Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Jeśli zła kategoria, przepraszam.. jestem tutaj pierwszy raz...
Mam poważny problem. Jestem z chłopakiem 4 miesiące. Bardzo jesteśmy ze sobą zżyci. Już od początku się widywaliśmy codziennie i spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Między nami była chemia, wszystko na tak. Była taka sytuacja , że moi rodzice wyjechali i zostałam sama, ON mi pomagał i spał u mnie, BYŁO WSPANIALE. wiedziałam, że to ten jedyny.. i chyba się trochę pomyliłam. Zawsze gdy się kłóciliśmy on pomimo tego, że z natury nie idzie na kompromis zawsze mi ustępował... potem przyjechał mój brat i już tak pięknie nie było, spotykaliśmy się rzadziej ale nadal często. Bałam się , że to między nami coś zmieni . Mam pokój z bratem. Ale nic nie zmieniło. Na szczęście. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że on już się tak  bardzo mną nie interesuje jak kiedyś, nie mówi mi ciągle , że mnie kocha tłumacząc się, że ode mnie też tego nie słyszy ( od początku mu mówiłam, ze mam problemy z okazywaniem uczuć, rozumiał ) potem twierdził , że to trochę nie w porządku, że to on ma zawsze mówić. wtedy zaczęłam się czepiać o wszystko i on już mi nie ulegał, miał własne zdanie. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że często się kłócimy i nie dogadujemy ( same bzdury, małe sprawy).. potem przerosło się w większe.. nie mogłam iść do niego na urodziny, bo nie znam u niego nikogo i dziwnie bym się czuła. może trochę dziecinne zachowanie i wiem, mój błąd. ale spokojnie. Zaczęliśmy ze sobą rzadziej się spotykać o wyznaczonej godzinie jeździł do domu , bo niby musiał i coraz częściej jak byliśmy u mnie on zasypiał - nudził się. gdy wyprawiał urodziny nie chciałam do niego pisać, bo wiem, że byśmy się pokłócili. Potem po tych jego urodzinach stwierdziłam, że muszę pogadać z nim poważnie. Obaj stwierdziliśmy, że nie rozumiemy się, że jest inaczej niż było, że są kłótnie. On stwierdził , że i tak dopiero spotkamy się za 3 dni , bo prędzej nie pasuje, to trochę może zatęsknimy. Ja nie wytrzymałam pierwszego dnia i do niego napisałam, że to niedojrzałe odkładać wszystko na potem zamiast to naprawić, wszystko sobie wyjaśniliśmy było okej ale coś mnie podkusiło żeby dowiedzieć się czy ma mi coś nowego do powiedzenia. Powiedział, że pogodził się ze swoją byłą. OKEJ. zrozumiałam potem zmieniliśmy temat ale jakoś znowu do niej wróciłam i zapytałam czy mają zamiar się spotykać albo spotkać z nadzieją, że będzie na nie , bo mówił, że nie miał by czasu dla niej poza szkołą tylko w szkole ... a on mi odpowiedział , że spotkał się z nią w te jego urodziny, bo ona chciała mu dać jakąś kartkę co do niego napisała i że wyciągnęła rękę na zgodę i teraz się przyjaźnią.. myślałam, że oszaleje. okłamał mnie, jak miał się spotkać z jakąś dziewczyną miał mnie o tym informować przed.... nie mogłam, wybuchła kłótnia, nie wiedziałam co pisze, mimo wszystko byłam opanowana. wyszło na to, że znowu mu nie ufam... Ciężko mi mu zaufać gdy mnie okłamał i wiem, że ona nadal coś do niego czuję, bo wyczytałam na jej stronie wyznania jakieś... Powiedziałam mu żeby wybierał. ja albo ona. on powiedział , że nie będzie wybierał pomiędzy nami, że mu obiecałam, że  pomiędzy nikim nie będę kazała mu wybierać. zmusiła mnie do tego ta sytuacja. tak bardzo zranił mnie tym ,że się z nią spotkał. Fakt, jest śliczna. I ma każdego na skinięcie palca. Bronił jej, mówił ,że powinnam zaakceptować to , że on teraz będzie jej pomagał jak będzie tego potrzebowała a jak będzie chciała pogadać to z nią pogada ...  