Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad pewną prawidłowością, którą zauważyłam u siebie i swoich znajomych.

Wyjaśnię może na moim przykładzie. Mam wielkie szczęście mieć fantastycznego Tatę, który jest dla mnie autorytetem i wzorem mężczyzny. Jestem świadoma jego wad, jednak ma je każdy. Z tego względu bywam w relacjach z mężczyznami... Cóż, wymagająca tongue Nie chodzi tu o znalezienie kopii mojego Taty, a jedynie o pewną świadomość, że ewentualny parter mógłby być w jakimś aspekcie lepszy.

Mam też chłopaka, z którym wiąże przyszłość, który jest mi bardzo bliski. Czasem jednak, w przypadku sprzeczek czy jakiś konfliktów mam przekonanie, że tak nie powinno być. Bo przecież Tata dla Mamy taki nie jest big_smile Nie chcę go zostawiać bo go kocham, chodzi mi tu o takie ukłucie w sercu i pewien rodzaj rozczarowania, które się pojawia w takich sytuacjach.

Oprócz tego zwykle wracam do domu z radosnym sercem, że mam takie miejsce, gdzie mi jest tak dobrze. Pojawia się czasem żal, że gdy założę rodzinę to dom opuszczę i czasem robi mi się przykro... Bo przecież tak mi tu dobrze.

Wiem, że osoby, które są szczęśliwe w swoich domach mają czasem takie rozterki, niektóre nawet odkładają zakładanie rodziny na później albo sprowadzają się z mężem/żoną do rodziców (czego osobiście nie chcę wcielać w życie z pewnych względów). 

I teraz pytanie, czy jest nam "za dobrze"? Czy obraz szczęśliwego domu jaki mamy, nie utrudnia trochę wzięcia odpowiedzialności za swoje życie i podjęcie wyzwania w stworzeniu równie szczęśliwej rodziny?

Proszę o rady i wasze opinie smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Z tą kwestią spotkałam się już w przypadku kilku par smile .... a właściwie znajomych, bo niektórzy z tęsknoty za domem odkładają czas ożenku. I powiem Ci, że problem wcale nie jest bagatelny; z tego przecież względu wynika tyle konfliktów z rozwodami włącznie, kiedy to człowiek ożenił się/ wyszedł za mąż a nie odciął pępowiny. Niektórzy mają wręcz..... wyrzuty sumienia, że zostawiają rodziców, że czas poświęcają również i teściom, że mąż/żona  automatycznie nie doceniają każdej dobrze ugotowanej zupy (a tata się zachwycał) czy porządku w pokoju ( a mama zawsze!). Cóż, tutaj prócz wstrzymania się z ożenkiem jednak, dobrze jest być świadomym, że faktycznie tak..... bywa smile

Najtrudniej -z moich obserwacji i skarg znajomych- przychodzi ta rozłąka na samym początku małżeństwa, zwłaszcza gdy miało się rodziców, którzy świata poza ukochanym dziecięciem nie widzieli. To jest swoisty..... szok kulturowy:)

3

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Pewnie mi mojej rodziny, a szczególnie Taty, będzie bardzo brakować jak się wyprowadzę... Trzeba będzie jakoś się z tym pogodzić.

Mi nawet nie chodzi o taką straszną tęsknotę za domem i potrzebę kontaktu z rodziną. Zwykle jest tak, że jak gdzieś wyjadę i nawet miesiąc mnie w domu nie ma, to dzwonię ze 2 razy, raz że dojechałam a drugi kiedy wracam tongue I wcale mi ich nie brakuje wtedy. Mam za to świadomość, że mam do kogo wrócić i że to jest tymczasowe.

