Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

Cześć, pisze tu po raz pierwsz. Rozstałem się z chłopakiem. Jestem juz po trzydzestce planowałam z nim zycie i jakoś to wszystko się rozmyło. To nie był łatwy zwiazek. On był młodszy ode mnie. Najpierw miał problem, zeby skończyć studia potem, zeby znaleśc prace. Wspierałam go ale czasami był cięzko. Raz nawet odeszłam zeby wzioł sie w garsc i żebym nie musiałam nim kierować i ciagle go mobilizować, ale wróciłam jak się okazało ze moge mu pomóc w załatwieniu pracy. Pomyślałam ze jak zacznie pracowac to oderwie się od smutnej rzeczywistosci, bedze miał pieniadze, będzie mógł poczuć się facetem  może wówczas bedzie mniej sflustrowany i bedziemy mogli sobi układac zycie.Wróciliśmy do siebie. Nie moge powiedziec bo zawsze był dla mnie dobry, czuły ale ja chciałam juz stabilizacji. Od wyjazdu gdy wyjechał ze znajomymi( Bezemnie) choć sie temu sprzeciwiałam zaczeło się znowu psuć. Czułam sie niedowartosciowana, niepewna uczuć. Pewnego wieczoru powiedziałam że ja tak dalej nie chce, ze chce czegoś więcej. ( chodziło mi o slub). On zrozumiał że nie chce wogóle. Przemyslałam moje słowa i dzwoniłam do niego. Niestety o co mam do siebie żal nie powiedziałam jak bardzo mi na nim zalezy tylko pytałam tak ogólnie. Jezdziliśmy razem do pracy i czułam ze to nie ten sam człowiek. Wkońcu dwóch tygodniach zebrałam się żeby mu wyznac moje uczucia dać szanse temu związkowi, bo bardzo mi go brakowało. On oznajmił że poznał kogoś na kim mu zalezy, mnie nie kocha, tylko tamtą. Świat mi się zawalił. Ciagle się obwiniam, ze to moja wina bo jakbym mu wczesniej powiedziała czego chce, jakby on wtedy nie wyszedł z przeświadczeniem , ze z nami koniec to by tamtej nie poznał. Pracujemy widujemy się codziennie więc jest cięzko. On juz z tamtą mają zaplanowany ślub mimo ze znają się pare miesięcy. To jest straszne. Nie moge się przestac obwiniać

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną
mislu3 napisał/a:

Cześć, pisze tu po raz pierwsz. Rozstałem się z chłopakiem. Jestem juz po trzydzestce planowałam z nim zycie i jakoś to wszystko się rozmyło. To nie był łatwy zwiazek. On był młodszy ode mnie. Najpierw miał problem, zeby skończyć studia potem, zeby znaleśc prace. Wspierałam go ale czasami był cięzko. Raz nawet odeszłam zeby wzioł sie w garsc i żebym nie musiałam nim kierować i ciagle go mobilizować, ale wróciłam jak się okazało ze moge mu pomóc w załatwieniu pracy. Pomyślałam ze jak zacznie pracowac to oderwie się od smutnej rzeczywistosci, bedze miał pieniadze, będzie mógł poczuć się facetem  może wówczas bedzie mniej sflustrowany i bedziemy mogli sobi układac zycie.Wróciliśmy do siebie. Nie moge powiedziec bo zawsze był dla mnie dobry, czuły ale ja chciałam juz stabilizacji. Od wyjazdu gdy wyjechał ze znajomymi( Bezemnie) choć sie temu sprzeciwiałam zaczeło się znowu psuć. Czułam sie niedowartosciowana, niepewna uczuć. Pewnego wieczoru powiedziałam że ja tak dalej nie chce, ze chce czegoś więcej. ( chodziło mi o slub). On zrozumiał że nie chce wogóle. Przemyslałam moje słowa i dzwoniłam do niego. Niestety o co mam do siebie żal nie powiedziałam jak bardzo mi na nim zalezy tylko pytałam tak ogólnie. Jezdziliśmy razem do pracy i czułam ze to nie ten sam człowiek. Wkońcu dwóch tygodniach zebrałam się żeby mu wyznac moje uczucia dać szanse temu związkowi, bo bardzo mi go brakowało. On oznajmił że poznał kogoś na kim mu zalezy, mnie nie kocha, tylko tamtą. Świat mi się zawalił. Ciagle się obwiniam, ze to moja wina bo jakbym mu wczesniej powiedziała czego chce, jakby on wtedy nie wyszedł z przeświadczeniem , ze z nami koniec to by tamtej nie poznał. Pracujemy widujemy się codziennie więc jest cięzko. On juz z tamtą mają zaplanowany ślub mimo ze znają się pare miesięcy. To jest straszne. Nie moge się przestac obwiniać

