Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-02-28 03:04:01)

Temat: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Denerwuje mnie pewne zjawisko. Kiedy argumentuje się, że np. aborcja albo eutanazja, mogą być w pewnych przypadkach dobre, bo np. zapobiegną urodzeniu się osób nieuleczalnie chorych i tym samym zapobiegną skazaniu ich na gehennę, albo pozwolą skrócić męki osób umierających w terminalnym stadium raka, albo w ogóle mogą pozwolić zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób dziedzicznych i tym samym zapobiec wielu ludzki tragediom. To wtedy zaraz wielu katolików podnosi krzyk: "morderca", "zbrodniarz", "żal mi ciebie człowieku!"

A tymczasem przedstawiciele tej samej religii, którzy tak zacietrzewienie walczą o życie, nienarodzonych embrionów, życie które może być usłane przykrościami, potrafią już urodzonego, ukształtowanego, myślącego i czującego człowieka wyrzucić na śmietnik z byle powodu. W pewnym temacie w którym mężczyzna opisywał problem z religijną żoną która nie chciała podjąć współżycia i jest zdystansowana, ktoś napisał że "rodzina tej kobiety powinna się jej wyrzec".

Przecież to jest bezduszne i podłe podejście! Kobieta ma jakiś problem, zagubiła się w życiu, potrzebuje pomocy, a ten katolik mówi żeby jeszcze ją pognębić. Co to jest? Katolicyzm czy KATolicyzm? Dodam że nie jest to jedyny raz kiedy słyszę hasło o wyrzekaniu się rodziny katolickiej ich córki. Znam nawet taki przypadek: dobrzy ludzie, dobra para, porządny chłopak. A rodzina wyklęła córkę i odcięła się od niej, bo zaszła w ciążę przed ślubem.

Wygląda to wszystko tak, jakby niektórzy katolicy byli sadystami którzy chcą wydobyć na ten padół płaczu jak najwięcej istnień, żeby potem móc je gnębić. Krótko mówiąc, podle. Bardzo podle. Co to ma wspólnego z miłością bliźniego, nie wiem. Dla mnie to przykład czystego zła płynącego z głupoty.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

A mnie się bardzo nie podoba, że wielu chrześcijan walczy zawzięcie o życie nienarodzonych, ale po narodzeniu nie ma problemów z oddaniem dziecka do przytułku, gdzie dziecko to padnie prawdopodobnie ofiarą wykorzystywania seksualnego i prawie na pewno przemocy psychicznej i fizycznej, że już pominę takie "detale" jak raczej utrudniony start w dorosłość.

Przecież to nie ma najmniejszego sensu.

3

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Vian napisał/a:

A mnie się bardzo nie podoba, że wielu chrześcijan walczy zawzięcie o życie nienarodzonych, ale po narodzeniu nie ma problemów z oddaniem dziecka do przytułku, gdzie dziecko to padnie prawdopodobnie ofiarą wykorzystywania seksualnego i prawie na pewno przemocy psychicznej i fizycznej, że już pominę takie "detale" jak raczej utrudniony start w dorosłość.

Przecież to nie ma najmniejszego sensu.

Nie jest chyba nigdzie wyszczególnione,że to akurat chrześcijanie najczęściej oddają dzieci.
I bez przesady ,ale nie wszystkie dzieci padają ofiarą wykorzystywania seksualnego,czy przemocy .
To już chyba nie ma na to normy, bo równie dobrze dziecko pada ofiara w "niby" szczęśliwej i kochającej rodzinie.

4

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Pan Lewski, powiem Ci więcej - są przeciwko aborcji, ale potem powtarzają dziecko że jest tylko 'marnym prochem', że wszystkie jego osiągnięcia do zasługa Boga a wszystkie jego porażki to wina jego własnej marności i niedoskonałości...

5

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Oczywiście, że nie tylko chrześcijanie robią złe rzeczy, ale myślę, że Pan Lewski miał na myśli to, że z jednej strony jawią się jako osoby prawe, blisko Boga, a z drugiej... cóż, to ma swoje słowo: hipokryzja. Nic innego, jak to.

6

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
strzała napisał/a:
Vian napisał/a:

A mnie się bardzo nie podoba, że wielu chrześcijan walczy zawzięcie o życie nienarodzonych, ale po narodzeniu nie ma problemów z oddaniem dziecka do przytułku, gdzie dziecko to padnie prawdopodobnie ofiarą wykorzystywania seksualnego i prawie na pewno przemocy psychicznej i fizycznej, że już pominę takie "detale" jak raczej utrudniony start w dorosłość.

Przecież to nie ma najmniejszego sensu.

Nie jest chyba nigdzie wyszczególnione,że to akurat chrześcijanie najczęściej oddają dzieci.

A gdzie ja to napisałam?
Ja napisałam, że chrześcijanie zawzięcie walczą o życia zarodków i embrionów, ale kiedy już takie dziecko się urodzi, przestają się nim szczególnie interesować.

I bez przesady ,ale nie wszystkie dzieci padają ofiarą wykorzystywania seksualnego,czy przemocy .

http://zapodaj.net/images/15f4d7a79be5d.jpg

7

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Vian napisał/a:
strzała napisał/a:
Vian napisał/a:

A mnie się bardzo nie podoba, że wielu chrześcijan walczy zawzięcie o życie nienarodzonych, ale po narodzeniu nie ma problemów z oddaniem dziecka do przytułku, gdzie dziecko to padnie prawdopodobnie ofiarą wykorzystywania seksualnego i prawie na pewno przemocy psychicznej i fizycznej, że już pominę takie "detale" jak raczej utrudniony start w dorosłość.

Przecież to nie ma najmniejszego sensu.

Nie jest chyba nigdzie wyszczególnione,że to akurat chrześcijanie najczęściej oddają dzieci.