Nie jestem też jakoś przesadnie rozpieszczona, od małego mam w domu sporo obowiązków i rodzice dużo ode mnie wymagali. Chodzi tu po prostu o to szczęście, które się ma z tymi ludźmi, i z którego ciężko tak ostatecznie zrezygnować na rzecz ryzyka stworzenia nowego domu. tongue

4

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Ale to, że zamieszkasz ze swoim partnerem nie oznacza całkowitej separacji od rodziny. Znam mężatki, które odwiedzają rodziców codziennie, nie wiem czy to dobrze czy źle, no ale widzisz, można smile

5

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Jeśli wiesz, że dążysz do ideału lub szukasz podobnego do ojca mężczyzny, to zastanów się, skąd to ci się wzięło. Pewnie podświadomie powielasz schemat. Ten schemat jest dobry, bo twoi rodzice wychowali cię z miłością i szacunkiem. Ale to w jaki sposób ty z niego korzystasz trochę nie do końca. Może być krzywdzące dla chłopaka, który nie jest dość dobry dla ciebie. To wszystko może się dziać na poziomie podświadomości, więc absolutnie nie jest twoją winą. Moim zdaniem powinnaś wrzucić na luz, odciąć pępowinę, uniezależnić się emocjonalnie od swoich rodziców. Oni są jacy są, a ty i twój chłopak jesteście inni. Nie stawiaj sobie też za wzór swojej rodziny, bo osiągnięcie ideału prawie nigdy się nie udaje i może stać się dla ciebie i twojej przyszłej rodziny źródłem frustracji.

Oczywiście to i tak jest dobrze, że masz kochających ciebie i wzajemnie siebie rodziców, bo większość jednak nie ma tyle szczęścia. Dziewczyny wychowują się w domach, których przykładowo jedno z rodziców ma problem z alko, a drugie jest współuzależnione, uczą się pewne schematu przetrwania w takiej rodzinie i potem nieświadomie szukają faceta, z którym będą miały podobne przeżycia jak z rodzicami. I to dopiero jest problem.

6

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Tu jest głównie problem z akceptacją faktu, że oto wkraczam w świat obcych ludzi, którzy mają inne zwyczaje, inaczej spędzają weekendy, inaczej gospodarują pieniędzmi i na Wigilię podają zupę grzybową zamiast barszczu z uszkami. Nie, to nie kpina- to wszystko jest elementem tego "szoku" kulturowego w obrębie nowej rodziny smile

7

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny
Catwoman napisał/a:

Tu jest głównie problem z akceptacją faktu, że oto wkraczam w świat obcych ludzi, którzy mają inne zwyczaje, inaczej spędzają weekendy, inaczej gospodarują pieniędzmi i na Wigilię podają zupę grzybową zamiast barszczu z uszkami. Nie, to nie kpina- to wszystko jest elementem tego "szoku" kulturowego w obrębie nowej rodziny smile

Ja to przerabiałam dwukrotnie. Jestem w trakcie. Kwestia akceptacji "innego" i przyzwyczajenia. A w końcu i tak olewki.

8

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Catwoman jak już się zdecyduje na założenie rodziny z chłopakiem to raczej ciągłe odwiedzanie rodziców nie wchodzi w grę. Będzie nas dzielić pewna odległość, a poza tym to byłby taki stan zawieszenia, a nam zależy na pełnej samodzielności. Myślę, że ograniczalibyśmy się do odwiedzin ze 2-3 razy w miesiącu, a nie pomieszkiwaniu tongue 
A ten szok ''kulturowy'' to przerabiam stopniowo i nie stanowi dla mnie dużego problemu, bo dość podobnie spędzamy czas w rodzinach, mamy podobne zwyczaje. A w różnicach się docieramy, jak dotąd skutecznie smile

Emilio, masz rację, mój chłopak przez pewien czas na początku dostrzegał to, że z jakiś powodów mam wrażenie, że nie jest dla mnie wystarczająco dobry i miał do mnie o to żal. On ma swój obraz małżeństwa w domu i go powiela. Ja sama przez pewien czas nie rozumiałam czemu akurat to i to mi przeszkadza, teraz już wiem, że to przez Tatę a raczej dzięki Tacie. Tak jak piszesz, gdzieś w głowie mam, że jak mój chłopak jakoś się zachowa to czuję, że jest to nieodpowiednie chociaż nikt mi nie tłumaczył, że powinno być inaczej. Na początku związku pouczałam go, to było błędem, teraz zachowuje to dla siebie, ale odczucie pozostało.

