Witam serdecznie wszysktich Forumowiczów,
Moje pytania są pytaniami, które z pewnością wiele osób sobie zadaje lub kiedyś zadawało. Czy <<to>> był dobry powód, żeby zrobić awanturę czy coś podobnego.
Jestem kobietą, a więc czasem są sytuacje kiedy najdrobniejsza pierdoła powoduje stan gotowania się we mnie wszystkich emocjii i zaczynam krzyczeć na partnera w niebogłosy. Oczywiście przyznaję się, że nie zawsze mam takie prawo do tego, bo najzwyczajniej przdesadzam.
A więc dlatego postanowiłam zapytać się Was o radę, co w opisanym przypadku powinnam zrobić, lub powiedzieć.
Od kilku dobrych lat jestem w związku z ów mężczyzną. Jestem osobą, która nie lubi niejasnych, niedopowiedzianych sytuacji. Dane słowo, oznacza dla mnie bardzo wiele i nie cierpię gdy jest ono łamane. Mój mężczyzna lubuje się w tatuażach, ma ich kilka. Kiedyś nie miałam jakiegoś specjalnego zdania na temat tatuaży, ale muszę przyznać że kojarzyło mi się to z jedną wizją- starszy człowiek wytatuowany, stara skóra z czymś co nie pasuje miłemu staruszkowi. Lecz partner starał się mnie przekonać i obiecał, że wytatułuje sobie coś dla mnie- imię, zdjęcie, date urodzenia coś co sprawiało by, że zawsze gdyby patrzył się w owy tatuaż myślał by o mnie. To mnie w gruncie rzeczy przekonało, bo z powou że jestem osobą z natury skorą do zazdrości pocieszał mnie fakt, że w razie gdybyśmy się rozstali pamiętał by mnie (nawet gdyby nie chciał) za każdym razem gdyby sie patrzył na tatuaż do momentu gdyby go usunął, lecz wiadome jest że to dość kosztowna sprawa.
A więc przekonał mnie tym, że zrobi sobie takie dzieło dla mnie na własnej skórze. Był to też warunek, że może sobie zrobić kilka tatuaży (niewielkich) w zamian za tatuaż dla mnie. Lecz kolejny raz z rzędu, po wizytach w studio tatuaży wychodził zawsze z czymś innym niż tym co mi obiecał. Mimo, że mówił: Tym razem to będzie ten, dla ciebie. A mimo tego zawsze był, albo jego znak zodiaku, albo coś co mu się spodobało. Kolejny raz kiedy pojechał do miasta rodzinnego, gdzie ma wielu kolegów był znów w studio, lecz znów to nie było nic dla mnie. Dowiedziałam się o nowym tatuaży poprzez zdjęcie zamieszczone na portalu społecznościowym, a więc zanim powróci znów do naszego nowego miasta mam kilka dni na przemyślenie, co mu powiedzieć, czy cokolwiek coś mówić, czy zrobić awnturę... ?
Proszę o w miarę szybkie odpowiedzi, ponieważ strasznie mnie to gryzie.
Z góry dziękuję i całuję!
)
Nina