Ludzie pod pojęciem przyjaźń rozumieją wiele rzeczy, dlatego doprecyzuję. Szukam prawdziwej przyjaźni na lata opartej na zaufaniu, szacunku, szczerości i bliskości. Nie szukam romansu ani przygody. Potrafię to oddzielić, wy panie możecie mieć z tym nieco problemu ale myślę że przy odpowiednim podejściu da się zrobić. Jak wiadomo seks czy miłość rozwalają przyjaźń. To nie to samo.
A żona nie jest Twoim przyjacielem?
Z żoną przede wszystkim powinna Cię łączyć przyjaźń.
To raz....a dwa dlaczego szukasz przyjaźni z Kobietą?? Z facetem to już nie przyjaźń?
Już odpowiadam. Żona oczywiście jest moim przyjacielem, bez tego nie było by związku. Nie narzekam na związek jest mi z nim i w nim dobrze. Jednak żona to żona a przyjaciel to coś zupełnie innego. Chodzi o to że w naszym wieku nie ma zbyt wielu okazji na nawiązywanie tego typu znajomości. I tu jest problem. Szukałem też na miejscu, chciałem zaprzyjaźnić się z kuzynką i co? Nie znalazła nawet pół godziny dla mnie na spacer i rozmowę. Ludzie nie mają takich potrzeb lub nie wiedzą lub nie wierzą że coś takiego istnieje. To jest taka wewnętrzna potrzeba. Nie można kogoś zamknąć w złotej klatce bo się tam udusi. Może teraz przytoczę cytat "Jak dla mnie, ciężko dziś odnaleźć prawdziwą przyjaźń, swoją bratnią duszę. U mnie wiele takich przyjaźni upadło, bo coś je podzieliło. A bez przyjaciela człowiek czuje się samotny. Bez względu na to czy ma rodzinę, partnera. Przyjaciel, to zupełnie inna osoba. I relacje z tą osobą wyglądają zupełnie inaczej" Przepraszam za cytat bez zgody autora ale on tu pasuje b dobrze.
Czemu z kobietą, dobre pytanie. Bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem to z mojej strony raz, dwa tutaj też posiłkuje się cytatem z drugiej strony "po co zaglądałeś i pisałeś? jak szukasz faceta to pomyliłes adres. spadaj "
Drogie moje same widzicie że trzeciej płci niestety nie ma. Badam temat przyjaźni od jakiegoś czasu i jak na razie nie mam sukcesu w tym temacie. Jakoś ktoś polecił mi to forum więc znalazłem się tu przypadkowo.
5 2013-03-02 22:40:09 Ostatnio edytowany przez KACZOREK86 (2013-03-02 22:49:57)
Witaj.A ja jestem mężatka i mam przyjaciela.Nic mnie z nim nie łączy po za rozmową.Wiec jesli chcial bys pogadac to napisz.A to że sie ma męża/żone nie robi sie nic złego .Zawsze oni będą naszymi przyjaciółmi ale czasem człowiek potrzebuje porozmawiac z kimś innym.
monetki "Chodzi o to że w naszym wieku nie ma zbyt wielu okazji na nawiązywanie tego typu znajomości." ile macie lat? W każdym wieku można poznać kogoś wartościowego.
Bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem to z mojej strony
Przyjaźń faceta z facetem to "pachnie gejostwem"? Chyba przesadziłeś ![]()
Czyżby mój mąż był gejem? Bo ma męskich przyjaciół.
Już odpowiadam. Żona oczywiście jest moim przyjacielem, bez tego nie było by związku. Nie narzekam na związek jest mi z nim i w nim dobrze. Jednak żona to żona a przyjaciel to coś zupełnie innego. Chodzi o to że w naszym wieku nie ma zbyt wielu okazji na nawiązywanie tego typu znajomości. I tu jest problem. Szukałem też na miejscu, chciałem zaprzyjaźnić się z kuzynką i co? Nie znalazła nawet pół godziny dla mnie na spacer i rozmowę. Ludzie nie mają takich potrzeb lub nie wiedzą lub nie wierzą że coś takiego istnieje. To jest taka wewnętrzna potrzeba. Nie można kogoś zamknąć w złotej klatce bo się tam udusi. Może teraz przytoczę cytat "Jak dla mnie, ciężko dziś odnaleźć prawdziwą przyjaźń, swoją bratnią duszę. U mnie wiele takich przyjaźni upadło, bo coś je podzieliło. A bez przyjaciela człowiek czuje się samotny. Bez względu na to czy ma rodzinę, partnera. Przyjaciel, to zupełnie inna osoba. I relacje z tą osobą wyglądają zupełnie inaczej" Przepraszam za cytat bez zgody autora ale on tu pasuje b dobrze.
Czemu z kobietą, dobre pytanie. Bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem to z mojej strony raz, dwa tutaj też posiłkuje się cytatem z drugiej strony "po co zaglądałeś i pisałeś? jak szukasz faceta to pomyliłes adres. spadaj "
Drogie moje same widzicie że trzeciej płci niestety nie ma. Badam temat przyjaźni od jakiegoś czasu i jak na razie nie mam sukcesu w tym temacie. Jakoś ktoś polecił mi to forum więc znalazłem się tu przypadkowo.
Zastanów się czy ty byś był zadowolony gdyby twoja żona miała faceta przyjaciela. Według mnie to by ci się taka opcja w głowie nie mieściła a teksty w stylu że przyjaźń męska to ci gejostwem zalatuje to wiesz co zastanów się o czym ty człowieku gadasz. To skoro ja mam przyjaciółkę to od razu musi tu lesbijstwem zalatywać? Śmieszne to jest co piszesz ![]()
Szczerze mówiąc to mądra kobieta nie pójdzie na taki układ bo po pierwsze jakby się żona dowiedziała to być miał na bank nieprzyjemności a po drugie to zwyczajnie pachnie tutaj podstępem z twojej strony. Może ty szukasz przyjaciółki do seksu? Nie chce mi się wierzyć w przyjaźń pomiędzy mężczyzną a kobietą. I takie moje pytanie a co wtedy gdy żona się dowie że masz przyjaciółkę?Co jej powiesz,że niby co?Że ,,sory kochanie ale żona to nie to samo co przyjaciel" hahahha już widzę jej minę ![]()
Izabela. Piłka jest prosta. Przyjaźń jest bezpłciowa i kropka. Czytaj to co pisze, nie ma trzeciej płci. Jeśli uważasz inaczej to tak sobie uważaj i to twoja sprawa i leśniczego. Napisałem też że wy kobiety macie z tym problem ale nie wszystkie na szczęście
. Jeśli tak jest to przyjaźń dotyczy każdego również mojej żony. Jeśli ona będzie miała przyjaciela to będzie szczęśliwsza w związku a więc i ja na tym skorzystam. Nie wiem czy twoja relacja z przyjaciółką jest erotyczna czy nie i mnie to nie interesuje, natomiast to są moje SUBIEKTYWNE odczucia. Kto wie czy mądra kobieta (moja żona) nie pójdzie na taki układ. Już z nią o tym rozmawiałem, głupio by mi było jakby się mój przyjaciel/przyjaciółka z nią bardziej niż ze mną zaprzyjaźniła, byłbym zazdrosny
.
