Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Cześć dziewczyny. Dopiero się zarejstrowałam, znalazłam to forum,a muszę z kimś porozmawiać. Możecie mnie krytykować-zniosę to, ale proszę o zrozumienie. Postaram się napisać zwięźle i konkretnie choć można by napisać książkę..a wydarzyło się to w ciągu 1 m-ca..Mianowicie jestem z facetem dość długo.Na pocz. jak zwykle bajki, serduszka, miłość..po 2 latach sie psuje, kłótnia, moja zazdrość, on też nie jest ideałem, brak wspólnego języka.. brak wszystkiego. Po nast. 2 latach obcość i nicość. Mijamy sie, on wyjeżdża z racji wykonywanej pracy. Zostaję sama. Od 2 lat zero czułości, zero komplementów, przestałam czuć się atrakcyjną, przestałam w to wierzyć. Woli patrzec na inne,mam tego serdecznie dość. Muszę prosić o każdy gest, o każdy pocałunek o przytulenie, o wszystko! Załamana  i złamana w środku mówię sobie jak w związku może tak byc? Nie ma innej jesli o to chodzi. Jest chamski, zimny, szorstki, wulgarny. Mam dość. Jest niestety taka sytuacja, że szukam pracy i w tej chwili żyjemy za jego pieniądze. Zaczyna mi wszystko wyliczać, wypominać, zdarzało się że mnie uderzył, zero szacunku, mysli ze skoro mnie utrzymuje to jestem jego własnością.. Reszty się mozecie domysleć.Wyjeżdża..Mi brakuje szeptów, podziwu, pocałunków, trzymania za dłoń..wszystkiego..Poznaję przez internet chłopaka. Piszemy dużo, od razu mówię, ze z kimś jestem, nie klamię..wie wszystko. On jest sam. Spodobał mi się niesamowicie na zdjęciach. Mieszkamy w tym samym mieście. Trochę zestresowana biegiem wydarzeń postanawiam się z nim spotkać. Wieczorem.W parku. Czuję się dziwnie, bo nigdy w zyciu będąc z moim nie spotkałam się z innym męzczyzną. Zobaczyłam go i ..oszalałam. To co poczułam wie tylko ta, która przeżyła coś podobnego.Tak-chodzi w tym momencie o fizycznośc.Oczy. Coś niesamowitego, mój ideał, męski, seksowny, uwodzicielski.. nie jakis laluś, wspaniały, piekny..rozmawiamy długo. siadamy bliżej siebie i stało sie. Panowałam nad tym ale nie potrafiłam dalej. Takiej chemii nie czułam nigdy! nie potrafię tego nazwać, od 1 spojrzenia zaiskrzyło.. napięcie,seksualnośc, dreszcze..jak heroina. Całowaliśmy  się. bardzo bardzo długo. Spotkalismy sie 2 raz. Chemia jeszcze wieksza.. Poszliśmy do niego.Stało się, choć sie broniłam ale nie potrafiłam on mnie zniewala, to ten typ faceta przy którym głupieje.. i  jeszcze te jego perfumy.. to wszystko sprawia ze poszłabym za nim do piekła.. Czy któraś czuła cos takiego..??Stało się wiec. Zaczęłam płakać po wszystkim mając olbrzymie wyrzuty sumienia. Przytulił mnie.Zrozumiał. rozmawialiśmy. W domu czekam na każdą wiadomość czuje ze zwariowałam. Nie wiem czy to zwykły romans, czy coś wiecej..Podobam mu sie. Rozmawiamy na wszystkie tematy. wiem ze chciałby ze mna byc, tylko ze jest problem Mój facet który wlasnie wraca.. bedziemy sie spotykac rzadziej.. nie wytrzymam tego. Juz nie wytrzymuje a to 2 dni dopiero. niemoc bycia z nim mnie zabija. Nie wiem ile tak wytrzymam,myslalam zeby to skonczyc ale nie umiem. on jest jak narkotyk. ..prosze pomóżcie....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

bittersweet27, przeczytałam, nie zamierzam Cię oceniać...jedynie zadam pytanie...
W czym problem?
Po jakiego grzyba jesteś z kimś, kto jest dla Ciebie chamski, zimny, nie okazuje uczuć?
Znalazłaś kogoś, kto chce z Tobą być...więc w czym problem?
Czemu niby macie spotykać się po kryjomu, rzadziej?
Odejdź od swojego chłopaka, skoro go już nie kochasz, skoro nie widzisz nic dobrego w swoim związku, nie rób z siebie kłamczuchy i oszustki, bądź szczera. Powiedz TO KONIEC i bądz potem szczęśliwa.

