CzeĹÄ Dziewczyny
Jak spÄdzacie walentynki same? ja jak narazie nie mam pomysĹĂłw
Dzień jak co dzień.
Ja ogólnie nie mam w zwyczaju obchodzić tego typu "komercyjnych" świąt.
Dzień jak co dzień.
Dokładnie. Już bardziej martwiłabym się spędzaniem wigilii samotnie ale nawet i wigilia okazało się dzień jak co dzień...
Na stoku! Już jutro uda się na mini urlop:)
Jeju, ale dylemat:) Zaraz, niech no sie zastanowie...Walentynki to czwartek, co ja moge robic? Pewnie tradycyjna pobudka, kawka do lozka i pare stron ksiazki, prysznic, sniadanko dla malej, autobus do pracy, praca praca praca, zakupy , obiadek albo cos innego smacznego do przekaszenia, winko, TV , mycie zabkow i spac. Jak nie bedzie sniezyc to ew. lyzwy albo spacer nordycki.
I tyle w temacie. Fajerwerkow nie zamierzam w ten dzien strzelac ani gromnicy odpalac.
Ja świętuję rodzinnie
razem z synem i mamą pieczemy ciastka walentynkowe w kształcie serc z przepisu z bloga pani Tereski, jak wystygną będziemy się objadać

8 2013-02-14 15:25:38 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2013-02-14 15:31:49)
hmmm... Rano wstalam z nadzieja, ze z kol przez noc nie zeszlo powietrze...
Zaplanowalam ( przymusowo ) na dzisiejszy poranek wizyte u pana wulkanizatora... Po ostatnim tzw zdarzeniu ulicznym 3 dni temu-nikt nie zostal ranny, auto cale-musialam tam podjechac bo cos bylo "nie tak"...
Prezent-informacja, ze mam dwie felgi do wymiany. Dzieki nim wszystko skonczylo sie szczesliwie-tylko one sa do zezlomowania. Ogladajacy owo "zdarzenie" kolega powiedzial, ze mialam wiele szczescia i wiele opanowania, ze wszystko tak sie skonczylo. Nie wiem CO mialam-dzialalam instynktownie. Jak widac skutecznie.
Spedzam wiec dzionek w pracy na poszukiwaniu felg... Pomiedzy kubkami kawci pozeram biale michalki. Kupilam sobie ich troszke kilka dni temu-sa pyszne do kawy-tej w pracy ![]()
Wieczor spedze na marzeniu, ze do rana nie zejdzie powietrze z kol...
Ot i walentynki.
A jutro rano-kierunek-wulkanizacja ![]()
Walentynki obchodzę tylko symbolicznie, kwiatek, kartka, czekoladka i życzenia.
Na pewno dzisiaj nie chciałabym nigdzie wychodzić, przerażają mnie te romantyczne tłumy w kinach i w restauracjach.