Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

Nie wiem nawet od czego zaczac ale musze gdzies to z siebie wylac bo inaczej udusze sie z rozpaczy...bylam z nim 2 i pol roku po 2 latach sie zareczylismy cieszylam sie jak dziecko bo bardzo tego pragnelam, niestety zawsze dzielila nas religia bo ja jestem katoliczka a on jest prawoslawny moi rodzice tego nie akceptowali choc nigdy nie okazywali tego wiedzial to tylko odemnie, w miedzy czasie zaczal coraz czesciej mowic ze jeszcze zemsci sie na moich rodzicach za to a ze my damy rade ze razem gory przeniesiemy a nagle w sobote pojechalismy z jego rodzicami na jarmark wypil dosc sporo, niestety zawsze wtedy dostaje agresywnych durnych wywlekajacych wszytsko co czarne zachowan, przyjechalismy do domu bo u mnie nocowal bo moich rodzicow nie ma i zaczal wywlekac brudy w koncu rzucil we mnie poduszka i powiedzial sp**** mi z oczu ze wzgledu na to zew akurat moja siostra blizniaczka kladla swoje dziecko spac i nie wytrzymala zeszla na dol i powiedziala zeby wyp***** sam jak ma tak do mnie mowic...po pol godzinie dostalam sms ze mam oddac pierscionek potem strasznie mi dowalal smsowo a wkoncu napisal ze on nie chce sie klocic ze chce sie rozstac cala wine zwalil na moja rodzine i na mnie co jest bzdura...nie wiem co robic myslec, mimo wwszytsko wciaz go kocham;(((nie potrafie sobie z tym poradzic dla mnie skoro mezczyna sie oswiadcza to raz na cale zycie...codzien siedze i placze moj zoladek warjuje z nerwow...nerwy mi pekaja nie wiem jak to wytrzymac nie wobrazam sobie zycia z kims innym dla mnie on byl jeden na cale zycie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

czy ty szalejesz za facetm ktory ja wypije zaczyna byc agresywny i wszczyna awantury?? takiej chcesz przyszlosci sobie i przyszlym dzieciom itd??
poza tym wiem co czujesz...ja mam meza prawoslawnego(malo tego jego dziadek jest baciuszka) mysle ze to wymowka ze to przez twoich rodzicow-niby jaka jest ich wina w tym? u mnei tez na poczatku byly pretensje i wiedzialam ze jestem niechciana odwrotnie niz  wjego sytulacji, bo to u niego byli przeciw katoliczce...a gdy sie dowiedzeieli ze slub bedzie w kosciel a nei w cerkwi...oj bylo ostro. ale wiesz co, on na to nie patrzyl, liczylismy sie tylko my...
a wiec mysle ze powod jest zmyslony i nei zdziwie sie jak za jakis czas wrocicie do siebie
a teraz...boli rozstanie, wierze, tylko ze nie masz wyboru musisz dalej zyc albo walczyc. spotkaj sie i porozmawiajcie co dalej, co ty szujesz a ty sie dowiedz co on mysli, czuje, co dalej chce zrobic. kontaktujecie sie wogole?? oddalas ten pierscionek??

3

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

Uuuu...

Kolejny trudny temat..

Zwróć uwagę i przemyśl pewne fakty:

1. Facet nie znosi Twojej rodziny.
2. Pije! I to dużo.
3. Po alkoholu staje się agresywny.
4. Obraża Cię wulgarnie.
5. Każe Ci oddać pierścionek (???)

Chcesz takiego męża? Jak wyobrażasz sobie Wasze dalsze życie? Myślisz, że po ślubie się naprawi? Że wszystko będzie super?

Jak widzisz wychodzenie za mąż za kogoś kto nie szanuje Ciebie i Twojej rodziny? Myślisz, że to jednorazowy wyskok i że to się więcej nie powtórzy? Nie licz na to, będzie więcej takich akcji. Jak chcesz żyć u boku kogoś kto tak Cię traktuje? On pije! Jest agresywny względem Ciebie! A jak w końcu zacznie Cię bić po twarzy? Tego właśnie chcesz? Jak wyobrażasz sobie święta z nim i ze swoją rodziną, kiedy on ich tak zaciekle nie znosi? Jak wyobrażasz sobie posiadanie dzieci z człowiekiem, który będzie agresywny w stosunku do ich matki ( i nie daj Boże jeszcze do własnych dzieci). Chcesz żeby dzieci kiedyś widziały jak będzie przychodził nawalony i wyzywał ich matke od najgorszych, albo jeszcze bił?

Przemyśl to, teraz jest właśnie czas na to. I nie licz na to, że była to jednorazowa sytuacja - jeśli nie miał oporów postąpić tak raz, nie będzie miał oporów, żeby zrobić to drugi i trzeci.