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-03-20 14:06:28)

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

nie wiem jak to sie dalej bedzie działo.. czy samoistnie przestaniemy sie spotykac choc naprawde w to nie wierze...to jest za silne.. czy jesli on poprosi bym odeszła choc wiem ze ma na tyle taktu ze nie bedzie mnie zmuszał  to mam odejsc? Bez pracy, bez kasy,dokad?boze co za beznadziejna sytuacja!!co mam zrobic?jezeli podczas pewnego kolejnego spotkania powie mi ze mnie kocha ??wtedy to juz kompletnie oszaleje..tak bardzo chciałabym z nim byc.. a jesli odejde i okaze sie ze chce sie mną jeszcze pobawic??strace obu..dlaczego mnie to spotkało??



MARGOLINKA ja wiem ze to sie wydaje takie proste, ale gdzie pójde?z czym? to jest tak cholernie ryzykowne.. jestem teraz finansowo uzależniona od niego..

4

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Szukaj pracy, weź się w garść i nie licz jedynie na "kąt u swojego faceta", co więcej od niego masz, masz uczucia, masz zrozumienie, masz oparcie w nim? Chcesz tkwić w tym chorym układzie? Kim dla niego jesteś? Czujesz jego miłość?
Na prawdę tak boisz się, że go stracisz?
Szukaj szybko pracy, jakiejkolwiek. Usamodzielnij się trochę, nie bądź całe życie "utrzymanką".
Może ten nowy facet okaże się w porządku. Jednak nie radziłabym spotykać się z nim po kryjomu i zdradzać obecnego.
Gdyby wyszło to na jaw, jedynie pogorszy Twoją sytuację w domu. Pogadaj z tym chłopakiem szczerze, że chciałabyś spróbować ale najpierw musisz stanąć na własne nogi i poukładać swoje życie, żeby w razie czego nie zostać z niczym. Jeśli na prawdę coś do Ciebie czuje to zrozumie i pomoże Ci w tym.

5

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Szukam pracy cały  czas ale jest beznadziejnie! Kiedys pracowałam ale rzuciłam wszystko i przyjechałam tu za nim i szukam nowej po prostu.

6

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Szukasz konkretnej pracy, czy wszędzie?
Jeśli mieszkasz w dużym mieście, to że znalezieniem pracy w sklepie nie powinno być bardzo trudno.
Już praca za 1500 była by wyjściem. Potem poszukać pokoju do wynajęcia i byłabyś wolna...
Chyba, że bycie kochanką Cię zadowala. A co będzie jak chłopak się dowie i sam Cię wyrzuci?
A może poświęcisz swoje życie i dalej będziesz z nim, pomimo braku jakichkolwiek uczuć?
Tak wyobrażasz sobie swoje życie?
Ile masz lat?

7

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Margolinka ma rację. Po co tkwić w toksycznym związku. Po to aby Ciebie bił, nie szanował,był zimny,chamski, szorstki, wulgarny etc. Ty masz się do niego łasić o dobre słowo? Z tego co napisałaś to wiadomo,że obecna Twoja sytuacja to kwestia czasu. Tak musiało się stać. Szukaj pracy, zacznij myśleć o sobie, o swoim szczęściu i nie miej miękkiego serca.
Powodzenia

8

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

mam 27 lat..duzo juz przeżyłam. ja wiem ze tak należałoby zrobic faktycznie ale musze miec pewnośc ze ten drugi faktycznie cos do mnie czuje.. chemia chemią, ale jesli to zakonczy sie tylko na pożądaniu..nie wiem. nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
To ze mój jest taki jaki jest to chyba zasługa jego pracy, wczesniej taki nie był. Zwala tez wine na mnie, bo to ja sie czepiam ciągle,a moja zazdrość jest nie do zniesienia i mam podziekowac sobie. Ot tyle z jego strony..powiedział ze jak sie zmienie to bedzie inaczej.boze nie widze wyjscia z tej chorej sytuacji

9

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma
bittersweet27 napisał/a:

mam 27 lat..duzo juz przeżyłam. ja wiem ze tak należałoby zrobic faktycznie ale musze miec pewnośc ze ten drugi faktycznie cos do mnie czuje.. chemia chemią, ale jesli to zakonczy sie tylko na pożądaniu..nie wiem. nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
To ze mój jest taki jaki jest to chyba zasługa jego pracy, wczesniej taki nie był. Zwala tez wine na mnie, bo to ja sie czepiam ciągle,a moja zazdrość jest nie do zniesienia i mam podziekowac sobie. Ot tyle z jego strony..powiedział ze jak sie zmienie to bedzie inaczejboze nie widze wyjscia z tej chorej sytuacji