A gdzie ja to napisałam?
Ja napisałam, że chrześcijanie zawzięcie walczą o życia zarodków i embrionów, ale kiedy już takie dziecko się urodzi, przestają się nim szczególnie interesować.

I bez przesady ,ale nie wszystkie dzieci padają ofiarą wykorzystywania seksualnego,czy przemocy .

http://zapodaj.net/images/15f4d7a79be5d.jpg

Ze wszystkim sie zgadzam,ale nie z wykorzystaniem seksualnym w to nie wierze,bo  jak mozna skrzywdzic chorego czlowieka i tak skrzywdzonego przez los.Jestem w 100%pewna ,ze mowi sie duzo o nienarodzonych dzieciach o prawie do eutanazji(jestem przeciwniczka)ale jak przyjdzie do pomocy to nikt nie ma "miekiego serduszka"tylko kazdy sobie  DA placic,od lekarza po ksiedza i tu juz nie ma wspolczucia,oj jaki biedny tylko plac !!!! Pamietam dobrze .co przeszlam w zyciu i ile  musialam za to "wspolczucie"zaplacic!Pamietam rowniez jak prosilam o msze sw .i o zdrowie dla synka ile mnie to kosztowalo,bo nic nie ma za darmo.......nawet modlitwa!!!!!!  sad sad sad

8

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Co prawda cytaty z Pisma są w innym wątku,ale ten ładnie opisuję, co (słusznie) autor wątku ma na myśli:
Z 1 Listu św. Jana:
Dzieci moje, piszę wam to dlatego,
żebyście nie grzeszyli.
Jeśliby nawet kto zgrzeszył,
mamy Rzecznika wobec Ojca -
Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.
2 On bowiem jest ofiarą przebłagalną
za nasze grzechy,
i nie tylko nasze,
lecz również za grzechy całego świata.
3 Po tym zaś poznajemy, że Go znamy,
jeżeli zachowujemy Jego przykazania.
4 Kto mówi: "Znam Go",
a nie zachowuje Jego przykazań,
ten jest kłamcą
i nie ma w nim prawdy.
5 Kto zaś zachowuje Jego naukę,
w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.
6 Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim.
Kto twierdzi, że w Nim trwa,
powinien również sam postępować tak, jak On postępował.
7 Umiłowani,
nie piszę do was o nowym przykazaniu,
ale o przykazaniu istniejącym od dawna,
które mieliście od samego początku;
tym dawnym przykazaniem jest nauka, którąście słyszeli.
8 A jednak piszę wam o nowym przykazaniu,
które prawdziwe jest w Nim i w nas,
ponieważ ciemności ustępują,
a świeci już prawdziwa światłość.
9 Kto twierdzi, że żyje w światłości,
a nienawidzi brata swego,
dotąd jeszcze jest w ciemności.
10 Kto miłuje swego brata,
ten trwa w światłości
i nie może się potknąć.
11 Kto zaś swojego brata nienawidzi,
żyje w ciemności
i działa w ciemności,
i nie wie, dokąd dąży,
ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.

Ale ale....:) Każdy człowiek grzeszy, niezależnie od tego kim jest. Chrześcijanie także grzeszą. Należy ich (nas smile ) upominać w takich przypadkach. Jednak w Biblii jest dużo o odpuszczaniu grzechów, gorzej jest gdy mówimy o TRWANIU w grzechu. Niektórzy ludzie się na to decydują i wtedy są sytuacje, które każdy z was widzi na co dzień, ludzkie zagubienie... 

Wniosek: Chrześcijanie też muszą się wciąż na nowo nawracać smile

9

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Kryst54 napisał/a:
Vian napisał/a:
strzała napisał/a:

Nie jest chyba nigdzie wyszczególnione,że to akurat chrześcijanie najczęściej oddają dzieci.

A gdzie ja to napisałam?
Ja napisałam, że chrześcijanie zawzięcie walczą o życia zarodków i embrionów, ale kiedy już takie dziecko się urodzi, przestają się nim szczególnie interesować.

I bez przesady ,ale nie wszystkie dzieci padają ofiarą wykorzystywania seksualnego,czy przemocy .

http://zapodaj.net/images/15f4d7a79be5d.jpg

Ze wszystkim sie zgadzam,ale nie z wykorzystaniem seksualnym w to nie wierze,bo  jak mozna skrzywdzic chorego czlowieka i tak skrzywdzonego przez los.

Eeee... jakiego chorego człowieka?
Ja pisałam o dzieciach w domach dziecka i tego dotyczy statystyka. I tak, spory odsetek jest wykorzystywany seksualnie, zarówno przez współwychowanków jak i dorosłych. Są też werbowane do agencji towarzyskich, ponieważ mają bardzo marne perspektywy startu w życiu.

10

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Dalej cytując Jana: Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeżeli miłość wzajemną mieć będziecie?. (Jan 13, 35)

Pragnę również zacytować pewnego chrześcijańskiego polityka, Cory Bookera:
"Zanim opowiesz mi o swoim Bogu, pokaż mi jak traktujesz innych ludzi.
Zanim powiesz mi, jak bardzo kochasz Boga, pokaż mi jak bardzo kochasz
wszystkie jego dzieci"
.

11

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Ja nie rozumiem, co mają te cytaty do tematu, skoro temat jest nie o tym, jak wg Biblii mają się zachowywać chrześcijanie, a jak się zachowują teraz realnie...

12

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Vian napisał/a:

Ja nie rozumiem, co mają te cytaty do tematu, skoro temat jest nie o tym, jak wg Biblii mają się zachowywać chrześcijanie, a jak się zachowują teraz realnie...

Mówiąc bardziej łopatologicznie na podstawie tego fragmentu Pisma: Ci chrześcijanie, którzy tak się zachowują jak wcześniej było wspominane, tak naprawdę w sercu są daleko od Boga. Jednak zawsze mogą to zmienić, dlatego nie należy ich skreślać.

