Coraz więcej rodziców w trosce o dobro swojego dziecka postanawia swoje dziecko oprócz tego, że edukować, rozmawiać, to również monitorować.
Z własnego doświadczenia wiem, że są tacy rodzice co monitorują profesjonalnym monitoringiem swoje własne mieszkanie. Nagrywa się wszystko, czas nagrania nawet 30 dni wstecz, jak kamera nie wykrywa ruchu to nie nagrywa sie nic. Daje to rodzicom wiedzę. Osobiście odradziłem rodzicom ingerowanie w zycie intymne dorastającej córki, bo to tylko może wzmóc konflikt. Córka nie była świadoma, że taki monitoring jest. Aparatura była schowana w miejscu gdzie wogóle sie nie zagląda. Rodzice od czasu do czasu oglądali nagrania, wiedzieli, że wokół córki kręci się jakiś kawaler, z nagran wyszło, że córka prowadzi aktywne życie seksualne, ale także wyszło, że życie seksualne jest odpowiedzialne, jest antykoncepcja i wszystko tak jak być powinno, dlatego w takich sytuacjach gdy jest taka pewność odradzam mieszanie się w życie intymne dorastających dzieci.
Często rodzicom trudno jest się pogodzić z faktem, ze dziecko dorasta i prowadzi życie seksualne. Cóż. Wtedy rodzic potrzebuje pomocy fachowca.
Takie czasy przyszły ![]()
Uważam jednak taki monitoring za przegięcie. Chyba rodzice się Wielkiego Brata naoglądali. Nadrabianie zaległosci wychowawczych przy pomocy technologii to dla mnie dowód na porażkę rodzicielską. bo dowodzi to tylko braku zaufania do własnego dziecka, na co pewnie zapracowali przez lata.
3 2013-03-01 18:31:23 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-03-01 18:39:19)
[...] Daje to rodzicom wiedzę. Osobiście odradziłem rodzicom ingerowanie w zycie intymne dorastającej córki, bo to tylko może wzmóc konflikt. Córka nie była świadoma, że taki monitoring jest. Aparatura była schowana w miejscu gdzie wogóle sie nie zagląda. Rodzice od czasu do czasu oglądali nagrania, wiedzieli, że wokół córki kręci się jakiś kawaler, z nagran wyszło, że córka prowadzi aktywne życie seksualne, ale także wyszło, że życie seksualne jest odpowiedzialne, jest antykoncepcja i wszystko tak jak być powinno, dlatego w takich sytuacjach gdy jest taka pewność odradzam mieszanie się w życie intymne dorastających dzieci.
Często rodzicom trudno jest się pogodzić z faktem, ze dziecko dorasta i prowadzi życie seksualne. Cóż. Wtedy rodzic potrzebuje pomocy fachowca.
Jakie przegięcie? Przecież wiedza jest najważniejsza. Ponieważ wiedza jest najważniejsza, więc nie powinno się poprzestawać tylko na uzyskaniu wiedzy o dzieciach, ale także dostarczyć im wiedzy.
Aby było zupełnie uczciwie, należy powiedzieć dziecku, że w całym domu są założone kamerki i rodzice obserwują dziecko w sytuacjach intymnych, ale dziecko także może obserwować ich w sytuacjach intymnych. Taka sprawiedliwość służy wzajemnemu zrozumieniu, można otwarcie porozmawiać o różnicach w podejściu do sfery intymnej, doradzić dziecku, a nawet pokazać, jak należy zakładać prezerwatywę, jak dawać satysfakcję partnerowi, jakie pozycje sprzyjają orgazmom bardziej, jakie zalety ma uczucie w kontaktach seksualnych, zaufanie, jakie techniki sprzyjają nawiązaniu coraz bliższych relacji. Można wreszcie wytłumaczyć (najlepiej tłumaczenie ilustrować materiałem video), co to jest intymność i na czym polega. W ten sposób z pewnością zyska się wzajemną aprobatę dla sfery cielesnej, a sfera psychiczna wyniesie się czym prędzej poza ściany domu rodzinnego, o co od początku chodziło.
"Takie czasy przyszły", jak ktoś słusznie napisał. Nie ma się co wstydzić, wykazywać szczeniackie ciągotki do podglądania. Można zupełnie otwarcie i świadomie wychowywać do tej nowoczesności " w domu i zagrodzie".