Mam propozycje, tym paniom które nie wierzą w taką przyjaźń dziękujemy
.
Bardzo dobrze napisane.Jasno i na temat piszesz,że szukasz przyjaźni więc tak kobiety powinny to odbierać.
Popieram.Nie widzę nic złego w przyjażni damsko-męskiej.Sama od 9 lat przyjażnię się z facetem(lubimy pogadać,wypić kawę).Nie widzę w tym nic złego.Mój mąż również go bardzo lubi i odwiedzamy się od czasu do czasu.Męża czy żonę się kocha, przyjaciela lubi, szanuje i poważa.W moim przypadku jest dla mnie ogromnym autorytetem.
Więc powodzenia Ci życzę...
Feniks, no właśnie czegoś takiego pragnę o czymś takim marzę. Przyjaciel/przyjaciółka która jest tylko od tej dobrej strony życia. Pośmiać się, powygłupiać, wysłuchać i być wysłuchanym, doradzić i otrzymać radę, zwierzyć się i vice versa. Lubić i być lubianym, tak jak to napisałaś, lubić szanować i poważać. Wiedzieć że jest ktoś kto za tobą prawie wskoczy w ogień. Bez seksu i romansu. Ludzie przecież są jeszcze inne wartości. Niedawno gdzieś na forum widziałem podobny do tego tekst "oni są przystojniejsi niż ja, oni są bogatsi niż ja, oni są zabawniejsi niż ja, ale wtedy kiedy wszyscy oni już odejdą ja będę przy tobie". Piękne.
Właśnie,właśnie - nie wszędzie musi się czaić erotyzm.Kobiety niestety lubią sobie utrudniać życie.Taka już jest kobieca natura.Jestem ciekawa ludzkich opinii,historii.Czasami jest dobrze posłuchać kogoś,uczymy się nie tylko na swoich błędach,ale również na błędach naszych przyjaciół...Szukasz osób w pobliżu swojego miejsca zamieszkania?Napewno znajdziesz.Ja jestem z pomorskiego,więc pewnie się nie kwalifikuję.
13 2013-03-06 17:46:55 Ostatnio edytowany przez monteki1 (2013-03-06 18:04:17)
Hmm, to jest tak że szansa na udaną przyjaźń wzrasta wraz ze zmniejszeniem odległości. Nie mniej jednak przyjaźń może trwać mimo dużych odległości. Najlepiej byłoby mieć przyjaźń gdzieś bliżej, mieszkam na południu of Poland więc ze względu na odległość pewnie często byśmy nie mogli się spotkać. Ale czemu nie na kawkę, herbatkę, ciasteczko, może będziesz gdzieś tu bliżej Tarnowa a może ja będę gdzieś nad morzem. Doskonale rozumiesz ideę przyjaźni, takich ludzi trzeba szukać ze świecą. A może jak się uda, zorganizujemy spotkanie w szerszym gronie przyjaciół, ludzi rozumiejących co nam w duszy gra
.
Jeśli masz ochotę to pisz,w moich postach niejednokrotnie podawałam emaila,więc nie ma problemu.Nie ma co się przejmować odległością,tak naprawdę nie wiemy co nas w życiu czeka:)A pogadać zawsze można.
Jeśli masz ochotę to pisz,w moich postach niejednokrotnie podawałam emaila,więc nie ma problemu.Nie ma co się przejmować odległością,tak naprawdę nie wiemy co nas w życiu czeka:)A pogadać zawsze można.
I to jest kwintesencja podejścia do przyjaźni damsko-męskiej ![]()
Uważam,że jak kobieta ma poukładane pod sufitem,nie jest małą naiwną dziewczynką,może pogadać z facetem na każdy temat nie narażając się na romans.Jeśli komuś wali się na głowę życie,wtedy powinien unikać damsko-męskich przyjaźni,ponieważ może źle odbierać intencje drugiej osoby i wyobrażać sobie coś czego tak naprawdę nie ma (w czasie wojen ludzie są bardziej narażeni na zdrady,romanse- w obliczu zagrożenia---udowodnione naukowo).
Zawsze unikałam internetu,bo z relacji znajomych wyrobiłam sobie opinię,że internetowi faceci to tani podrywacze,a kobiety szukają romansu...To jednak zależy od ludzi...i ich podejścia do życia.
Słowo przyjaźń to wielkie słowo,uważam,że po kilku latach można się przekonać czy jest szczera.A czy jest się facetem czy kobietą,można pogadać,posłuchać innej opinii,można się wiele nauczyć od drugiego człowieka-bo dla mnie to człowiek.
Wiesz Feniks kiedyś mówiło się że kobiety patrzą sercem a mężczyźni oczami. Ale mam takie wrażenie że to było kiedyś. Dzisiaj nic bardziej mylnego
. Panie też są wzrokowcami, dokładnie takimi samymi jak faceci. Jak masz wygląd to od razu uśmiechy wokół ciebie, zainteresowanie. Panowie myślą tym między nogami, panie również tym między nogami, nic w tym dziwnego, taka natura. Oceniają kogoś swoją miarą. Nie wiedzą lub nie wierzą w przyjaźń różnych płci. A przyjaźń jest bezpłciowa. Badam ten temat już jakiś czas i mam wiele przykładów na udaną fajną przyjaźń różnopłciową. Warunek jest jeden. Aby taka przyjaźń mogła trwać oboje muszą wiedzieć że drugiej strony nie mogą tknąć, że jest święta. No i że nie mogą sie zakochać, bo to oznacza cierpienie jednej ze stron a ucieczkę drugiej i już po przyjaźni. A w ogóle nie ma portalu stricte o przyjaźni, tym zjawisku, tak ulotnym ale też pięknym. Może by założyć?
Tylko że nie bardzo mi się chce.