13

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

To ich jest chyba zdecydowana większość, bo poprawą warunków w domach dziecka mało kto się aktywnie interesuje. Za to aktywistów antyaborcyjnych są całe stada.

14 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-03-03 02:39:29)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Kryst54 napisał/a:

o prawie do eutanazji(jestem przeciwniczka)

Ale ja bardzo bym prosił żebyś zadała sobie pytanie "dlaczego?"

Moim marzeniem jest żeby ludzie dyskutowali. Metoda dialektyczna ułatwia dążenie do mądrości. Natomiast opowiadanie się tylko po którejś ze stron, bez wytoczenia argumentów, to czysta polaryzacja, podział, konflikt.

allegra90 napisał/a:

Ale ale....:) Każdy człowiek grzeszy, niezależnie od tego kim jest. Chrześcijanie także grzeszą. Należy ich (nas smile ) upominać w takich przypadkach.

Czyli słusznie upominam tu i tam, a często mi się obrywa od chrześcijan którzy mówią "skoro jesteś ateistą to co ciebie obchodzi nasza Biblia" albo "jesteś ateistą, więc nie będziesz mnie pouczał"

allegra90 napisał/a:

Mówiąc bardziej łopatologicznie na podstawie tego fragmentu Pisma: Ci chrześcijanie, którzy tak się zachowują jak wcześniej było wspominane, tak naprawdę w sercu są daleko od Boga. Jednak zawsze mogą to zmienić, dlatego nie należy ich skreślać.

I tym właśnie powinien się kościół zajmować. Gdyby ksiądz przyszedł do mnie i powiedział że potrzebuje kilka zł na plakat z ustępem:
"Kto twierdzi, że żyje w światłości,
a nienawidzi brata swego,
dotąd jeszcze jest w ciemności."
albo z tekstem Bookera, to bym mu te kilka zł dał. Ale nie, ostatnie dwa plakaty które widziałem przed kościołem zawierały hasło "Zbawienie przyszło przez krzyż" z fotką chłopaczka z awantury pod pałacem prezydenckim, a drugi zawierał napis "Czuwajcie!" - Na co czuwają, wojna jakaś?

Vian napisał/a:

To ich jest chyba zdecydowana większość, bo poprawą warunków w domach dziecka mało kto się aktywnie interesuje. Za to aktywistów antyaborcyjnych są całe stada.

To jest właśnie zło wynikające z głupoty. Uwidzieli sobie coś, czego nie potrafią w dyskursie obronić, oskarżają przeciwników o nawet o hitleryzm, i walczą, walczą zajadle. Ale gdy walczą o tych którzy jeszcze nie żyją, zapominają o tych którzy już żyją, czują i myślą. I ani nie pomyślą że swoimi działaniami mogą powiększyć liczbę skrzywdzonych. Krzywdzą tych którzy już żyją, bo zapominają o nich. A czasem krzywdzą w imię własnej wiary, bo nie pamiętają co ta wiara im nakazuje.

Uważam że to złe, ale także mnie to boli. Od dawna potrafiłem za pomocą czystej myśli, nie omamionej żadną emocją, racjonalnie i logicznie uzasadnić dlaczego należy być dobrym dla innych ludzi. Jeszcze wcześniej czułem empatię, wszystko co działo się innym, przenosiłem na siebie by uniknąć w ten sposób krzywdzenia innych. Ale na skutek tego wszystkiego, jest mi zwyczajnie przykro gdy patrzę na to co się dzieje. Szkoda mi tych wszystkich cierpiących, szkoda mi niekochanych dzieci, przy tym kocham, jeżeli nie wszystkich ludzi to na pewno kocham moich przyjaciół. A zawsze gdzieś znajdzie się człowiek który w życiu nie rozważył tego co robi, i za wiarę wyklnie kogoś z rodziny, za wiarę opowie się w jakiejś awanturze światopoglądowej, a jego współwyznawca będzie mi wyrzucał że to ja jestem złym człowiekiem bo nie wierzę w Boga, i jeszcze mi powie że z tego samego powodu nie potrafię kochać. Ja już nie mam nawet dość sił żeby złościć się na tych ludzi za tę obrazę. Gdy wezmę to wszystko naraz, to jest mi zbyt przykro.

15

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Panie Lewski, oczywiście, że słusznie, że upominasz, ale działa to też w drugą stronę smile
Akurat te cytaty z plakatów mają związek z Wielkim Postem, więc nie wiem w czym problem?

Co do aborcji a niedbania o dzieci z domów dziecka - Oba z tych zachowań są nieodpowiednie. Przy czym aborcja jest zabójstwem, więc złem można rzec, ostatecznym. Nikt nie ma prawa decydować o życiu bądź śmierci drugiego....
Zaniedbanie dzieci to stan, który każdy może zmienić i wielu ludzi zmienia! Są wolontariusze, darczyńcy i przede wszystkim osoby, który chcą takie dzieci zaadoptować. Tutaj sprawę utrudnia państwo, które narobiło mnóstwo mało sensownych procedur i sprawdzania. Nie rozumiem tego, ale może się nie znam... Bo to miłości tym dzieciom brak najbardziej. Moja znajoma była ostatnio z darami w domu dziecka i przeżyła szok, bo te dzieci miały materialnie wszystkiego w brud. Co więcej, wcale ich te podarki nie ucieszyły.

16 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-03-14 02:09:01)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
allegra90 napisał/a:

Akurat te cytaty z plakatów mają związek z Wielkim Postem, więc nie wiem w czym problem?

"Zbawienie przyszło przez krzyż" ze zdjęciem z draki pod pałacem to bezmyślna formułka której zdjęcie wyraźnie nadaje charakter czysto polityczny.

allegra90 napisał/a:

zabójstwem, więc złem można rzec, ostatecznym.

