W szponach diabla - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » W szponach diabla

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

Temat: W szponach diabla

Ogladalam na youtubie dziesiatki tzw "swiadectw" ludzi, ktorzy poprzez karty Tarota, bioenergoterapie, wywolywanie duchow, joge, zostali rzekomo opetani przez ksiecia ciemnosci (nie wlaczajac tych co Harry Pottera czytali, bo oni to juz zupelnie maja przechlapane!).

Co o tym myslicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: W szponach diabla

Dlaczego "rzekomo" ?

3

Odp: W szponach diabla

Mój rozum tego nie ogarnia. Albo jestem normalny albo opętany.

4

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

Dlaczego "rzekomo" ?

Zapewne dlatego, że nie wierzy w opętania i demony.

@topic
Myślę, że wiara ludzka jest potężna i ludzie są w stanie wkręcić sobie różne rzeczy, szczególnie jeśli mają ku temu predyspozycje psychiczne (np. histrioniczne zaburzenie osobowości). Ktoś wierzy, że jest Napoleonem, ktoś tam, że ojcem jej dziecka jest Luke Skywalker (serio, jest kilkadziesiąt kobiet na świecie, które to twierdzą), ktoś inny uważa, że opętał go demon, bo czytał Harry'ego Pottera.
Tyle. smile

5 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-09 10:58:03)

Odp: W szponach diabla

Vian to spore uproszczenie. Ja co prawda nie idę ślepo za ciosem uważając, że każdy człowiek, który bluźni Bogu, wije się i piana leci mu z ust to osoba opętana; może być po prostu osobą chorą psychicznie, ALE..... jednak
proponuję Ci obejrzeć film pt."Nieokiełznana miłość" (na YouTube)- tam masz cały przekrój różnych zjawisk tego typu. Jestem ciekawa Twojej opinii na ten temat i chętnie powrócę do dyskusji.

6

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Ogladalam na youtubie dziesiatki tzw "swiadectw" ludzi, ktorzy poprzez karty Tarota, bioenergoterapie, wywolywanie duchow, joge, zostali rzekomo opetani przez ksiecia ciemnosci (nie wlaczajac tych co Harry Pottera czytali, bo oni to juz zupelnie maja przechlapane!).

Co o tym myslicie?

Totalne bzdury i bajki dla dzieci w przedszkolu.

7 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-09 15:08:09)

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

Vian to spore uproszczenie. Ja co prawda nie idę ślepo za ciosem uważając, że każdy człowiek, który bluźni Bogu, wije się i piana leci mu z ust to osoba opętana; może być po prostu osobą chorą psychicznie, ALE..... jednak
proponuję Ci obejrzeć film pt."Nieokiełznana miłość" (na YouTube)- tam masz cały przekrój różnych zjawisk tego typu. Jestem ciekawa Twojej opinii na ten temat i chętnie powrócę do dyskusji.

Szczerze? Obejrzalam film. Poza tym, ze facet, ktory go nakrecil nie jest wcale obiektywny, ale na chrzescjanskiej krucjacie, to co pokazuje to normalne obrazy religijnej histerii. Abbercombie dziewczyna opetana? Przepraszam, ale musialam sie usmiac. Opetana to ona moze jest ale checia zwrocenia na siebie uwagi, a nie przez byty astralne. Zony Szatana? No, naprawde gosciu naklada to jak lopata! Ona wybrana, specjalna...Tak, tak, i wcale nie ma to zwiazku z tym, ze brala narkotyki i ma wielka potrzebe dowartosciowania sie.

Uzdrowienia? A slyszalas o mocy sugestii? Ciekawe, ze jak "healer" chce uzdrowic niewierzacego, to jakos nic sie nie dzieje. No, ale tak, przeciez Szatan ogranicza go w Salem.

Jezeli Ksiaze Piekielny naprawde tak sie manifestuje, to musi byc niesamowitym idiota.

8

Odp: W szponach diabla

Jest idiotą. I to pokonanym.

9

Odp: W szponach diabla

Cat, jestes inteligentna osoba. Dlaczego przyjmujesz, jak to sie mowi, na slowo bardzo subiektywnego filmowca, ze to co widzisz na ekranie to faktycznie dzielo szatanskie? Ja tam nic poza hysteria i jednostronnym komentarzem nie widze.

10

Odp: W szponach diabla

adlernewman ponieważ widziałam takie rzeczy i w Polsce. Skoro przyjmuję istnienie Boga, muszę przyjmować też istnienie szatana.

11 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-09 22:50:21)

Odp: W szponach diabla

OK, nie odmowie Ci logiki.

No, ale co, kazdy z piana na ustach, wrzeszczacy bluznierstwa jest opetany? Z tego co czytalam fenomena musza byc niepodwazalnie nadprzyrodzone (mowienie jezykami ktorych sie nie uczylo, wiedza intymna o innych ludziach, lewitacja, przedmioty same z siebie sie ruszajace itp), a nie tylko  slowo "opetanego", ze go diabel posiadl. Naprawde widzialas taki przypadek? Na wlasne oczy?

Wyjasnij mi takze dlaczego ateisci jakos nie ulegaja opetaniu, a tylko ludzie wierzacy, albo tzw "nowo narodzeni chrzescjanie"?

FAST FORWARD- niesamowita cisza nastapila, gdy czlowiek domaga sie konkretnych dowodow... Przypadek?

12

Odp: W szponach diabla

adlernewman Widziałam taki przypadek na własne oczy gdy drobnej kobiety nie mogło utrzymać 5 rosłych facetów.
To, co piszesz, o tych "kwalifikacjach" na opętanego; to chyba zasady KK ? Nie wiem, nie znam się od strony praktycznej ale...hm... mówienie językami- to normalnie praktykują np.Zielonoświątkowcy i inne wierzące osoby i nie ma wiele wspólnego z opętaniem. NATOMIAST byłam również świadkiem, jak dziecko kilkuletnie zaczęło opowiadać takie rzeczy, jakby było dorosłą osobą; wiesz i wiązanie faktów, i język, którym się posługiwało. Jak pisze w Biblii:
?I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości? (2Kor.11:14) --- oczywiście...odnieść to można do całego świata quasi-duchowieństwa, ale również bardzo bezpośrednio, do tego, o czym tu mowa.

