Zawsze starałem się pomagać innym.Pisałem w wielu forach internetowych. A teraz przyszedł chyba czas że sam potrzebuje pomocy i porady. Mam 49 lat. Od 26 lat jestem w nie formalnym związku. Spotykam się moją partnerką raz w tygodniu w niedziele. Nasze spotkania polegają głównie na tym że idziemy do łóżka i uprawiamy seks i popołudniu rozstajemy się. Wiele ludzi mówi mi po co ci to ułóż sobie wreszcie życie. A ja tkwie w tym związku bo boję się samotności. Bo jestem inwalidą 2 grupy. jestem przeciętnej urody i i jestem bardzo nieśmiały. Proszę o wsparcie i radę jak wyjść z tego błędnego koła. I na nowo zacząć chłonąć życie pełną piersią
1 2009-05-15 19:57:26 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-05-15 21:26:05)
Nie do końca rozumiem. Czy Wy oboje nie chcecie wspólnego życia. Rozumiem, że łączy Was seks. To już dużo. A tzw. miłość przez wielkie M? Nie robicie wspólnych planów na przyszłość? Czy może boisz się proponować?
To bardzo długo już tak żyjecie. Według mnie to nie jest na dłuższą metę. Powinieneś przełamać samego siebie i zacząć inaczej żyć. Seks jest tylko zbliżeniem a taki bez polotu i finezji jest niczego nie wart. Spójrz na to z innej strony. Dobrze, że tak myślisz, że już nie możesz tak dalej żyć... I tak podziwiam Cię, że aż tyle wytrzymałeś
4 2009-05-15 20:32:18 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-05-15 21:28:59)
To nie jest tak do końca że my nie chcemy razem być. ale moja partnerka była w dziecinstwie wykorzystywana seksualnie a poza tym przeszła polio i to spowodowało że psychicznie zatrzymała się na etapie 12 latki. nie mamy wspólnych tematów do rozmów a poza tym chodzi jej tylko o seks. A ja wreszcie zacząć normalne życie.
mi się wydaje że powinienes zastanowić się nad tym kim jesteś, co jest dla Ciebie ważne i jak chcesz dalej zyć. czy seks jest wartością niezmiennie najwyższą? czy nie potrzebujesz czasem szczerej, oddanej i ufnej miłości? co czujesz do kobiety z którą "jesteś"? czy oczekujesz od niej czegoś więcej niz tylko bliskości w łóżku? a może chciałbyś poznać kogoś nowego? nie tylko uroda świadczy o człowieku-wierz mi, ważne to kim jesteś i jak Cię czujesz-tak będą postrzegać Cię ludzie. więc zastanów się co tak naprawdę do tej pory dało Ci życie, czego w nim brak i czego byś od niego oczekiwał, a wtedy odpowiedź przyjdzie sama.
Ona oczekuje tylko tego ale pora żebyś sobie wreszcie życie ułożył....Powiedz jej wprost że pora to zakończyć nic was nie łączy oprócz seksu to nie jest żaden związek ani partnerstwo...
dokładnie, zacznij żyć prawdziwym zyciem, wszystko jeszcze przed Tobą, musisz się tylko odważyć wyjśc na świat..
Wiesz przedewszystkim powinienes sam uwierzyc w siebie.to ze masz klopoty zdrowotne wcale nie znaczy ze jestes kims gorszym.tak sobie mysle,ze byc moze spotykacie sie ze wzgledu na przyzwyczajenie i ten sex.ok sex sexem ale gdzie uczucie?bo przeciez kazdy go pragnie a czasami male gesty potrafia sprawic b.duzo radosci..z nich tworzy sie zycie..musisz otworzyc sie na ludzi,malymi kroczkami..a potem bedzie juz lepiej.powodzenia