Kwestia subiektywna, co widać gdy rzucić okiem na historię albo przeczytać np. Quo Vadis. Aulus nie zabił Ligii tylko dlatego że nie chciał sprowadzić zguby na rodzinę, a chciał ją zabić bo uważał że to lepsze niż dać ją shańbić. Ligia też chciała umrzeć. Pod koniec książki wszyscy niemal chrześcijanie są szczęśliwi że Nero ich pozabija bo umrą męką Pańską. Z historii też wiemy, że "będziesz błagał o śmierć" to wielokrotnie były autentyczne "prognozy". Ale mówienie o zabójstwie w tym temacie uważam za co najmniej niewłaściwe.

allegra90 napisał/a:

Co do aborcji a niedbania o dzieci z domów dziecka - Oba z tych zachowań są nieodpowiednie. Przy czym aborcja jest zabójstwem, więc złem można rzec, ostatecznym. Nikt nie ma prawa decydować o życiu bądź śmierci drugiego....

Wypraszam sobie szerzenie propagandy w tym wątku. Robicie ze mnie zwolennika morderstw, trudno, jestem w stanie z tym żyć. Nie uważam się za zwolennika morderstw bo z punktu widzenia nauki i filozofii, uważam że morderstwo tyczy się kogoś ,a nie czegoś. Mój światopogląd nie przewiduje zjawiska "wstępowania duszy w zygotę" bo nie ma za tym żadnych przesłanek empirycznych ani logicznych. Mówiąc o morderstwie, obrażasz po prostu moje dobre imię. Natomiast owszem, uważam że są pewne działania, np. aborcja, których można użyć zarówno w dobry jak i zły sposób. Ale nie będę tego tłumaczył po raz n-ty, nie mam do tego zdrowia.

A propo tych biednych dzieci o których wspomniałaś, nie jesteś w stanie logicznie zaprzeczyć że nie byłoby dla nich lepiej gdyby się nie urodziły, jeżeli przyznajesz że ich życie jest przykre. Nie-życie nie jest dobre ani złe, z punktu widzenia osoby żyjącej, bo żadnej osoby w takim stanie nie ma. Dopiero życie może być już dla tej osoby dobre lub złe. Ale dobre też ma zasadniczą wadę o nazwie "koniec".

Jeżeli ja jestem wg. twojej myśli mordercą, to dobrze, ale wiedz że w takim razie ty jesteś tym katem który pastwi się nad ofiarą tak żeby żyła w mękach jak najdłużej. W takim układzie metkę "morderca" uważam za nobilitację.

17

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Panie Lewski, nie nazwałam Cię mordercą, nie chciałam Cię urazić.
Dzieci z łona matki nikt nie pyta czy chcą żyć czy nie. Uważam też, że status materialny czy choroby bądź ich brak, nie wpływają w żaden sposób na prawo do życia. Ma je każdy i już. Można je za coś bądź kogoś poświęcić, jednak to już jest decyzja danej osoby. Różni nas sposób postrzegania tego, kiedy zaczyna się ludzkie życie. Dla mnie od poczęcia? Dlaczego? Bo nie ma w trakcie całego okresu rozwoju płodu takiego momentu, o którym mogłabym powiedzieć od tej sekundy to jest człowiek ale sekundę temu był... no właśnie, kto? Inny gatunek?

Myślę, że ta dyskusja jest właśnie pokazywaniem,że upominanie (obustronne) nie jest wcale takie łatwe wink

18

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
allegra90 napisał/a:

Panie Lewski, nie nazwałam Cię mordercą, nie chciałam Cię urazić.
Dzieci z łona matki nikt nie pyta czy chcą żyć czy nie. Uważam też, że status materialny czy choroby bądź ich brak, nie wpływają w żaden sposób na prawo do życia. Ma je każdy i już. Można je za coś bądź kogoś poświęcić, jednak to już jest decyzja danej osoby. Różni nas sposób postrzegania tego, kiedy zaczyna się ludzkie życie. Dla mnie od poczęcia? Dlaczego? Bo nie ma w trakcie całego okresu rozwoju płodu takiego momentu, o którym mogłabym powiedzieć od tej sekundy to jest człowiek ale sekundę temu był... no właśnie, kto? Inny gatunek?

Myślę, że ta dyskusja jest właśnie pokazywaniem,że upominanie (obustronne) nie jest wcale takie łatwe wink

Zgadzam się z Tobą Allegra w 100%. Jednak nie każda kobieta musi myśleć jak Ty. To są wybory sumienia a nie podporządkowanie paragrafom. Wszystkim rządzą prawa rynku. Brak podaży na aborcję wywołuje zwiększony popyt na nią.

19 Ostatnio edytowany przez anna3066 (2013-03-16 01:46:09)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Pan Lewski napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Akurat te cytaty z plakatów mają związek z Wielkim Postem, więc nie wiem w czym problem?

"Zbawienie przyszło przez krzyż" ze zdjęciem z draki pod pałacem to bezmyślna formułka której zdjęcie wyraźnie nadaje charakter czysto polityczny.

allegra90 napisał/a:

zabójstwem, więc złem można rzec, ostatecznym.

Kwestia subiektywna, co widać gdy rzucić okiem na historię albo przeczytać np. Quo Vadis. Aulus nie zabił Ligii tylko dlatego że nie chciał sprowadzić zguby na rodzinę, a chciał ją zabić bo uważał że to lepsze niż dać ją shańbić. Ligia też chciała umrzeć. Pod koniec książki wszyscy niemal chrześcijanie są szczęśliwi że Nero ich pozabija bo umrą męką Pańską. Z historii też wiemy, że "będziesz błagał o śmierć" to wielokrotnie były autentyczne "prognozy". Ale mówienie o zabójstwie w tym temacie uważam za co najmniej niewłaściwe.

allegra90 napisał/a:

Co do aborcji a niedbania o dzieci z domów dziecka - Oba z tych zachowań są nieodpowiednie. Przy czym aborcja jest zabójstwem, więc złem można rzec, ostatecznym. Nikt nie ma prawa decydować o życiu bądź śmierci drugiego....

