poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Chciałam wam opowiedzieć moją historię. A mianowicie zaczeła się ona niewinnie na portalu randkowym.
Na początku lutego poznałam wydawało by się fajnego dorosłego człowieka. 37 lat- po rozwodzie . Z reguły spotykałam się z młodszymi tak od 29 lat. Tak więc znajomość się rozwijała. Były długie rozmowy przez telefon, pisanie na portalu w każdej wolnej chwili i na komunikatorze. Sms na dzień dobry i na dobranoc. Oczywiście opowiadania o własnych doświadczeniach. Dowiedziałam się że ma córkę 12 letnią, że już jest dorosły i nie szuka zabawy i przygody bo go to nie interesuje. Uwierzyłam bo dlaczego miała bym nie wierzyć, ale i tak byłam czujna smile. Tak już mam z doświadczenia, że obserwuje i jestem czujna .
Facet nie jest z mojego miasta tylko ok 50 km tak więc wcale nie daleko. Po tygodniu rozmów umówiliśmy się na spotkanie. Przyjechał w sobotę o godz 14, ponieważ mieszkam sama zaprosiłam na chwile na kawę bo w sumie nie byliśmy umówieni gdzies na mieście gdyż mieliśmy iść do znajomych na imprezke- ostatki. Wszedł posiedział chwile po czym mnie poinformował że musi wracać o 16 do domu bo mama źle się czuje i musi z nią jechać do lekarza.... . Pomyślałam skoro tak to musimy pojechać do tych znajomych chociaż na chwilkę i jakoś to wytłumaczyć, ewentualnie ja zostane i nie będzie problemu- przecież chora mam to poważna sprawa. Oczywiście pytałąm czy mama nie może jechać z tatą do lekarza- odpowiedz była taka że nie bo tata boi się jechać dalej swoim autem bo ma mało sprawne.
Pojechaliśmy więc do tych znajomych i było wesoło i fajnie i śmiesznie- chyba mu się spodobało bo powiedział że napisał sms do mamy że jednak nie przyjedzie że muszą sobie poradzić sami. Tak więc zostaliśmy na imprezce, zrobilismy razem jedzenie i świetnie się bawiliśmy. Było naprawdę fajnie. Po imprezce pojechaliśmy do mnie i został na noc. W niedziele pojechaliśmy znowy do tych znajomych na obiad bo zostaliśmy zaproszeni i tak znowu niedziela była spedzona wesoło i do pózna u nich. W międzyczasie widziałam jak miał wyciszony telefon od kiedy do mnie przyjechał. Ponieważ siedziałam blisko to widziałam jak dzwonił telefon na którym pojawiło się zdjęcie jakiejś dziewczyny. Obrócił telefon tak żebym nie widziała. Napisał jakiegoś sms oczywiście trzymając telefon tak żebym nie widziała. To było moje pierwsze zastanowienie.....Do domu pojechał a raczej do pracy już w poniedziałek rano. Umówiliśmy się że spotkamy się w piątek. Po czym jak pojechał oczywiście rano sms ze dojechał i dzień dobry , a pozniej telefon- wyglądało to wszystko normalnie tak jak powinno. Zadzwonił popołudniu że znowu przyjedzie- i przyjechał- pojechał rano. We wtorek również zrobił mi niespodziankę i przyjechał. Oczywiście telefon zawsze był wyciszony na co zwróciłam znowu uwagę. W środę powiedział że musi zostać dłużej w pracy, w czwartek pisał i dzwonił- były to walentynki, ale ja nie przywiązuję do tego dnia szczególnej uwagi. Ja w czwartek miałam inne sprawy na głowie a mianowicie sprawę w sądzie którą o ironio przegrałam i bardziej zależało mi na tym żeby przyjechał bo nie chciałam siedzieć sama. Pisząc sms z nim. Jak zapytałam czy może do mnie przyjechać w ten dzień- nie dostałam już zadnej odpowiedzi. Dzwoniłam i telefonu już nie odebrał. Wtedy miałam przeczucie że spędza ten dzień z kimś innym- taki mój siódmy zmysł. Rano oczywiście dostałam sms jak by nigdy nic. Pozniej telefon po czym gdy zapytałam dlaczego się nie odzywał to powiedział że pracował do bardzo pozna i nie miał czasu smile

