Wątek dla kobiet po rozstaniu. Grupa wsparcia.
Witajcie ![]()
Cześć ![]()
w końcu
witajcie kochane, zbolałe kobietki
![]()
witaj sterniczko
fajnie ze jestes
nie ma zmiłuj. Sterujemy się nawzajem...ABY przeżyć.
Adelko witaj:) w tym smutku naszym:(
Musimy sobie pomagać, to damy radę
Cieszę się, że udało się nam tu spotkać
9 2013-02-08 00:33:27 Ostatnio edytowany przez sterniczka (2013-02-08 00:34:54)
też się cieszę...
Choć nikt nie może zawrócić i zacząć wszystko od początku, każdy może zacząć na nowo i znaleźć zupełnie nowe zakończenie.
Carl Bard
11 2013-02-08 00:34:10 Ostatnio edytowany przez Kazarka (2013-02-08 00:37:25)
Piękny cytat, bardzo prawdziwy
Kazarka...brawo ![]()
Adelko mądre i oby dla nas prorocze i prawdziwe...od początku.
I żeby zakończenie było dobre...
nowego...początku z nowym zakończeniem. ktoś mnie prosi o spacer...muszę iść...bo to to też ma chaos i nic nie rozumie. Do jutra dziewczyny..:)
Pa kochana
Trzymaj się
Pa dziewczyny...i oby dzisiaj chociaż bez koszmarów. Całuski..wiecie dla kogo ![]()
Witajcie dziewczyny...sprawdzam czy działa ![]()
Życzę WAm spokojnego dnia.
Witajcie. Ja także życzę wszystkim spokojnego dnia, bez łez...
Cześć, jak miło wiedzieć, że witam tylko przyjazne dusze ![]()
O tak dziewczyny...spokój bezcenny. Może wieczorem będziemy miały gościa ![]()
Cieszę się, że udało się zrealizować pomysł i, że nas przybywa. Na razie kilka osób, ale może grono się powiększy?
Witajcie Dziewczyny
Czy mogę do Was dołączyć?
Zapraszamy przyjazne, życzliwe, otwarte osoby ![]()
Dziewczyny fajny wiersz znalazłam...pozwoliłam sobie zacytować.
?Nie ma Ciebie? To dobrze!
Widać tak musiało być,
Teraz będę bez Ciebie,
Marzyć, kochać i śnić.
?Nie zawracaj mi głowy,
Nie ja jedna byłam,
Czekałam aż się zmienisz,
Tą nadzieją żyłam.
?Lecz teraz koniec między nami,
Już tego nie odmienisz,
Może kiedy odejdę
Miłość mą docenisz!
?Już nie chodzi o tamtą sprawę,
To nie był Twój pierwszy błąd,
Traktowałeś mnie jak dobrą zabawę,
A teraz Ci powiem: precz stąd!
?Chcesz mnie porzucić?
Proszę bardzo, kochanie,
Chętnie Ci napiszę
List na pożegnanie!
to i ja bym chętnie dołączyła. Może dziewczyny kilka słów o sobie i na jakim etapie jesteście.
Ja jestem w trakcie uwalniania się z obrzydliwego małżeństwa, staram sie trzymać i nie zmienić zdania...
Oczywiście zapraszamy nowe osoby, które chcą wraz z nami stawać na nogi...
Przesyłam Wam wiersz, który dziś wyszperałam.
Nad taflą wody pochylona
Usiadła miłość niespełniona
Spogląda smętnie w swe odbicie
Wspomina smutne swoje życie.
W serduszku pełnym złej goryczy
Ukryła blask i czar słodyczy
Już nie potrafi iść swą drogą
Będzie siedziała nad tą wodą.
W swym wielkim smutku i rozpaczy
Pragnie spełnienia, czy je zobaczy?
Nad lustrem wody się pochyla
Odbiciem pragnień jest ta chwila.
Podczas zadumy nad swym losem
Płacze łez deszczem, pociąga nosem
Jak kwiat spragniony wody życia
Miłość chce znowu wyjść z ukrycia.
