Cześć nazywam się Paweł i mam 18 lat. Mam pewien problem gdyż spotykam się z pewną dziewczyną, która była ze swoim facetem przez prawie 2lata. Mówi, że go kochała - w sumie nie dziwne - ale zerwała z nim bo za dużo się kłócili i mieli ciągłe sprzeczki. Wpadaliśmy do siebie i całowaliśmy się za każdym razem namiętnie ale do niczego dalej nie doszło. Ona powiedziała że potrzebuje czasu bo nie jest teraz gotowa na związek bo poprzedni był bardzo toksyczny. Oczywiście ten czas jej dałem, ale nie powiem zdarzyło się pare razy wspomnieć o tym, że moglibyśmy być razem. Jestem zazdrosny z resztą ona tak samo. Ostatnio powiedziała, że nadal czuje coś do byłego ale to nie miłość tylko takie jakby zauroczenie. Ja niestety wpadłem już po uszy... Dzisiaj powiedziała, że ona chce to wszystko sobie ogarnąć na spokojnie czy wszystko robi w porządku. Nie chce się spotykać od 2 dni i ostatnio jest na moim punkcie dziwnie przewrażliwiona - w negatywny sposób - bo z każdym gada chętnie tylko nie ze mną. Nadal jest mną zainteresowana ale nie wiem co zrobić żebyśmy byli razem bo to na tym mi zależy. Oczywiście mówię jej że to całowanie to bez zobowiązań bo nie chce się jej przyznać że ją kocham bo to chyba tylko by skreśliło moją pozycję. Wielu facetów o nią zabiega z jej bylym na czele. Zależy mi na niej cholernie i wiem że to ta jedyna ... Mimo, że jestem młody to pierwszy raz czuję coś tak silnego i nie potrafię przestać o niej myśleć ... doradźcie mi prosze bo to zaczyna mnie przerastać ...
Pogadaj z nią co tak naprawdę czuje, i walcz- kobiety to lubią:)
teraz powiedziała że ona nie chce się zakochać i będzie się zapierać rękami i nogami żeby tylko tego nie zrobić. Mam dotrzeć do niej jakoś ? Powiedziała żebyśmy ograniczyli całowanie i spotykanie się na mieście tylko jest problem bo jesteśmy z tej samej szkoły i non stop na przerwach się widzimy ...