Oczywiście, wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem: "On mówił tak... jakby szatan w niego wszedł, mówię ci!"  ..... na co wiele razy już mogę się tylko uśmiechnąć, bo ten ""opętany"" mówił np. o tym, że nie będzie dawał już ani złotówki na Kościół, albo, że picie alkoholu nie jest niczym złym -w niektórych "społecznościach" wyznaniowych takie osoby też uważa się za opętane smile Tak naprawdę temat jest grząski, a mój mail skrócony i tak- wyobraź sobie adlernewman że pisząc tego maila jakaś szotońsko siła mi w połowie wyłączyła prąd i włączyła po 2h big_smile

13

Odp: W szponach diabla

Widze, ze Lucyfer nie lubi jak sie o nim za duzo rozmawia Cat big_smile

Jezeli jestes w stanie skierowac mnie w strone potwierdzonych przypadkow egzorcyzmu, z dokumentacja, bylabym bardzo wdzieczna. Widzisz, czasem percepcja rzeczywistosci jest niesamowicie podatna na tak zwana zbiorowa histerie (vide poczatek " Nieokielznanej Milosci"). Ludzie nie tylko wierza w fenomen opetania, ale dodatkowo sa w sytuacji gdy ta wiara jest wzmacniana nastrojem, rytualem i obecnoscia duchownych, ktorzy sa w pozycji autorytetu. Zdanie, ktore dziecko moglo wypowiedziec, bo po prostu je zaslyszalo od doroslych, zaczyna byc interpretowane jako oznaka demonskiego bytu. Pokaz mi malego histrionika, ktory nie uwielbia robic z siebie spektaklu, za wszelka cene! Mam takiego siostrzenca, ktory jakby wpadl na pomysl bycia opetanym (na szczescie kuzynka nie wklada mu takich rzeczy w niewinna glowke wink ), bylby najbardziej przekonujacym niewolnikiem zlego ducha, o ile tylko cala uwaga rodziny bylaby na nim skupiona.

Jest tutaj na forum kobieta, ktora twierdzi, ze jest dreczona przez upiora/ demona. Z jej, jakkolwiek krotkiej, wypowiedzi wynika, ze doswiadcza zaburzen wzrokowych, ktore mozna latwo wyjasnic zmeczeniem, brakiem snu albo stresem. No, ale dziewczyna sie uparla, ze powodem widzenia jakis cieni sa sily nieczyste, zamiast isc po najprostsze wyjasnienie i udac sie do lekarza w celu zrobienia badania krwi i EEG. Takie niestety sa skutki agresywnej chrzescjanskiej propagandy na podatne, psychologicznie slabe jednostki.

14

Odp: W szponach diabla

adlernewman nie jestem w stanie przedstawić Ci żadnej dokumentacji, bo po pierwsze nie jestem pewna, czy w ogóle takową się sporządza, po drugie, nie mam nic wspólnego z KK a podejrzewam, ze jeśli już ktoś jakąś dokumentację na ten temat robi, to tylko KK, a po trzecie.... coś bardzo ważnego: nie trzeba być osobą duchowną, posiadać takowego autorytetu wśród ludzi, by wyganiać demony. To jeden z darów, który może otrzymać na potrzebę chwili każda osoba, której serce jest szczere przed Bogiem.
Warto to wyjaśnić, bo to jeden z mitów; że tylko ksiądz, że tylko z krucyfiksem i święconą wodą. A guzik prawda. Do tego potrzeba tylko i wyłącznie silnej wiary.

15

Odp: W szponach diabla

A ja proponuję przeglądnąć, przeczytać książkę Amortha Gabriele pod tytułem Wyznania Egzorcysty. Oczywiście ludzi, którzy nie chcą się przekonać to nie przekona ale tak czy inaczej warto przeczytać jeżeli się ktoś tą tematyką interesuje.

16

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

adlernewman nie jestem w stanie przedstawić Ci żadnej dokumentacji, bo po pierwsze nie jestem pewna, czy w ogóle takową się sporządza, po drugie, nie mam nic wspólnego z KK a podejrzewam, ze jeśli już ktoś jakąś dokumentację na ten temat robi

KK faktycznie taka dokumentacje ma, jak  dobrze mi znany Kosciol Anglikanski. Ba, nikt nie bedzie pozwalal na egzorcyzm bez uprzedniego zbadania cierpiacej osoby przez lekarza ogolnego i psychiatre, oraz rozwazenia sprawy doglebnie.

Catwoman napisał/a:

coś bardzo ważnego: nie trzeba być osobą duchowną, posiadać takowego autorytetu wśród ludzi, by wyganiać demony. To jeden z darów, który może otrzymać na potrzebę chwili każda osoba, której serce jest szczere przed Bogiem.
Warto to wyjaśnić, bo to jeden z mitów; że tylko ksiądz, że tylko z krucyfiksem i święconą wodą. A guzik prawda. Do tego potrzeba tylko i wyłącznie silnej wiary.

Poniewaz, jak wczesniej napisalam, faworyzuje proste rozwiazania, nawet bym w tym kierunku nie szla. Jezeli brak opinii medycznej na temat zdrowia fizycznego i psychicznego danej osoby, proby "wypedzenia demona", "uzdrowienia", "blogoslawienstwa", moga, nawet z jak najlepszymi intencjami, skonczyc sie prawdziwa tragedia. W wypadku kogos kto jest psychicznie niestabilny albo o psychotycznej identacji, mozliwosc poprawy ich stanu jest prawie zerowa, a instnieje duze ryzyko poglebienia ich problemow przez takie kowbojskie zapedy. W przypadku osob z zaburzeniami neurologicznymi po prostu moze sie skonczyc zejsciem smiertrlnym, poprzez brak lekarskiej interwencji.

Nie twierdze, ze nie ma mozliwosci istnienia demonow. Moze i sa, ktoz to wie? Jednak wydaje mi sie, ze jakakolwiek ingerencja religijna powinna byc ostatnim krokiem, po wyczerpaniu wszystkich innych wariantow zrodla problem.

17

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

NATOMIAST byłam również świadkiem, jak dziecko kilkuletnie zaczęło opowiadać takie rzeczy, jakby było dorosłą osobą; wiesz i wiązanie faktów, i język, którym się posługiwało. Jak pisze w Biblii:
?I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości? (2Kor.11:14) --- oczywiście...odnieść to można do całego świata quasi-duchowieństwa, ale również bardzo bezpośrednio, do tego, o czym tu mowa.