Ogólnie to stąpanie po grzązkim gruncie - przyjazn damsko - meska, bo jesli budujesz jakąkolwiek relację z osoba plci przeciwnej, zwierzasz sie jej to...niedaleka droga do powstania uczuć. Ja np. mam dwóch męslich przyjaciół, do obydwu i myślę, ze z wzajemnością czułam coś, ale z różnych przyczyn nie byliśmy razem (jeden ma żone, drugi ma problemy inne-nie chce się wiązać z nikim - inny temat), i po latach normalnie rozmawiamy, telefonujemy, gadamy w necie, spotkania rzadziej (bo niestety wyjechałam daleko), ale kontakt został i b. się z tego cieszę.
Mezczyzni sa b dobrymi przyjaciolmi. Ale ogolnie lepiej szukac przyjazni wsrod osob tej samej plci.
Zgodzę się z tym,że ładniejszym żyje się lepiej,łatwiej o pracę,przyjaciół...Nigdy nie mierzyłam ludzi tą miarą,ale wiem,że inni niestety tak robią.Nigdy też nie uważałam sie za osobę atrakcyjną,ale podobno się podobam(dla mnie to kwestia gustu).Poprostu lubię gdy kobiety dbają o siebie niezależnie od wieku,statusu,ilości dzieci...
Mój mąż,kiedy poprosił mnie o rękę powiedział coś czego nigdy nie zapomnę do końca życia.Koledzy odradzali mu kobietę z dwójką dzieci,mówili,że lepiej gdyby znalazł sobie jakąś nastoletnią laseczkę.Odpowiedział im wtedy,że woli być z kobietą,którą będzie kochał , szanował i podziwiał przez resztę życia.Woli mieć o czym porozmawiać z tą kobietą w zimowe wieczory niż włóczyć się po knajpach nie wiadomo po co.
Właśnie tak chcę być postrzegana jako osoba, z którą jest o czym porozmawiać niż obiekt seksualnych uczuć i kropka.Gdyby ktoś tego nie potrafił pojąć odcięłabym się od tej znajomości tak jak i nasz szanowny MONTEKI sugeruje w swoim poście.
A ja autora wątku doskonale rozumiem i powiem coś od siebie. Również wolę mieć koleżanki albo przyjaciela kobietę niż mężczyznę. Jest tak tylko dlatego, ze polskie kobiety (czyli wy drogie panie), jesteście wspaniałymi istotami, potraficie dac wiecej zrozumienia, ciepła i wsparcia niz nie jeden facet. lepiej sie z wami rozmawia, jesteście milsze i fajniejsze. Facet moze mi albo innemu facetowi powiedziec co najwyzej "nie łam się" albo "cho na piwo, napijemy się, to ci przejdzie" i nic z tego nie wynika. Nie otrzymujemy zadnej pomocy od męskich przyjaciół. I w cale nie chodzi o szukanie seksu, tylko o zdrową przyjaźń. Sam mam sporo koleżanek (niestety wirtualnych, mieszkających gdzies na drugim końcu polski) dzięki ktorym lepiej sie czuje. Niestety nie wszystkie są cieple, mile i wyrozumiale, niektore nie potrafią wesprzeć kogoś w trudnych chwilach o czym sie ostatnio przekonalem. ale są też takie ktore potrafią. Wiele z was jest tutaj, na tym forum.
No ja tez uważam, że rzadko zdarza się przyjaźń damsko-męska a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że ja takiej nie spotkałam.
I radzę abyś dobrze sie zastanowił nad zawieraniem takowej, jeśli masz żonę i tworzycie szczęśliwy związek, bo nawet jeśli kogoś poznasz z zamiarem przyjaźni tylko to róznie może się ona rozwinąć.
Po co komplikować sobie życie przecież nikomu z nas problemów nie brakuje.
Gdyby moj facet szukał w internecie ,,przyjaciólki,, zeby sie ,,powygłupiac,, oczywiscie tez ,,porozmawiac,, jak pisze autor itp to nie bylabym zadowolona.
Nie mam absolutnie nic do przyjazni damsko-meskiej i innych. Nie mam tez nic do poznawania ludzi przez internet. Ale ja nie nazywam odrazu kogos do ,,kawy,, i pogaduszek przyjacielem. I nigdy nie szukałabym PRZYJACIELA w internecie.
Gdyby moj facet miał przyjaciólke ale taka realna poznana gdzies tam kiedys albo jakas z pracy czy ze szkoły to nie mam nic przeciwko.
Ja tez naleze do tych, ktorych to Twoje szukanie ,,przyjazni,, smierdzi na kilometr...
Jeszcze zrozumiałabym jakbys szukał ,,kumpeli do pogadania,, kazdy ma jakies problemy, dobrze jest z kims innym porozmawiac , nawet z kims kto nas dobrze nie zna- czyli osoba z internetu ale szukanie dla mnie przyjazni przez internet jest smieszne.
I naprawde podziwiam Twoja zone (jesli to prawda ze ona wie) ze nie ma nic przeciwko ze Ty jakis przyjaciółek poszukujesz do wygłupiania i oczywiście rozmow.
Fajnie,że wątek się rozwinął...
Od 9 lat przyjaźnię się z facetem i ani ja sobie niczego nie wyobrażałam ani on.Mało,tego bałam się nazwać tę znajomość przyjaźnią,nigdy o tym nie rozmawialiśmy.W między czasie wyszłam za mąż i mój znajomy(osoba samotna,która ma wielu znajomych w różnym wieku i różnej płci-jest bardzo mądrym człowiekiem),cieszył się,że ułożyłam sobie życie ze wspaniałym człowiekiem.Dostałam od niego jego książkę,którąś z kolei-zawsze z dedykacją.Powiedział,teraz jest Was dwoje więc dedykacja jest dla mnie i męża"Moim drogim przyjaciołom,za dar mądrości".Dopiero wtedy pojęłam,że jest moim szczerym,prawdziwym przyjacielem i teraz także mojego męża.Otacza się różnymi ludźmi,ale z jakiegoś powodu nas szarych żuczków zalicza do tego grona.Więc istnieje coś takiego.
Mi tez to smierdzi i szczerze mowiac nie chciala bym miec Cie zy przyjaciela.
Napewno Twoja zona byla do jakiegos czasu wystarczajaca, a teraz cos sie nie uklada i przyjacioleczek sie zachciewa ![]()
Wstydz sie facet, chcesz zaniedbywac zone i marnowac czas na zabawianie nowo poznane kobiety zamiast z zona isc na kawe i sie powyglupiac.
PS.Do tego ukrywasz ile masz lat, napewno wali pod 50tke i palma odbija.