Przyjechał w piątek z plecakiem bo plany były takie że zostanie na weekend. Po czym ja w sobotę poszłam do pracy i wróciłam o 14- zrobiłam obiad i było normalnie- byliśmy umówieni jak zwykle ze znajomymi. Ok godziny 15.30 poinformował mnie że mama źle się czuje i musi z nią jechać do lekarza- oczywiście napisała mu sms smile. Zastanowiło mnie to po raz kolejny, że chora mama pisze sms- dla mnie z reguły mamy dzwonią smile. oczywiście zapytałam ze jak to w sobote do lekarza? Oczywiscie odpowiedz byłą taka że do szpitala trzeba z nia jechac. Pogadałam swoje że nie podoba mi się to, że przecież jes tata no i że w zeszłym tygodniu jakoś sobie poradzili. Oczywiście odpowiedzi były już zaplanowane. Więc jak już wydawało mi się to podejrzane to zpytałam czy przyjedzie- odpowiedz była taka że tego dnia już chyba nie ale w niedziele tak. Zaprponowałam , że pojadę z nim ? pojedziemy z mamą do szpitala i pozniej wrócimy bo przecież mieliśmy plany. Odpowiedz też była:) Ze nie wie co z nia jest i nie wie czy się uda nam wrócić. No i pojechał.....

Ja nie chcąc siedzieć sama w domu zadzwoniłam do przyjaciółki po czym wsiadłam w auto i pojechałąm do niej na kawe..... Jak że było wielkie moje zdziwienie gdy jechałam spotkałam właśnie jego jadącego w przeciwnym kierunku do mojego z jakąś kobietą w aucie.....nie mogłam uwierzyć.... aż się obróciłam żeby się przekonać że to jego auto... On na pewno mnie zauważył bo ja mam specyficzne auto i takiego koloru że jest tylko jedno w moim mieście. Wziełam telefon i zaczełam dzownić ale już nie odebrał......

Opowiedziałam historie przyjaciółce- to ta sama u której razem byliśmy. I tutaj zaczeła się po części zabawa. Zabawiłysmy się w detektywów .Chciałyśmy ich znaleźć i poinformować kobiętę z kim się spotyka. (powiem wam, że przekonałam się że internet jest strasznym narzędziem). Zadzwoniłyśmy po kolejną przyjaciółkę i zaczełyśmy kopać w internecie i szukac- jego i jej. Na portalu na którym się poznałyśmy okazało się ze miał jej wpisy- m.in. że ona mu dziekuje za wspaniałe walentynki. Dziewczyna również z mojego miasta. Całe popołudnie zajeło nam poszukiwanie informacji na ich temat, ale dałyśmy rade. Dowiedziałyśmy się kim jest kobieta, stworzyłyśmy sobie tak jak by ich profile smile Wsiadłyśmy w auto i postanowiłyśmy ich poszukać i pokazać dziewczynie z kim ma do czynienia, i żeby nie była głupia. Poszukiwanie ich okazało się nie trudna sprawą- same byłyśmy zaskoczone że po 15 minutach już wiedziałyśmy gdzie oni są. Byli w hotelu. Napisałam mu sms zeby wyszedł- on pewnie miał mnie za desperatkę, bo pisałam do niego sms przez całe to popołudnie że poinformuję dziewczyne żeby wiedziała z kim ma do czynienia. A tymczasem nie było we mnie żadnej desperacji- na szczęście moja znajomość z nim nie posunęła się daleko i nie zdązyłam się jakoś zaangażować. On jednak nie wyszedł.

Postanowiłyśmy z przyjaciółkami pojechać tam rano do tego hotelu jak będą wychodzili- i pojechałyśmy. Udało się wyszli- Jego mina na nasz widok była bezcenna- spodziewał się wielkiej awantury- może nawet tego że go uderze- a ja tymczasem oddałam mu jego ubranie które u mnie zostawił i powiedziałam, żeby się spotykał z dwoma dziewczynami z innych miast. Powiedziałyśmy tej kobiecie że ze mna się spotykał cał czas i u mnie sypiał i ze mamy zdjęcia.......ale ona..... nie uwierzyła . Nadmienie że po wpisach widać że poznali się kilka dni wcześniej

Sądzę że on ją przygotował . Ale zastanawia mnie to jakim trzeba być draniem żeby tak robic. I jakich użył argumentów, żeby ją przekonać do siebie, żeby ją przekonać ze to co ja mówię to nie prawda. Sądzę że powiedział jej że jestem jakąś wariatką z którą się wcześniej spotykał....... Mam tyle pytań bez odpowiedzi......

A najważniejsze to dlaczego faceci tak robią?


Rano w poniedziałek dostałam od niego sms Ze mnie przeprasza  i że to jego wina..... hehehe żałosne

Zapomniałam powiedzieć że z tego co się dowiedziałyśmy to nawet nie miał na imię tak jak mi się przedstawił tylko inaczej..... najdziwniejsze było to że na nie reagował smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

NIezla historia. Rodem z W11 i "trudnych spraw" smile

3

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Tak też to potraktowałyśmy smile i powstały Atomówki smile

4

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

hehe:) Fajna przygoda:) Przyjaciółki masz na medal!:) mogłyście tej kobiecie powiedzieć ,że on zaraża jakąś chorobą weneryczna:D

5 Ostatnio edytowany przez Dussia (2013-02-19 14:30:59)

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Tez mi tak podpowiadały smile Ale wierz mi ja byłam zdenerwowana tym spotkaniem i tak się dziwię że udało mi się spokojnie powiedziec tylko tyle co powiedziałam smile

6

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

haha dobre smile
ale ta laska musi być głupia,że uwierzyla jemu, widząc jeszcze jak oddajesz mu ubrania.

7

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Faceci są nie normalni, ale kobiety czasami też są stuknięte nie wierząc w fakty. Zrobiłam jeszcze coś takiego, że wstawiłam nasze zdjęcia z imprezy na ten portal ponieważ wiedziałam że ona zajrzy do mnie na profil bo wyświetli jej się że do niej zaglądałam. A żeby on nie widział że wstawiłam zdjęcia i nie mógł jej sie wcześniej wytłumaczyć to go zablokowałam. Ale też nie podziałało. Widziałam że była u mnie 10 razy i na pewno zdjęcia widziala..... ale cóż...... nadal nie uwierzyła.....Na tym nasza misja się zakończyła. Zrobiłam wszystko żeby pokażać jej z kim ma do czynienia do póki się nie zaczeło na poważnie. Kobieta dorosła z 3 dzieci to myślałam że ma więcej oleju w głowie, ale jak widać.....

8

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Świetna historia! Masz łeb na karku big_smile! Hahaha chłop 37 lat i takie numery odpierd....

9

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

W sumie to nie wiadomo czy ma 37 lat hehehe bo skoro nawet nie ma na imie tak jak się przedstawił...... Wszystko jest do sprawdzenia, mamy na to wszystko odpowiednie dane, tylko że nie chce się już tym zajmować. Znalałyśmy adres do jego pracy i numer telefonu i jesteśmy w stanie zdobyć nawet jego adres domowy..... smile Ale dla nas historia już zamknięta..... No chyba że by się jeszcze do mnie odzywał, chociaż nie sądze. Aczkolwiek na pewno cośmyślał skoro rano napisał sms. No i na przyszłość możliwe że będzie ostrożniejszy albo przemyśli sprawe bo nie daj bóg znowu wg niego jak mniemam trafi na jakąs wariatke smile)))))

10 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2013-02-19 16:27:33)

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Trzeba miec klase, aby takiemu typowi nie strzelic w... powiedzmy twarz.
Moze traktowal Cie jak hotel lub przechowalnie. Od Ciebie jezdzil do niej a od niej do Ciebie. Cwaniaczek z malinowym nosem... Ilez paliwa zaoszczedzil smile

Dla mnie taki facet to nie facet. Tak nie robi mezczyzna, tylko jego marna imitacja.

Pomyslec... z Toba uprawial seks, pozniej jezdzil do niej... i odwrotnie... tfu... obrzydlistwo...

Tulac sie do jednej mial na sobie zapach drugiej...

Sadze, ze Twoje receptory wyczuly to i stad wyostrzyly Ci sie bardziej niz zwykle zmysly obserwacyjne smile

Edit: Dodam jeszcze-tytulem ostrzezenia ( hahahahahahaha ):

Mezczyzno!! Nie narazaj sie kobiecie, bo jak sie babeczka zawezmie, to spod ziemi wykopie chocby Twoje szczatki i udowodni Ci, zes kiep:) smile

11

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Hahaha big_smile Fajne i zabawne, ale tak jak mówisz - tylko dlatego, że szybko wszystko wyszło na jaw i nie zdążyłaś się zaangażować. Inaczej byłoby nieciekawie.

12

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Super historia. Czytałem z zapartym tchem. Wiesz dlaczego? Bo uznałem tę historię za prawdziwą.