Przykładowo mój chłopak nie okazuje za bardzo swoich uczuć. U niego w domu też tak jest i ja to rozumiem i akceptuję. Dla odmiany mój tata jest tego przeciwieństwem, daje mi dużo czułości i nie ma dnia, żeby nie powiedział mi czy nie zrobił czegoś miłego. Teraz żyję sobie w tym przyjemnym stanie, ale jak będę spędzać czas tylko z chłopakiem (czyli kiedyś mężem), to czy ten brak tych drobnych czułości nie będzie mi doskwierał? Podświadomie czuję, że opcja 'więcej czułości' jest ''lepsza'' ale wiem, że to nie podlega ocenie, bo przecież co kto lubi. Wiem, że wiele takich różnic po pewnym czasie stało się dla mnie normą w relacji ja-mój chłopak i mi odpowiadają. Chciałam tylko zarysować czym te różnice się objawiają i dlaczego są pewną niewiadomą.   

Oczywiście jestem wdzięczna Bogu i mojej rodzinie, że mam takie życie. Jednak to nie zmienia faktu, że miewam przemyślenia na ten temat smile

9

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

allegra, to "więcej czułości" też można wypracować smile W końcu człowiek uczy się drugiego człowieka, a to oznacza również poniekąd odpowiadanie na jego potrzeby.

Widzisz, tu jest sytuacja odwrotna do standardowej czyli gdy to synek chce widzieć w żonie mamusię z tym całym ambarasem big_smile

10

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny
Catwoman napisał/a:

allegra, to "więcej czułości" też można wypracować smile W końcu człowiek uczy się drugiego człowieka, a to oznacza również poniekąd odpowiadanie na jego potrzeby.

Widzisz, tu jest sytuacja odwrotna do standardowej czyli gdy to synek chce widzieć w żonie mamusię z tym całym ambarasem big_smile

Można, ale nie chcę go do niczego zmuszać wink
Wbrew pozorom mój chłopak też ma wymagania wobec mnie wynikające np. z kuchni jego mamy, ale nie są dla mnie żadnym problemem, przeciwnie, szybko przyznałam mu rację w tych kulinarnych kwestiach tongue

11

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Próbuję sobie przypomnieć najczęstsze powody kryzysów zaraz na początku małżeństwa i mam: codzienne głupoty typu nawyki. Nawet nie wiesz, do jakiego rozmiaru potrafi urosnąć niezakręcanie tubki pasty, niezbieranie skarpetek z podłogi czy pozostawianie otwartego okna podczas gdy ty lubisz zamknięte = ciepło.
Znajoma para zaraz po zamieszkaniu ze sobą o mało się nie rozwiodła w ciągu dwóch miesięcy- bo nagle wszystko było nie tak. Nagle dopadła ich szara rzeczywistość zwana codziennością, skończyły się randki, na których człowiek potrafi wykrzesać tą idealną część siebie i zaczęło codzienne życie.

12

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny
Catwoman napisał/a:

Próbuję sobie przypomnieć najczęstsze powody kryzysów zaraz na początku małżeństwa i mam: codzienne głupoty typu nawyki. Nawet nie wiesz, do jakiego rozmiaru potrafi urosnąć niezakręcanie tubki pasty, niezbieranie skarpetek z podłogi czy pozostawianie otwartego okna podczas gdy ty lubisz zamknięte = ciepło.
Znajoma para zaraz po zamieszkaniu ze sobą o mało się nie rozwiodła w ciągu dwóch miesięcy- bo nagle wszystko było nie tak. Nagle dopadła ich szara rzeczywistość zwana codziennością, skończyły się randki, na których człowiek potrafi wykrzesać tą idealną część siebie i zaczęło codzienne życie.