Wypraszam sobie szerzenie propagandy w tym wątku. Robicie ze mnie zwolennika morderstw, trudno, jestem w stanie z tym żyć. Nie uważam się za zwolennika morderstw bo z punktu widzenia nauki i filozofii, uważam że morderstwo tyczy się kogoś ,a nie czegoś. Mój światopogląd nie przewiduje zjawiska "wstępowania duszy w zygotę" bo nie ma za tym żadnych przesłanek empirycznych ani logicznych. Mówiąc o morderstwie, obrażasz po prostu moje dobre imię. Natomiast owszem, uważam że są pewne działania, np. aborcja, których można użyć zarówno w dobry jak i zły sposób. Ale nie będę tego tłumaczył po raz n-ty, nie mam do tego zdrowia.

A propo tych biednych dzieci o których wspomniałaś, nie jesteś w stanie logicznie zaprzeczyć że nie byłoby dla nich lepiej gdyby się nie urodziły, jeżeli przyznajesz że ich życie jest przykre. Nie-życie nie jest dobre ani złe, z punktu widzenia osoby żyjącej, bo żadnej osoby w takim stanie nie ma. Dopiero życie może być już dla tej osoby dobre lub złe. Ale dobre też ma zasadniczą wadę o nazwie "koniec".

Jeżeli ja jestem wg. twojej myśli mordercą, to dobrze, ale wiedz że w takim razie ty jesteś tym katem który pastwi się nad ofiarą tak żeby żyła w mękach jak najdłużej. W takim układzie metkę "morderca" uważam za nobilitację.

i czy to nie jest wmuszanie swoich poglądów. allegra napisała ze aborcja jest morderstwem i nie nazwała cie morderca. no coz zawsze trzeba poniesc konsekwencje swoich poglądów, a udezyc w stół to nozyce sie odezwą. mam propozycje, a moze zapytaj swoich rodziców o kwestie aborcji.
kompletnie nie rozumiem co sie do tego tematu ma miłosierdzie.

20

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
anna3066 napisał/a:

i czy to nie jest wmuszanie swoich poglądów. allegra napisała ze aborcja jest morderstwem i nie nazwała cie morderca. no coz zawsze trzeba poniesc konsekwencje swoich poglądów, a udezyc w stół to nozyce sie odezwą. mam propozycje, a moze zapytaj swoich rodziców o kwestie aborcji.
kompletnie nie rozumiem co sie do tego tematu ma miłosierdzie.

Ohydny jest przekaz tej wypowiedzi. Po pierwsze nikt nie powinien w praworządnym kraju czy zdrowym społeczeństwie ponosić konsekwencji swoich poglądów.
Dlaczego PanLewski ma pytać swoich rodziców o aborcję? Może lepiej zapytać o to żonę akoholka w ciąży z szóstym dzieckiem z gwałtu?

21

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Ojciecpiotr napisał/a:
anna3066 napisał/a:

i czy to nie jest wmuszanie swoich poglądów. allegra napisała ze aborcja jest morderstwem i nie nazwała cie morderca. no coz zawsze trzeba poniesc konsekwencje swoich poglądów, a udezyc w stół to nozyce sie odezwą. mam propozycje, a moze zapytaj swoich rodziców o kwestie aborcji.
kompletnie nie rozumiem co sie do tego tematu ma miłosierdzie.

Ohydny jest przekaz tej wypowiedzi. Po pierwsze nikt nie powinien w praworządnym kraju czy zdrowym społeczeństwie ponosić konsekwencji swoich poglądów.
Dlaczego PanLewski ma pytać swoich rodziców o aborcję? Może lepiej zapytać o to żonę akoholka w ciąży z szóstym dzieckiem z gwałtu?

och. kolejny stół i kolejne nozyce.

22 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-03-17 09:34:57)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
anna3066 napisał/a:

och. kolejny stół i kolejne nozyce.

Typowa odpowiedź dla osób, którym brakuje argumentów.
Pisząc tą odpowiedź tupałaś nóżkami ze złości?

23

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Ojciecpiotr napisał/a:
anna3066 napisał/a:

och. kolejny stół i kolejne nozyce.

Typowa odpowiedź dla osób, którym brakuje argumentów.
Pisząc tą odpowiedź tupałaś nóżkami ze złości?

dobry jestes, juz cie lubie. ha ha

24 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-03-17 20:53:11)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
allegra90 napisał/a:

Panie Lewski, nie nazwałam Cię mordercą, nie chciałam Cię urazić.
Dzieci z łona matki nikt nie pyta czy chcą żyć czy nie.

No widzisz, dla samej jasności powiem tylko że mój pogląd opiera się na nie pozbawionym przesłanek przekonaniu, że udzielenie odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie czy w ogóle jakaś chęć, nie jest możliwa bez posiadania systemu pojęć i procesów myślowych. Nie rozumiem jak chcenie mogłoby występować u organizmu pozbawionego jeszcze rozwiniętego układu nerwowego, poza zaprogramowanym genetycznie dążeniem komórek do życia i rozwoju.

allegra90 napisał/a:

Można je za coś bądź kogoś poświęcić, jednak to już jest decyzja danej osoby.

W tym momencie opowiedziałaś się za prawem do eutanazji.


allegra90 napisał/a:

Różni nas sposób postrzegania tego, kiedy zaczyna się ludzkie życie. Dla mnie od poczęcia? Dlaczego? Bo nie ma w trakcie całego okresu rozwoju płodu takiego momentu, o którym mogłabym powiedzieć od tej sekundy to jest człowiek ale sekundę temu był... no właśnie, kto? Inny gatunek?

Ja mogę dla potrzeb ludzi myślących empiryczno-logicznie obalić to twierdzenie ale nie chcę tego robić bo uważam że cały kierunek jest chybiony. Właściwie to kiedy zaczyna się człowiek mnie nie interesuje, interesuje mnie żeby człowiek nie cierpiał ani nie stwarzał zagrożenia dla innych.

