awantury, przemoc,alkohol - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » awantury, przemoc,alkohol

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: awantury, przemoc,alkohol

Witam
mieszkam z partnerem, ojcem naszego dziecka. Mieszkamy w jego mieszkaniu, o czym często mi przypomina. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim ale po wakacjach wracam do pracy. On w tej chwili jest na dłuższym zwolnieniu z powodu choroby. Także oboje spędzamy czas w domu. Wiem, że można zwariować, kiedy siedzi się w czterech ścianach. Ja zajmuję się dzieckiem, sprzątam, gotuję, robię zakupy i wszystko inne. Mój partner ma problem z posprzątaniem nawet po sobie. Większym problemem jest jego zachowanie, często agresywne, wynikające zamiłowania do picia piwa - codziennie jedno, ale raz na tydzień, dwa jest ich więcej na dzień.
Wczoraj przypadkiem dowiedziałam się, że za chwilę wychodzi z domu i jedzie poza miasto do brata a ja mam w tym czasie spokojnie ogarnąć dom przed świętami. Miał zamiar wyjść nic nie mówiąc i wrócić dziś. Szczerze się tym wkurzyłam, ale ok, poprosiłam tylko by wrócił na noc - zgodził się. Niestety nie wrócił... nie odezwał się do mnie ani słowem. Dzwonił dziś rano ale nie miałam ochoty z nim rozmawiać, by nie powiedzieć słowa za dużo. Poszłam z dzieckiem do kościoła, do dziadków a później wróciłam do domu. Jego nie było - przyjechał, przebrał się i wybył na miasto. Wyszłam na spacer i spotkałam go - szedł z bratem do pubu. Powiedziałam żeby wracał do domu. Był grzeczny ale wrócić nie chciał, trochę się posprzeczaliśmy i wróciłam sama. Przyszedł dość mocno podpity wieczorem i położył mi się do łóżka, powiedziałam żeby wyszedł do drugiego pokoju. Stwierdził, że skoro ja go nie chcę to on idzie do innej kobiety. Zadzwonił do 'koleżanki', z którą sypiał kiedyś (ponoć tylko przede mną) i zapytał, czy może przyjechać teraz - nie zgodziła się. Powiedział, że teraz będzie mnie zdradzał. Chociaż mnie kocha... wkurzyłam się mocno i zapytałam ile razy tak do niej jeździł, zabrałam telefon i rzuciłam na podłogę. W zamian za to uderzył mnie w twarz. Ostrzegałam go kiedyś, że jeżeli podniesie na mnie rękę i będzie pijany to dzwonię po policję. Tak też zrobiłam. Powiadomiłam również jego mamę. Przyjechała interwencja i pani stwierdziła, że ona nie jest tu pierwszy raz - wcześniej była, bo było za głośno. Przyszła też mama. Został w domu za moją zgodą. Wpadł w szał, zaczął rzucać się do mnie z rękoma, do mamy również. Wyzywał, rzucał czym popadnie. Nie wierzył, że mogłam wezwać policję. Kazał mi się wynosić z domu. Po godzinie poszedł spać, jego mama poszła do siebie.
Jestem załamana. Kocham go bardzo. Chciałam żeby dziecko miało dom, oboje rodziców w domu. Zastanawiam się ile razy jeździł do tej kobiety będąc ze mną (ona jest starsza od niego o 16 lat). Usłyszałam, że we wszystkim jest lepsza ode mnie. O reszcie wyzwisk nie wspomnę. Bardzo mnie to boli.
Wiem, że on potrzebuje leczenia. Jego rodzina też to wie i znajomi. On uważa, że to wszystko moja wina, że ja mam na niego taki wpływ.
Jestem załamana. Są święta. wiem, że mam dla kogo żyć - synek jest cudowny, ale nie mam siły. Tak ciężko mi z tym.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: awantury, przemoc,alkohol

Przykro mi, ze Ci się nie udało stworzyć tego, czego najbardziej w życiu pragnęłaś.

Jednak musisz wziąć się w garść i być silna dla siebie i synka. Musisz zostawić tego drania.
Tak nie może być dłużej, pamiętaj, ze dziecko na to wszystko patrzy i wyciąga wnioski.

Zwróć się o pomoc do odpowiednich organów.

3

Odp: awantury, przemoc,alkohol

Witaj..
Rok temu, bylam w podobnej sytuacji...nie wiedzialam gdzie szukac pomocy zalogowalam sie na tej stronie z nadzieja ze ktos mi pomoze, ale czytalam tylko ,,uciekaj'', ,,on jest chory psychicznie'', ,,uciekaj zanim cie zabije'' to wszystko wiedzialam sama...tylko nie wiedzialam dokad mam uciekac. Wiec prosze Cie zastanow sie nad takim rozwiazaniem, a mianowicie zglos sie do Osrodka Pomocy Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie tam znajdziesz pomoc, jezeli jestes ze Szczecina lub okolic to dobrze bo osrodek wlasnie tam sie znajduje ma zastrzezony adres wiec nikt cie nie znajdzie. Jezeli mieszkasz gdzies indziej szukaj go w swoim miescie. Idx na policje powiedz o co chodzi, ze sie boisz i popros o rozmowe z kims kto prowadzi Niebieska Karte dla ofiar przemocy. Jezeli sie zdecydujesz otrzymasz pomoc psychologow, porady prawne, dach nad glowa dla siebie i dziecka, pomoc finansowa z MOPSU nie duzo bo jakies 200 zl mc ale to zawsze cos. Nie wiem jak w innych osrodkach ale w tym Szczecinskim mozna byc pol roku, i zastanowic sie co dalej. Pamietaj, ze jezeli tam trafisz to jedyna szansa zeby sie uwolnic....masz szanse odejsc na zawsze tak jak ja. Teraz jestem szczesliwa i spokojna tylko dzieki sobie. Jezeli nie zrobisz pierwszego kroku nikt tego za ciebie nie zrobi. Nie czekaj z nadzieja ze cos sie zmieni, bo taki czlowiek sie nie zmienia. Prosze Cie sprobuj....

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » awantury, przemoc,alkohol

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024