Mój facet jest pod tym względem idealny - jest pedantem, któremu nie przeszkadza bałagan robiony przeze mnie, a jedynie ten we własnych rzeczach tongue Czasem tylko westchnie jak ja potrafię coś znaleźć. Jednak spodziewam się takich sytuacji, zresztą mój tata robi czasem drobny bałagan a mama od lat ma o to pretensje,a tata nadal swoje. I sobie żyją i tak szczęśliwie tongue

Wasze odpowiedzi dały mi do myślenia. Tylko się zastanawiam, jak ''wyłączyć'' ten mój wzór taty, żeby móc po prostu korzystać z niego na zasadzie wiedzy a nie emocji?

13

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Ja sądzę, że oddzielić swojego chłopaka jako odrębny byt- nie ideał mężczyzny, bo Twój tata ogólnie ideałem też na pewno nie jest smile .... ale jako faceta idealnego dla Ciebie.

Kwestia może być też taka, że boisz się podświadomie odciąć tą "pępowinę" bo wydaje Ci się, że skoro chłopak nie jest taki jak tata, to nie zapewni Ci poczucia bezpieczeństwa i tego wszystkiego co miałaś w domu...
Nie zapewni Ci tego identycznie, ale kiedyś usłyszałam od psychologa takie zdanie: "Jeśli kobieta szuka w związku z mężczyzną poczucia bezpieczeństwa, to znak, że jeszcze do dojrzałego związku nie dorosła". Wiele w tym prawdy.

14

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny
allegra90 napisał/a:

Wyjaśnię może na moim przykładzie. Mam wielkie szczęście mieć fantastycznego Tatę, który jest dla mnie autorytetem i wzorem mężczyzny. Jestem świadoma jego wad, jednak ma je każdy. Z tego względu bywam w relacjach z mężczyznami... Cóż, wymagająca  Nie chodzi tu o znalezienie kopii mojego Taty, a jedynie o pewną świadomość, że ewentualny parter mógłby być w jakimś aspekcie lepszy.

Świetnie to rozumiem. Wiele razy złapałam się na takiej myśli "szkoda, że on nie jest taki jak mój tata". Nawet kiedyś tak myślałam: "Czy ja chcę za dużo? Wystarczy aby traktował mnie tak jak mój ojciec mamę." itp. Dla mnie tata nie jest ideałem, ale jest przykładem mężczyzny idealnego dla założenia rodziny, dla moich dzieci.

Catwoman napisał/a:

Kwestia może być też taka, że boisz się podświadomie odciąć tą "pępowinę" bo wydaje Ci się, że skoro chłopak nie jest taki jak tata, to nie zapewni Ci poczucia bezpieczeństwa i tego wszystkiego co miałaś w domu...
Nie zapewni Ci tego identycznie, ale kiedyś usłyszałam od psychologa takie zdanie: "Jeśli kobieta szuka w związku z mężczyzną poczucia bezpieczeństwa, to znak, że jeszcze do dojrzałego związku nie dorosła". Wiele w tym prawdy.

Nie zgodzę się z tym do końca. Kobieta dla, której ojciec jest wzorem mężczyzny ma akurat to szczęście, że wychowała się w szczęśliwej rodzinie, a nie że jest niedojrzała do założenia rodziny.
Ja już od dłuższego czasu jestem niezależna finansowo od rodziców, sama troszczę się o swoje potrzeby. Kilkumiesięczny pobyt poza domem rodzinnym nie jest dla mnie problemem. Gdy byłam na studiach wracałam raz na miesiąc, a to było i tak po wielokrotnych telefonach mamy. Nie ciagnie mnie bardzo do domu, chciałabym mieć już swójj własny dom wink Jednak w każdym mężczyźnie szukam cech mojego ojca. Ważne żeby był zaradny, troskliwy z ogromnym poczuciem humoru. Z rozrzewnieniem wspominam czas gdy jako mała dziewczynka wygłupiałam się z tatą. Chciałabym, właśnie takie dzieciństwo zapewnić moim dzieciom. Niestety były też kary cielesne, to oczywiście jest niedopuszczalne.

15

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Małgorzatka, widzę, że mnie rozumiesz smile Tyle, że ja dodatkowo nadal mieszkam z rodzicami i na etapie poważniejszych rozmów o zaręczynach zaczęłam się właśnie zastanawiać nad tym o czym tu pisałam.