13

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Jesteś genialna zazdroszczę siły w sobie. Ale wiesz co zmotywowałaś mnie hi hi
Dziękuję. I świetne masz przyjaciółki,w kupie siła he he
A po co to robią...dobre pytanie może matka natura im poskąpiła i chcą się dowartościować:D

14

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?
ban napisał/a:

Super historia. Czytałem z zapartym tchem. Wiesz dlaczego? Bo uznałem tę historię za prawdziwą.

Nie miała bym powodu żeby wymyslać taką historię smile

15

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?
Kwiatuszek100 napisał/a:

Jesteś genialna zazdroszczę siły w sobie. Ale wiesz co zmotywowałaś mnie hi hi
Dziękuję. I świetne masz przyjaciółki,w kupie siła he he
A po co to robią...dobre pytanie może matka natura im poskąpiła i chcą się dowartościować:D

Przyjaciółki mam naprawdę wspaniałe. Uwielbiam te moje babeczki smile

16

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Jeśli dobrze rozumiem to po ok. dwóch tygodniach miłych słówek już u Ciebie nocował. Czyli gość jest po prostu dobry w tym co robi.

Istnieją niestety takie bydlaki, co mają zmysł empatii rozwinięty na poziomie pantofelka i traktują kobiety przedmiotowo. Dziwie się trochę, że się uśmiechasz w swoich postach, a przecież zostałaś ewidentnie przez niego wykorzystana (okłamana) i jesteś ofiarą w tej historii. A ostrzeżenie jego kolejnej "ofiary" przez Ciebie, to przecież zrobiłaś tak naprawdę, aby się odegrać, a nie dla tej kobiety, której nie znasz. Chciałaś mu zepsuć kolejną szopkę, ale chyba to się niezbyt udało.
Po prostu za szybko wpuściłaś typa do swojego domu i do swojego życia. Dla mnie to jest oznaka jakiejś desperacji, bo ja bym po dwóch tygodniach na pewno tak daleko nie zaszedł w jakiejkolwiek znajomości z totalnie nieznajomym człowiekiem. To się chyba nazywa łatwowierność.
Zdobyłaś doświadczenie, może wyciągniesz jakieś wnioski z tej historii na przyszłość. No i mam nadzieję, że gość się zabezpieczył, gdy uprawialiście seks, bo taki "Casanova" co to z niejednego piecyka chlebek zajada, to nie wiadomo czy jakiego zakalca nie zasmakował i takowego sam nie roznosi.

Dussia napisał/a:

A najważniejsze to dlaczego faceci tak robią?

Odpowiedź jest bardzo prosta: bo im się udaje i do tego uchodzi im to na sucho, bo przecież nie poniósł on żadnych konsekwencji swoich czynów, czyż nie? I trzeba też mieć odpowiedni charakter tj. być nieczułym draniem, kłamcą, chamem, świnią, papierośnikiem...

p.s. Life is Brutal.

17

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

witam...
Dussia -
pytasz w tytule po co to robią ?????

łatwy sposób na darmowe bzykanko ... tongue

to,że wyladowałaś z nim w łóżku - po 2 tygodniach znajomości - nie dziwi mnie  ( o niczym nie świadczy ...) tongue
ale ! ,że zaprosiłaś go do swojego domu - to już nie odpowiedzialne z Twojej strony tongue

na portalach randkowych - w większości chodzi - o szybki seks tongue
faceci są w stałych związkach - a profile mają .... po co ????  odpowiedź już znasz lol

ten Lovelas - znalazł sobie sposób na " tulipana "

dobrze pisze Mareczek ...

nie napisałam Ci tego złośliwie tongue lol   pozdrawiam ...........

18 Ostatnio edytowany przez Dussia (2013-02-20 10:56:57)

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?
Mareczek napisał/a:

Jeśli dobrze rozumiem to po ok. dwóch tygodniach miłych słówek już u Ciebie nocował. Czyli gość jest po prostu dobry w tym co robi.

?

