Hej, piszę bo chciałabym w końcu zrozumieć to co się ze mną dzieje ...
Otóż mam chłopaka od 2 lat. Jest nam ze sobą dobrze, kochamy się. Staram się cały czas mu się podobać bo to dla mnie bardzo ważne abym cały czas mu się podobała.
Jednak lubię przyciągać też ... wzrok innych facetów na ulicy, lubię kokietować - po prostu sprawia mi satysfakcje fakt, że komuś się podobam innemu niż mojemu chłopakowi. Nie wiem skąd to się bierze. To jest mój problem.
Ogólnie dużo osób mówi mi ,że mam taki naturalny dar do rozmawiania z chłopakami i często przez innych jest to odbierane jak flirt a dla mnie to jest po prostu zwykła rozmowa. Przez to rozkochuje w sobie swoich dobrych kumpli.. I to jest podłe ale czuje z tego satysfakcje... bo to potwierdzenie, że się podobam.
Skąd to mi się bierze ?! Nie chce taka być.. Dlaczego tak ważne jest dla mnie zdanie innych chlopaków nawet tych obcych? ( Mimo tego dalej zdanie mojego chłopaka jest najwazniejsze)
z góry dziękuje za odp