Nie wiązałbym tego bynajmniej z szatanem ani wiarą. Jest coś takiego jak psychotronika, uznawana jako pseudonauka, próbująca na swój sposób wyjaśniać problemy podobne temu o którym piszesz. Oglądałem program w którym właśnie jeden z badaczy miał do czynienia z dziećmi, które uważały że np. już żyły wcześniej, opowiadały o swoich zawodach, rodzinach. Nie stwierdzono u nich kłamstwa. Nic przekonywującego w tym programie jednak nie padło, jedynie ukazano ciekawe problemy wymagające wyjaśnienia. Jako że nasz mózg nie odkrył przed nami jeszcze wszystkich swoich możliwości, badacze w oparciu o metody badacze mogą się jeszcze wykazać.

18

Odp: W szponach diabla

Zgadzam sie Matt, chociaz mam inna interpretacje takich zjawisk. W psychologii nazywa sie to syndromem falszywych wspomnien. W sumie stosunkowo latwo jest dziecko wyindoktrynowac do relacjonowania wydarzen, ktore nigdy nie mialy miejsca. Czasem jest to naiwna chec rodzicow/ doroslych do poswiadczenia "opetania", czasem  cyniczna chec bycia w centrum uwagi jako "rodzina z opetanym dzieckiem", czasem mamy do czynienia z chorym doroslym wykazujacym objawy syndromu Munchhausena przez proxy. Szczegolnie widac to na przykladzie sprawy z UK 1990-91 na wyspach Orkney- paranoja i hysteria w mediach+ grupa nadgorliwych pracownikow spolecznych i terapeutow wykreowali obecnosc diabla (nawet nie musze mowic, ze to wszystko bylo load of bollocks).

19

Odp: W szponach diabla

Sorki, ze sie rozpisuje, ale wlasnie trafilam na "bezcenny" wyklad Malgorzaty Nawrockiej na temat "Harrego Pottera". Od dawna sie tak nie usmialam big_smile

Poza tym, ze ta kobieta kompletnie nie rozumie kultury anglosaskiej (a w tymze i poczucia humoru), ma minusowa wiedze o psychologii dzieciecej, dzieki czemu serwuje ponad godzine absurdow i dyrdymalow. Polecam jako 100% -owy monolog humorystyczny. No, ze chyba komu zylka peknie od sluchania glupot...

20

Odp: W szponach diabla

A gdzie to można znaleźć?

21

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Zgadzam sie Matt, chociaz mam inna interpretacje takich zjawisk. W psychologii nazywa sie to syndromem falszywych wspomnien. W sumie stosunkowo latwo jest dziecko wyindoktrynowac do relacjonowania wydarzen, ktore nigdy nie mialy miejsca. Czasem jest to naiwna chec rodzicow/ doroslych do poswiadczenia "opetania", czasem  cyniczna chec bycia w centrum uwagi jako "rodzina z opetanym dzieckiem", czasem mamy do czynienia z chorym doroslym wykazujacym objawy syndromu Munchhausena przez proxy. Szczegolnie widac to na przykladzie sprawy z UK 1990-91 na wyspach Orkney- paranoja i hysteria w mediach+ grupa nadgorliwych pracownikow spolecznych i terapeutow wykreowali obecnosc diabla (nawet nie musze mowic, ze to wszystko bylo load of bollocks).

Nie zainteresowałem się głębiej tym tematem, więc ciężko mi się do tego odnieść. Na pewno sporo przypadków można wyjaśnić na polu psychologii. Niektóre jednak rzeczywiście, o ile nie są manipulacją, wydają się nieprawdopodobne, co daje pole do popisu badaczom działającym na pograniczu nauki i bajań. Jeśliby to miało (ich działania) jednak rzucić nowe, ciekawe spojrzenie na problem powodując jego rozwiązanie na gruncie poważnej nauki, to czemu nie? Niejednokrotnie spotykałem się z sytuacją kiedy osoby spoza świata nauki prezentowały podejście, które poważni naukowcy uważali za dobrze rokujące i sensowne.

Apropo zauważyłem, że dzisiaj na tvp1 po 22 wyemitują program pt. "chłopiec, który żył już kiedyś" poruszający omawiane problemy big_smile

22 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-11 13:17:53)

Odp: W szponach diabla

Cat, tu to masz http://www.youtube.com/watch?v=c3W7uYA4zZ0

Widocznie, chociaz przeczytalam wszystkie siedem ksiazek (mala wartosc literacka, ale troche mam rozrosniete wewnetrzne dziecko), diabel mnie nie chce.

23

Odp: W szponach diabla

Długie to! Włączyłam, leci sobie, ale wątpię bym zdzierżyła przez 2,5h i to tak kiepskie nagranie.
Ale już na wstępie nie spodobało mi się sugerowanie. Sugerowanie, jak powinniśmy postrzegać świat.
Uważam osobiście, że człowiek powinien poznać wiele rzeczy, które są na świecie, by mieć rozeznanie i samemu zadecydować. Przeczytanie "Harry'ego Pottera" chyba nikogo nie zwampirzy.
adlernewman wspomniałaś, że kobieta nie zrozumiała brytyjskiego poczucia humoru czy kultury....tak? To znaczy? Mogłabyś wyjaśnić? Mnie to interesuje.

24

Odp: W szponach diabla

Pani Nawrocka mowi o duchach, szczegolnie Nicku Prawie Bez Glowy, jako o czyms przerazajacym dzieci, niesmacznym, ohydnym, zupelnie odrywajac to od kultury anglosaskiej, ktora uwielbia niesamowite historie. Anglicy maja bogata literature, zarowno naprawde mrozaca krew w zylach, jak i humorystyczna (polecam M. R. James dla prawdziwych strachow albo, co prawda kanadyjczyka, Robertsona Davisa dla smichow). Jest czyms co sie w szkole czyta i z czym sie dorasta (przynajmniej sie dorastalo w czasach przedkomputerowych).

Poza tym traktuje temat bytow niezwyczajnych jak indoktrynacje okultystyczna. Pokaz mi dziecko co nie chce czytac o wampirach, wilkolakach albo magii wink Nie dlatego, ze nabiera jakis demonicznych przekonan, ale dlatego, ze jest to przygodowe, intrygujace. Sama ogladalam "Drakule" jako maluch, chowajac sie za sofa.

25 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-11 13:36:05)

Odp: W szponach diabla

Jakub Niegowski -- larwy astralne... kiedyś o tym czytałem. Ale nie mam ugruntowanej opinii, choć uważam, że mogą być inne poziomy/warstwy fizyczności i jakiś byt może istnieć nie posiadając takiego ciała jakie widzimy oczami. Zatem może czerpać energię z tych warstw naszej fizyczności na której to warstwie samo funkcjonuje. Wierzę, że w jednym ciele może być wiele takich pasożytów. "Pasożyty umysłu" -- to jest ta książka Niegowskiego. O warstwach pewnie wielu filozofów pisze -- np. Osho.

Te wszystkie warstwy, choć nawet wyglądają na "duchowość", uważam za składniki ciała fizycznego. Do tego jest jeszcze "duch", czyli coś w przeciwświecie (wg niektórych teorii tam gdzie wychodzi drugi biegun grawitacji), no i ponad tym wszystkim jeszcze dusza -- czyli tam gdzie mamy zarejestrowaną karmę.

To wszystko niestety jest PSEUDOnauką albo PARAnauką... bo ta zwykła nauka potrzebuje twardych dowodów, powtarzalnych eksperymentów.

Co do Harrego Pottera -- może faktycznie jest w tym trochę okultyzmu, ale równie dobrze można powiedzieć, żeby ludzie zwalczali auta, bo można zginąć. Jeszcze lepszy tekst czytałem "Pieczęć -- czyli jak ukraść człowiekowi duszę" -- tendencyjny, antykatolicki, ale jednak rzuca inne światło. Rozmawiałem z fachowcem -- twierdził, że chrzest ok, ale przed bierzmowaniem lepiej dzieci chronić, bo zamykają trzecie oko, a dopiero kapłaństwo to oko otwiera. Do tego pojawiają się Ci goście, którzy nie jedzą, albo dzieci indygo.

No cóż... pozostaje pochylić głowę z pokorą i stwierdzić jak dużo nie wiemy...

26

Odp: W szponach diabla

Uważam, że mądry, ugruntowany w wierze i przekonaniach człowiek nie poczuje zagrożenia ze strony Harry'ego Pottera, ani niczego w tym stylu.
Podobnie można uczepić się "Kopciuszka" bo w końcu są wróżki - no chyba, że wróżki są dobre, a wiedźmy złe.
Ja również wyrastałam na fantastyce, może i nie uwielbiałam wilkołaków, ale np."Wywiad z wampirem" uważam za klasykę i to wspaniałą.

27

Odp: W szponach diabla
ban napisał/a:

No cóż... pozostaje pochylić głowę z pokorą i stwierdzić jak dużo nie wiemy...

Moj Drogi, ja jestem cala za pokora wobec zjawisk niewytlumaczalnych, ale adrenalina mi wzrasta, gdy medycznie niekompetentni ludzie biora sie za "uzdrawianie" znerwicowanych albo normalnie psychotycznych jednostek, czesto z oplakanymi rezultatami. Nie podwazam, ze czasem egzorcyzm dziala, ale zwykle dlatego, ze zarowno choroba jak i lekarstwo maja podloze psychologiczne. Jest bardzo mala liczba przypadkow opetania, ktorych racjonalnie sie nie daje wytlumaczyc.

28

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

Uważam, że mądry, ugruntowany w wierze i przekonaniach człowiek nie poczuje zagrożenia ze strony Harry'ego Pottera, ani niczego w tym stylu.
Podobnie można uczepić się "Kopciuszka" bo w końcu są wróżki - no chyba, że wróżki są dobre, a wiedźmy złe.
Ja również wyrastałam na fantastyce, może i nie uwielbiałam wilkołaków, ale np."Wywiad z wampirem" uważam za klasykę i to wspaniałą.

Lubie "Wywiad z wampirem" bo to kawalek interesujacej literatury.

Co do Pottera, nie uwazam, ze moze wiernych zwiesc na manowce. W sumie to ksiazka dla dzieci, ktora uczy odpowiedzialnosci, honoru, braku uprzedzen i lojalnosci. Gdzie tu Pani Nawrocka grzeszne podteksty widzi, ja naprawde nie wiem. Slepa musze byc, bo mnie jej argumenty wcale nie przekonuja. Ona chyba braci Grimm nie czytala, jezeli mowi o "okrotnych scenach". Szkoda gadac.

29

Odp: W szponach diabla

Ooo tak! Bracia Grimm przodują w mroczności big_smile A ja do dziś zastanawiam się, dlaczego w przedszkolu w najlepsze graliśmy w zabawę, której treść brzmiała: "Chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi".

30

Odp: W szponach diabla

czy wg was szatan moze dokonac opetania ateisty?

31

Odp: W szponach diabla
missnowegojorku napisał/a:

czy wg was szatan moze dokonac opetania ateisty?

Jak wynika z empirycznych przykladow to sie nie zdarza, dlatego ja klaniam sie w strone psychologicznego wyjasnienia takowych wydarzen.

Jezeli natomiast zakladamy, ze diabel istnieje, chyba to powinno byc obojetne czy Jasio chrzescjanin czy ateista.

32

Odp: W szponach diabla

No dokładnie. A czy może np. opętać muzułmanina chrzecijański diabeł? Oni wszak maja swego szatana... I wg ich wierzeń również są opętania... Czy wówczas opętuje ich diabeł chrzęścijański czy muzułmański i jak ich od siebie odróżnic?

33

Odp: W szponach diabla
missnowegojorku napisał/a:

czy wg was szatan moze dokonac opetania ateisty?

Idąc "klasycznym" tokiem myślenia wg KK to nie musi bo ateista jest już opętany poprzez sam fakt niewiary w Boga zgodnie z założeniem, że największą sztuczką diabła jest wpojenie przekonania iż go nie ma. A stąd droga jest prosta - nie ma diabła to i Boga być nie może. big_smile

34 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-11 17:44:34)

Odp: W szponach diabla

Ale dla muzułamanów np, to chrześcijanie są dziecmi szatana. Skąd przekonanie, że dany bóg i diabeł są tymi prawdziwymi? Każda ze stron uważa, iż jej wierzenia są tymi prawdziwymi. Ponadto hinduiści uznają możliwość opętania przez bóstwo. Jeszcze insza inszość.