Ojciecpiotr napisał/a:

Brak podaży na aborcję wywołuje zwiększony popyt na nią.

Nie, popyt jest taki jaki musi być w obecnych okolicznościach. Po prostu brak podaży powoduje że dochodzi do tragedii ze złamanymi życiorysami niechcianych lub nieuleczalnie chorych dzieci albo morderstw na dzieciach już narodzonych.

anna3066 napisał/a:

i czy to nie jest wmuszanie swoich poglądów. allegra napisała ze aborcja jest morderstwem i nie nazwała cie morderca.

Zgoda. Nie dokonałem aborcji ale opowiadam się za nią w niektórych przypadkach. Zatem skoro nazwała aborcję morderstwem to logicznym następstwem tego twierdzenia jest że wg. niej popieram morderców.

anna3066 napisał/a:

no coz zawsze trzeba poniesc konsekwencje swoich poglądów, a udezyc w stół to nozyce sie odezwą. mam propozycje, a moze zapytaj swoich rodziców o kwestie aborcji.

Zdanie moich rodziców nie ma nic do rzeczy w tej sprawie, a pytać o nic nie muszę bo doskonale wiem że moja rodzina ma dokładnie takie same poglądy jak ja w tej kwestii.

anna3066 napisał/a:

kompletnie nie rozumiem co sie do tego tematu ma miłosierdzie.

Tłumaczyłem to w pierwszym poście bardzo wyraźnie, proponuję przeczytać to wówczas wątpliwości się rozwieją.

anna3066 napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Dlaczego PanLewski ma pytać swoich rodziców o aborcję? Może lepiej zapytać o to żonę akoholka w ciąży z szóstym dzieckiem z gwałtu?

och. kolejny stół i kolejne nozyce.

Zero argumentów, za to pokpiwający ton którym odpierasz pogląd którego nie potrafisz zanegować. Myślisz że za twoim poglądem przemawia jakaś słuszna racja ale sama nie wiesz jaka bo nie potrafisz jej przedstawić ani bronić, za to ja wiem jaki mechanizm psychologiczny u ciebie występuje. Wypierasz i ignorujesz niewygodne argumenty przeciwnika, płytkie, typowe i notoryczne.

anna3066 napisał/a:

dobry jestes, juz cie lubie. ha ha

A oto kolejny przykład. Kiedy jako nastolatek byłem moderatorem na forum, tego typu posty wywalałem pod zarzutem "niskiej wartości merytorycznej". Nie rozumiem, czemu nie mając nic sensownego do powiedzenia atakujesz myślących ludzi zamiast zająć się swoimi sprawami.

25 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-03-17 21:27:47)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Odchodzimy od tematu wątku, ale to Twój wątek Panie Lewski więc znów odpowiem wink

No widzisz, dla samej jasności powiem tylko że mój pogląd opiera się na nie pozbawionym przesłanek przekonaniu, że udzielenie odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie czy w ogóle jakaś chęć, nie jest możliwa bez posiadania systemu pojęć i procesów myślowych. Nie rozumiem jak chcenie mogłoby występować u organizmu pozbawionego jeszcze rozwiniętego układu nerwowego, poza zaprogramowanym genetycznie dążeniem komórek do życia i rozwoju.

Chodziło mi o to, że podejmuje się decyzję ZA dzieci. Tak samo nie możemy podjąć decyzji, że dzieciątko nie chce żyć wink Moim zdaniem samo rozważanie faktu, że możemy kogoś zabić bo jest mały/niedorozwinięty/''roślinką''/itp. powoduje, że segregujemy ludzi. Dyskryminujemy ich w ten sposób. Poza tym,zdarzają się w społeczeństwie osoby, które z różnych powodów żyć nie chcą. Czy w takim razie daje to NAM prawo, żeby je zabijać? Czy przeciwnie, żeby pomóc im żyć godnie i odzyskać sens istnienia?  Dla mnie sam fakt bycia człowiekiem łączy się z prawem do życia.

W tym momencie opowiedziałaś się za prawem do eutanazji.

Tu się zupełnie nie zrozumieliśmy. Miałam na myśli przypadki, gdy np. ludzie poświęcają życie na wolność Ojczyzny bądź matka poświęca życie, żeby dziecko mogło się urodzić i żyć. To czyny heroiczne, jednak w takich wyjątkowych wypadkach ludzie stawiają nad swoje życie inne priorytety.

Ja mogę dla potrzeb ludzi myślących empiryczno-logicznie obalić to twierdzenie ale nie chcę tego robić bo uważam że cały kierunek jest chybiony. Właściwie to kiedy zaczyna się człowiek mnie nie interesuje, interesuje mnie żeby człowiek nie cierpiał ani nie stwarzał zagrożenia dla innych.

A uważasz, że dzieci zabijane w łonie matki nie cierpią? Być może gdy są zabijane na samym początku ciąży nie czują bólu, jednak czy to daje prawo do odbierania im życia? A matki? Ile z nich cierpi z powodu syndromu poaborcyjnego?
Ja nie widzę powodu, żeby stawiać wyżej w hierarchii życie osób, które się urodziły od tych, które są w łonie matki. Myślenie o ''lepszych'' ludziach miało druzgocące skutki w czasie II wojny światowej...

A tak poza tym apropo aborcji (ostrzegam, że to dość drastyczne obrazy i sceny):
http://www.youtube.com/watch?v=PeyPDHccX_g
http://www.youtube.com/watch?v=Z7DhSpmoNec
http://www.youtube.com/watch?v=vZq3QHze7TI
Polecam też Niemy krzyk dostępny w 3 częściach na youtubie.