strasznie szybko sobie ciebie odpuscil. nie zycze mu zle, ale moze jeszcze zmienic zdanie, co do tamtej panny, moze mial ja juz wczesniej. po 2 tyg poznal przyszla zone? rzadko sie tak zdarza, predzej z desperacji (podswiadomej).

nie wygladalo mi to na milosc z jego strony co do ciebie. nikogo nie zmusisz do uczuc sad tlucze sobie to codziennie do glowy.....

3

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną
mislu3 napisał/a:

Cześć, pisze tu po raz pierwsz. Rozstałem się z chłopakiem. Jestem juz po trzydzestce planowałam z nim zycie i jakoś to wszystko się rozmyło. To nie był łatwy zwiazek. On był młodszy ode mnie. Najpierw miał problem, zeby skończyć studia potem, zeby znaleśc prace. Wspierałam go ale czasami był cięzko. Raz nawet odeszłam zeby wzioł sie w garsc i żebym nie musiałam nim kierować i ciagle go mobilizować, ale wróciłam jak się okazało ze moge mu pomóc w załatwieniu pracy. Pomyślałam ze jak zacznie pracowac to oderwie się od smutnej rzeczywistosci, bedze miał pieniadze, będzie mógł poczuć się facetem  może wówczas bedzie mniej sflustrowany i bedziemy mogli sobi układac zycie.Wróciliśmy do siebie. Nie moge powiedziec bo zawsze był dla mnie dobry, czuły ale ja chciałam juz stabilizacji. Od wyjazdu gdy wyjechał ze znajomymi( Bezemnie) choć sie temu sprzeciwiałam zaczeło się znowu psuć. Czułam sie niedowartosciowana, niepewna uczuć. Pewnego wieczoru powiedziałam że ja tak dalej nie chce, ze chce czegoś więcej. ( chodziło mi o slub). On zrozumiał że nie chce wogóle. Przemyslałam moje słowa i dzwoniłam do niego. Niestety o co mam do siebie żal nie powiedziałam jak bardzo mi na nim zalezy tylko pytałam tak ogólnie. Jezdziliśmy razem do pracy i czułam ze to nie ten sam człowiek. Wkońcu dwóch tygodniach zebrałam się żeby mu wyznac moje uczucia dać szanse temu związkowi, bo bardzo mi go brakowało. On oznajmił że poznał kogoś na kim mu zalezy, mnie nie kocha, tylko tamtą. Świat mi się zawalił. Ciagle się obwiniam, ze to moja wina bo jakbym mu wczesniej powiedziała czego chce, jakby on wtedy nie wyszedł z przeświadczeniem , ze z nami koniec to by tamtej nie poznał. Pracujemy widujemy się codziennie więc jest cięzko. On juz z tamtą mają zaplanowany ślub mimo ze znają się pare miesięcy. To jest straszne. Nie moge się przestac obwiniać

nie ma znaczenia, co ty czułaś, czujesz do niego
taka jest prawda
nawetgdybys mu powiedziała, nic by to nie dało
prbowałaś go zaszantazowac swoimi oczekiwaniami.. a on odpuścił
to znaczy, że tak miało być

piszesz o trudnym związku, o sfrustrowanym facecie, który dzięki tobie ma pracę....
naprawdę tesknisz za nim? czy żal ci zmarnowanej szansy? może boisz się przyszłości po porstu?
czy naprawde na takich fundamentach warto byłoby tworzyć trwały związek

przypominam- ty powiedziałaś, że chcesz wszystkiego albo nic

a on nie walczył o ciebie
obwiniasz się, że ty mu nie powiedziałaś, jak bardzo tobie zależy..
a on?? nie zależało mu na tobie? odpuscił od razu??