Ps. Myślisz, że on Cię kocha? Myślisz, że kochający facet bo kłotni zrywa zaręczyny i każe oddawać pierścionek ukochanej kobiecie?

4

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

Miii.. zmykaj szybko i nawet się nie oglądaj. Facet, który po pijanemu mówi do Ciebie s... i każe oddawać pierścionek powie to nie raz skoro raz już powiedział - zgadzam się całkowicie z Tishą.
Wiem, że to trudne. Błagam daruj sobie.
Moja matka prawie 28 lat walczyła z ojcem, który po pijanemu nie był agresywny, ale takie cyrki odstawiał, że ja sama każdego takiego odstawiam. Nie zmienisz go. A i pamiętaj, że człowiek pijany dopiero pokazuje swoje prawdziwe oblicze, bo nie utrzymuje języka za zębami.

Wiem, że zerwanie zaręczyn to trudny okres. Ja jestem właśnie za takim. Jak chce to pierścionek mu oddaj, przynajmniej nie będziesz się zastanawiała co z nim zrobić. Wiem, że to nie jest proste, ale facet jak raz podniesie rękę na kobietę nie powstrzyma się drugi raz. Mało jest takich, którzy żałują swojego czynu.

Przemyśl to dokładnie i zastanów się czy kochający mężczyzna tak postępuje i nie ważne jakie granice dzielą (wiara, odległość, inne spojrzenie na świat).

Powodzenia i daj znać jak Ci idzie.

5

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

jak wogole mozna odzywac sie w taki sposob do osoby ktora sie kocha??ja czegos takiego nie roszumie jesli sie kocha to drugiej osoby nie chce sie zranic, to on bedzie niedlugo zalowal nie Ty;)

6

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

narazie to ja nie potrafie zyc bez niego, wiem ze to moze brzmi i wyglada strasznie ale ja tego tak nie widze...czemu on mowi ze kocha a jednoczesnie ze nie mozemy byc razem bo przeszkadza nam raz rfodzice dwa religia, wcale nie jest wierzacy a nagle religia robi taki problem rozumiem gdyby byl tak wierzacy a tu co ja czuje sie jak porzucony pies bo on ma taka zachcianke...zawsze sobie ustawial babcie i mame a mnie sie nie udaje to trzeba bylo sie mnie pozbyc...ja nie umiem tego przetrawic....nie rozumiem tego, czuje sie jak w beznadziejnym romansidle jakby to sie u mnie nie dzialo...

7

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

was przynajmniej cos rozni, cos sie nie ukladalo, mi nagle dziewczyna powiedziala , ze mnie kocha, ale nie wie co bedzie dalej..... wiec dokaldnie cie rozumie....nie mozna mowic , ze sie kocha i , ze nie wiadomo co bedzie dalej....dla mnie(jak mniemam i dla ciebie)jesli sie kocha przejdzie sie wszystko razem...ale widocznie nie dla kazdego

8

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

ty naprawde wierzysz ze to problem religii?? tu ci wszyscy tlumacza ze to on nie jest facet dla ciebie. ze jego picie jest juz powaznym problemem a poza tym nie szanuje cie...naprawde nie widzisz tego??
a poza tym co do religii...zaglebiles sie w prawoslawie?? to jest bardzo blisko katolikow, to przeciez wszysko chrzescijanstwo tylko tyle ze zwierzchnikow mamy innych. a pzoa tym, parwoslawni maja takei cisneinie siagniecie na swoja strone...moze to go przeknoa jak slub bedzie w cerkwi i dzieci beda w chrzczone w cerkwi?? moze to go przekona.
rozmawialas z nim?? ale zauwaz co ci ludzie pisza, on nie powinien byc z nimim po nie szanuje czlowieka

9

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

A jakiego typu pomocy oczekujesz od nas?

Posty negujące zachowanie Twojego narzeczonego Ci nie odpowiadają, czego więc oczekujesz? Przyklaśnięcia i zapewnień "nie martw się odezwie się przeprosi i wszystko będzie już ok?"

Tak więc:

Nie martw się odezwie się przeprosi i wszystko będzie już ok!..
...Będzie.. ale tylko na chwilę, do kolejnej takiej akcji, a potem znów bedą przeprosiny (byc może to nawet ty sama przeprosisz go za jego niewłaściwe zachowanie) i znów będzie ok na chwilę. Potem być może dojdzie do coraz bardziej agresywnych sytuacji i znów będziesz go przepraszać, za to że Cię obraził, pobił, zachował się niewłaściwie w stosunku do Twojej rodziny.

Powodzenia.

10

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

Miii jesteśmy tu po to, aby przeanalizować z Tobą całą sytuację więc analizujemy, podpowiadamy i chcemy Ciebie ustrzec przed złym, może nieuniknionym jak dalej w to zabrniesz.