W źródełku wody znaleźć wiarę
Wraz ze spełnieniem stworzyć parę
I iść we dwoje w ten świat rozkoszy,
Czy myśl przecudna ten żal rozproszy?
Niech jej nadzieja towarzyszy,
Może serduszka głos usłyszy
Nie będzie w wodzie się przeglądać
Z tęsknotą, żalem w dal spoglądać.
I tak to miłość niespełniona
Siedziała sama, rozmarzona
Nad swym spełnieniem zadumana,
Może nie będzie kiedyś sama,
Może znów kochać będzie mogła,
Może nadzieja by radość wzmogła
Nie traćmy nigdy wiary w uczucia
Wiara dodaje sił i poczucia,
Że jeszcze wszystko w życiu przed nami
Choć czasem znika grunt pod stopami,
Lecz warto w sobie miłość rozgrzewać
Wtedy spełnienie znów będzie śpiewać.
Jeśli chodzi o kilka słów o mnie... Zbieram się po związku, który nie doczekał ślubu. Od rozstania minął ponad rok, ale nadal jest ciężko...
Rozczarowana78
Przeczytałam Twój watek i jak bym czytała swoją historię. To jest przerażające jak długo potrafimy żyć na huśtawce nastrojów, którą same sobie fundujemy. Codziennie sobie powtarzam, że zmiany są dobre tylko trzeba zrobić pierwszy krok.
Witam dzisiaj, wiecie, ze mialam calkiem sympatyczny dzien? Prawie zero myslenia o wiecie kim ![]()
Hej...
Kazarka, wiersz oddający to co czujemy, co nas boli. Najbardziej podoba mnie się zakończenie. Może podobne będzie u nas? Witam kolejne dziewczyny. Historie nasze bardzo podobne. Emocje które nam towarzyszą równiez.
Adelka no to super. Gratuluję, tak trzymaj. U mnie niestety zupełnie odwrotnie ![]()
Sterniczko, powoluśku dojdziesz do dnia, kiedy zaznasz spokoju. Jakbyś chciała pogadać, to wiesz...
mam nadzieję, że wszystkie dojdziemy dziewczyny. Los nie może być bardziej okrutny.
Sterniczko, trzymaj się. Co z naszym gościem?
właśnie czekam...coś tam kombinuje. Czy może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tymi wpisami pod nickiem. Na czarno? ja mam"zaglądam tutaj coraz częściej" No fakt, ale skąd to się wzięło?
Witam Baby
Sterniczko, to coś jakby... "etap bycia na forum". Wydaje mi się, że to się zmienia co 10 postów (co do częstotliwości to moja teoria). To nic złego
ok:) Witamy czaplę 123. same ptaszyska się zlatują hahaha ![]()
Cześć, Czapla ![]()
Mam nadzieje ze zarażę Was tym chwilowym (choc mam nadzieje, ze dluzszym) optymizmem
Adelka zarażaj. Oby więcej takich "wirusów":):D
Kazarka, Ty już z niewinnych początków przeszłaś do"zaglądam tutaj coraz częściej". Zobaczymy co będzie później. Ja chyba najszybciej się o tym przekonam
;D
W końcu jesteś sterniczką, musisz być z przodu nas ![]()
hahaha..ja jestem sterniczką, żaglem, okrętem, sterem, kapitanem, bosmanem i MAJTKIEM
Tak sądzę, że co 10 postów się zmienia ![]()
Przed chwilą w radiu leciała piosenka Kozidrak: "jesteś sterem, białym żołnierzem, nosisz spodnie, więc walcz". Walczmy
walczmy o siebie dziewczyny... czapla przyleciała i padła. Miała ciężki dzień. Ale dobrze, że się pojawiła
może znów przyleci? ![]()
Najważniejsze, że do nas dołączyła ![]()
Bądźmy tak silne...jak Kaśka w tej piosence..i
http://www.youtube.com/watch?v=y3bmeafP778
O, Sterniczko, znowu zmiana ![]()
właśnie zauważyłam
Mówiłam, że będę pierwsza
ale nie mam takich ambicji...chciałabym by ktoś mną posterował, bo momentami nie ogarniam tego nurtu i tego co z sobą przynosi...
