jestem z meżem od dwuch lat nie pracuje bo wychowuje nasza coreczke która nie ma jeszcze nawet wóch lat.mój mąż dziś powiedział że nie chce być ze mna ,dla tego ze nie powiedziałam mu ze pobrałam 30 zł na jedzenie z naszego spolnego konta bez jego zgody wiem zle postapiłam ale to nie jest powod zeby powiedziec to koniec strasznie mnie to boli bo cos wypanie np.nie powiem mu ze jade do lekarza bez jego wiedzy to juz jest problem dzis mipowiedzial ze on nie wytrzyma ze mna ze lepiej jak nie bedzie ze mna teraz powiedzial wszystko mnie boli uswiadomilam sobie ze nigdy mnie nie kochal i szuka byle pretekstu moich bledow zeby zakonczyc nasze malzenstwo co ja powiem dziecku ze co tatus nie przyjedzie bo mama bez zgody tatusia wziela pieniazki na jedzenie boze zyc mi sie nie chce
przecież z dnia na dzień taki się nie stał
co Ty w nim widziałaś?
Serce mi się kraje jak czytam takie posty. Wzięłaś ze WSPÓLNEGO konta 30 zł na JEDZENIE. Bez pytania o zgodę. I za TO on nie chce już z Tobą być?
Za kogo Ty wyszłaś dziewczyno? Za poganiacza niewolników?
Masz córkę. Powiem Ci, ze lepiej by było dla niej, by jej ojciec poszedł w cholerę. Co to za wzór dla Twojego dziecka?
Z czasem będzie gorzej.
5 2013-02-28 01:34:22 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-28 09:28:51)
niewiem kim on jest plakac mi sie chce napisal mi wulgaryzmy nie bedziesz mnie miala ,co to ma byc tak nie zachowuje sie maz do zony,czuje sie tak jak by go niy nie znala szkoda mi jest dziecka ja odalammu serce siebie a on malo tego nie moge miec kolezanek ani kolegow ale on jak jedzie na tydzien czy dwa do pracy na budowe w warszawie to jakos nie widzi w tym problemu ze z kolega sobie wypije albo porozmawia o idiotycznych tematch ze mna nie ma czasu rozmawiac wszystko mnie boli
hmm przypominasz mi troszke mnie... Przed slubem moj maz byl super.. Plany takie ze ho ho powiem Ci, ze zadne nie wypalily
po slubie zaczal pokazywac rozki malo tego wydzielal mi pieniadze.. Jestem bardzo honorowa kobieta pod wzgledem mamony... Ja nie zarabialam wiec gowno mam do jego pieniedzy... Utrzymywal mnie wiec calujmy po pietach... Teraz mysle ze to taki stereotyp dawnego mezczyzny Ja zarabiam Ty sie sluchaj o wszystko pytaj... Jakos tak bylam przytloczona bo tez wychowywalam corke, gotowanie kupki zupki itd ze zaczelam zapominac o co tak w tym wszystkim naprawde chodzi... Jak sie otrzasnelam zaczely sie wojny ktore konczyly sie roznie .. Pozniej zaczal oddawac mi wyplate cala ! I bardzo sie zmienil... Ale ja na to ,,pracowalam,, zycie we dwoje to nie uslugiwanie i czczenie osoby zarabiajacej... Zalozyles rodzine utrzymaj ja... robilam mu liste zakupow i musial mi robic.. W koncu sam przyszed i powiedzial, ze nie daje rady, pieniadze pala mu sie w dloniach... Zabrzmi to moze dziwnie ale mezczyzne tzreba wychowac jesli bedziesz mu we wszystkim ustepowac bedziesz miec tak do konca zycia a to wam obojga powinno byc dobrze oboje musicie byc szczesliwi nie tylko w jedna strone... Stawiaj na swoim badz silna schowaj honor do kieszeni i rob to dla corki.. A jak mu nie pasuje to wyjazd .. Zacznie patrzec na Ciebie tez inaczej a nie jak na rzecz ktora mozna przestawiac z konta w kont... Jesli sie nie uda zawsze mozesz zalozyc sprawe o alimenty na corcie i nie musisz miec rozwodu mozesz z nim normalnie zyc nawet w zgodzie a alimenty bedzie placic ... Troszke wredne ale jak nie pasuje mu dobra zona to pokaz ze tez masz swoje zdanie ... Nie boj sie powiedziec do widzenia nawet jesli kochasz nie daj sie stlamsic... Dziewczyno zaraz o skorzystanie z wc bedziesz pytac... Pamietaj mimo wszystko to Twoje zycie i masz do niego najwieksze prawa ...
