W dzisiejszy dzień, kiedy za oknem pada śnieg, większość świętuje, a mnie naszła refleksja o empatii. A dokładniej chodzi o życzenia.
Zastanawia mnie, czemu składamy życzenia np. rodzinnych świąt, wiedząc, że dana osoba jest z dala od rodziny albo tej rodziny po prostu nie ma.
I tak moja koleżanka, która wie, że mieszkam daleko od mojej rodziny (a z częścią rodziny nawet nie chciałabym się zobaczyć wcale), a mój mężczyzna całe święta pracuje, życzy mi właśnie rodzinnych świąt. Wcale nie przeszkadza mi, że spędzam je sama, tylko nie potrafię zrozumieć braku empatii i wyczucia w składaniu życzeń, jeżeli wiemy, jaka jest sytuacja u danej osoby..
A może WŁAŚNIE dlatego Ci tego....życzą
By się spełniło to, abyś z rodziną mogła być.
3 2013-03-31 19:24:59 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-03-31 19:30:35)
Catwoman dobrze napisała.
-----
Tak jak choremu życzy się zdrowia (lub przynajmniej jego poprawy).
Wcale nie przeszkadza mi, że spędzam je sama...
Myślę, że tu znajduje rozwiązanie twoich rozważań. A czy twoja znajoma też o tym wie? Może mimo wszystko, mimo że z nią wiele rozmawiasz, to o tym nie wie.