem pokazywali mi np. jakiś naszych wspólnych znajomych.
Posiadałam kiedyś grono. Miałam kolegę, który najpierw zapraszał wszystkich ze szkoły jak leci, a oni z uprzejmości dodawali go do znajomych, po czym po paru miesiącach pousuwał 90% znajomych, bo, jak wyjaśnił, zostawił ''tylko ludzi wyjątkowych''. 
Cenię sobie swoją intymność, nie lubię uzewnętrzniać wszystkiego co robię całemu światu. Dlatego gdy znam kogoś ''w realu'' a na jakimś portalu widzę co taka osoba wyczynia, to zastanawiam się kiedy udaje a kiedy jest sobą. Bo czasem to zupełnie nie współgra.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Uzewnętrznianie się na portalach społecznościowych - Wasze podejście

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024