Zmarł mój mąż w 2013 roku , pracował w zwykłej firmie budowlano-deweloperskiej teraz ta firma wypiera się , że on u nich pracowałale tylko na jakąś umowę o dzieło i , że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jego wypadek chociaż do owego wypadku doszło jak był w pracy . Doradżcie co można by z tym coś zrobić .
W przypadku firmy budowlanej możliwe jest ustalenie konkretnych zadań do wykonania i możliwa jest legalna umowa o dzieło zamiast normalnej umowy o pracę. Efektem takiej umowy jest brak obciążeń dla ZUS. Pracownicy często godzą się na taką umowę, bo wtedy mogą otrzymać dużo wyższe wynagrodzenie.
Jeżeli w papierach jest wszystko w porządku, to trudno będzie wykazać, że Pani mąż był zatrudniony w oparciu o umowę o pracę.
Bez takiego dowodu firma nie ponosi odpowiedzialności.
Można też próbować ustalić, czy działania firmy (zaniedbania) nie doprowadziły do wypadku Pani męża, ale podejrzewam, ze policja ustaliłaby te okoliczności już dawno.
Mam nadzieję, że ktoś wymyśli coś więcej.
No tak. Ludzie często godzą sie na umowy cywilno- prawne bo dopóki nic sie nie stanie nie starcza wyobraźni...