Czytam twój post i jest mi strasznie smutno.Jak to możliwe, że w tych czasach ludzie tak bd krzywdzą innych, kobiety które oddają swoje serce, matki swych dzieci.Sama przez jakiś czas po porodzie zajmowałam się tylko córką i nie wyobrażam sobie sytuacji, by mąż wypomniał mi środki na żywność, higienę czy cokolwiek z podst. potrzeb człowieka.Bez obrazy, twój mąż ma zwyczajną manię wyższości, pewnie nieźle by mu się powodziło w czasach feudalizmu.Ma przewagę nad tobą, bo ty nie pracujesz = nie zarabiasz, więc on rządzi.On daje ci jeść, dziecku i w ogóle.Choć to bd przykre z takim człowiekiem nie ma co budować przyszłości, przecież ty, gdybyś miała odpowiednie warunki, sama byś zarabiała na rodzinę.Tak więc albo szybciutko poukładaj mu w główce, że jest za was odpowiedzialny, że musisz mieć swobodny dostęp do kasy, że potrzebujesz spotkań z przyjaciółmi ( tego nie daj sobie zabrać, przyjaciele są bd ważni ) i jeśli nie zrozumie nie ma, co budować życia wg jego przykazań, bo bd szalenie nieszczęśliwa, jeszcze trochę i nie bd miała nic.
hmm przypominasz mi troszke mnie... Przed slubem moj maz byl super.. Plany takie ze ho ho powiem Ci, ze zadne nie wypalily
po slubie zaczal pokazywac rozki malo tego wydzielal mi pieniadze.. Jestem bardzo honorowa kobieta pod wzgledem mamony... Ja nie zarabialam wiec gowno mam do jego pieniedzy... Utrzymywal mnie wiec calujmy po pietach... Teraz mysle ze to taki stereotyp dawnego mezczyzny Ja zarabiam Ty sie sluchaj o wszystko pytaj... Jakos tak bylam przytloczona bo tez wychowywalam corke, gotowanie kupki zupki itd ze zaczelam zapominac o co tak w tym wszystkim naprawde chodzi... Jak sie otrzasnelam zaczely sie wojny ktore konczyly sie roznie .. Pozniej zaczal oddawac mi wyplate cala ! I bardzo sie zmienil... Ale ja na to ,,pracowalam,, zycie we dwoje to nie uslugiwanie i czczenie osoby zarabiajacej... Zalozyles rodzine utrzymaj ja... robilam mu liste zakupow i musial mi robic.. W koncu sam przyszed i powiedzial, ze nie daje rady, pieniadze pala mu sie w dloniach... Zabrzmi to moze dziwnie ale mezczyzne tzreba wychowac jesli bedziesz mu we wszystkim ustepowac bedziesz miec tak do konca zycia a to wam obojga powinno byc dobrze oboje musicie byc szczesliwi nie tylko w jedna strone... Stawiaj na swoim badz silna schowaj honor do kieszeni i rob to dla corki.. A jak mu nie pasuje to wyjazd .. Zacznie patrzec na Ciebie tez inaczej a nie jak na rzecz ktora mozna przestawiac z konta w kont... Jesli sie nie uda zawsze mozesz zalozyc sprawe o alimenty na corcie i nie musisz miec rozwodu mozesz z nim normalnie zyc nawet w zgodzie a alimenty bedzie placic ... Troszke wredne ale jak nie pasuje mu dobra zona to pokaz ze tez masz swoje zdanie ... Nie boj sie powiedziec do widzenia nawet jesli kochasz nie daj sie stlamsic... Dziewczyno zaraz o skorzystanie z wc bedziesz pytac... Pamietaj mimo wszystko to Twoje zycie i masz do niego najwieksze prawa ...
Bardzo mądre słowa. Posłuchaj ich. Swoją drogą czytając wiele takich historii az strach dla młodej osoby zaczynać z facetem coś powaznego..
Masakra... Kobieto jak On może nie chcieć z Tobą być z takiego powodu ?
Skoro robisz zakupy, gotujesz to chyba powinnaś mieć swobodny dostęp do pieniędzy przeznaczonych na jedzenie !!