Catwoman, ja akurat poczucie bezpieczeństwa mam i przy chłopaku i przy Tacie, ale jak i jestem sobie sama gdzieś. Chyba, że idę sama gdzieś w nocy przez niezbyt ciekawą okolicę i widzę grupkę dresów, to bywa ono zachwiane wink

Jak tak sobie pomyślałam to w mój Ukochany ma parę cech, którymi mój Tata nie jest obdarzony, a które bardzo cenię smile Zdałam też sobie sprawę, że może gdyby on naprawdę był kopią mojego Taty, to może wcale nie układałoby się nam tak dobrze. Bo przecież nie mam takiej gwarancji, prawda? ALE wink w przypadku pewnych sytuacji czy uzewnętrznienia jego wad, takie uczucie jakiegoś smutku i rozczarowania mi towarzyszy, no bo Tata... Czy nawet nie, że Tata, ale ogólnie 'facet powinien' a to powinien wzięło się od 'bo taki jest Tata'. tongue

Może jako kobieta już podświadomie patrzę na niego jak na potencjalnego ojca moich dzieci i też w tym jest rzecz? Nie tylko, żeby był partnerem jak mój Tata dla Mamy, ale i Ojcem dla dzieci jak Tata dla mnie? Chyba za dużo myślę big_smile

16 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2013-02-16 04:08:14)

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

No patrzcie, a ja zawsze wiedziałam, że NIE chcę kogoś takiego jak mój ojciec, nigdy w zyciu (chyba, że chciałabym je spędzić w płaczu i stresie), i znalazłam właściwie kompletne przeciwieństwo tongue
Zastanawiam się, jacy są ci wasi ojcowie, bo coś takiego jak tesknota za ojcem czy poczucie bezpieczenstwa przy nim to dla mnie abstrakcja tongue Znajduję to w partnerze, ale w odniesieniu do ojca nie potrafię sobie tego wyobrazić. No chyba, że partnera na miejscu ojca postawię..

Poza tym, uważam, że warto wymagać i warto pracować nad zwalczaniem swoich wad (tyczy się to obu stron w związku tongue). Nie widze nic złego w tym, że wymagasz. Gdyby się nie wymagało, a na pewnego rodzaju traktowanie pozwalało, to łatwo byłoby skonczyć w dysfunkcyjnym zwiazku. Myslę, że trzeba wymagać, ale jednocześnie traktowac jak człowieka - z tego co mówisz, rodzice tak cię właśnie traktowali. Kochali, byli wyrozumiali, ale jednoczesnie mieli ''duże wymagania" - sama tak napisałaś.
Mój chłopak też ma trochę wad, ale rozmawiam z nim, jeśli coś mi nie pasuje, zachęcam, pomagam czy wspieram w zwalczaniu słabości. Myślę, że jesli zastosujesz wzmocnienie pozytywne - będziesz zachecać do czułości, inicjować je, pokazywac mu, jak dzieki nim jesteś szczęsliwa, to to pokaże twojemu chłopakowi, że można z tego czerpać dużo przyjemności na co dzień. I stopniowo nauczy się ''naturalnie'' je okazywać. Ja tez na początku mojego zwiazku nie byłam święta, bardzo denerwowałam się i krzyczałam (skutek wieloletniej nerwówki w domu), ale mój chłopak jakoś to przeżył. Wiedział, że też mi z tym źle i że chciałabym nad tym zapanować. Myslę, że jeśli ktoś jest otwarty na rozmowę i chce się zmienić, to to bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Nawet, jesli na początku ma wady, nad którymi należałoby popracować.

17

Odp: Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Paulina, tylko że u nas to nie jest początek związku bo jesteśmy razem prawie 5 i pół roku wink Rozmawialiśmy o tym i ostatnio stał się bardziej czuły, Walentynki itp, wiadomo, zobaczymy na jak długo smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zbyt dobry przykład w domu a wybór męża i założenie rodziny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024