Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Drogie Netkobietki.

Jestem KKZB, co do tego nie mam wątpliwości. Od czasu, gdy to zrozumiałam, dzięki Grupie Wsparcia dla Kobiet kochających za bardzo postanowiłam pracować nad sobą, aby z tym skończyć.

Czy można powrócić do równowagi będąc w związku, w którym kocha się za bardzo?

Jestem z moim mężem od 24 lat, mamy nastoletnią córkę.
Mój mąż nie pije, nie bije, nie zdradza,  nie jest rozrzutny i prawie wszystkie pieniądze daje na rodzinę. Jest opiekuńczy choć czasami w nietypowy sposób. Mąż ma wiele cech choleryka. Gdy wybucha często mnie obraża, a gdy ochłonie nigdy nie przeprasza. Ja, poza pracą zawodową, jak większość kobiet jestem kucharką, sprzątaczką, matkę, oczywiście kochanką dla męża, kierowcą rodzinnym, często hydraulikiem, elektrykiem, malarzem. Mój mąż sam sobie pierze oraz robi śniadania i kolacje.
Jak przystało na KKZB zawsze starałam się go uszczęśliwiać. Niestety z marnym skutkiem. Nigdy do siebie nie pasowaliśmy ale mieliśmy nadzieję, że się dotrzemy. Nie bardzo nam to wyszło. Od czasu, gdy postanowiłam zawalczyć o siebie potrafię z nim szczerze rozmawiać, a on rzadziej wybucha. Może ja przesadzam, może nie potrzebnie narzekam, ale jest mi coraz gorzej i nie mogę sobie z tym poradzić. Kiedyś osiągałam sukcesy w życiu zawodowym. Tam byłam szanowana i doceniana. To dodawało mi pewności siebie i łatwiej było pogodzić się z tym, że dla męża nie jestem kimś wystarczająco dobrym. Teraz pracuję na własnym, ale to nie daje mi tyle satysfakcji co wcześniej. Tracę pewność siebie i boję się co będzie dalej. Mąż nie jest szczęśliwy i ja nie jestem szczęśliwa, ale czy dla naszego związku nie ma już szans?
Powiedziałam mężowi, że ja już tak dłużej nie mogę i chcę rozwodu. Myślałam, że on też tego chce bo zawsze po kłótni mówił, że się rozwodzimy i ja zawsze przyjmowałam to cholernie poważnie. Teraz się dowiedziałam, że mówił to w złości, a tak naprawdę tego nie chciał. Tak wiem, że wygląda to jak szantaż emocjonalny, ale on nie robił tego z wyrachowania. Wspominałam mężowi, że chcę iść na terapie. Powiedział, że to dobry pomysł i radził, żebym z ostateczną decyzją jeszcze się wstrzymała.

Co o tym myślicie? Może ktoś też był lub jest w podobnej niepewnej sytuacji?  Może znacie przypadki, kiedy udało się naprawić związek, który kuleje od ponad 20 lat. Ja się zmieniłam. Jestem teraz bardziej otwarta. Nie mówię już tego co chciałby usłyszeć mój mąż i nie składam obietnic, których nie jestem w stanie dotrzymać. Jak myślicie, czy on może się zmienić?

Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-11 11:21:35)

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Żabcia5 Jak czytam Twój post to stwierdzam, że Twój mąż jest prawie idealny! Ma osobowość choleryka, ale polega ona właśnie na tym, co piszesz: wywrzeszczy to, co chce i mu przechodzi. Dobra wiadomość: cholerycy najrzadziej chorują na serce bo nie skrywają emocji.

Ja.... właściwie nie wiem, w czym tkwi Twój problem. W nieszczęściu z powody pracy? To można zmienić.
A tego małżeństwa szkoda najzwyczajniej w świecie; mąż jak piszesz, jest nastawiony na zmiany. Nie podejmuj pochopnych decyzji niczym dzisiejsze "wyzwolone" kobiety przed 30-tką, które pobierają się w czerwcu a rozwodzą w grudniu "bo nieszczęśliwe".