35

Odp: W szponach diabla
missnowegojorku napisał/a:

Ale dla muzułamanów np, to chrześcijanie są dziecmi szatana. Skąd przekonanie, że dany bóg i diabeł są tymi prawdziwymi? Każda ze stron uważa, iż jej wierzenia są tymi prawdziwymi. Ponadto hinduiści uznają możliwość opętania przez bóstwo. Jeszcze insza inszość.

Nie ma to jak matematyka 2+2=4

36

Odp: W szponach diabla

Dla mnie matematyka jest mniej zrozumiała niż tematyka opętań. smile

37

Odp: W szponach diabla

Osobiscie w dniu codziennym czy to w pracy czy po ,mam sporo do czynienia z ludzmi bardzo wierzącymi ,zabraniają wlasnym dzieicom czytac H.P Władce Pierscieni, i rozne basniowe ,elfowe fantazje ,twierdzą ze to jest dobra droga do opętania ,stąd ten zakaz
Druga sprawa znam multum dzieci jak i ludzie ktorzy pochlaniali z przyjemnoscia takie gatunki ksiązek i jakos nie zauwazylam opetania czy nawiedzenia :/Nasza przeczytala wszystkie częscie H.P i fakt jest niekiedy trzepnieta i to nie malo, no ale napewno tutaj nie ma winy w owych ksiązkach, co znajdują sie na liscie ksiąg zakazanych

38

Odp: W szponach diabla
missnowegojorku napisał/a:

Ale dla muzułamanów np, to chrześcijanie są dziecmi szatana. Skąd przekonanie, że dany bóg i diabeł są tymi prawdziwymi? Każda ze stron uważa, iż jej wierzenia są tymi prawdziwymi. Ponadto hinduiści uznają możliwość opętania przez bóstwo. Jeszcze insza inszość.

To chyba jest najlepszy dowod, ze takowe "opetania" maja podloze kulturowe, nie demoniczne.

39 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-02-13 01:23:43)

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

proponuję Ci obejrzeć film pt."Nieokiełznana miłość" (na YouTube)- tam masz cały przekrój różnych zjawisk tego typu. Jestem ciekawa Twojej opinii na ten temat i chętnie powrócę do dyskusji.

Nie ma problemu, obejrzę w wolnej chwili, a Tobie polecę "Czarownice z Salem" - jakby nie patrzeć kawałek dobrego kina historycznego. ;-) Nieźle tam też pokazują mechanizmy zbiorowej histerii. Super wierny historycznie to on nie jest, ale jak na kino hollywoodzkie jest ok.

Widzisz, ja nie jestem ateistką, która będzie się zapierać rękami i nogami, że diabłów, duchów, aniołów, Manitou, tanuki i cholera wie czego jeszcze na pewno NIE MA. Ja jestem agnostyczką i dla mnie teoretycznie wszystko jest możliwe, bogowie i demony też. Ale interesowałam się kiedyś procesami czarownic i ogólnie kontaktami człowiek - demon/diabeł, naczytałam się masy dokumentów z kilkuset lat i nie trafiłam na ŻADEN przypadek, który by mnie przekonał.

Też widziałam coś takiego na własne oczy tu w Polsce. Bez rozpisywania się o zbędnych szczegółach, które każdy kto oglądał horror o opętaniu może sobie wyobrazić, napiszę tylko konkluzję - stany psychotyczne towarzyszące chorobie afektywnej dwubiegunowej.

PS.
Chcę jeszcze dodać, że adlernewman - jesteś moją idolką w tym (i nie tylko) temacie i zapraszam Cię na kawę/ herbatę/ wino/ piwo, do wyboru do koloru, przy pierwszej nadarzającej się okazji. smile

40 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-13 12:17:06)

Odp: W szponach diabla
mortisha napisał/a:

Osobiscie w dniu codziennym czy to w pracy czy po ,mam sporo do czynienia z ludzmi bardzo wierzącymi ,zabraniają wlasnym dzieicom czytac H.P Władce Pierscieni, i rozne basniowe ,elfowe fantazje ,twierdzą ze to jest dobra droga do opętania ,stąd ten zakaz
Druga sprawa znam multum dzieci jak i ludzie ktorzy pochlaniali z przyjemnoscia takie gatunki ksiązek i jakos nie zauwazylam opetania czy nawiedzenia :/Nasza przeczytala wszystkie częscie H.P i fakt jest niekiedy trzepnieta i to nie malo, no ale napewno tutaj nie ma winy w owych ksiązkach, co znajdują sie na liscie ksiąg zakazanych

Tak się zastanawiam, czy nie zachodziłby tu konflikt interesów  w którym rodzice podświadomie ukierunkowywują dzieci w ramy wiary, którą im samym wpojono? Zarzut możliwości opętania to w tym przypadku sprytny zabieg mający na celu odwieść wiernego od kontaktu z inną ciekawszą tematyką mogącą podlegać wierze. Masa ludzi przecież uwierzyła w elfy, krasnoludy, pewnie chcieliby się znaleźć w takim śródziemiu. Niektórzy może nawet wierzą, że po śmierci się tam przeniosą, jeśli sobie to zaklepią w świadomości? Ludzka wyobraźnia nie zna granic big_smile
Zaznaczam, że spisano zarówno historie krasnoludów, elfów jak i innych stworów i krain je zamieszkujących w wielu książkach wink Ich twórców można uważać za ludzi natchnionych, a co? big_smile

41

Odp: W szponach diabla

Masa ludzi przecież uwierzyła w elfy, krasnoludy, pewnie chcieliby się znaleźć w takim śródziemiu.

Znasz kogoś takiego osobiście..? Kto literalnie wierzy w Śródziemie i uważa "Władcę.." za prawdę historyczną..?

42

Odp: W szponach diabla
Vian napisał/a:

Masa ludzi przecież uwierzyła w elfy, krasnoludy, pewnie chcieliby się znaleźć w takim śródziemiu.

Znasz kogoś takiego osobiście..? Kto literalnie wierzy w Śródziemie i uważa "Władcę.." za prawdę historyczną..?