Ja zapytałam czy nawet jeśli będzie mnie tym ranił a on ,że nie chcę mnie ranić czymkolwiek. Napisałam mu ,ze tak bardzo trzyma jej stronę i że widzę , że mu nie zależy i że już nie jestem na pierwszym miejscu... on ,że cokolwiek nie zrobi to mnie rani.. on mnie uświadomił ze jej celem nie jest zakończenie naszego związku (HA HA HA no pewnie, rok czasu się do niego nie odzywała a nagle wielce przyjaciółka, która coś do niego czuje..) i że zna ją dobrze i jest tego pewien. potem dałam mu takie warunki , ze napisze do niej przy mnie ze miedzy nimi nic nie będzie i żeby sobie za dużo nie wyobrażała i że ja też będę się mogła spotykać z kim chcę... A on ze kolejne warunki i że oboje musimy to przemyśleć...  potem mnie przeprosił stwierdził ,że to ja jestem najważniejsza nie ona. Powiedział ,że nasz związek rozpada się przez moje wkręty... Potem mu napisałam dokładnie tak : "Może moje wkręty ale twoje kłamstwa.. chce dobrze dla nas. A gdy znajduję rozwiązanie to Ty ,że nie  i nie obchodzi Cię to , że związek wisi na włosku, bo Tobie coś nie pasuje. Ja muszę się z tym pogodzić, bo kocham i jestem w stanie zrobić wszystko.. ze wszystkiego zrezygnować dla Ciebie.. a ty nie potrafisz i mnie to martwi "
Potem wyszło ,że skoro związek ma się opierać na warunkach to długo nie pociągniemy. On , że przesadzam , to co się ostatnio dzieje , mam nie szukać winnych, od dłuższego czasu tak jest.. Ja na to ,że już dawno nas skreślił  a błędy się naprawia a nie zostawia. Potem on powiedział ,że nie widzi rozwiązania , że on potrzebuje czasu. a czas mnie męczy. zrobiłam ostatnią próbę dla nas.. dałam mu tydzień. nie wiem jak wytrzymam.. powiedział ,że się odezwie, że to czas na przemyślenia a nie żeby Bóg wie co robić.. że muszę wiedzieć, że jestem ważna  i na koniec "może zrozumiesz dlaczego tak postąpiłem "
cholernie mi smutno... Już między nami było OKEJ. postanowiliśmy ,że zaczniemy na nowo bez tych kłótni a teraz ta jego przyjaciółka, której jak twierdził charakteru nie lubi.. nie wiem co mam robić;x to mnie wykańcza . Skoro nie powiedział raz ,że się z nią spotka to co będzie dalej.. czy też mi o tym nie będzie mówił i będę dowiadywała się o wszystkim po czasie...
Czy ja już mu nie wystarczam?...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Sarka...nie sądzisz, że trochę przesadzasz? Szczerze mówiąc, wydaje mi się że chłopakowi musi na Tobie naprawdę zależeć, skoro mimo wszystko nadal chce próbować. Przecież Ty go udusisz! Jedyne co można mu zarzucić, to że Cię okłamał. Bo choć wydaje mi się śmieszne i niepoważne stawianie warunków "jak będziesz chciał się spotkać z jakąś dziewczyną, najpierw masz mnie uprzedzić", no to skoro on się na to zgodził, jego sprawa.
Niestety w tych jego "kłamstwach" Ty też masz spory udział. Nie zrozum mnie źle, nie chcę tego zrzucić na Ciebie ani usprawiedliwiać kłamania - po prostu chce Ci uświadomić, że chłopak jest w takiej klatce, że zaczyna kombinować. Daj mu trochę luzu, to będzie Ci mówił prawdę.
Zresztą dla mnie, (a zauważ że jestem obiektywnym obserwatorem, na dodatek znam tylko Twoją wersję tej historii co daje Ci przewagę) o wiele gorzej zachowałaś się Ty nie idąc na urodziny własnego chłopaka z tak błahego powodu.
Po podejściu do związku wnioskuję, że jesteś jeszcze młodziutka, obstawiam że 18 to maks, więc powiem tak: masz w sumie jeszcze prawo myśleć, że związek będzie super, jak facet ograniczy się tylko do kontaktów z Tobą i będzie robił tylko to na co Ty dasz mu przyzwolenie,  ale jeśli koniecznie chcesz zrobić z tego coś poważniejszego, zdrowego, i żeby naprawdę był to ten "jedyny" to zacznij zmiany od siebie, a potem zastanów się co mógłby zmienić Twój chłopak smile Życzę wam powodzenia! smile