Nie jest to historia o tym co i kiedy zrobilam i po jakim czasie , bo jestem dorosłym człowiekiem i robię to na co mam ochotę. Może ja tego chciałam sama, może miałam taką potrzebę.... Nie jest to akurat tematem tej historii. Zawsze mówcie żeby nie wrzucać was z facetami do tego samego wora, że każdy jest inny więc nie miałam powodów, żeby nie wierzyć- a co innego zaufanie- byłam czujna od poczatku. Oczywiście jest to kolejne doświadczenie w moim życiu..... A co do uśmiechów to wg Ciebie powinnam rozpaczac i mieć smutne minki- nie nie czuje tego tak jak ty to odbierasz. Bardziej chodziło o to w tej historii, że internet jest zstraszny i że każdego można w nim znaleśc i nic się nie ukryje.Wierz mi na przyszłośc on bedzie bardziej ostrożny w tym co robi. Na pewno gdyby trwało to dłużej była by to całkiem inna historia z płączem i rozpaczą bo za pewne bym sie zaangazowała, ale nie tym razem. Jestem zadowolona że jednak tak sie to skończyło

19 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-02-20 12:02:16)

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Dussia,

Internet jest doskonałym medium dla tego typu ludzi, ponieważ pozwala bardzo łatwo nawiązywać wiele płytkich znajomości oraz ułatwia kreowanie nieprawdziwego wizerunku swojej osoby. Zadałaś pytanie "po co to robią" - ponieważ tą drogą mogą nawiązać więcej znajomości z kobietami niż w realu i to przy mniejszym wysiłku i nakładzie czasu i bez wychodzenia z domu.
Ten facet wcale nie musi stać się bardziej ostrożny w tym co robi - tak naprawdę nie masz żadnej pewności z iloma osobami oprócz was dwóch jeszcze utrzymywał i utrzymuje kontakt, może być tak że każdą "obrabia" jakiś czas a potem przerzuca się na kolejną - i tak w nieskończoność.
Jeśli chcesz, to nadal baw się w internetowe randki, ale - dobrze Ci radzę - nie zapraszaj tak szybko do swojego domu i łóżka osób tam poznanych, tym razem miałaś szczęście w nieszczęściu - ten akurat to zwykły lovelas, ale psycholi i frustratów na sympatiach i innych takich też nie brakuje...

20

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Kobiety kochają kłamstwa, mężczyźni kochają bzykanko. A wszyscy spotykają się na portalach internetowych.

21

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Dussia, widziałam reklamówkę programu .. nie pamiętam jakiej stacji .. ale pt. "Zdrada" - z wątkami detektywistycznymi - ta historia to gotowy scenariusz odcinka wink.

22 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2013-02-20 15:21:57)

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Nie rozumiem tekstow " po dwoch tygodniach wpuscilas go do swojego zycia". A jak niby miala go bardziej poznac? Przeciez musi sie z nim spotykac, aby moc poznac. Telepatycznie sie nie da.
To ona zdecydowala, ze wpusci go do domu i do lozka. Nam nic do tego-jej sprawa. Ona opisuje tylko sytuacje, ktora jej sie przydarzyla i pokazuje jak latwo poprzez internet namierzyla faceta, o ktorym wiedziala niewiele i kobiete, o ktorej nie wiedziala kompletnie nic. MIala tylko jej zdjecie z portalu. Mi dalo to bardzo do myslenia-bowiem to co raz trafi do netu juz tam zostaje. Mozna inwigilowac czlowieka i znalezc go majac jedynie zamglony obraz osoby poszukiwanej.
A jakze czesto uzywamy swoim danych osobowych w necie? Ile razy klikamy swoj nr telefonu, imie i nazwisko, adres... To gdzies zostaje.
Skoro dziewczyny nie bedac informatykami, hakerami, potrafily w kilka godzin odszukac i jego i ja, to az strach pomyslec co moze taki bardziej obeznany w temacie czlowiek

23

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?
Dussia napisał/a:
Mareczek napisał/a:

Jeśli dobrze rozumiem to po ok. dwóch tygodniach miłych słówek już u Ciebie nocował. Czyli gość jest po prostu dobry w tym co robi.

?

Nie jest to historia o tym co i kiedy zrobilam i po jakim czasie , bo jestem dorosłym człowiekiem i robię to na co mam ochotę. Może ja tego chciałam sama, może miałam taką potrzebę.... Nie jest to akurat tematem tej historii. Zawsze mówcie żeby nie wrzucać was z facetami do tego samego wora, że każdy jest inny więc nie miałam powodów, żeby nie wierzyć- a co innego zaufanie- byłam czujna od poczatku. Oczywiście jest to kolejne doświadczenie w moim życiu..... A co do uśmiechów to wg Ciebie powinnam rozpaczac i mieć smutne minki- nie nie czuje tego tak jak ty to odbierasz. Bardziej chodziło o to w tej historii, że internet jest zstraszny i że każdego można w nim znaleśc i nic się nie ukryje.Wierz mi na przyszłośc on bedzie bardziej ostrożny w tym co robi. Na pewno gdyby trwało to dłużej była by to całkiem inna historia z płączem i rozpaczą bo za pewne bym sie zaangazowała, ale nie tym razem. Jestem zadowolona że jednak tak sie to skończyło