Dodam do wypowiedzi Tishy: i dalej będziesz się przed nim płaszczyć, aby tylko go utrzymać, żeby nie uciekł. W końcu obudzisz się z przeświadczeniem, że zapanował na Tobą, a Ty stałaś się marionetką w jego rękach. A on dalej będzie mówił przy każdym rozstaniu, że Ciebie kocha, ale być z Tobą nie może.. bzdura jeżeli czegoś bardzo się chce!

Może to dobry chłopak, Ty go znasz, ale niech nie mówi, że nagle religia mu przeszkadza skoro chciał z Tobą góry przenosić. Skoro atakuje Ciebie to na pewno z czymś sobie nie radzi o czym nie chce Tobie powiedzieć. Jeżeli masz chęć to spróbuj z nim pogadać, ale czy to ma sens?

11

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

nie wiem czego oczekuje czuje sie zagubiona oszukana nie wiem co robic niby zdaje sobie sprawe z tych cech ale ja zawzse szukam w czlowieku dobra...wiem ze zrobil zle i to nie raz nie przeporosze go bo wiem ze to nie moja wina tym bardziej ze wyciagnelam do niego reke a on nic wiec co ja moge wiecej nic nie moge bo bym nie szanowala siebie...mowienie ze przyjdzie i przeprosi aktualnie robi mi nadzieje, kazdy mowi ze on jest glupkiem ze napewno przyjdzie i bedzie blagal o wybaczenie a ja w to nie wierze...nie wiem w co wierzyc, wiem ze szanuje jego religie jak i swoja i dla mnie to zaden problem razem uzgodnilismy ze slub bedzie  w cerkwi a dzieci w kosciele a dla niego dopiero po 3 latach to nie wystarcza...niwolasnie jesli sie kocha to wszytsko razem sie przejdzie jaka to milkosc jesli nie, mi sie wydawalo ze miedzy nami sie ukladalo tylko t7eraz sie dowiaduje ze to w nim roslo az wybuchl, a jeszcze tego dnia mielismy dzwonic rezerwowac sale na slub...

12

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

czasem tak jest, że ktoś (Twój narzeczony) wierzy, że będzie dobrze, ale presja z zewnątrz jest tak duża, że się poddał. To może w nim rosło i wybuchło. Może nie umiał Tobie powiedzieć więc szukał argumentu w Twojej rodzinie, w tych różnicach. Czuł się słabo i postanowił zaatakować w sposób najprostszy, którym Ciebie uraził do żywego bo może nie ma siły dalej walczyć o Was.
Najgorsze jest to, że powiedział do Ciebie s.. To na pewno zabolało najmocniej, ale musisz być silna.

Chcesz wyjaśnień to pogadaj z nim na spokojnie, ale nie pakuj się w związek, w którym facet rzuca w Ciebie poduszką bo może w przyszłości będzie to nóż.. znam taki przypadek, gdzie facet żonę z nożem ganiał, widziałam na własne oczy. Facet nie ma prawa podnosić ręki na kobietę, nawet jeśli to poduszka. Musisz mieć szacunek do siebie a on do Ciebie musi mieć. Jak Ty będziesz siebie szanowała to on będzie Ciebie szanował nawet gdy się rozstaniecie.

13

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

a wedlug mnie to on poprostu przerazil sie slubu, ze tak daleko to zaszlo, jest chamiskiem jak pije ale poza tym to mysle ze ejst poprostu nie gotowy.
a tak w woli scislosci...tak gdzi ebierze sie slub tam i dzieci sa chrzczone. podpisuje sie normalnei papier ze dzieci ochrzci sie w cerkwi!!
pomysl sama...co to byl za facet ze kaze oddac pierscionek? ze tak latwo poszlo mu zerwac zareczyny?? a poza tym mysle ze dobrze ze to teraz sie stalo a nie po slubie. (choc nei powiem plus w cerkwi ze mozna latwo dostac "rozwod" cerkiewny)