3

Odp: Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Popieram mojego przedmówce. W związku nie można trzymać się jak w klatce, bo to wywołuje presję, która z łatwością przeradza się w chęć wyzwolenia się od tego ucisku. Im bardziej przesadnie Ty będziesz go ograniczać, tym bardziej nie będzie "Twój". Nie możesz także mu pokazać, że jesteś na każde jego skinienie i zrobisz wszystko co chce. Musisz mieć swoje zdanie, by on zobaczył, że tez musi o Ciebie się starać. To przykre, że Cie okłamał, ale gdzie Ty byłaś w czasie, gdy on robił urodziny? Czy dla Ciebie fakt obcych ludzi dookoła był bardziej przerażający niż to, ze to Twój mężczyzna był solenizantem? Twoje miejsce powinno być w tym dniu obok niego. Najlepiej jak usiądziesz z nim i porozmawiasz od początku. Pozwólcie sobie zaufać, ale na to zaufanie trzeba też sobie zasłużyć. Porozmawiaj z partnerem, że po tym wszystkim masz mieszane myśli co do byłej chłopaka i żeby miał to na swojej uwadze. Jeśli jest fair wobec Ciebie, to powinien Ci wspominać o tym, że chce się z nią zobaczyć i pomóc, ale Ty też nie możesz go zmuszać do tego by tego nie robił. To on sam musi wiedzieć w którym miejscu za daleko sobie pozwala. Popatrz na to z innej strony. Czy wyobrażasz sobie całe życie kontrolowania go za rączkę, co ma robić, z kim przebywać, a przede wszystkim jak ma reagować gdy skontaktuje się z nim jego była? Pomyśl o tym, że kiedyś będziesz musiała wyjechać na jakiś czas i zostawić go samego. Czy wytrzymasz z własnymi myślami zabójczo zazdrosnymi o każdą kobietę jaką może spotkać na swojej drodze? Zaufanie to podstawa związku. Jeśli widzisz, że wielokrotnie Cię zawiódł, to po prostu nie jest warty Ciebie.

Pamiętaj. Podstawą dobrych relacji jest szczera rozmowa. Jesteście bardzo młodzi i wiele błędów jeszcze przed wami...

4

Odp: Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Dziękuję bardzo za rady, może to we mnie tkwi wina.. nie potrafię mu zaufać przez te jego kłamstwa, ale może w tym wypadku powinnam. Za tydzień gdy już sobie poukłada w głowie i się odezwie dam propozycję żeby spróbować bez żadnych warunków i zaufać sobie nawzajem. Nie będę mu niczego zabraniała ani go ograniczała. Ale tego samego będę wymagała od niego. Przecież nie po to się starałam, budowałam nasz związek żeby teraz go niszczyć... Jeżeli będzie chciał mnie z nią zdradzić to to zrobi prędzej czy później i będę wiedziała, że nie był mnie wart. Czas pokaże.. mimo wszystko zaryzykuję i mu zaufam. Myślę, że się nie zawiodę.  Dziękuję bardzo wam za rady. Postaram się zmienić i myślę , że ten tydzień był mi potrzebny żeby coś zrozumieć. Nie mogę mieć go na wyłączność ale on mnie też nie może i nie będzie miał. Jeżeli jednak mimo wszystko będzie mi to przeszkadzało i mnie to będzie ranić to postaram się to zakończyć, bo to by nóg i rąk nie miało. Myślę, że warto spróbować. Ciekawa w ogóle jestem co on mi po tym tygodniu powie.. oby sam się nie rozmyślił, bo wtedy będę winiła tylko i wyłącznie siebie siebie. Trzymajcie kciuki. smile

5

Odp: Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Ja trzymam kciuki za Ciebie! wink Pamiętaj, że do miłości nikogo nie zmusisz. Powodzenia.

6

Odp: Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Właśnie to zrozumiałam .. do miłości nikogo nie zmuszę. Nie wytrzymałam bez niego jednego dnia, a on nawet nie zatęsknił.. tak mi napisał. Byłam w szpitalu i dowiedziałam się o chorobie.. nie było go przy mnie w tych ważnych dla mnie chwilach. Odpowiedziałam , że tygodniowa przerwa mi nie pasuje on to zaakceptował i  był obojętny.. zakończyłam to, już nie widziałam innego ratunku. I tak jest na mnie. Walczyłam, ale nie wytrzymałam. Dla niego było już wszystko skończone... więc nie mamy o czym rozmawiać. życie na jednym chłopaku się nie kończy... szkoda tylko ,że tak długo na to pracowałam i teraz on to psuje, bo dałam możliwość powrotu i nie chciał.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnie w związku , BYŁA DZIEWCZYNA i przerwa... ZWIĄZEK SIĘ SYPIE

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024