Osobiście nie, ale ludzka ignorancja nie zna granic. W swoim czasie zaglądałem krótko na fora fantasy, czytając niejednokrotnie rozentuzjazmowane posty użytkowników, stąd moje przekonanie. Legendy i podania ludowe pełne są trolli, wielkich stóp, krasnoludów itp., ludzi to fascynuje i pewnie jakaś część wierzy w ich istnienie. Choć pewnie ciężko byłoby znaleźć kogoś kto będzie się spierał, że śródziemie rzeczywiście istnieje big_smile

43

Odp: W szponach diabla

Wiesz, to nawet ja w sąsiednim temacie napisałam, że uważam istnienie elfów za bardziej prawdopodobne niż klątw... ;-)

44

Odp: W szponach diabla

Polecam wypociny ks Glasa na youtubie. Jezeli do tej pory nie wiedzieliscie, ze Glastonbury to przedsionek piekla, teraz mozecie miec pewnosc!

Mnie po prostu powala pseudonauka katolicka. Jezeli im by wierzyc, choroby psychiczne nie istnieja. Ba, nawet nerwice nie istnieja. Wszystko sprawka ksiecia ciemnosci. Ja oficjalnie prosze Pana Boga o wywalenie wiekszosci jego personelu z pracy za niekompetencje.

45 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-15 15:17:19)

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Polecam wypociny ks Glasa na youtubie.  [...]
Mnie po prostu powala pseudonauka katolicka. Jezeli im by wierzyc, choroby psychiczne nie istnieja. Ba, nawet nerwice nie istnieja. Wszystko sprawka ksiecia ciemnosci. Ja oficjalnie prosze Pana Boga o wywalenie wiekszosci jego personelu z pracy za niekompetencje.

Jeżeli słuchałaś jego wypowiedzi/wykładów i napisałaś: "Jezeli im by wierzyc, choroby psychiczne nie istnieja." to:
1. Słuchałaś, ale nieuważnie
2. Nie słuchałaś w znaczeniu nie oglądałaś.

On wcale tak nie mówi.

46

Odp: W szponach diabla

KA_pl, to z mojej strony byla troche taka hyperbola ale bardzo uzasadniona.

Ks Glas nie mowi wprost, ze choroby psychiczne nie istnieja, ale z jego wypowiedzi o psychiatrii (zreszta, mylnej, bo w UK sama zyje i moge zdecydowanie powiedziec, ze wywiad psychiatryczny nigdy nie trwa 20 min, ale raczej godzina +, i nikt latki pacjentowi nie przylepia) wynika, ze wiekszosc ludzi w osrodkach leczenia jest dreczona przez szatana (mowi o wizycie w szpitalu bodajze w jednym z wykladow). No ja przepraszam, ale od kiedy ksiadz katolicki bez medycznego wyksztalcenia jest wyrocznia w kwestiach zaburzen psychicznych?

47 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-15 16:22:26)

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

KA_pl, to z mojej strony byla troche taka hyperbola ale bardzo uzasadniona.

Ks Glas nie mowi wprost, ze choroby psychiczne nie istnieja, ale z jego wypowiedzi o psychiatrii (zreszta, mylnej, bo w UK sama zyje i moge zdecydowanie powiedziec, ze wywiad psychiatryczny nigdy nie trwa 20 min, ale raczej godzina +, i nikt latki pacjentowi nie przylepia) wynika, ze wiekszosc ludzi w osrodkach leczenia jest dreczona przez szatana (mowi o wizycie w szpitalu bodajze w jednym z wykladow). No ja przepraszam, ale od kiedy ksiadz katolicki bez medycznego wyksztalcenia jest wyrocznia w kwestiach zaburzen psychicznych?

Oj, nie że większość, tylko że się spotkał z taką osobą, przechodząc się wśród pacjentów szpitala psychiatrycznego na cywila - jeden z nich bardzo gwałtownie zareagował (padły m.in. niecenzuralne słowa), ta osoba jakoś poznała, że jest księdzem. I w ów fragmencie, to ksiądz mówił chyba (tak mi się wydaje) o opętaniu a nie dręczeniu.
Dodatkowo z tego co ja pamiętam, to on mówił, że zdecydowana większość (wiem, nie powinienem używać określenia zdecydowana większość, bo jest ono logicznie niepoprawne) osób, które się do niego zgłaszały (i uważały, że są opętane) czy też mówił to ogólnie - nie pamiętam dokładnie - ma jednak tylko zaburzenia psychiczne. Poza tym - on miał też kontakt z psychiatrami, w tym chyba także na stanowisku ordynatora. I to właśnie jego znajomi lekarze, często mu też mówili, że niektóre przypadki, to z chęcią skonsultowaliby z księdzem.
Swoją drogą: a czy możesz zagwarantować np. że w każdym regionie UK tak jest? Zresztą i godzina to bardzo mało. Obserwacja powinna trwać co najmniej kilka tygodni.
Inna sprawa - schizofrenia, to jest już łatka (a o niej była mowa na wykładzie). Ja wiem, że często u chorych na schizofrenię objawy chorobowe ustępują, ale niestety to jest łatka na całe życie (tak mamy świat...). A o pracę jest wtedy ciężko albo bardzo ciężko.

Ps. Oglądałem te filmy kilka miesięcy temu.

48 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-15 17:04:02)

Odp: W szponach diabla

Nie moge odpowiadac za cale UK, bo moje doswiadczenie ogranicza mnie tylko do Warneford, Oxford, ktory jest jedyna jednostka uniwersytecka zajmujaca sie zaburzeniami osobowosci (choc poza tym, to takze szpital psychiatryczny). Nikt, z reka na sercu, nie zdiagnozuje Ci pacjenta w 20 minut, szczegolnie jezeli chodzi o schizofrenie. Pamietajmy, ze w zaleznosci od stanu osoby taka diagnoza oznacza powazna medykacje (z wieloma skutkami ubocznymi) albo hospitalizacje. Sposob w jaki ks Glas mowi o profesji psychiatrycznej jest bardzo lekki, a nawet dysmisjunujacy, co ja moglabym zrozumiec, gdyby sam byl takowo wyksztalcony,jednak tu nie z taka sytuacja mamy do czynienia.