Robi się coraz bardziej ciekawie...Fajnie,ja spadam. ![]()
Doonna ,a Ty miałaś odwagę wpisać swój wiek ? ehh...jak ludzie lubią krytykować coś,czego nie potrafią zrozumieć
Oczywiscie, najdalej wczoraj pisalam ze mam 41 lat i robie to czesto, a juz napewno gdy ktos mnie wprost pyta ![]()
Co do tematu to zgadzam sie z Feniks, teka przyjazn jak w jej przypadku rozumiem jak najbardziej,
tez mam przyjaciol obydwu plci ![]()
Ale takie podejsci jak monteki to katastrofa ![]()
W końcu mężczyźni co nie co się od nas różnią;-) widocznie w temacie przyjaźni również;-)
Ja też muszę się przyznać,że z dystansem podchodzę do takich "ogłoszeń", ale z drugiej strony ....nie trzeba od razu kogoś podejrzewać o niecne zamiary;-) Monteki może rzeczywiście próbuje przełamać stereotypy ,które krążą wokół relacji damsko-męskich.
Ja osobiście uważam,że posiadanie w swoim kręgu przyjaciół,znajomych ludków tylko jednej płci może być nudne:-),ale również zgadzam się z tym,co napisał ktoś wcześniej ,że szukanie znajomości u przeciwnej płci ma lepsze efekty jeśli mamy poukładane u siebie w związku .
Chyba w tym wszystkim ktotrzy maja podobne zdanie jak ja nie chodzi o to ze kobieta NIE moze byc przyjaciółka faceta. Uwazam ze moze. Feniks podała nawet przykład ze swojego zycia. To takie naturalne dla mnie kiedy ludzie sie gdzies tam poznali w zyciu i zostali z biegiem lat przyjaciółmi ...
No ale nie przez internet...
Takie ogłoszenia w stylu ,,poznam przyjaciółke,, sa dla mnie śmieszne. Pisane jeszcze przez faceta w zwiazku małzenskim.
Facet ma zone i co szuka przyjaciółki w internecie? PHiii !! a zona klepie go po plecach, na to wszystko pozwala i mowi ,,tak tak kochanie ja to rozumiem, oczywiscie ze mozesz miec przyjaciółke,, czytaj ( kobiete poznana przez internet) no prosze Was...
Autor watku pisał na poczatku ze ,,Badam temat przyjaźni od jakiegoś czasu i jak na razie nie mam sukcesu w tym temacie,,
wniosek : postanowił sobie poszukac przyjaciółki w internecie
brawo! to proponuje autorowi najpierw zastanowic sie czym jest przyjazn bo wg.mnie rodzi sie ona latami i wydaje mi sie ze ludzie w dzisiejszym swiecie naduzywaja tego słowa.
Czyli wszystkie kobiety i mężczyźni ogłaszający się w tym dziale są po prostu śmieszni i żałośni bo próbują znaleźć nowych znajomych drogą internetową?
a spróbowałaś sobie odpowiedzieć dlaczego to robią? a raczej robimy bo ja też się do nich zaliczam
może dlatego ,że w pewnym w wieku ,w określonej sytuacji życiowej,zawodowej ludzie nie mają już tylu okazji by poznać kogoś w "realu" ,a jak wiadomo internet stwarza wiele możliwości więc dlaczego z tego nie korzystać? co w tym złego? kompletnie nie rozumiem takiego jednokierunkowego myślenia.
A jeśli komuś nie odpowiada ogłoszenie Montekiego to może zamiast tracić czas na krytykę zrobiłby coś bardziej pożytecznego:-D
Pozytywka.
Nie mam nic do zawierania znajomości przez internet.
Jest roznica miedzy ,,chetnie z kims pogadam,, a ,,szukam przyjaciólki zeby sie powygłupiac,,
Proponuje przeczytac mojego posta jescze raz - ze rozumieniem tym razem
Chodziło mi o to ze facet ma zone a zebrało mu sie na szukanie przyjazni w internecie...
rozwazałam tez samo słowo ,,przyjazn,, i to co ono oznacza.
Wiec prosze Cie najpierw cos przeczytaj dokładnie a pozniej praw mi kazania
pozdrawiam serdecznie ![]()
32 2013-03-08 19:18:40 Ostatnio edytowany przez Pozytywka1985 (2013-03-08 19:24:33)
Akurat do prawienia kazań to mi daleko,moralizatorów na tym forum jest i tak wystarczająco za dużo.
Może jeszcze raz Ty przeczytaj swój post,zwłaszcza te kilka zdań na początku( To takie naturalne dla mnie kiedy ludzie sie gdzies tam poznali w zyciu i zostali z biegiem lat przyjaciółmi ... No ale nie przez internet...)- więc można poznać kogoś przez internet czy nie? chyba sama jeszcze nie masz wyrobionego zdania na ten temat
Poza tym ,ok, ja to rozumiem,że każdy może mieć swoje zdanie w tym temacie i tyle.
Ale ogłoszenie Montekiego doskonale pokazuje jak jesteśmy uwięzieni w stereotypach i tego nie rozumiem,wybaczcie.
Ja jestem żywym przykładem na to że i miłość i przyjaźń można przez internet znaleźć( choć długi czas bardzo sceptycznie do tego podchodziłam), więc stoję murem za takim ( jako jednym z wielu) sposobów szukania wartościowych ludzi,którzy mogą w nasze życie coś wnieść.
Żadna z nas nie zna Monteki,nie wie jakie są jego intencje ,jakie relacje w małżeństwie-więc czemu po cholerę od razu zarzucać mu najgorsze?
33 2013-03-08 19:52:43 Ostatnio edytowany przez monteki1 (2013-03-08 19:56:12)
No ja tez uważam, że rzadko zdarza się przyjaźń damsko-męska a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że ja takiej nie spotkałam.
I radzę abyś dobrze sie zastanowił nad zawieraniem takowej, jeśli masz żonę i tworzycie szczęśliwy związek, bo nawet jeśli kogoś poznasz z zamiarem przyjaźni tylko to róznie może się ona rozwinąć.
Po co komplikować sobie życie przecież nikomu z nas problemów nie brakuje.
Malinowa moja, cóż mogę tylko to skomentować w ten sposób, że jeśli nie spotkałaś to nie wiesz co to jest, co to znaczy, co może znaczyć dla człowieka, czym to jest przyjaźń w takiej formie. Feniks to zna, rozumie i wie o co chodzi. To jest tak jak rozmowa ze ślepym o kolorach. No można oczywiście je opisywać godzinami ale się tego nie czuje. Podobnie jest z wami, drogie panie, które nie wiecie co to jest. Czy wszyscy muszą być tacy sami, nie.