Jeszcze wszystko ułożysz. Adelko, masz optymistyczny nastrój, może napisz coś... pozytywnego?
dziewczyny znalazłam fajną stronkę z radami w sam raz dla nas ![]()
http://kobieta.wp.pl/gid,12119771,img,12119959,kat,79596,title,Rozstanie-to-nie-koniec-swiata-Jak-skleic-zlamane-serce,galeriazdjecie.html
![]()
o czapla już zażyła wodnych kąpieli ![]()
Moge tylko banaly ktore dobrze znacie, ale ostatnio przeczytalam ze jedyną drogą do szczescia jest pogodzenie sie z rzeczami na ktore nie mamy wplywu, cos w tym jest nie uwazacie? jedyny wplyw na jaki mamy to my same, od siebie trzeba zaczac zmieniac swiat, oczywiscie nie same, ale od czego tu jestesmy? od czego terapeuci, leki antydepresyjne? no i dobry staruszek czas, on caly czas dziala na nasza korzysc
Adelka masz rację. Pogodzić się, zaakceptować co nam los przyniósł. Jak będzie źle to pisać tutaj. Nauczyć się wybaczania, ale to jeszcze za wcześnie. Przynajmniej dla mnie
Płynąć z nurtem, do przodu, chłonąć to co wokół.
Na pogode tez nie mamy wplywu, czekamy na tą wiosnę z utęsknieniem, a ona nie chce przyjsc, ale kiedys przeciez przyjdzie. Tak jak dobry czas dla nas. Dziś jestem tego pewna ![]()
Adela dobrze, że Cię widzę dzisiaj w takim nastroju
a co do tego co pisałaś....to ma pewną myśl
Całe życie jest niewolą. Należy więc pogodzić się z losem, jak najmniej ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie nie jest aż tak straszne, by człowiek obdarzony równowagą ducha nie znalazł w nim jakiejś pociechy.
Seneka Młodszy (właśc. Lucius Annaeus Seneca, zw. Filozof, 4 p.n.e. ? - 65 n.e)
Mądre to, ale jest warunek, czlowiek musi byc obdarzony rownowaga ducha.......... a na to potrzeba calej tej reszty o ktorej pisalam wyzej
59 2013-02-09 00:20:39 Ostatnio edytowany przez sterniczka (2013-02-09 00:21:34)
Adelko jak widać Seneka Młodszy też nie miał lekko
i myślał, kombinował..żeby wymyśleć jakąś mądrość dla NAS
co do równowagi, to proces długi, zwłaszcza jak się wali wszystko wokół. Jeszcze niedawno byłaś w równowadze i nie przypuszczałaś, że może być inaczej.
Ciekawe co będzie..dalej? Czysta sympatia, potem...brudna i na konieC uzależnienie? hahaha
Witajcie, czy to tutaj można zapytać o sprawę dotyczącą apelacji od wyroku rozwodowego?
Nie bedzie tak zle, byla rownowaga, teraz jej nie ma, ale stworzysz sobie nowa, moze lepsza?
Pytaj..ale czy ktoś będzie umiał udzielić odpowiedzi, to się okaże.. ![]()
Na szybko mogę podesłać link co do tej apelacji...
http://rozwody.wieszjak.pl/po-rozwodzie/253208,Apelacja-od-wyroku-rozwodowego.html
Ja chyba juz jestem uzalezniona ![]()
Bardzo dziękuję za odpowiedź:) pierwszy raz jestem na forum internetowym...
Już piszę o co chodzi.
Od ponad dwóch lat się rozwodzę. Teraz jest etap apelacji. W momencie pisania wniosku apelacyjnego pojawił się nowy dowód w sprawie. Chciałabym wezwać na świadka kochankę jeszcze- mojego męża. Konsultowałam to z dwoma prawnikami- jeden mówi, żeby nie wzywać jej na świadka drugi przeciwnie. Co zrobić?
Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź