Witam , nie wiem kogo mam się poradzić może ktoś tu mi pomoże choć troszkę.
Bo tak wtrącam się bez wątku :)
Mam taki problem, mój mąż ze swoimi rodzicami ma kredyt na ponad 300 tys. Oczywiście na teściów dom... Gdzie mieszkają oni ze swoją córką. My mieszkamy z moim rodzicami zupełnie gdzie indziej... Oczywiście brał ten kredy zanim się poznaliśmy. Zawsze się go pytam czemu była tak głupi, bo żeby ten dom był na niego i my tam mieszkamy ok nasz kredyt nasz dom... Ale nie... Boli mnie to, bo teście mojego męża nawet niczym nie zabezpieczyli, a uważam że powinni , bo mają po 60 lat i sorry... ale pierwszej młodości nie są. Mają mieszkanie w mieście, które wynajmują , męzowi powinni zaproponować mieszkanie tam... ALE nie , kase za wynajem biją i zadowoleni... Tłumaczę męzowi, że ma już swoją rodzinę i czas coś zrobić , bo przez ten kredyt jeteśmy uwiązani , nie możemy myśleć o własnym domu itp.... Mąż ostatnio się wkurzył, i pojechał do sowich rodziców że mają jakoś wypisać go z tego kredytu... Owszem można , może go ktoś zastąpić i chcą żeby to była jego SIOSTRA!!! Która pracuje od miesiąca ... Na ale ma umowę na 3 lata. Zastanawiam się czy to przejdzie, OJce pierwszej młodości nie są , kredyt mają na ok 25 lat, podkreślam teście mają po 60 lat zarabiają razem ok 4 tys. Siostra męża ma na umowie 1,5 tys. Czy bank się zgodzi na taką podmiankę?? Bo mój mąż na papierze ma 7tys. Oczywiście brutto. Tescie myślę,że przez kolejne 20 lat pracować raczej nie będą... Czy Marzena z 2 dzieci i bezrobotnym mężem na chwilę obecną , bedzie wiarygodną osobą do zamiany w kredycie. Kredyt co miesiąc wynosi coś ok 3 tys. Jak uważacie przejdzie to?? Czy mój mąż uwolni się z kredytu? Który sprawia,że nasze małżeństwo stało się słabe... Dałam mu ultimatum, do kwietnia że jak się nie uwolni od rodziców i ich kredytu , odemnie się wyprowadza a sam idzie mieszkać z rodzicami. PROSZĘ O PODPOWIEDZ, najlepiej na maila :) Z góry dziękuję Kami Pozdrawiam
2 2013-03-12 15:47:27 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-12 15:58:21)
No nie wiem, czy "podmianka" z osoby zarabiającej 7 tyś, na osobę z umową na czas określony i to z pensją 1500zł przejdzie.
Nie znam się na szczegółach, ale szczerze w to wątpię.
Myślę jednak, że trochę przesadziłaś z tym "wyganianiem męża" z domu do rodziców.
Możliwe ,że przesadziłam... Tylko boli mnie to,że przez jego głupotę tłumaczy się ty ,że był kawalerem i nic mu wtym żeby wziąć kredyt nie przeszkadzało. Ok, tylko jeśli miał zostać kawalerem przez kolejne 25 lat to mógł mi o tym oświadczyć . Jesteśmy 2 lata po ślubie , mamy rocznego synka. Mieszkam w małej wiosce , gdzie nie mam zbyt dużego dostępu do miasta. Nawet sklepu tu nie ma... Czuje się jak w więzieniu, tym bardziej że nie mam prawa jazdy.
Moglibyśmy iść mieszkać sami, ale mój mąż nie dostanie kolejnego kredytu, i to mnie wkurza... Bo nie możemy zapewnić sobie swobody i być sami na sowim.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji , kiedy biorę kredyt z moimi rodzicami na dom , tylko po to żeby tam moja siostra mieszkała... A gdzie ja , mało kogo interesuje.
A kto spłaca te raty skoro teściowie zarabiają 4000 a rata kredytu wynosi 3000?