3

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?
Catwoman napisał/a:

tego małżeństwa szkoda najzwyczajniej w świecie

Dzięki za te słowa.
Pytasz o co mi chodzi. Otóż o to, że ja całe nasze wspólne życie wszystko robiłam nie żeby mnie było dobrze tylko jemu, a on mówi, że nikt mnie o to nie prosił. I ma całkowitą rację tak mówiąc. Ja stawałam się taka jaką on mnie chciałby widzieć, a nie koniecznie to było w zgodzie z moja naturą. W zamian ciągle słyszałam jaka to ja jestem beznadziejna: nie umie się porozumiewać po polsku, źle sprzątam, źle dziecko wychowuję, żle z innymi ludżmi postępuję .... Najtrudniej jest mi znieść jego wyzwiska. Najgorsze, że to wszystko odbywa się przy naszej córce. Jak mam odbudować szacunek u niej do mnie. Mój maż uważa, że wszystko wie najlepiej, a ja nie mogę mu zwrócić uwagi, bo przecież on wszystko robi dobrze.

4

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

No tak...do przeszłości nie ma już co wracać, bo jej się nie zmieni. Chyba warto by było postawić faktycznie na terapię, wspólną. No i szczerą rozmowę o tym, co Cię boli.
To, że Twój mąż uważa, że wszystko robi świetnie-to jedno. Jednak powinien dotrzeć do niego jeden, ważny fakt: że jego żona czuje się w związku zawiedziona jego postępowaniem.
Rozmawialiście tak szczerze o tym? Wiesz.... bez kłótni, wyrzutów, ale otwarcie?

5

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Terapia wspólna odpada, bo mąż kategorycznie się nie zgadza, bo on nic nie robi źle (trochę się powtarzam).
Każda nasza kłótnia kończyła się moim płaczem i jego słowami ?jak się coś nie podoba to się rozwiedź? Ale teraz jest trochę inaczej. Ja potrafię rozmawiać szczerze i bez płaczu, a on potrafi dłużej opanować swoją impulsywność. Tłumaczę mu, że jeśli nie jesteśmy ze sobą szczęśliwi, to powinniśmy się rozstać i poszukać szczęścia gdzie indziej. On mówi, że jeśli ja chcę to zgadza się na rozwód, ale nie będzie mnie chciała znać, bo mu życie zmarnowałam. On chce rozmawiać, chce żeby było dobrze, ale uważa, że to ze mną jest coś nie tak i powinnam się leczyć u psychologa.

6

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

To może na początek wybierz się do tego psychologa sama.?

7

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Tak zamierzam zrobić.
Może powinnam nauczyć się żyć z cholerykiem. Dopiero ostatnio przyznał mi się, że to co on mówi w nerwach to nie do końca jest prawdą. Powiedział, że wyzywa mnie takimi samymi słowami jak wyzywa kierowcę na ulicy. Ale tego to chyba nawet cholerykowi nie można wybaczać. Zauważyłam, że nie pamięta pewnych wypowiedzi. Mówi, że tak nie mówił, a nawet córka mówi mu, że przed chwilą tak powiedział.

8

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

To go nagrywaj big_smile Moja znajoma tak zrobiła ze swoim szefem-cholerykiem smile

9

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

O tym też myślałam. Na ironię on sam mówi, że będziemy nasze rozmowy nagrywać, podobno ja źle się wysławiam po polsku, niepoprawnie gramatycznie i on nie może mnie zrozumieć. I jak tu się dogadać. Ostatnio mieliśmy rozmowę z inicjatywy mojej córki, która chciała, żebyśmy coś wspólnie ustalili, a on oburzony, że znów coś od niego chcemy i że on musi podejmować decyzje. Powtórzyłyśmy, że chcemy przedyskutować temat i poznać jego zdanie.

10

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Żabcia, to może pisz do niego zamiast mówić, bo to wychodzi Ci całkowicie składnie smile

11

Odp: Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Dzięki, tego mi było trzeba. Raczej nie widzę zmieszania w oczach moich słuchaczy, gdy coś mówię, a gdy o coś pytam to raczej odpowiedź jest na temat, więc chyba Pan Choleryk się myli.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy można wyleczyć się z KKZB pozostając w związku?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024