Lyly, ty też nie czytasz tego co już napisałem albo czytasz bez zrozumienia. Ale może dopiszę coś więcej. Zawsze chciałem takiego/takową mieć. Dawno miałem dwóch ale tylko mi sie tak wydawało. Jeden odszedł sobie do innych "lepszych" przyjaciół z wyższych sfer a drugiego zabrali biedaka do woja a tam, nie wiem co tam sie działo ale wrócił już nie swój. I tak się te przyjaźnie skończyły. Później nie odczuwałem aż takiej potrzeby. A teraz mam wszystko i chcę spełnić to swoje marzenie. Proste. Czy wy myślicie że tutaj bym się produkował żeby co szukać seksu. Tego można mieć pod dostatkiem chyba gdzie indziej. Więc nie bądź tą co od razu jak widzi przystojniaka to się na niego rzuca, bo tak to wygląda że mnie oceniasz wg własnej miary
.
Doonna, zaniedbywać żonę
. Super, tego byś chciała, zamknąć partnera w złotej klatce bez międzyludzkich kontaktów. Toż on biedak jak nie wyfrunie to prędzej sie tam udusi
. Taka prawda. Przeczytaj sobie posty niektórych dzielnych kobiet które tak mają w tych super klatkach a potem rozwód. I nagle ozdrowiały
.
Lyly. Piszesz tak "Chodziło mi o to ze facet ma zone a zebrało mu sie na szukanie przyjazni w internecie..."
A myślisz internet - szukanie seksu, znów własną miarą.
Dla mnie nie ma znaczenia czy to przyjaciółka czy przyjaciel. Znajdź mi go, dam ci kilo złota.
Pozytywka pisze "może dlatego ,że w pewnym w wieku ,w określonej sytuacji życiowej,zawodowej ludzie nie mają już tylu okazji by poznać kogoś w "realu" ,a jak wiadomo internet stwarza wiele możliwości więc dlaczego z tego nie korzystać? co w tym złego? kompletnie nie rozumiem takiego jednokierunkowego myślenia.
A jeśli komuś nie odpowiada ogłoszenie Montekiego to może zamiast tracić czas na krytykę zrobiłby coś bardziej pożytecznego:-D"
I tu Pozytywko trafiłaś w samo sedno. Internet twojej przedmówczyni kojarzy się tylko z seksem, to jej sprawa i gajowego
.
Znowu nie czyta ze zrozumieniem. Dokładnie, w pewnym wieku trudno jest o nowe znajomości wogóle a co dopiero w tak niszowej aktywności dzisiaj jakim jest przyjaźń. Szukałem blisko nie wyszło. Internet to tylko skrzynka na wymianę a już co kto wymienia to sobie musi każdy sam odpowiedzieć.
Dziękuje Pozytywka
.
Wyjełas jedno zdanie z całego kontekstu ,ktore pasuje do Twoich przekonan
To po raz kolejny wytłumacze Ci ze chodziło mi o zonatego faceta, ktory szuka przyjaciółki do wygłupów.
Idac Twoim tokiem myslenia - pozostane przy swoim zdaniu .
O tych stereotypach to masz troche racje... no ale dla mnie to troche niezrozumiałe zeby zonaty facet szukał przyjaciółek do wygłupów prez internet. Ale to tylko moje zdanie. Moze gdyby napisał ,,szukam kolezanki do pogadania,, przyjełabym to inaczej. Bo pomyslałabym acha facet chce pogadac i tyle.
Zreszta nie lubie jak ludzie naduzywaja słowa ,,przyjazn,,
Jak już napisałam wcześniej i znowu się powtórzę , ludzie mają (niestety) tendencję do krytykowania i odrzucania tego,czego nie rozumieją.
LyLy czepiłaś się tego nieszczęsnego słówka"wygłupy"-chyba zbyt jednoznacznie Ci się kojarzą;-) żartuję oczywiście,nie chce Cię urazić przecież.
Myślę,że większość babeczek ,które czytały "apel" Montekiego,myślały to samo: że to jakaś ściema,żonaty facet i przyjaciółek mu się cholera zachciewa,taaaaa ,jasne a świstak siedzi i zawija w papierki.Przyznaję,że mi również takie myśli przeleciały przez moją zakręconą łepetynę .
Tylko zaraz nachodzi mnie taka refleksja:czy z całą pewnością możemy stwierdzić ,że 100 % żonatych mężczyzn szukających w necie kontaktów z płcią piękną to zawsze są Ci ,którzy chcą zdradzić?
Czy fakt,że wielu mężczyzn z obrączką na palcu szuka wrażeń,odskoczni od nudnego pożycia małżeńskiego w internecie oznacza ,że wszyscy mężczyźni tacy są?
Czy fakt,że robi coś większość upoważnia nas do tego abyśmy twierdziły ,że tak robią wszyscy?
Lyly. Aha. Czyli wg ciebie powygłupiać sie to od razu w łóżku. Ach znów te kudłate myśli
. Ach to natręctwo
. No ja też tak mam. Jak mi sie jakaś piosenka przyklei to cały dzień potrafię nucić. I nie wiem jak to odlepić
. Ale bardziej poważnie, wyjaśniam co miałem na myśli. Powygłupiać się to powiedzieć coś śmiesznego, żart, anegdotę, posłuchać takowego. Cieszyć się z przyjaźni z przyjacielem/przyjaciółką. Czuć radość życia. Kiedyś kogoś zapytałem co to jest przyjaźń, odpowiedział - BYĆ. Po prostu być dla kogoś. Przejechać nawet setki km, stracić czas i pieniądze ale chwilę być. Tak po prostu, bezinteresownie. Dla kogoś i dla siebie. To coś tak jakby Jesusowe "miłować bliźniego". Teraz już bliżej?
Czemu z kobietą, dobre pytanie. Bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem to z mojej strony raz
Ales sie zaplatal monteki, teraz nagle zmieniles orientacje?
Czepiasz sie Lyly bo madra babka, a ty wolisz te naiwne do robienia tych wszystkich fajnych mlodzienczych szalenstw ![]()
A tak powaznie, ktora z was wyrozumiale, swiatowe kobiety byla by zadowolona gdyby tak ,,przypadkiem" natknela sie na oferte swojego misia w internecie, ze szuka przyjaciolki do wspolnego spedzania czasu ???
Przyjażń to wielkie słowo, tylko czas ukazuje szczerość tego słowa.