4

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

To Ty byłaś facetem w tym związku. Ty się starałaś, Ty planowałaś przyszłość, Ty chciałaś czegoś więcej. Tylko Ty. To naprawdę nie miało przyszłości.

5

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

Ja wiem, jak Cię to musi boleć. Sama rozstałam się niedawno z chłopakiem, też jestem po trzydziestce, też był młodszy.

No cóż, z uporem maniaka powtarzam sobie, że to lepiej dla mnie. Twojemu chłopakowi nie zależało na tym związku tak jak tobie. Nie da się nikogo zmusić do uczuć, a chyba też nie chciałybyśmy być z kimś, kto tak naprawdę nas nie kocha i dla kogo nie jesteśmy na pierwszym miejscu.

Nie martw się tym, że się żeni. Wiem, że to musi boleć, ale skoro on tak szybko podjął decyzję to znaczy, że naprawdę mało wie o prawdziwej miłości. Nie życzy się nikomu źle, ale z obserwacji wiem, że takie pakowanie się w nowy związek, a tym bardziej małżeństwo, nie jest niczym dobrym.

Ty teraz masz czas dla siebie, na pewno dużo trudnych dni przed Tobą, ale głowa do góry. Tłumacz sobie, że to się stało po to, aby w twoim życiu pojawiło się miejsce dla tego "prawdziwego" mężczyzny. Dbaj o siebie, znajdź sobie jakieś hobby, poznawaj nowych ludzi.

Będzie bolało przez jakiś czas, ale minie.

Pozdrawiam i trzymaj się.

6 Ostatnio edytowany przez bags (2013-04-08 23:05:01)

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną
nocnalampka napisał/a:

To Ty byłaś facetem w tym związku. Ty się starałaś, Ty planowałaś przyszłość, Ty chciałaś czegoś więcej. Tylko Ty. To naprawdę nie miało przyszłości.

pokutuje od lat powiedzenie, że najwiecej doceniamy wtedy, gdy coś tracimy. On to doceni podwójnie przez swoja domniemana pewność siebie. Do tego potrzeba czasu i mimo wszystko nazakrecie ma racje w tym co mówi.

7

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

Dzieki, za wsparcie. Staram się jakos to wszystko poukładać ale jakoś ciagle minowolnie łape doły. Ciagle się obwiniam. Naprawde czasami duzo wymagałam, ale myślałam że tak trzeba żeby wyszedł na ludzi i  teraz to tak boli . On ciagle mówił że się ze mna ożeni tylko musi stanąc na nogi. Stanoł a  to jakos nie nastapiło. Ciagle myśle co by było gdybym mu nie powiedziała ze chce czegos wiecej. Może by wtedy nie wyszedł i w konsekwencji jej nie poznał...a co za tym idzie bylibyśmy razem.

8

Odp: Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

Dzieki, za wsparcie. Staram się jakos to wszystko poukładać ale jakoś ciagle minowolnie łape doły. Ciagle się obwiniam. Naprawde czasami duzo wymagałam, ale myślałam że tak trzeba żeby wyszedł na ludzi i  teraz to tak boli . On ciagle mówił że się ze mna ożeni tylko musi stanąc na nogi. Stanoł a  to jakos nie nastapiło. Ciagle myśle co by było gdybym mu nie powiedziała ze chce czegos wiecej. Może by wtedy nie wyszedł i w konsekwencji jej nie poznał...a co za tym idzie bylibyśmy razem.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałam ślubu, ale o tym nie powiedziałam, teraz on żeni się z inną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024