Zaręczyny.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Zaręczyny..

Witam,
Najpierw zacznę od tego, że jestem z moją dziewczyną 2 lata, ja 23 lata ona 22 lata..Bardzo ją Kocham, od początku wiedziałem, że to właśnie ona.. i chciałbym się zaręczyć.. Rozmawiałem z nią kilkanaście razy na temat zaręczyn i nie przyniosło to żadnych pozytywnych skutków.. co chwile słyszę, że ona nie chce na razie zaręczyn.. tłumaczyła jeszcze, że ja nie mam pracy i najpierw powinniśmy mieć pracę, a dopiero potem myśleć o zaręczynach.. kiedyś.. ehh.. Akurat tak się składa, że będę miał pracę, ale i tak jej nie przegadam z tymi zaręczynami, nie przekonałem jej co do tego.. powód -> ona nie chce na razie zaręczyn..
Proszę o radę czy próbować się zaręczać, czy poczekać.. Chciałem się za miesiąc zaręczyć, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie skoro ona tak się zachowuje.. Jeśli chodzi o zakup pierścionka to nie jest dla mnie problem..Jak byliśmy ze sobą prawie, że 1,5 roku to twierdziła, że 2 lata są ok na zaręczyny.. że to taki fajny czas... a teraz już zmieniła swoje zdanie na ten temat.. Po prostu czasem jak to słucham to czuję się jak jakaś zabawka... tak jakby mnie nie kochała :-( co chwile przeciąga to w nieskończoność.. dodaje coś nowego , jakieś powody.. sam już nie wiem co myśleć.. Ja jestem konkretny i zdecydowany..i wiem czego chcę.
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zaręczyny..

Może ona jeszcze nie dojrzała do małżeństwa, ma 22 lata, to nie jest dużo. Ja też sobie w tym momencie (i przez najbliższe kilka lat) ślubu nie wyobrażam. To przecież nie znaczy, że ona Cię nie kocha, tylko że nie chce zaręczyn. To nie są synonimy. Jak dla mnie podchodzi do tego rozsądnie, jeżeli nie zgadza się dla świętego spokoju.
Z kolei jeśli wasze narzeczeństwo ma być takie, jak wiele ostatnio, czyli "jesteśmy zaręczeni, ale do ślubu to jeszcze daleko", to hm... po co? Nie wiem, czy tak jest, ale powtarzasz w poście "narzeczeństwo", a o ślubie ani słowa.

Nie naciskaj tak na nią. Jeżeli, tak jak piszesz, od kiedy minęły te 2 lata, zdążyłeś z nią o tym porozmawiać kilkanaście razy, to hm... wygląda trochę tak, jakbyś chciał ją do tego zmusić. Ja bym chyba nie wytrzymała, jakbym musiała co chwilę powtarzać to samo. Ty jesteś konkretny i zdecydowany, bo wiesz, czego chcesz, a ona jest konkretna, bo wie, czego nie chce - przynajmniej na razie. Wiem, że może boleć Cię to, że pół roku temu powiedziała, że 2 lata są okej, ale takich deklaracji dot. do bycia gotowym na coś nie powinno się traktować aż tak poważnie. To tak, jakby ktoś powiedział, że dzisiaj nie jest gotowy dzieci, ale za pół roku już będzie - nikt nie wie tak na 100%, kiedy będzie gotowy na coś tak poważnego. Dziewczyna zmieniła zdanie, powiedziała Ci o tym i postaraj się to uszanować, daj jej czas i to DUŻO (nie tydzień, czy miesiąc), wróć do tematu np. za kolejne pół roku... A może w tym czasie ona sama zmieni zdanie i Cię o tym poinformuje. Nie zamęczaj jej tymi rozmowami, bo to może przynieść tylko odwrotny skutek - nikt nie lubi, jak się go do czegoś "zmusza".

3

Odp: Zaręczyny..

Jesteście jeszcze oboje bardzo młodzi.
Może Twoja dziewczyna nie czuje się gotowa do następnego kroku.

Powinieneś to uszanować i nie naciskać.

Nie napisałeś o jednej ważnej rzeczy, czy mieszkacie razem? Jeśli tak, to od jak dawna?

4

Odp: Zaręczyny..

Po pierwsze - po co to gadanie? Facet nie gada ale robi. Jeśli chcesz się oświadczyc, to sie oświadcz, a nie wałkuj temat jak baba w dzień targowy!

Po drugie - jeśli dla niej oświadczyny są od razu krokiem do planowanie wspólnej przyszłości, to w pełni rozumiem ją i popieram w jej sprzeciwie, skoro oboje jesteście teraz bez pracy. Aby myśleć o zakładaniu rodziny trzeba mieć z czego tę rodzinę utrzymać, gdzie mieszkać itp.

Po trzecie -miej jaja i weź sprawy w swoje ręce i zmierz się z ewentualną odmową - jeśli istotnie ona nie czuje się gotowa jeszcze na tak poważne deklaracje. Jesteście jeszcze bardzo młodzi, znacie się stosunkowo krótko i jej niechęć do składania teraz deklaracji na resztę życia nie koniecznie oznacza, że Cię nie kocha, ale niewykluczone, że poprostu jest bardzo rozsądną osobą.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024