Moim zdaniem powodem Twojej zemsty była urazona duma i rozczarowanie ,ze facet Cie potraktował instrumentalnie. Pewnie w jakis sposób wiążałas Was razem na przyszłośc ,a On okazał sie zwykłym fiutem.. stad ta akcja.. Jednak tego Pana pewnie taka akcja nie zraziła bo jest on wytrawnym łowca jak widac ,ze udało mu sie uspić czujność tak cwanej osoby jak Ty.. Net jest pełen takich Tulipanow , i bawia sie krotko  w podchody , bzyk , bzyk i znikaja.. Jak widac z Kims byl o czym swiadczy jego zabawa z telefonem , wiec to juz powinnow wzbudzic Twoja czujność czy Kogos nie oszukuje... Jesli chodzi o to ,że znasz jego dane i miejsce pracy itd to jak chcesz to wykorzystac to może to raczej Tobie zaszkodzic nie Jemu.. Bo Ci zaskarzy o nekanie i naruszenie dóbr osobistych.. itd wiec to zawsze dziala w dwie strony... Jak sie szuka na necie trzeba sie liczyc z takimi kukulczymi jajkami...

24

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?
hera.1 napisał/a:
Dussia napisał/a:
Mareczek napisał/a:

Jeśli dobrze rozumiem to po ok. dwóch tygodniach miłych słówek już u Ciebie nocował. Czyli gość jest po prostu dobry w tym co robi.

?

Nie jest to historia o tym co i kiedy zrobilam i po jakim czasie , bo jestem dorosłym człowiekiem i robię to na co mam ochotę. Może ja tego chciałam sama, może miałam taką potrzebę.... Nie jest to akurat tematem tej historii. Zawsze mówcie żeby nie wrzucać was z facetami do tego samego wora, że każdy jest inny więc nie miałam powodów, żeby nie wierzyć- a co innego zaufanie- byłam czujna od poczatku. Oczywiście jest to kolejne doświadczenie w moim życiu..... A co do uśmiechów to wg Ciebie powinnam rozpaczac i mieć smutne minki- nie nie czuje tego tak jak ty to odbierasz. Bardziej chodziło o to w tej historii, że internet jest zstraszny i że każdego można w nim znaleśc i nic się nie ukryje.Wierz mi na przyszłośc on bedzie bardziej ostrożny w tym co robi. Na pewno gdyby trwało to dłużej była by to całkiem inna historia z płączem i rozpaczą bo za pewne bym sie zaangazowała, ale nie tym razem. Jestem zadowolona że jednak tak sie to skończyło

Moim zdaniem powodem Twojej zemsty była urazona duma i rozczarowanie ,ze facet Cie potraktował instrumentalnie. Pewnie w jakis sposób wiążałas Was razem na przyszłośc ,a On okazał sie zwykłym fiutem.. stad ta akcja.. Jednak tego Pana pewnie taka akcja nie zraziła bo jest on wytrawnym łowca jak widac ,ze udało mu sie uspić czujność tak cwanej osoby jak Ty.. Net jest pełen takich Tulipanow , i bawia sie krotko  w podchody , bzyk , bzyk i znikaja.. Jak widac z Kims byl o czym swiadczy jego zabawa z telefonem , wiec to juz powinnow wzbudzic Twoja czujność czy Kogos nie oszukuje... Jesli chodzi o to ,że znasz jego dane i miejsce pracy itd to jak chcesz to wykorzystac to może to raczej Tobie zaszkodzic nie Jemu.. Bo Ci zaskarzy o nekanie i naruszenie dóbr osobistych.. itd wiec to zawsze dziala w dwie strony... Jak sie szuka na necie trzeba sie liczyc z takimi kukulczymi jajkami...

Nie zamierzam wykorzystwać jego danych i nic z tym już więcej robić. Dla mnie sprawa skończona

25

Odp: poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

czesc dusia,
facet szuka latwego sexu i w ten sposob dowartosciowuje swoje niskie poczucie wartosci. teraz masz nauczke. szkoda tylko, ze tak szybko poszlas z nim do lozka?.mnie to by zdolowalo doszczetnie, ze jakis gnojek trktuj mnie instrumentalnie. Zycze powodzenia na przyszlosc i szanuj sie na przyszlosc.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » poznany portalu randkowym- moja historia i pytanie po co to robią?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024