Mamy do czynienia z osoba duchowna, ktora wszedzie widzi obecnosc diabla (wspomnialam to nieszczesne Glastonbury), co mnie troche zadziwia. Jezeli Chrystus  tak juz zwyciezyl, to co nam diabel moze zaszkodzic?

49

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Sposob w jaki ks Glas mowi o profesji psychiatrycznej jest bardzo lekki, a nawet dysmisjunujacy, co ja moglabym zrozumiec, gdyby sam byl takowo wyksztalcony,jednak tu nie z taka sytuacja mamy do czynienia.
Mamy do czynienia z osoba duchowna, ktora wszedzie widzi obecnosc diabla (wspomnialam to nieszczesne Glastonbury), co mnie troche zadziwia.

Ja takiego wrażenia nie odniosłem. Pisałaś w pewnym momencie o hiperboli, w tym wykładzie też one są.
A co do lekarzy psychiatrów - skoro twierdzisz, że ksiądz Glas ma takie podejście do lekarzy psychiatrów, o jakim napisałaś, to dlaczego ma wśród nich (lekarzy psychiatrów) przyjaciół?

Jezeli Chrystus  tak juz zwyciezyl, to co nam diabel moze zaszkodzic?

wikipedia napisał/a:

Zbawienie jest stanem, w którym Bóg za sprawą Jezusa przywraca człowieka ze stanu grzechu i śmierci do stanu jedności ze sobą i życia wiecznego.
Zbawienie jest łaską. Oznacza to, że Bóg udziela zbawienia jako daru niezwiązanego z żadną zasługą. Jednak przyjęcie zbawienia zależne jest od wolnej woli człowieka i od łaski.
Zbawienie jest dziełem Trójcy jako Boga. Co Ojciec przewidział, Syn wykonał. Duch natomiast umacnia człowieka do trwania w zbawczej łasce uświęcającej.
Jedynym Zbawicielem jest Jezus Chrystus, który będąc jednocześnie i Bogiem, i człowiekiem jako pierwszy zmartwychwstał po swojej dobrowolnej śmierci za wszystkich ludzi. Z tego powodu zbawienie jest ściśle związane z odkupieniem i usprawiedliwieniem.

Chrzest jest konieczny do zbawienia. Przez chrzest bowiem Bóg w sposób trwały uzdalnia człowieka do jedności ze sobą. Nie oznacza to jednak, że niewyznający Jezusa nie będą zbawieni. Zbawienie jest przecież łaską i miłosierdziem

50

Odp: W szponach diabla

Ja mam przyjaciol, ktorzy lubia pilke nozna...

51

Odp: W szponach diabla
Oen_242 napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ogladalam na youtubie dziesiatki tzw "swiadectw" ludzi, ktorzy poprzez karty Tarota, bioenergoterapie, wywolywanie duchow, joge, zostali rzekomo opetani przez ksiecia ciemnosci (nie wlaczajac tych co Harry Pottera czytali, bo oni to juz zupelnie maja przechlapane!).

Co o tym myslicie?

Totalne bzdury i bajki dla dzieci w przedszkolu.

Zapraszam Cię do domu mojej znajomej. Będziesz się mógł sam przekonać i chętnie potem posłucham Twojej opinii.

Przyjedziesz?

52

Odp: W szponach diabla
Catwoman napisał/a:

adlernewman Widziałam taki przypadek na własne oczy gdy drobnej kobiety nie mogło utrzymać 5 rosłych facetów.

Hej!!
Ja takie akcje codziennie na ulicy widze. smile
Jeszcze jak alkohol sie doleje do sytuacji to kobiete 158cm wzrostu do vana pakuje 5 roslych facetow przy skrepowanych nogach i kajdankach na rekach kobiety.
Wytlumaczenie jest proste...adrenalina.

Wkurz mnie tak porzadnie i tez mnie bedzie 5 trzymalo i 3 nioslo big_smile

53

Odp: W szponach diabla
missnowegojorku napisał/a:

czy wg was szatan moze dokonac opetania ateisty?

Po co? Przecież ateista jest w stanie umysłowej i duchowej izolacji od Boga.

54

Odp: W szponach diabla

A czy w sumie szatanowi nie powinno byc bez roznicy? Ateista, dopoki zyje, moze sie nawrocic, wiec sila rzeczy powinien byc takim fajnym kaskiem dla ksiecia ciemnosci- latwym do zaatakowania i uzycia do wlasnych celow (dopoki jeszcze w zadne zlo osobowe nie wierzy)?

55

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

A czy w sumie szatanowi nie powinno byc bez roznicy? Ateista, dopoki zyje, moze sie nawrocic, wiec sila rzeczy powinien byc takim fajnym kaskiem dla ksiecia ciemnosci- latwym do zaatakowania i uzycia do wlasnych celow (dopoki jeszcze w zadne zlo osobowe nie wierzy)?

Szatan zna naturę człowieka, gardzi nią i samym człowiekiem. Do niczego człowiek nie jest mu potrzebny, poza wysłaniem go w przysłowiowe maliny. Ateista jest na dobrej drodze do tego celu - szatan wie, że żadnego nawrócenia nie będzie. smile Przez nałogi, egoizm, pozostawiony sam sobie, zapędzony w codzinne życie człowiek nie pójdziei do Boga. Szatan udowodni Bogu, że człowiek jest kompletnym zerem nie wartym uwagi.

56

Odp: W szponach diabla

Adamajkis, jestes w teologicznym bledzie. Szatan nie zna przyszlosci, tylko Bog jest wszechwiedzacy. Czlowiek ma wolna wole, wiec w kazdym momencie, nawet na lozu smierci, przyslowiowym, moze sie nawrocic.

57

Odp: W szponach diabla

A czy w sumie szatanowi nie powinno byc bez roznicy? Ateista, dopoki zyje, moze sie nawrocic, wiec sila rzeczy powinien byc takim fajnym kaskiem dla ksiecia ciemnosci- latwym do zaatakowania i uzycia do wlasnych celow (dopoki jeszcze w zadne zlo osobowe nie wierzy)?

.
Szatan nie opęta człowieka bez jego zgody. Jest wiele bramek które prowadza do szatana, a człowiek przez swoja lekkomyślność, lub z czystego wyboru otwiera takową bramke i tym samym staje sie obiektem jego zainteresowania. Narkotyki, zainteresowanie starodawnymi obrzędami ect(wiele jest tego). To własnie furtki o których wspomniałam. Ateista który daleki jest od tego typu spraw ,żyje dając przykład innym nie bedzie opętany. Jedynym mankamentem jego życia jest brak wiary.
To nie sa moje słowa, lecz egzorcysty.