Często spotykam się ztym ,że koleżanki przedstawiając mnie komuś,używają słów moja serdeczna przyjaciółka itp itd.Często kobiety właśnie nadużywają tego słowa.Nie można nazwać kogoś przyjacielem,jeśli ty mówisz tej osobie o czymś strasznym co Ci się przydarzyło,a ona rozprawia o nowej bluzce,czy nowym facecie...Przyjaciel poratuje Cię w biedzie, nie zostawi samemu sobie.
Jeśli ma się marzenie o szczerej przyjaźni,dlaczego jej nie szukać?Czy to coś złego?
Świat poszedł do przodu i internet daje ludziom szansę na nowe znajomości,dobrze jak są mądre...
Osobiście bałabym się spotkać z taką osobą w realu(za dużo kryminałów się naoglądałam i nie tylko-straszek ze mnie),ale nie wszyscy tacy przecież są i mają szansę na poznanie naprawdę wartościowych osób.
Raz napisałeś:
"bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem"
a potem:
"przyjaźń jest bezpłciowa"
Skoro przyjaźń jest bezpłciowa, to dlaczego przyjaźń dwóch mężczyzn pachnie ci gejostwem?
Pozytywka:
Czytajac ,,apel,, autora odrazu zapaliło mi sie pomaranczowe swiatło.
-bo ma zone i mu sie na szukanie przyjaciólki zebrało...(okej moze ma taka potrzebe nie ma gdzie poszukac, zona na to przyzwala, droga internetowa- czemu nie?)
ale pozniejpisze ze musi byc z jego okolic bo inaczej ,,odleglosc,, utrudnia przyjazn...
a jescze pozniej pisze, ze przyjazn to BYC dla kogos ,,Przejechać nawet setki km, stracić czas i pieniądze ale chwilę być,,
eee tam mi to sie nie trzyma kupy ni d**y.
-napisze to poraz kolejny ,,gdyby napisał ze szuka kumpeli do pogadania,, odebrałabym to inaczej. Facet chce pogadac i tyle.
baa! Nawet sama moglabym z nim pogadac
- o tej przyjazni to chyba tylko Feniks mnie zrozumiała ze w dzisiejszych czasach naduzywa sie słowa ,,przyjazn,,.
To ,,tytuł,, ktory czesto nadaje sie po wielu latach a nie ot tak. - no ale kazdy ma swoje wartosci.
Monteki powodzenia zycze
mam nadzieje ze znajdziesz to czego szukasz... cokolwiek miałoby to oznaczac.
Ja inaczej trochę to rozumiem użycia słowa "przyjaźń" przez Montekiego.
Jasno określił czego szuka i tyle( podejrzewam,że gdyby napisał "szukam znajomości" dopiero by mu się tutaj po głowie oberwało)- więc gdzie to nadużywanie?
OK,ja też uważam ,że na przyjaźń trzeba sobie solidnie zapracować i ten proces może a nawet powinien trwać latami-ale.poznanie kogoś drogą internetową może być przecież miłym początkiem takiej głębszej relacji.
a tak wracając do Montekiego i tematu jego żony ,który się czasem tu pojawia:może Ona też szuka przyjaciela przez internet i to jeszcze na tym forum:-D:-P
Raz napisałeś:
"bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem"
a potem:
"przyjaźń jest bezpłciowa"
Skoro przyjaźń jest bezpłciowa, to dlaczego przyjaźń dwóch mężczyzn pachnie ci gejostwem?
Widzę że wszystko muszę wyjaśniać ze szczegółami, ok
. Trochę pachnie mi gejostwem w naszym dorosłym wieku. Ale żeby nie było że nie próbowałem szukać wśród mężczyzn, a zrobiłem to dla siebie żeby sobie nie wyrzucać że czegoś zaniedbałem i nie zbadałem, moje ogłoszenie pojawiło się wśród facetów. Opisałem b delikatnie żeby nie odpisywali jeśli nie szukają naprawdę przyjaźni bez podtekstów. A tu jeszcze raz przytoczę jedną odpowiedź "po co zaglądałeś i pisałeś? jak szukasz faceta to pomyliłes adres. spadaj ".
Raz napisałeś:
-napisze to po raz kolejny ,,gdyby napisał ze szuka kumpeli do pogadania,, odebrałabym to inaczej. Facet chce pogadac i tyle.
baa! Nawet sama mogla bym z nim pogadac smile- o tej przyjazni to chyba tylko Feniks mnie zrozumiała ze w dzisiejszych czasach naduzywa sie słowa ,,przyjazn,,.
To ,,tytuł,, ktory czesto nadaje sie po wielu latach a nie ot tak. - no ale kazdy ma swoje wartosci.Monteki powodzenia zycze smile
mam nadzieje ze znajdziesz to czego szukasz... cokolwiek miałoby to oznaczac.
Napisałem najklarowniej jak tylko można. Szukam przyjaźni, to proste. Każde inne określenie byłoby nie precyzyjne. A jeśli ktoś szuka nadinterpretacji, to jego sprawa ale tym daje o sobie osąd.
Lyly, tak czytając to co piszesz to mam takie wrażenie że jak ma sie złe intencje w zrozumieniu, to jest takie przysłowie - jak ktoś nie chce to gorzej jakby nie mógł
.
Hmm, możemy się spotkać, tylko nie wiem czy będziemy mieli jakiś wspólny temat gdy wiem że masz uprzedzenia ale dziękuje za życzenia.
Feniks ma rację, mówiąc przyjaźń ludzie mają każdy tak naprawdę co innego na myśli.
Raz napisałeś:
a tak wracając do Montekiego i tematu jego żony ,który się czasem tu pojawia:może Ona też szuka przyjaciela przez internet i to jeszcze na tym forum:-D:-P
Nom
to jest całkiem możliwe. Spędza przy komputerze sporo czasu. Ale to praca nie przyjemność. Gdyby nie było zaufania i wiary to czy wyjechała by z kolegą z pracy za granice służbowo, pewnie nie. Drogie panie, liczy się to co w środku. Slub, papierek to takie zaświadczenie ale całość leży w sercu. Dobrze, to napiszę jeszcze coś. Po tym na pewno pozna że to ja
.
Ale co tam, nie mam nic do ukrycia. Jak była z pierwszym w ciąży, chciałem zaprzyjaźnić się z takim fajnym kolegą ze szkoły średniej. Odnalazłem jego dom rodzinny, dom obecny. Pięknie fajnie, wszystko ok. Po jakimś czasie ktoś zaczął dzwonić do nas w środku nocy z dziwnymi tekstami. To mogł być każdy nawet obcy. W końcu kupiłem takie urządzenie do rejestracji rozmów i ukazał się gagatek na wyświetlaczu. Potem jego żona dzwoniła z pytaniem czy będziemy sie kumplować ale powiedziałem nie.