26 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-03-17 21:51:21)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
allegra90 napisał/a:

A uważasz, że dzieci zabijane w łonie matki nie cierpią? Być może gdy są zabijane na samym początku ciąży nie czują bólu, jednak czy to daje prawo do odbierania im życia? A matki? Ile z nich cierpi z powodu syndromu poaborcyjnego?

A ile matek i dzieci cierpi bo urodziły dzieci? Przecież na tym forum też takie rzeczy się zdarzają

Do całości postu nawet nie będę się odnosił bo takiej demagogicznej propagandy to po prostu ręce opadają. Dodam tylko że to co napisałaś świadczy tylko o niezrozumieniu lub celowym udawaniu że się nie rozumie, wszystkiego co do tej pory napisałem.

allegra90 napisał/a:

A tak poza tym apropo aborcji (ostrzegam, że to dość drastyczne obrazy i sceny):

Polecam też... dostępny w 3 częściach na youtubie.

Ja tę skandaliczną propagandę oglądałem i stanowczo protestuję przeciwko szerzeniu tych zmanipulowanych treści.

27

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Dodam tylko, że zwykle czyny heroiczne to czyny głupie.

28

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Zawsze przy okazji dyskusji na temat aborcji słyszę/czytam, m. in., że to czysty egoizm ze strony niedoszłej matki. A czy egoizmem nie jest decyzja o urodzeniu ciężko chorego dziecka, które w samych cierpieniach przeżyje zaledwie kilka lat, bo kobieta chce mieć dziecko, chce mieć się kim opiekować, chce czuć się potrzebna, chce mieć kogoś do kochania, chce, chce, chce, za wszelką cenę. Co jest większym egoizmem?

29

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Nie wiem, dlaczego każda dyskusja w takim wątku jak ten, kończy się znów na kwestii aborcji smile

30

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Może dlatego, że zaraz za słowem "aborcja" pojawia się okrzyk "mordercy!"?

31

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Pan Lewski napisał/a:
allegra90 napisał/a:

A uważasz, że dzieci zabijane w łonie matki nie cierpią? Być może gdy są zabijane na samym początku ciąży nie czują bólu, jednak czy to daje prawo do odbierania im życia? A matki? Ile z nich cierpi z powodu syndromu poaborcyjnego?

A ile matek i dzieci cierpi bo urodziły dzieci? Przecież na tym forum też takie rzeczy się zdarzają

Do całości postu nawet nie będę się odnosił bo takiej demagogicznej propagandy to po prostu ręce opadają. Dodam tylko że to co napisałaś świadczy tylko o niezrozumieniu lub celowym udawaniu że się nie rozumie, wszystkiego co do tej pory napisałem.

allegra90 napisał/a:

A tak poza tym apropo aborcji (ostrzegam, że to dość drastyczne obrazy i sceny):

Polecam też... dostępny w 3 częściach na youtubie.

Ja tę skandaliczną propagandę oglądałem i stanowczo protestuję przeciwko szerzeniu tych zmanipulowanych treści.

zadne argumenty do ciebie nie docieraja, w tym problem. jezeli ty nazywasz skandaliczną propagandą zmanipulowanych tresci materiały na których widac wyraznie jak wygląda dziecko, co przezywa, jak ucieka przed instrumentami chirurgicznymi, które rozrywają go na strzepy, to jestes totalnym ignorantem i nie posiadasz dojrzałosci nawet krztynę. masz tylko gadane a twoje serce chyba skostniało. współczuje, ale zycie bolesnie zweryfikuje twoje poglądy.

32

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Co do tematu - tak patrząc w przeszłość to można by mówić o wybiórczym miłosierdziu całego kościoła. (nie tylko niektórych osób)

Papiestwo i hierarchia kościelna kiedyś przez stulecia zasiadała na piedestałach i wyżynach społecznych. Miłosierdzia to oni wiele nie mieli.

Osobiście uważam, że kościół dopiero u swego schyłku (schyłku panowania) zrobił się miłosierny.

33

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
anna3066 napisał/a:

zadne argumenty do ciebie nie docieraja, w tym problem. jezeli ty nazywasz skandaliczną propagandą zmanipulowanych tresci materiały na których widac wyraznie jak wygląda dziecko, co przezywa, jak ucieka przed instrumentami chirurgicznymi, które rozrywają go na strzepy, to jestes totalnym ignorantem i nie posiadasz dojrzałosci nawet krztynę. masz tylko gadane a twoje serce chyba skostniało. współczuje, ale zycie bolesnie zweryfikuje twoje poglądy.

Nie rzucaj na mnie klątw bo się nie wystraszę. Ale dziękuję za twoje "dobre" życzenia. Ja jednak tobie nie życzę stawania w obliczu np. dramatów naturalnych które sprawiają że ludzie żałują że się urodzili. Jeżeli płód usuwany przypomina dziecko to znaczy że trochę późno za to zabrali. Jednak twój emocjonalny argument okazuje się słaby. Weźmy np. wcześniaka z piątego miesiąca- praktycznie późne poronienie. Mało kto bierze pod uwagę że natura ma swoje powody dla takich działań. Często na siłę podtrzymuje się te dzieci w inkubatorach, skutkiem czego jest upośledzenie zarówno psychiczne jak i fizyczne, dotkliwe tak dla rodziców jak i dla dziecka. Podkreślam też jeszcze raz że jedynie ważę cierpienie. Uważam że lepiej jest komuś się nie urodzić niż np. dociągnąć do dwudziestki i umrzeć na nieuleczalną genetyczną chorobę, albo urodzić się wprawdzie zdrowym, ale za to w patologicznej rodzinie. To także jest skutek częściowo braku dostępu do aborcji, ale prędzej braku wiedzy o antykoncepcji, że później znajdujemy pomordowane niemowlęta w beczkach, albo okazuje się że jakieś zwyrodniałe typy sześcioro dzieci spaliły w piecu.

34 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-03-25 15:02:37)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Ojciecpiotr napisał/a:

Wszystkim rządzą prawa rynku. Brak podaży na aborcję wywołuje zwiększony popyt na nią.

