Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Witam serdecznie wszysktich Forumowiczów,

Moje pytania są pytaniami, które z pewnością wiele osób sobie zadaje lub kiedyś zadawało. Czy <<to>> był dobry powód, żeby zrobić awanturę czy coś podobnego.
Jestem kobietą, a więc czasem są sytuacje kiedy najdrobniejsza pierdoła powoduje stan gotowania się we mnie wszystkich emocjii i zaczynam krzyczeć na partnera w niebogłosy. Oczywiście przyznaję się, że nie zawsze mam takie prawo do tego, bo najzwyczajniej przdesadzam.

A więc dlatego postanowiłam zapytać się Was o radę, co w opisanym przypadku powinnam zrobić, lub powiedzieć.
Od kilku dobrych lat jestem w związku z ów mężczyzną. Jestem osobą, która nie lubi niejasnych, niedopowiedzianych sytuacji. Dane słowo, oznacza dla mnie bardzo wiele i nie cierpię gdy jest ono łamane. Mój mężczyzna lubuje się w tatuażach, ma ich kilka. Kiedyś nie miałam jakiegoś specjalnego zdania na temat tatuaży, ale muszę przyznać że kojarzyło mi się to z jedną wizją- starszy człowiek wytatuowany, stara skóra z czymś co nie pasuje miłemu staruszkowi. Lecz partner starał się mnie przekonać i obiecał, że wytatułuje sobie coś dla mnie- imię, zdjęcie, date urodzenia coś co sprawiało by, że zawsze gdyby patrzył się w owy tatuaż myślał by o mnie. To mnie w gruncie rzeczy przekonało, bo z powou że jestem osobą z natury skorą do zazdrości pocieszał mnie fakt, że w razie gdybyśmy się rozstali pamiętał by mnie (nawet gdyby nie chciał) za każdym razem gdyby sie patrzył na tatuaż do momentu gdyby go usunął, lecz wiadome jest że to dość kosztowna sprawa.
A więc przekonał mnie tym, że zrobi sobie takie dzieło dla mnie na własnej skórze. Był to też warunek, że może sobie zrobić kilka tatuaży (niewielkich) w zamian za tatuaż dla mnie. Lecz kolejny raz z rzędu, po wizytach w studio tatuaży wychodził zawsze z czymś innym niż tym co mi obiecał. Mimo, że mówił: Tym razem to będzie ten, dla ciebie. A mimo tego zawsze był, albo jego znak zodiaku, albo coś co mu się spodobało. Kolejny raz kiedy pojechał do miasta rodzinnego, gdzie ma wielu kolegów był znów w studio, lecz znów to nie było nic dla mnie. Dowiedziałam się o nowym tatuaży poprzez zdjęcie zamieszczone na portalu społecznościowym, a więc zanim powróci znów do naszego nowego miasta mam kilka dni na przemyślenie, co mu powiedzieć, czy cokolwiek coś mówić, czy zrobić awnturę... ?

Proszę o w miarę szybkie odpowiedzi, ponieważ strasznie mnie to gryzie.
Z góry dziękuję i całuję! smile)

Nina

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Twój chłopak prawodpodobnie jest uzalezniony od tatuowania się..Mozesz to zaakceptowac,albo z tym walczyć. Sama wybierz co dla Was jest lepsze wink Jak kto lubi ja osobiście nie chciałabym mieć faceta wytatuowanego ;p

3

Odp: Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Ale jak walczyć, jakieś propozycje do zaczęcia rozmowy, albo co dokładnie mogłabym mu powiedzieć, zrobić awnturę? Chcę aby do niego dotarło. :-(

4

Odp: Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Twój facet pewnie wcale nie chce sobie wytatuować czegoś specjalnie dla Ciebie, co przypominałoby mu o Tobie nawet po rozstaniu (w czym swoją drogą absolutnie mu się nie dziwię, bo to idiotyczny pomysł), więc Cię zwodzi, bo wie, że jak przekaże Ci wprost swoje zdanie na ten temat, to zrobisz mu karczemną awanturę. Żaden mężczyzna nie lubi, jak mu "baba truje za uszami", więc robi uniki. Proszę, zastanów się nad tym, co robisz:
1) stawiasz mu warunki, na jakich może rozporządzać własnym ciałem;
2) każesz mu zrobić permanentny tatuaż z Twoim imieniem lub - o zgrozo! - podobizną, która zostanie mu na skórze na zawsze, nawet jeśli zdarzy się tak, że wasze drogi się rozejdą;
3) robisz mu awantury o coś, co w gruncie rzeczy w ogóle nie powinno być dla Ciebie istotne.

Oczywiście ilu ludzi, tyle opinii, ale ja uważam, że tatuowanie sobie imienia/wizerunku ukochanej osoby jest wyrazem dziecinnego i niedojrzałego podejścia do związku. Czy bez tego nie masz pewności, że Cię kocha, że jesteś dla niego ważna? Jeśli nie masz tej pewności, to żaden tatuaż i żadne zapewnienie tego nie zmieni. Sama napisałaś, że jesteś przesadnie zazdrosna, więc powinnaś zdać sobie sprawę z tego, że właśnie próbujesz zamknąć swojego partnera w klatce Twoich wymagań, oczekiwań i roszczeń. Takie zachowanie to prosta droga do rozpadu związku i wierz mi - po tym Twój chłopak na pewno nie będzie chciał o Tobie pamiętać.

5

Odp: Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Ja awantury bym nie robiła, bo to akurat do niczego dobrego nie doprowadzi. Skończy się zapewne tym, że wybuchniesz, on przysięgnie że następnym razem tatuaż będzie na pewno dla Ciebie, a później będzie po staremu.

Wygląda na to, że Twój partner nie potrafi powstrzymać się od robienia sobie tatuaży. To że sobie je robi nie wygląda na nic groźnego dla Waszego związku, niemniej jednak zastanawia mnie coś innego. Jeśli nie dotrzymuje słowa w takiej sprawie, to co z jego innymi obietnicami.   Ja bym się zastanowiła czy to jest odpowiedni partner na poważny związek.

6

Odp: Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Dziękuję za odpowiedzi, szczególnie te dwie ostatnie.
Daliście mi dużo do myślenia.
Jeszcze raz dziękuję! :-)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy mam prawo być zła i zrobić awanturę???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024