Smutne ale prawdziwe.
Treść postu Montekiego przeczytałam na początku kilka razy,żeby przemyśleć.
Odebrałam go w ten sposób.Facet szuka przyjaźni,na dzień dobry ustala zasady(nie szuka romansu),po drugie oznajmia,że jest żonaty(mógł to przecież zataić szukając przygody),czyli zależy mu na żonie i ją szanuje,ujawniając ten fakt.Stwierdza,że jeżeli osoba zainteresowana taką znajomością posunęłaby się do miłosnych wyznań zepsułaby ich relacje.Gdyby Monteki miał jakieś niecne zamiary inaczej by zaczął swój temat.
W dzisiejszych czasach ludzie nie wierzą w istnienie idei takich jak przyjaźń.Od razu nasuwa mi się na myśl,że kiedyś ludzie mieli takie wartości jak "Bóg Honor Ojczyzna",a dziś jakie ludzie mają zasady?Jak się rozejrzeć to chyba żadnych,bynajmniej większość.
Tu jeszcze przytoczę fajny cytat, który mi kiedyś ktoś napisał :
oj soho.. sporo by tu mozna pisac, czym jest przyjazn.. przyjazn to wiez na cale zycie w moim przekonaniu, choc czesto niestety tak nie jest . Przyjaciel to wiecej niz brat czy siostra, to ktos , ktory jest jak go potrzebujesz, ma czas na wyglupy i na rzeczy bardziej powazne, ktoremu mozesz powierzyc wszystko i wiesz , ze tego nikt nie uslyszy. Dotyczy to obojga plci. Ja osobiscie wierze w przyjazn pomiedzy kobieta i mezczyzna bez innych celow, tylko przyjazn i powiem ci z wlasnego doswiadczenia, ze ta jest najtrwalsza. Czy stracilam przyjaciol? Tak, odeszli nie z wlasnej woli, odeszli majac jeszcze wiele do zrobienia, byli modzi i musieli odejsc a ja za kazdym razem odchodzilam z nimi. Teraz choc minelo troche czasu nadal sie zastanawiam jakby bylo fajnie byc razem z nimi, Troche to chaotyczne soho.. ale ja juz taka chaotyczna jestem. Dla mnie przyjazn jest swieta, ta prawdziwa, bo nieraz zlapiesz niezlego kanta.
Tu jeszcze cytat:
Nieraz Ci sie wydaje, ze zawarles taka przyjazn przez wielkie P .. i potem po pewnym czasie okaze sie, ze tak nie jest bo osoba, w ktora "zainwestowales" okazuje sie niegodna tej przyjazni. Oczywiscie takie rozumowanie dziala w dwie strony, ta druga osoba moze to samo powiedzec o mnie. Ale to taka selekcja, pozniej zostaja ci prawdziwi, moze bedzie ich dwoch, jeden , ale wiesz , ze mozesz na nim polegac.
Monteki-wybacz szczerość.
Mąż "marnotrawiący"czas przed kompem?
A"paszoł won"-;)
Tak to już jest, że Wy mężczyźni jesteście ,,prości" mówicie prosto z mostu o co Wam chodzi. A kobiety? Nawet tutaj na forum szukają drugiego ,,dna". Z własnego doświadczenia wiem że ciężko jest o prawdziwą przyjaźń. Myślę jednak że jest to możliwe. Sama mam przyjaciółkę, ale przyznam że lepiej dogaduje się z mężczyznami. Dlaczego? Bo jesteście konkretni, lojalni i szczerzy. Sama chciałabym mieć kiedyś za przyjaciela mężczyznę, tylko że niestety zazwyczaj uznajecie zasadę- wszystko lub nic...A szkoda, bo taka czysta przyjaźń na pewno jest czymś pięknym i możliwym.
Tutaj jeszcze dalsza część o przyjaźni:
Oj soho trudno jest "cos" napisac o osobach, ktore stanowia czastke twojego istnienia, na ktorych mozesz liczyc, mozesz porozmawiac i mozesz byc zrozumiany. W moim przypadku jest ich kilku obojga plci i kazdy jest inny a wszyscy razem sa niezastapieni. Sa nie tylko obojga plci, ale i obojga narodowosci a nawet kilku narodowosci, niekoniecznie moi rowiesnicy czy zblizeni wiekowo, w wiekszosci to osoby, ktorych poznalam bedac juz dorosla osoba :grin: Taka dojrzala przyjazn jest chyba najtrwalsza, ale to tylko moja opinia.
Eh... Przeczytałem cały wątek i aż mocno westchnąłem... Jak niektórzy lubią krytykować, oceniać i brać innych swoją miarą. Żałosne. Zwłaszcza na tym forum, gdzie jest naprawdę dużo fajnych i wartościowych osób. To tak jakby ktoś powiedział, że lubi dawać buziaka swojemu pieskowi - to co, mam się oburzać, że to zoofilia, że to chore, bo sam nie mam psa i nie wiem jak to jest? Jak my uwielbiamy stereotypy. Kochamy je bardziej niż siebie samego.
Facet + przyjaciółka = seks
Żonaty facet + kobieta = potencjalny seks
Facet + cokolwiek = też seks
Facet + facet = geje.
Przyjaciółka - źle, czas przed kompem - źle, cokolwiek by powiedział - też źle. To co mąż ma robić? Siedzieć w domu i 100% czasu poświęcać żonie? Nie da się tak drogie panie. Każdy potrzebuje odrobiny wolności, swobody, czasu dla siebie żeby nie uschnąć w tej złotej klatce. Ale kończę wypowiedź bo zaraz sam zostanę potępiony i usłyszę, że pewnie też jestem żonatym staruszkiem, który szuka przygód najlepiej z młodymi paniami... Eh... Westchnę raz jeszcze na koniec...
I to jest najlepsze podsumowanie tego wątku.