Jeżeli średnio 20 osób stojących na dworcu "z" korzysta w ciągu godziny z dworcowej toalety, to gdy jej nie było, to należałoby się spodziewać, że ów średnia liczba chętnych do skorzystania z toalety byłaby większa.

Przecież to jest bzdura.

Ojciecpiotr napisał/a:

Ohydny jest przekaz tej wypowiedzi. [...]
Może lepiej zapytać o to żonę akoholka w ciąży z szóstym dzieckiem z gwałtu?

Powiedz mi - co jest tu winne to nienarodzone dziecko. A ty na dodatek wymierzasz mu / sugerujesz wymierzenie mu kary śmierci.
To jest odrażające, obrzydliwe, ohydne.


Pan Lewski napisał/a:

Mówiąc o morderstwie, obrażasz po prostu moje dobre imię. Natomiast owszem, uważam że są pewne działania, np. aborcja, których można użyć zarówno w dobry jak i zły sposób. Ale nie będę tego tłumaczył po raz n-ty, nie mam do tego zdrowia.

Jak rozumiesz pojęcie morderstwo?


Pan Lewski napisał/a:

Uważam że to złe, ale także mnie to boli. Od dawna potrafiłem za pomocą czystej myśli, nie omamionej żadną emocją, racjonalnie i logicznie uzasadnić dlaczego należy być dobrym dla innych ludzi. Jeszcze wcześniej czułem empatię, wszystko co działo się innym, przenosiłem na siebie by uniknąć w ten sposób krzywdzenia innych. Ale na skutek tego wszystkiego, jest mi zwyczajnie przykro gdy patrzę na to co się dzieje. Szkoda mi tych wszystkich cierpiących, szkoda mi niekochanych dzieci, przy tym kocham, jeżeli nie wszystkich ludzi to na pewno kocham moich przyjaciół.

[...]

A propo tych biednych dzieci o których wspomniałaś, nie jesteś w stanie logicznie zaprzeczyć że nie byłoby dla nich lepiej gdyby się nie urodziły, jeżeli przyznajesz że ich życie jest przykre. Nie-życie nie jest dobre ani złe, z punktu widzenia osoby żyjącej, bo żadnej osoby w takim stanie nie ma. Dopiero życie może być już dla tej osoby dobre lub złe. Ale dobre też ma zasadniczą wadę o nazwie "koniec".

Bliska ci osoba np. przyjaciel jest chory na śmiertelną chorobę. Choroba bardzo go męczy, wyniszcza, szansa na ratunek to 1/10 do dużego wykładnika, ale ma wolę życia, chce żyć, wierzy, że jest jeszcze jakaś iskierka, szansa na to, że wyzdrowieje.
Ty mu się dziwisz, jest to dla ciebie coś zupełnie niezrozumiałego, zupełnie niepojęte - dlaczego tak walczy, dlaczego ma taką wolę życia - ponieważ dla ciebie to już nic z tego. Sugerujesz mu eutanazję. On jednak mówi stanowczo - nie.
Myślę, że uszanowałbyś jego wolę. Jednak gdybyś nie był w stanie się z nim porozumieć to wszystko wskazuje na to, iż zadziałałbyś wbrew jego woli. I na dodatek pozbawiłbyś go tej iskierki szansy na wyzdrowienie.

35

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
KA_pl napisał/a:

Jeżeli średnio 20 osób stojących na dworcu "z" korzysta w ciągu godziny z dworcowej toalety, to gdy jej nie było, to należałoby się spodziewać, że ów średnia liczba chętnych do skorzystania z toalety byłaby większa.
Przecież to jest bzdura.

To jest fizjologia a nie popyt i podaż. Bzdury piszesz.

KA_pl napisał/a:

Powiedz mi - co jest tu winne to nienarodzone dziecko. A ty na dodatek wymierzasz mu / sugerujesz wymierzenie mu kary śmierci.
To jest odrażające, obrzydliwe, ohydne.

Czy ja gdziekolwiek napisałem, że popieram aborcję? Wymierzam komuś jakąś karę śmierci?
Nie przypisuj mi tego czego nie powiedziałem.

36 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-03-26 23:04:08)

Odp: Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących
Ojciecpiotr napisał/a:

To jest fizjologia a nie popyt i podaż. Bzdury piszesz.

Zdziwisz się kiedyś jak np. zajrzysz do książek ekonomicznych lub porozmawiasz np. z jakimś ekonomistą o popycie i podaży.
Generalnie - nie pogrążaj się.

Swoją drogą - jak rozumiesz pojęcie popytu oraz podaży?
I jeszcze jedna rzecz - wiesz czym zajmuje się dziedzina medycyny o nazwie położnictwo?

Ojciecpiotr napisał/a:

Czy ja gdziekolwiek napisałem, że popieram aborcję? Wymierzam komuś jakąś karę śmierci?
Nie przypisuj mi tego czego nie powiedziałem.

Ok, trzymam za słowo. Skoro jednak nie jesteś zwolennikiem aborcji, to co najmniej dziwnie są niektóre z twoich wypowiedzi np.

Ojciecpiotr napisał/a:

"Dlaczego PanLewski ma pytać swoich rodziców o aborcję? Może lepiej zapytać o to żonę akoholka w ciąży z szóstym dzieckiem z gwałtu?

Ponieważ ostatnie zdanie w sposób nie wprost podsuwa rozwiązanie, które jest nie do zaakceptowania dla osób, które są przeciwne aborcji. A przedostatnie zdanie - też nie jest bez znaczenia. Te zdania tworzą jeden obraz, o którym napisałem w mojej poprzedniej wypowiedzi. Zdemaskowałeś się wtedy, jeżeli oczywiście świadomie to napisałeś, wydaje mi się jednak, że byłeś świadomy tego, co piszesz.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wybiórcze miłosierdzie niektórych osób wierzących

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024