Nie wątpię, że dużo przeżyłaś, jednak możesz zacząć żyć lepiej, niż dalej przeżywać takie rzeczy jak do tej pory.
Oczywiście, ze nie możesz polegać na "chemii" między Wami. Dlatego też musisz pogadać z tym chłopakiem i określić mu swoja sytuację. Że musisz się usamodzielnić, bo inaczej nie możesz odejść od swojego faceta, a że bycie kochanka Ci nie leży.
Co do twojego faceta, to zwalenie winy na prace i partnerkę jest prostsze niż postaranie się o zmianę swojego zachowania. Łatwiej po prostu i nie trzeba się namęczyć. Jesli nie widzisz szansy na poprawę w waszym związku, to zrób wszystko aby się usamodzielnić i z niego odejść. Jeśli widzisz szansę, jesli faktycznie widzisz część winy po swojej stronie, to może spróbuj. Jednak nie wierz w to, że "to przez pracę". To odwieczna wymówka. Praca pracą, a dobrym człowiekiem trzeba być zawsze, tym bardziej dla kochanej osoby (ponoć kochanej).

10

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Kolejna ktora nie potrafi odejsc , ale do romansu to pierwsza.
W czym masz problem skoro facet Cie bije i poniza ? Nie szanujesz siebie.
Zwiazek z obecnym nie ma sensu a tkwisz tak od 2 lat, z kochasiem zobaczymy jak minie chemia smile

11

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma
bittersweet27 napisał/a:

mam 27 lat..duzo juz przeżyłam. ja wiem ze tak należałoby zrobic faktycznie ale musze miec pewnośc ze ten drugi faktycznie cos do mnie czuje..

a jeśli nie czuje to zostaniesz z facetem z którym jesteś nieszczęśliwa? nie mogę oprzeć się wrażeniu że jesteś idealnym przykładem na stereotyp o kobiecie która jak małpka nie puści jednej gałęzi dopóki nie chwyci dostatecznie mocno drugiej... warto zdradzać partnera i okłamywać (jakikolwiek by nie był dla Ciebie)? To że jest źle między wami to chyba nie powód by mu dorabiać rogi a sobie bagaż oszustki...
podobno odchodzi się "od kogoś" a nie "do kogoś".

12 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-03-20 19:42:22)

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Bitersweet,
Problem znajomego z internetu jest akurat najmniejszym problemem.
Twoim problemem nad ktorym powinnas sie gleboko zastanowic jest tkwienie w zwiazku z facetem, ktory jest chamski, zimny i jak piszesz byly proby przemocy.
Malo tego jeszcze pozwalasz , zeby Cie utrzymywal - co wyraznie go irytuje i co Ci wypomina.
Jak dorosla kobieta, moze na cos takiego pozwolic.
Nie masz dzieci, przyszlosci z tym czlowiekiem raczej nie bedzie, dlaczego pozwalasz na brak szacunku, ponizanie............
Nie wierze, ze mloda dziewczyna nie moze znalezc sobie jakiejs pracy, czegos wynajac i zyc jak czlowiek.
Co to za chore myslenie - poki co zostaje, bo nie wiem co ten drugi mi zaoferuje.
Poki co jeszcze skorzystam z tego co mi daje niekochany, chamski facet.
Byc moze ten drugi tez moze nie chciec Cie utrzymywac i milosc prysnie......
Odnosze wrazenie, ze nie panujesz nad swoim zyciem - romanse chocby najgoretrze nie rozwiaza Twoich problemow.

13

Odp: Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

wybór jest pomiędzy wrednym facetem, który cię utrzymuje, a kochankiem, który zapewnia rozrywkę
i nie oceniam tego moralnie, ale raczej pewne jest, że jeżeli znów uwikłasz się w taką sytuację, że pójdziesz na utrzymanie nowego kochanka to idylla szybko się skończy
tak jak pisali inni dopóki nie usamodzielnisz się sama z pracą i własnymi pieniędzmi to zawsze będziesz na łasce jakiegoś faceta-brutalna prawda

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja historia..niby taka powszednia ale inna..zawieszona między dwoma

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024