14

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

probowalam z nim rozmawiac telefonicznie bo nie chce przyjechac...nie umie na dobra sprawe nic mi wytlumaczyc...uwzial sie poprostu, jest uparty strasznie jak cos sobie wyduma to tak musi byc...nie wiem co myslec nie wiem czemu jednego dnia mnie wyzywa drugiego chce juz zgody i normalnego rozstania a nie chce nawet jak czlowiek przyjechac, boi sie mnie zobaczyc?!strasznie mnie to wszytsko boli...wstaje rano z mysla oby szybciej skonczyl sie ten dzien klade sie spac i mysle oby szybciej minela ta noc...wszyscy wokol powtarzaja ze glupek ze przyjdzie na kolanach prosic o wybaczenie a ja nie wierze w to choc nadzieje w sobie mam...jesli chodzi o presje to raczej ja zwykle obrywalam od rodzicow on nigdy nic zlego nie uslyszal wszyscy go jak i mnie z jego strony bardzo dopingowali potem nawet rodzice moi zaczeli ans dopingowac kiedy zrozumieli ze nie potrafie bez niego zyc...stal sie nagle dla mnie obcym czlowiekiem, mowi ze to w nim narastalo az wybuchl ale dlaczego nie pomyslala o tym wczesniej od poznania mnie wiedzial ze jestem katoliczka i nie zmienie wiary a on tak jak teraz patrze koniecznie chcial do tego doprowadzic i jeszcze zebym zerwala kontakt z rodzina skoro mowi ze to mu przeszkadza zamiast docenic mnie ze ide mu na kompromis ze tak dobrze traktuje swoja rodzine powinno mu to uswiadomic ze kiedys nasza bede tak traktowala...poprostu czuje sie oszukana...zapewnial mnie o milosci ktorej nie ma bo nie wierze wjego kocham cie a jednoczesnie nie mozemy byc razem nie i koniec bo on tak postanowil...

15

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

mysle ze twoi znajomi maja racje ze on wroci...i wierz mi ze to nie bedzie nic dobrego dla ciebie. on nie najdaje sie na meza, na partnera na stale skoro tak chula jak wypije. obawiam sie ze zrozumiesz to za pozno.
a tak poza tym, skad on wie ze twoim rodzicom przeszkadza jego wiara?? a co konkretnie przeszkadza twoim rodzicom?jestes z podlasia???przeciez tu prawoslawni obok katolikow zyja ramie w ramie

16

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

tak jestem z podlasia...moi rodzice mozna by powiedziec ze sa starej daty maja takie staroswieckie poglady przede wszytskim moj tato, na dodatek moj starszy brat mial prawoslawna zone z ktora byly tak okropne perypetie ze moze maja po niej niesmak i teraz wszytskich patrza jej miara, on wiedzial odemnie...ja wiele razy plakalam przez rodzicow i zalilam sie mu, jestem szczera i to mi nie poplacilo myslalam ze bedzie moim wsparcie bo jest silnym mezczyna a okazalo sie ze tylko ja wiele potrafie nzosic i teraz zostalam sama a rodzice na dobra sprawe mieli racje;(aha na dodatek jego biologiczny ojciec jest pijakiem spod osiedlowego sklepu i moj tato stwierdzil ze on bedzie taki sam...ale caly sek w tym ze dla mojego taty zaden mezczyna nigdy nie dogodzi bo jestem jego gwiazdeczka w  oku mialam nadzieje ze on przymknie na to oko ze milosc bedzie silniejsza...juz nie wierze w milosc

17

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

daj mi na korepetycje na 30min to wroci do ciebie na kolanach:P
mam bardz podobna sytulacje co u ciebie, moj maz tez jest prawoslawny i pochodzi z nieciekawej rodziny ale co z tego?? fakt czesto to dokucza i daje o sobie znac, ale on sie stra, stara si ebyc lepszy bo zobaczyl lepsze zycie, ze moze byc inaczej, religia?? nie  jest problemem, przynajmniej nie ma sporu do ktorej rodziny jechac na swieta:P
a ja mysle poprostu ze on sam sie zamotal w swoich czynach, uczuciach...sam nie wie co chce.
a wiec wiesz co masz zrobic zeby byc z nim znow?? czy on ostatecznie powiedzial nie??

18

Odp: Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

jego rodzina w sumie jest fajna lubie ich wszytskich mimo ze wiem ze wcale u nich nie jest kolorowo bo w kazdej rodzinie jest cos na rzeczy uwaza ze moja rodzina to idioci choc w sumie nie ma do tego powodow dlatego ze tato bylk zazdrosny o mnie jak kazdy ojciec i poczatkowo mial zle zdanie...on sobie podporzadkowal mame i babcie ktore skakaly nad nim jak nad jajkiem myslal ze i mnie tak podporzadkuje a nie o to chodzi przeciez w zwiazku, dlatego wybuchl i wolal sie rozstac tak bynajmniej mi sie wydaje...mowi ze mnie kocha ale ze nie mzoemy byc razem bo te powody mu nie pozwalaja...dla mnie to nie jest do ogarniecia jak on tak moze...ze ma swoje zasady ktore na dobra sprawe wcale nie funkcjonuja i ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi ale na dobra sprawe to on jeszcze na dobre z niej nie wyszedl...wszyscy mnie pocieszaja i twierdza ze wroci jak mu przejdzie ten wybuch chcialabym tego ale w to nie wierze...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zerwane zareczyny, pomozcie mi przetrwac!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024