Zniszczyłam swój związek :(( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zniszczyłam swój związek :((

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Zniszczyłam swój związek :((

Bylo mi  cudownie z moim facetem, problemem bylo zawsze tylko to ze, balam sie ze go strace. Bylam zazdrosna kiedy mowil o swojej bylej, lub kiedy mowil mi o atrakcyjnej kobiecie ktora go zaczepiala. Postanowilam go wiec sprawdzic.  Stworzylysmy z przyjaciolka fikcyjna postac-kobiete ktora miala go poderwac na portalu spolecznosciowym ,pisal z nia w najlepsze komplementowal, w koncu poprosil o numer i spotkanie.Czekalam z przyjaciolka w umowionej galerii handlowej, jenak on w ogole sie nie pojawil. Owszem przyjechal do galerii , lecz z kolega i to dopiero 2 godziny po umowionym czasie , zeby zrobic zakupy. Chcialam do niego zagadac ale on mnie celowo unikal, w koncu podeszlam do niego przy kasie , Na moj widok sie usmiechnal i powiedzial, ze udawanie slabo wychodzi w moim wykonaniu . Zdenerwowalam sie i  wykrzyczalam przy ludziach  ze jest pochrzaniony  (w gorszej wersji tego slowa ).  Od 2 dni sie nie odzywa, a zawsze tyle pisal. Raz napisal tylko ze ma do mnie zal o podejrzenia i brak zaufania , a potem juz nic. Bylam zla poniewaz bolalo mnie jak czytalam co pisal do tej wymyslonej kobiety , jak komplementowal, on wiedzial ze to ja a robil to chyba zeby mnie celowo zranic , bo myslalam ze sie nabral. Wiem ze postapilam idiotycznie jak male dziecko i wszystko zepsulam. Nie moge spac, jesc ani myslec bo kocham go zrobilabym dla niego wszystko ale honor mi nie pozwala do niego pisac jako pierwsza, wszyscy utrzymuja ze to facet ma sie starac o dziewczyne a nie na odwrot. Zle zrobilam wiem ze popelnilam blad, jednak godnosc mi zabrania sie przed nim plaszczyc. Przez caly dzien chodze jak cien czlowieka , na zmiane placzac i sprawdzajac czy napisal jakas wiadomosc, niestety bez skutku. Wiem ze postapilam dziecinnie , ale na swoje usprawiedliwienie dodam ze mam 18 lat tylko smile  On ma 21 . Prosze pomozcie bo nie umiem bez niego wytrzymac jestem nieszczesliwa, a najgorsze ze nie umiem sobie z tym poradzic sad((

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

napisz do niego przepraszaj a nie dbasz o honor najpierw zrobisz coś głupiego nawrzeszczysz na niego a pozniej liczysz że przyjdzie przeprosi z kwiatami? to ty go przeproś on na to liczy że napszesz przeprosisz

3

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

Czekasz, ze on do Ciebie napisze? Alez napisal-dal szanse na wyjasnienia.

Ty zrobilas wielki blad, wiec Ty musisz go naprawic. Niby dlaczego on ma o Ciebie zabiegac, skoro to Ty schrzanilas??

4

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

Zabiega osoba która coś psuje a nie zawsze facet !

5

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

CZEMU TO ON MA ZABIEGAC;KOBIETO TO NIE SREDNIOWIECZE

6

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

Nawarzyłaś piwa to je wypij.... Chyba Ty powinnaś go przeprosic i starać się żeby chciał z Tobą porozmawiać. Dlaczego On niby miałby chcieć z Tobą rozawiać po czymś takim to ja nie rozumiem

7

Odp: Zniszczyłam swój związek :((
agnieta1987 napisał/a:

CZEMU TO ON MA ZABIEGAC;KOBIETO TO NIE SREDNIOWIECZE

Owszem, tym bardziej, ze autorka sama coś trochę popsuła. Jednak i ze strony chłopaka postępowanie trochę dyskusyjne - dał się "wkręcić" i dopiero po czasie się w dziwny sposób zorientował, czy od samego początku wiedział? Jeśli tak - to skąd?
Jeśli pisał i komplementował, a dopiero potem poznał prawdę - źle o nim to świadczy i poirytował się swoją wpadką...
Do autorki:
Co teraz? Jedynie - jeśli chcesz sytuację załagodzić - napisz mu przepraszającą za swoje zachowanie wiadomość. Wytłumacz, że powodowała Tobą obawa o niego (bo Ci zależy), niepewność, co do jego osoby i takie tam... W sumie taka jest przecież prawda. To, ze takie postępowanie, "prowokowanie", jest czymś wyjątkowo niemiłym dla osoby sprawdzanej - to już inna bajka...
Bo to kwestionuje jej prawdomówność.
Jeśli chłopakowi też na Tobie zależy, to powinien to zrozumieć, odezwać się po ochłonięciu i znajdziecie wreszcie porozumienie...