Zgadzam się z tymi ludźmi, którzy uważają, że wszędzie można znaleźć przyjaźn. I dziwię się, że nie którym panią przyjaźn męsko damska kojaży się jedno znacznie. A ja sama wiem po sobie, że przyjaźn damsko męska jest lepsza od damsko damskiej. Wiele lat przyjaźniłam się męszczyzną i nigdy nie łączyły nas kontakty seksualne. On był wolny do śmierci i ja jestem nadal wolną kobietą, ale takiej przyjaźni jak nasza można szukać ze świecą. I nie jednej pani bym takiej życzyła. I nie rozumie tego, że przyjaźni nie szuka się w internecie. To ja się pytam gdzie ją w realu można znaleźć? Jak się jest po czterdziestce to już jest trudno. A przecież internet to teraz świetna sprawa. Nie można się cofać do Króla ćwieczka. To jest nasze dobrodziejstwo. I można pogadać z ludźmi z całego świata. A jak ktoś chce oszukiwać to w realu też oszukuje i tyle. POzdrawiam
monteki1...... mamy juz prawie wrzesień i zastanawiam się, po przeczytaniu Twoich postów, czy spotkałeś tutaj odpowiednią osobę, z którą warto było się zaprzyzjaźnić......
podzielam Twoje pragnienie i chęć zdobycia kogoś bliskiego (bez podtekstów erotycznych), oczywiście poza małżonką.....
czasem po prostu dobrze pogadać z kimś kto Cię dopiero poznaje, ale tylko z tej dobrej strony ![]()
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać." -.....-
Więc była pewna osoba, która sama na początku mówiła teksty w stylu "nasze rodziny będą się przyjaźnić" itp. Jednak po pół roku pisania maili doszła do wniosku że chyba zbyt było by to obciążające dla jej związku. Na dobrą sprawę nie wiem czy nie chciała mnie wykorzystać do innych celów gdyż kobiety też są skryte i mają swoje ukryte plany i zamiary ale to tak a'propos. W każdym razie jak dotąd nadal poszukuję.
Szkoda, że od marca nikt się z Tobą nie zaprzyjaźnił. A przecież jest tu nas ogrom. Sama jestem samotna i wiem jakie to jest trudne. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
No i co drogie panie, sorry ale muszę to napisać jesteście Cienkie Bolki w przyjaźni. Moje wrażenia są takie że tylko jedno Wam w głowie
.
Nawet nie ma żadnej dyskusji, poddałyście się na całej linii. Bez komentarza. To jest ŻAŁOSNE. Mam dosyć tych ludzi i tego kraju. Wyjeżdżam do UK. Papa.
Szerokiej drogi
Ludzie pod pojęciem przyjaźń rozumieją wiele rzeczy, dlatego doprecyzuję. Szukam prawdziwej przyjaźni na lata opartej na zaufaniu, szacunku, szczerości i bliskości. Nie szukam romansu ani przygody. Potrafię to oddzielić, wy panie możecie mieć z tym nieco problemu ale myślę że przy odpowiednim podejściu da się zrobić. Jak wiadomo seks czy miłość rozwalają przyjaźń. To nie to samo.
Nie tak łatwo znaleźć przyjaźń w dzisiejszych czasach...
Na przyjaźń pracuje się latami i poza tym to również jest związek dwóch lub kilku osób, które ze sobą zjadły beczkę soli. Nie sądzę, że spotakasz na forum przyjaciela bądź przyjaciółkę.
Taką prawdziwą, szczerą...
PRZEPIS NA PRZYJAŹŃ
SKŁADNIKI:
- Miarka wspólnych zainteresowań
- Całe opakowanie życzliwości
- Szklanka zachęty zmieszanej ze wsparciem
- Łyżka zrozumienia
- trochę kompromisu
- Sztuka przebaczenia
- Szczerość rozpuszczona w godzinach wspólnych rozmów
- Szczypta małych niespodzianek
- komplementy (nie przesolić)
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
- Wszystko wymieszać i zaprawić gorącą wiarą
- Przelać do czystego serca
- piec w atmosferze miłości i zrozumienia
UWAGA !!
- Nie podawać z egoizmem....
... ok ...
A dla mnie przyjaźń to tylko miłość bez zazdrości.
61 2014-01-21 22:27:37 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2014-01-21 23:51:12)
Ogólnie to stąpanie po grzązkim gruncie - przyjazn damsko - meska, bo jesli budujesz jakąkolwiek relację z osoba plci przeciwnej, zwierzasz sie jej to...niedaleka droga do powstania uczuć. Ja np. mam dwóch męslich przyjaciół, do obydwu i myślę, ze z wzajemnością czułam coś, ale z różnych przyczyn nie byliśmy razem (jeden ma żone, drugi ma problemy inne-nie chce się wiązać z nikim - inny temat), i po latach normalnie rozmawiamy, telefonujemy, gadamy w necie, spotkania rzadziej (bo niestety wyjechałam daleko), ale kontakt został i b. się z tego cieszę.
Mezczyzni sa b dobrymi przyjaciolmi. Ale ogolnie lepiej szukac przyjazni wsrod osob tej samej plci.
Całkowicie zgadzam się wyrażonym zdaniem a więc każdym słowem zawartym w tym poście.Mam identyczne zdanie oparte na doświadczeniach życiowych wielu ludzi.Oczywiście,że przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną istnieje ale to jest zbyt cienka lina po której oni chodzą i w wielu przypadkach wymyka się ona im zupełnie niespodziewanie z pod kontroli i kończy się we wiadomy sposób,rodząc przy tym konsekwencje,które bywają często naprawdę straszne dla nich samych i najbliższych im osób.Stąpanie po grzązkim gruncie zaczyna się w momencie kiedy spędzamy z przyjacielem płci przeciwnej dużo czasu,zwierzamy mu się i nawet nie wiemy kiedy a w naszym sercu zrodzi się uczucie do tej osoby.Jest to piękne uczucie w naszym sercu,które aprobuje nasz umysł,któremu nie potrafimy się często oprzeć.To uczucie jest tak słodkie w wielu przypadkach i rodzi ono pragnienie,pożądanie i gorzkie konsekwencje w życiu wielu ludzi...
Teraz z perspektywy czasu i miejsca, jako że jestem już w UK pół roku mogę pokusić się o pewne spostrzeżenia. Nasz świat się zmienia, czy tego chcemy czy nie. Jedne rzeczy umierają bezpowrotnie, inne się rodzą. Kryzys przyjaźni jest znakiem naszych czasów. Nie warto jednak wpadać w pesymizm i depresję. Czasem trzeba zainwestować w siebie lub zrobić odruch bezwarunkowy żeby nie wiem, nie umrzeć, nie zwariować. Polecam zmianę otoczenia
.
Bo z mężczyzną pachnie mi to już gejostwem to z mojej strony
Tak na mój gust, to gejostwem pachnie tylko przyjaźń między facetami, w których pojawia się bliskość fizyczna. Mnie to wiele wyjaśnia ![]()
A przyjaciół nie znajduje się na zasadzie "zostań moim przyjacielem". Znajdź sobie jakieś hobby i automatycznie znajdziesz przyjaciół.