Czesc, jestem samotna matka wychowujaca szesciolatke. Jakis czas temu probowalam ulozyc sobie zycie na nowo z mezczyzna, ktory postanowil jednak skonczyc nasz "zwiazek", po 2 latach. Powodow jak sie okazalo mial cale mnostwo (moje wady), a jednym z najwazniejszych byl brak uczuc wobec mojego dziecka. Minelo poltora miesiaca i on pomieszkawszy osobno, tak sie zatesknil, ze zrozumial co stracil, doszedl nawet do wniosku, ze kocha nas obie.
Czy to ma sens?
Czesc, jestem samotna matka wychowujaca szesciolatke. Jakis czas temu probowalam ulozyc sobie zycie na nowo z mezczyzna, ktory postanowil jednak skonczyc nasz "zwiazek", po 2 latach. Powodow jak sie okazalo mial cale mnostwo (moje wady), a jednym z najwazniejszych byl brak uczuc wobec mojego dziecka. Minelo poltora miesiaca i on pomieszkawszy osobno, tak sie zatesknil, ze zrozumial co stracil, doszedl nawet do wniosku, ze kocha nas obie.
Czy to ma sens?
Jak mieszkaliście razem, to jak partner traktował dziecko?
Jakie Twoje wady wymienił, które tak bardzo mu przeszkadzają?
Sama jestem samotną matką i wiem jak ważne dla Ciebie jest szczęście dziecka.
3 2013-04-01 19:15:49 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-04-01 19:19:39)
Autorko, zawsze istnieje możliwość, że facet zrozumiał swoje błędy, że zrozumiał iż jego "powody" były przesadzone, i tak na prawdę źle zrobił odchodząc. Ja myślę, że bardziej niż brak uczuć do Twojego dziecka, chodziło o to, że wystraszył się samej odpowiedzialności. Zrozumiał, że dziecko jest przecież coraz starsze i z czasem również on będzie musiał się włączyć do opieki nad nim, do pomocy w wychowaniu, utrzymaniu... Jaki on jest na prawdę, Ty sama wiesz najlepiej. Jeśli jest osobą na której mogłaś polegać, z którą się rozumiałaś, którą kochałaś i która okazywała Tobie uczucia, to może warto spróbować.
Zgadzam się też z postem powyżej... że równie ważne są uczucia dziecka i jeśli mimo "braku uczuć" traktował dziecko dobrze, to wtedy warto spróbować. Jednak jeśli ten brak uczuć okazywał wobec dziecka, w kontaktach z nim, to musisz się zastanowić czy warto ryzykować. Bo takie odejścia i powroty, na dzieciach tez się odbijają... nie tylko na nas dorosłych.
a wiesz, że skoro już raz tak zrobił, to teraz znowu może 'zobaczyć twoje wady' po kolejnych dwu latach waszego 'związku" a dziecko sie do niego przywiąże? nie szkoda ci dziecka?
Pan wydaje się zatęsknił, bo zaczełaś mu się nagle podobać, w jego samotności albo przebilaś swoją fajnością inne kobiety, które mialy jednak więcej wad od ciebie.
Za odkopanie tematu sprzed 6 lat platynowa łopata, + 10 punktów za odpowiedź osobie z jednym postem ;)
Ale zasadniczo się zgadzam.
"Platynowa łopata"
![]()