8

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

Swoją drogą ten chłopak musi być inteligentny, dał Ci nauczkę a Ty zamiast wyciągnąć z niej wnioski jeszcze podnosisz krzyk, że to on powinien przepraszać za Twoje zachowanie. W ogóle masz jakieś niedrowe, stereotypowe myślenie - "wszyscy utrzymuja ze to facet ma sie starac o dziewczyne a nie na odwrot" kim są ci wszyscy?

Najlepiej robić z siebie ofiarę..

9

Odp: Zniszczyłam swój związek :((
Vicky666 napisał/a:

Bylo mi  cudownie z moim facetem, problemem bylo zawsze tylko to ze, balam sie ze go strace. Bylam zazdrosna kiedy mowil o swojej bylej, lub kiedy mowil mi o atrakcyjnej kobiecie ktora go zaczepiala. Postanowilam go wiec sprawdzic.  Stworzylysmy z przyjaciolka fikcyjna postac-kobiete ktora miala go poderwac na portalu spolecznosciowym ,pisal z nia w najlepsze komplementowal, w koncu poprosil o numer i spotkanie.Czekalam z przyjaciolka w umowionej galerii handlowej, jenak on w ogole sie nie pojawil. Owszem przyjechal do galerii , lecz z kolega i to dopiero 2 godziny po umowionym czasie , zeby zrobic zakupy. Chcialam do niego zagadac ale on mnie celowo unikal, w koncu podeszlam do niego przy kasie , Na moj widok sie usmiechnal i powiedzial, ze udawanie slabo wychodzi w moim wykonaniu . Zdenerwowalam sie i  wykrzyczalam przy ludziach  ze jest pochrzaniony  (w gorszej wersji tego slowa ).  Od 2 dni sie nie odzywa, a zawsze tyle pisal. Raz napisal tylko ze ma do mnie zal o podejrzenia i brak zaufania , a potem juz nic. Bylam zla poniewaz bolalo mnie jak czytalam co pisal do tej wymyslonej kobiety , jak komplementowal, on wiedzial ze to ja a robil to chyba zeby mnie celowo zranic , bo myslalam ze sie nabral. Wiem ze postapilam idiotycznie jak male dziecko i wszystko zepsulam. Nie moge spac, jesc ani myslec bo kocham go zrobilabym dla niego wszystko ale honor mi nie pozwala do niego pisac jako pierwsza, wszyscy utrzymuja ze to facet ma sie starac o dziewczyne a nie na odwrot. Zle zrobilam wiem ze popelnilam blad, jednak godnosc mi zabrania sie przed nim plaszczyc. Przez caly dzien chodze jak cien czlowieka , na zmiane placzac i sprawdzajac czy napisal jakas wiadomosc, niestety bez skutku. Wiem ze postapilam dziecinnie , ale na swoje usprawiedliwienie dodam ze mam 18 lat tylko smile  On ma 21 . Prosze pomozcie bo nie umiem bez niego wytrzymac jestem nieszczesliwa, a najgorsze ze nie umiem sobie z tym poradzic sad((

Jako starsza koleżanka piszę zdecydowanie. Zadbaj najpierw o siebie, o swoje problemy, a dopiero potem o faceta. Tylko wtedy będzie ok smile Kiedyś się przekonasz smile

10

Odp: Zniszczyłam swój związek :((

Wcale bym się nie zdziwiła gdyby Twój facet już się do Ciebie nie odezwał. Postąpiłabym dokładnie tak samo na jego miejscu. Ja rozumiem, byłaś zazdrosna, bałaś się, że go stracisz, ale żeby takie cyrki odstawiać? Swoje wątpliwości powinnaś rozwiać rozmawiając z nim, a nie zakładając fikcyjne konto na jakimś portalu. Nie unoś się dumą, przeproś go. Nie licz na to, że niewinny facet będzie przepraszał za Twoje wybryki.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zniszczyłam swój związek :((

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024