Kochani wiem ze moj problem dla wielu z was okaze sie blachy ale prosze o wyrozumialosc i probe utozsamienia sie ze mna.
Od zawsze mam problem z facetami, tzn mam bliska osobe memu sercu ale problem tkwi w tym ze nie moge miec kolegow a o przyjacielu plci meskiej totalnie moge zapomniec - booooooo kazdy jeden sie we mnie zakochuje czy zaufacza. Jestem zwyczajna dziewczyna, od malego wolalam skakac po galeziach niz sie bawic lalkami. Lubie wypic piwo, posmiac sie, pozartowac, itd itd nic wielkiego
Czy jestem ladna po tych komplementach co slysze kazdego dnia moge stwierdzic ze chyba tak. Potrzebuje pomocy trace kolegow, kazdy z mich po jakims czasie sie zakochuje, ja go odrzucam i tym samym urazam potem tracimy kontakt bo on nie chce mnie znac. Dodac ze nie flirtuje z nikim jestem poprostu soba.
Moja paczka sie rozpada moj narzeczony dostaje szalu nie rozumie mnie , twierdzi ze to nie moja wina . Czy mial ktoras z was tak. Prosze nie oceniajcie mnie ze prowokuje bo tak nie jest.
Jestem dla nich kolezanka a po czasie ok 3 tyg do miesiaca staje sie miloscia zycia ![]()
Nikt mi nie potrafi pomoc???!
Czołgiem
Płeć Przeciwna się kłania ;]
Nie możesz obwiniać siebie, że sie komuś podobasz.. Nic na to nie poradzisz. Tak w ogole, to nie oczekuj natychmiastowej odpowiedzi. Ja na pierwszą odpowiedź tez troche czekałem ;]
Moim zdaniem nie możesz sie zmieniać, a bardziej zaznaczać w swoim życiu obecność narzeczonego. Niech Twoi 'koledzy' wiedzą, że nie jesteś samotna i wielu zniechęci fakt, że już jesteś 'zajęta' . Może to głupia filozofia jednego z facetów. Z tego co słysze to jestes typem "chłopaczary" - znajdziesz wspólny temat i zajęcie z mężczyznami. To dobrze i źle. Zawsze moją uwagę przyciągały te "koleżanki", a nie "księżniczki" ... teraz jest odwrotnie.
Dla mnie sprawa jest prosta. Jeżeli zakochuja sie w Tobie, a raczej są zauroczeni to nic z tym nie zrobisz. Uczucia czy hormony robią swoje i nie zawsze da się myśleć racjonalnie - wiem po sobie.
Jeszcze jak Facet się 'nakręca' i idealizuje 'wybrankę' to juz jest tragedia.
Pozdro z domu ! Wesołych Świąt Wielkiej Nocy !
Wszystkiego Dobrego ! I SŁOŃCA !! ![]()
Tylko problem w tym ze nawet nasi wspolni koledzy nawet pisza do mnie smsy . Mam tego dosc calkowicie odrzucilam atrybuty kobiecosci..... I to tez nie pomoglo moja mama twierdzi ze odziedziczylam to po ojcu . Jedne narzekaja na brak powodzenia a ja mam dosc usmiechow, zalotow itp nawet moj szef jak zaczelam prace proponowal mi lepsza posade za wiadono co. Brzmi niewiarygodnie ale jednak. To jest jak fatum. Zdalam prawo jazdy mimo ze popelnilam kilka bledow i tylko dla tego ze egzaminowal mnie mezczyzna. Nie wiem jak z tym zyc. Wydaje mi sie ze to przez to ze wyrozniam sie troche moim srodIemnomorskim typem urody. Tego zmienic niestety nie moge. To bardzo uciazliwe i wrecz niedozniesienia.