Wiem, że w XXI wieku ciężko dac wiare takim sprawom. Wiara w Boga ogranicza sie do niedzielnych mszy pacierza i tyle. Zniewolenie przez złego ducha ? Bajki wymyslone przez kosciół zeby wystraszyć wiernych.
Może właśnie takie myślenie jest przychylne szatanowi? Opętania są i zabawne jest jak przypływem adrenaliny usprawiedliwiamy sobie wielką siłe 50gilogramowej kobiety. A to, że w niesłychanie szybkim tempie nauczyła sie pradawnych języków? Pamięć fotograficzna smile

58

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Adamajkis, jestes w teologicznym bledzie. Szatan nie zna przyszlosci, tylko Bog jest wszechwiedzacy. Czlowiek ma wolna wole, wiec w kazdym momencie, nawet na lozu smierci, przyslowiowym, moze sie nawrocic.

A co to jest przyszłosc dla istoty nie ograniczonej czasem? Czas jest tylko naszym złudzeniem. Poza tym mówiłem, że szatan zna naturę człowieka, zna naszego ducha, który jest dostępny dla wszyskich. Nie mówiłem, że zna naszą istotę.
Jestesmy wolni zawsze możemy się nawrócić to prawda, a jednak nawet na łożu śmierci ateiści z przekonania tego nie zrobią.

59

Odp: W szponach diabla

Niekoniecznie, Adamajkis. Notuje sie przypadki nawrocenia nawet najzagorzalszych ateistow smile, takze do ostatniego oddechu, czlowiek ma nie tylko nadzieje na nawrocenie, ale mozliwosc takowego. Jezeli, jak sie glosza egzorcysci, opetanie czlowieka jest ekwiwalentem szatana pokazujacemu Bogu srodkowy palec (bo tak go nienawidzi), to chyba im wiecej tym lepiej? No, a ateista powinien byc niesamowicie latwy do zagarniecia.

60

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Niekoniecznie, Adamajkis. Notuje sie przypadki nawrocenia nawet najzagorzalszych ateistow smile, takze do ostatniego oddechu, czlowiek ma nie tylko nadzieje na nawrocenie, ale mozliwosc takowego.

A co ma szatan do tego? Tak to juz jest - ryzyko zawodowe. smile

adlernewman napisał/a:

Jezeli, jak sie glosza egzorcysci, opetanie czlowieka jest ekwiwalentem szatana pokazujacemu Bogu srodkowy palec (bo tak go nienawidzi), to chyba im wiecej tym lepiej? No, a ateista powinien byc niesamowicie latwy do zagarniecia.

Ludzie lubią takie showmeńskie historie prosto z horrorów, ale niestety wbrew temu co by chcieli egzorcyści to najczęściej choroby psychiczne. smile

61

Odp: W szponach diabla

Adamajkis, gdybys caly watek przeczytal, to bys wiedzial, ze wg mnie egzorcyzmy maly maja zwiazek z szatanem, a duzo z kultura religijna, dlatego tez uwazam, ze fakt opetania wylacznie wierzacych, a nie ludzi jakiejkolwiek masci (w tym ateistow), jest najlepszym dowodem na to, ze jest to zjawisko psychologiczno- kulturowe, a nie z poza tego swiata.

62

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Adamajkis, gdybys caly watek przeczytal, to bys wiedzial, ze wg mnie egzorcyzmy maly maja zwiazek z szatanem, a duzo z kultura religijna, dlatego tez uwazam, ze fakt opetania wylacznie wierzacych, a nie ludzi jakiejkolwiek masci (w tym ateistow), jest najlepszym dowodem na to, ze jest to zjawisko psychologiczno- kulturowe, a nie z poza tego swiata.

No tak nie do końca, bo kwestią otwartą jest co uznamy za opetanie. Gdyby przyjać za pewnik, że Bóg istnieje, a tak zakładają religie, to ludzi niewierzących nalezy uznać za opetanych. Nie mogących w wolny sposób mieć relacji z Bogiem i tu Twoja teoria lezy. Bo po co opętywać już opętanych? smile

63

Odp: W szponach diabla

To zalezy od definicji opetania. Wg Wiki: "Opętanie ? stan umysłu, w którym poszczególny człowiek (indywiduum) odczuwa, że znajduje się pod wpływem zewnętrznej, niefizycznej, najczęściej osobowej siły, lub zachowuje się w sposób, który sugeruje taki stan osobom trzecim. Według wielu religii oraz wierzeń ludowych, opętanie może być formą zawładnięcia ciałem przez duchy lub demony." Jezeli przyjmiemy powyzsza, sama negacja Boga opetaniem byc nie moze nazwana.

64

Odp: W szponach diabla
adlernewman napisał/a:

Wg Wiki: "Opętanie ? stan umysłu, w którym poszczególny człowiek (indywiduum) odczuwa, że znajduje się pod wpływem zewnętrznej, niefizycznej, najczęściej osobowej siły,

Dosc płytka definicja, do tego obarczona błedem. Nie sądzisz, że samo odczuwanie działania siły związane jest ze świadomością jej istnienia? Jeżeli nie mamy świadomości istnienia czegoś, to tego nie ma? smile

65

Odp: W szponach diabla

Stary, ciezko byc opetanym a do tego miec absolutnie wolna wole. Ty tu mylisz kompletnie pojecia.

Ateizm, to postawa w pelni swiadomego negowania istnienia Boga. Jako wolny czlowiek decydujesz, ze Go nie ma. W opetaniu natomiast mamy do czynienia z zawladnieciem duszy/ osobowosci/ woli przez obcy byt- wiec wolnej woli to tam w ogole nie ma. Do opetania dochodzi wg kk albo poprzez otworzenie sie na rzeczywistosc okultystyczna, poprzez klatwe, albo, najrzadziej, poprzez swiadome zaproszenie (zeby bylo jasne, ja w opetanie duchowe nie wierze, ale przedstawiam tu stosunek kk do tych spraw).

Takze nie, ateizm nie = opetaniu.

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » W szponach diabla

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024