Kama, ale czy zamierzasz wyrzucić męża z domu, tylko dlatego że jesteś na niego zła za jego "młodzieńcza głupotę"? Czy to rozwiąże Twój i jego problem? Pomyśl logicznie... co dla Ciebie zmieni fakt, że mąż będzie mieszkał gdzie indziej, a Ty się na niego obrazisz? Będzie ci łatwiej przez to? Lepiej się poczujesz? A może lepiej byłoby na spokojnie pracować nad rozwiązaniem problemu...
6 2013-03-13 18:39:48 Ostatnio edytowany przez daria1968 (2013-03-13 19:27:45)
Bardolka zadała mądre pytanie.
Przy tak niskich dochodach spłacać ratę w kwocie 3000 zł.
A moźe mąź coś ukrywa przed tobą...
teściowie- 4000
Córka- 1500 --kredyt odpada
SYN -7 000 .Dla osoby tak dobrze zarabiającej taki kredyt to pikuś...
Tak naprawdę to jest jego "kawalerski " dług
i moźe dobrze źe tak właśnie jest.
Ciekawe co zrobiłby gdyby twoi rodzice wypowiedzieli wam mieszkanie.
Moźe okazało by się źe to on jest właścicielem domu tyklo traktuje go jako kawalerski nabytek.
Nie byliscie jeszcze małźeństwm więc nie jest to wasza wspólna własnośćn
Kredyt spłacają teście i siostra.
Nie nie dom nie jest na niego, tylko na teściów, mieszkanie też tylko na teściów.
To nie o to chodzi,że się obrażę i będziemy mieszkać oddzielnie.
Tylko ja chciała bym żebyśmy myślli o sobie, mieszkaniu , zabezpieczeniu na życie o naszym synku.
A przez ten kredyt, nic nie jesteśmy w stanie mieć, swojego. Tyle razy już o tym rozmawialiśmy, tylko on obstaje za rodzicami a nie za mną! Bo dla mnie najważniejsza jest moja rodzina, czyli on i syn! Rodzice są ważni , ale ich kocha się inaczej.
Jetsem osobą tolerancyjną i niedokuczliwą ,ale to mnie przerasta , mój mąż ma 30 lat , czas i pora zadbać o swoje życie!!!
Niech ktoś poczuje się jak ja, teście mają wszystko, córeczka bez kredytu dom.... A My?? NIC, tylko kredyt!
8 2013-03-14 12:02:41 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-14 12:05:34)
Kama, skoro kredyt spłacają teście i siostra, to mąż jest jedynie "na papierze", więc z Waszych pieniędzy nie ubywa na to.
To, że Ty teraz się na niego będziesz wściekać nic nie zmieni.
Na siostrę nie ma pewnie szans przerzucić teraz kredyt, dopóki nie zmieni pracy na lepszą i lepiej płatną.
Tak więc Twoje w tej chwili prośby ani groźby w stosunku do męża nic nie dadzą.
Co on ma niby zrobić? Niczego tutaj nie da się wydumać ani "przeskoczyć".
Popełnił błąd młodości i musicie jakoś z tym na razie żyć, mieszkać macie gdzie. Jedyne co, to mąż może rozmawiać z siostrą, że jak po tych 3 latach dostanie umowę na stałe. To będą wtedy starać się o zmianę jego na nią w umowie kredytowej.
Na prawdę, nie znam się na tym ale wiem jedno, ze póki co to nic nie pomogą Ci nerwy.
Pewnie, że to wkurza, że nie można spełnić wszystkich swoich i rodziny potrzeb.
Musicie to na spokojnie przemyśleć i z czasem znaleźć rozwiązanie.
Tylko gorsze, jeśli ten kredyt będzie ciążył na moim mężu do końca.
A jak teście umrą , to sistra może powiedzieć nie daję sobie rady nie spłacę go sama, a na papierze będzie mój mąż i co w tedy...
Będziemy spłacać , cudzy kredyt? Mój mąż ma 3 rodzeństwa, i jesli coś się stanie teściom jestem pewna że każdy powie ,, Po rodzicach też mi się należy" Ale nie kredyt , tylko dom i mieszkanie!